Białe kości (ebook) –	Graham Masterton

Białe kości

Ocena czytelników:

7,2 (367 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Pierwszy tom przygód ambitnej irlandzkiej policjantki, Katie Maguire. Akcja powieści toczy się w hrabstwie Cork na malowniczej, wiecznie zielonej wyspie. Bohaterka cały czas przeżywa echa prywatnej tragedii z przeszłości – straciła nowonarodzone dziecko. Jej małżeństwo sypie się w gruzy – mąż nie może się odnaleźć i raz za razem wchodzi w konflikty z prawem – być może wmieszany jest w sprawę zaginięcia pewnego biznesmena, którą prowadzi Katie. W tym samym czasie na jednej z farm zostaje odnaleziony zbiorowy grób, a w nim kilkanaście szkieletów. Kości są dokładnie obrane z mięsa, a przy każdej zawieszona jest maleńka laleczka, przypominająca rytuały Voo-Doo. Szkielety są bardzo stare, dlatego też policja próbuje przeforsować zamknięcie śledztwa. Szybko okazuje się jednak, że tajemniczy oprawca postanawia kontynuować swoje dzieło, co prowadzi do zniknięcia kolejnych ofiar. Maguire musi powstrzymać mordercę, zanim dokończy on starożytny rytuał, mający sprowadzić na ziemię potężną celtycką wiedźmę – Morrigain. Katie weźmie udział w prawdziwym wyścigu z czasem, próbując wytropić mordercę, zanim on wytropi ją. A jest już bardzo blisko…

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Liczba stron wydania papierowego

384

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.89 MB (MOBI), 0.84 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Katarzyna Chojecka

Katarzyna Abramova

21.12.2016, 12:29

„Świetne kryminalne oblicze Mastertona”

Niespełna dwa miesiące temu miałam przyjemność poznać twórczość Grahama Mastertona z nieco nowej perspektywy. Dotąd kojarzył mi się przede wszystkim z powieściami grozy, czasem przyprawiającymi o prawdziwe ciary, czasem balansujące na granicy kiczu. Siostry krwi przekonały mnie jednak, że Brytyjczyk doskonale spełnia się jako autor thrillerów i zmobilizowały mnie do poznania całego cyklu o inspektor Katie Maquire.

Serię otwiera powieść Białe kości, wprowadzająca czytelnika nie tylko w prywatny i zawodowy świat pierwszej w historii irlandzkiej policji kobiety na tak wysokim stanowisku, ale również w realia pewnej makabrycznej zbrodni i mocno zwichrowanej psychiki mordercy.

Hrabstwem Cork wstrząsa odkrycie jedenastu szkieletów odnalezionych na ternie jednego z okolicznych gospodarstw. Dość szybko okazuje się, że ofiary zostały pochowane przed osiemdziesięciu laty, dlatego – mimo sprzeciwu Maquire – jej przełożeni decydują o zamknięciu dochodzenia. W końcu mordercy z pewnością nie ma już wśród żywych, a na rozwiązanie czeka wiele innych spraw. Śledczym nie jest jednak dane odłożenie tajemnicy sprzed lat na półkę archiwum, dochodzi bowiem do porwań dwóch młodych kobiet, a okoliczności wskazują, że wiążą się one w pewien sposób z wykopanym znaleziskiem.

Mimo że wydaje się to irracjonalne, trop prowadzi Katie do starego, zapomnianego już celtyckiego obrzędu mającego przywołać wiedźmę Morrigain. O ile na początku XX wieku pozostałości dawnych wierzeń nadal były obecne na irlandzkiej prowincji, o tyle na przełomie XX i XXI wieku wiara w powodzenie pogańskich rytuałów raczej nie powinna być traktowana poważnie. Czy porywacz planuje kontynuować przerwany przed laty obrzęd, czy też wykorzystuje go do stworzenia pozorów w sobie tylko znanym celu?

Masterton stworzył fascynującą intrygę, w której to co racjonalne przeplata się z danymi wierzeniami i legendami, co zaowocowało bardzo dobrym thrillerem zabarwioną delikatnie atmosferą grozy oraz okraszonym dość mocno brutalnymi, wręcz makabrycznymi okolicznościami morderstw. Te ostatnie są charakterystyczne dla twórczości autora i uwierzcie mi, osoby o delikatnych żołądkach mogą się poczuć co najmniej nieswojo. Szczegółów jednak zdradzać nie będę, by nie psuć elementu zaskoczenia.

Główna bohaterka również zasługuje na chwilę uwagi. Katie Maquire jest świetna w tym co robi, niczym pies gończy trzyma się tropu i nie popuszcza, niezależnie od tego, do kogo lub do czego on prowadzi. Jednocześnie musi mierzyć się z niechęcią ze strony wielu współpracowników i podwładnych, niezadowolonych z faktu, że kobieta obejmuje stanowisko dotąd zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Autor wplótł w fabułę również wątki z jej życia prywatnego, stanowią one jednak tylko dodatek do głównych wydarzeń i na szczęście nie odwracają od nich uwagi, pozwalają przy tym poznać panią inspektor nieco lepiej, zwłaszcza w chwilach, gdy wkracza na grząski grunt prywatnych porachunków i przekrętów.

Podsumowując, miłośnicy trzymających w napięciu thrillerów z pewnością nie będą Białymi kośćmi rozczarowani, a wręcz przeciwnie. Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę serię i już wiem, że moja przygodą z nią będzie bardzo owocna. Polecam!

Recenzja ukazała się również na stronie www.kacikzksiazka.pl

Katarzyna Chojecka

Katarzyna Abramova

21.12.2016, 12:28

„Świetne kryminalne oblicze Mastertona”

Niespełna dwa miesiące temu miałam przyjemność poznać twórczość Grahama Mastertona z nieco nowej perspektywy. Dotąd kojarzył mi się przede wszystkim z powieściami grozy, czasem przyprawiającymi o prawdziwe ciary, czasem balansujące na granicy kiczu. Siostry krwi przekonały mnie jednak, że Brytyjczyk doskonale spełnia się jako autor thrillerów i zmobilizowały mnie do poznania całego cyklu o inspektor Katie Maquire.

Serię otwiera powieść Białe kości, wprowadzająca czytelnika nie tylko w prywatny i zawodowy świat pierwszej w historii irlandzkiej policji kobiety na tak wysokim stanowisku, ale również w realia pewnej makabrycznej zbrodni i mocno zwichrowanej psychiki mordercy.

Hrabstwem Cork wstrząsa odkrycie jedenastu szkieletów odnalezionych na ternie jednego z okolicznych gospodarstw. Dość szybko okazuje się, że ofiary zostały pochowane przed osiemdziesięciu laty, dlatego – mimo sprzeciwu Maquire – jej przełożeni decydują o zamknięciu dochodzenia. W końcu mordercy z pewnością nie ma już wśród żywych, a na rozwiązanie czeka wiele innych spraw. Śledczym nie jest jednak dane odłożenie tajemnicy sprzed lat na półkę archiwum, dochodzi bowiem do porwań dwóch młodych kobiet, a okoliczności wskazują, że wiążą się one w pewien sposób z wykopanym znaleziskiem.

Mimo że wydaje się to irracjonalne, trop prowadzi Katie do starego, zapomnianego już celtyckiego obrzędu mającego przywołać wiedźmę Morrigain. O ile na początku XX wieku pozostałości dawnych wierzeń nadal były obecne na irlandzkiej prowincji, o tyle na przełomie XX i XXI wieku wiara w powodzenie pogańskich rytuałów raczej nie powinna być traktowana poważnie. Czy porywacz planuje kontynuować przerwany przed laty obrzęd, czy też wykorzystuje go do stworzenia pozorów w sobie tylko znanym celu?

Masterton stworzył fascynującą intrygę, w której to co racjonalne przeplata się z danymi wierzeniami i legendami, co zaowocowało bardzo dobrym thrillerem zabarwioną delikatnie atmosferą grozy oraz okraszonym dość mocno brutalnymi, wręcz makabrycznymi okolicznościami morderstw. Te ostatnie są charakterystyczne dla twórczości autora i uwierzcie mi, osoby o delikatnych żołądkach mogą się poczuć co najmniej nieswojo. Szczegółów jednak zdradzać nie będę, by nie psuć elementu zaskoczenia.

Główna bohaterka również zasługuje na chwilę uwagi. Katie Maquire jest świetna w tym co robi, niczym pies gończy trzyma się tropu i nie popuszcza, niezależnie od tego, do kogo lub do czego on prowadzi. Jednocześnie musi mierzyć się z niechęcią ze strony wielu współpracowników i podwładnych, niezadowolonych z faktu, że kobieta obejmuje stanowisko dotąd zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Autor wplótł w fabułę również wątki z jej życia prywatnego, stanowią one jednak tylko dodatek do głównych wydarzeń i na szczęście nie odwracają od nich uwagi, pozwalają przy tym poznać panią inspektor nieco lepiej, zwłaszcza w chwilach, gdy wkracza na grząski grunt prywatnych porachunków i przekrętów.

Podsumowując, miłośnicy trzymających w napięciu thrillerów z pewnością nie będą Białymi kośćmi rozczarowani, a wręcz przeciwnie. Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę serię i już wiem, że moja przygodą z nią będzie bardzo owocna. Polecam!

Recenzja ukazała się również na stronie www.kacikzksiazka.pl

Dodaj recenzję