Coś niebieskiego (ebook) –	Emily GiffinPromocja

E-book

Coś niebieskiego

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Tydzień przed ślubem narzeczony rzuca Darcy, bo… zakochał się w jej najlepszej przyjaciółce. Dziewczyna wpada we wściekłość, choć sama spodziewa się dziecka z innym. Postanawia wyjechać za granicę i zacząć wszystko od nowa. Opowieść o wewnętrznej przemianie, dojrzewaniu do macierzyństwa i miłości.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.36 MB (MOBI), 0.83 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Monika Walas

Monika Walas

29.02.2012, 23:51

"Coś niebieskiego" to poruszająca opowieść o zdradzie i miłości. To historia o tym, że nie zawsze dokonujemy tych właściwych wyborów. Idealna pozycja na długi wieczór, która pomoże nam wiele zrozumieć o związku.

Dodaj komentarz

Bookendorfina Izabela Pycio

Bookendorfina Izabela Pycio

08.07.2016, 08:20

„Bardzo przyjemne zaczytanie”

"Miłość i przyjaźń. To one czynią z nas ludzi, którymi jesteśmy. A jeśli pozwolimy, potrafią nas również zmienić."

Bardzo przyjemne i odprężające zaczytanie, wypełnione emocjami, wzruszeniami, mocno nostalgiczne. Trudno oderwać się od stron książki, przedstawiana historia wciąga nas z wielką intensywnością. Autorka doskonale potrafi przykuć uwagę czytelnika, zbudować ciepły nastrój powieści, fantastycznie snuć narrację, umiejętnie dozować napięcie i wywoływać silne uczucia. Świetna znajomość psychologii kobiecej, jej wachlarza barw i odcieni, zrozumienia ekstremalnych przeżyć, dotarcia do najciemniejszych zakamarków duszy. Mamy wrażenie ogromnego prawdopodobieństwa zdarzeń, jakby wszystko działo się naprawdę, takie właśnie scenariusze życia trafiają się w rzeczywistości. Równie dobrze to, co spotyka główną bohaterkę, w pewnych okolicznościach mogłoby przydarzyć się i nam. Powieści nie brakuje charakterystycznego pazura pisarskiego, naturalnego stylu, świetnie komponującego się z romantycznym klimatem, zawiłą historią miłości i przyjaźni, aspektami trudnych wyborów, a także mnóstwem inspirujących refleksji i życiowych przesłań.

Drugi tom cyklu tworzy uzupełnienie i rozwinięcie poprzedniego, poznajemy przedstawiany świat z innej perspektywy, z przeciwnej strony. Wszystko składa się nam w niezwykle interesującą i intrygującą całość. Co ciekawe, tak jak działa przewrotność losu, pewne zbiegi okoliczności, przypadkowe spotkania, tak postaci jakby wymieniały się przypisanymi im rolami. Te, z którymi sympatyzowaliśmy wcześniej, już nie do końca przedstawiają się w korzystnym świetle, a te, które nas irytowały i denerwowały, zaczynają wzbudzać nasze współczucie, zrozumienie, a może i nawet pewien rodzaj podziwu. Darcy po zerwaniu zaręczyn z Dexem próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Wypełniona żalem, poczuciem krzywdy i bolesnego odrzucenia, koncentruje się na udowodnieniu światu, że jej związek z nowym partnerem ma rację bytu, za wszelką cenę chce podtrzymać tę znajomość. Jednak nie wszystko układa się po jej myśli, wówczas jedynym ratunkiem wydaje się ucieczka, choćby do Londynu. I właśnie tam zmienia się jej postrzeganie świata, bliskich, znajomych, a przede wszystkim samej siebie. Czy miłość potrafi odmienić charakter człowieka, dojrzeć do wyzbycia się egoizmu, dostrzec błędy, zmusić do refleksji i dokonania istotnych zmian? Jak bolesne muszą wydarzyć się sytuacje, aby zrozumieć na czym polega prawdziwa przyjaźń? Dlaczego to, co w przeszłości wydawało się mało ważne i nieistotne, teraz okazuje się największą wartością? Czy uda się Darcy poskładać swój świat, odnaleźć samą siebie, swoje miejsce i cel w życiu?

bookendorfina.blogspot.com

Renata S

Renata S

04.08.2015, 09:31

„Coś o kobiecej przyjaźni”

To moje drugie spotkanie z książkami Emily Giffin. I po raz drugi mogę powiedzieć, że jest to całkiem fajna literatura kobieca. Oczywiście jest wątek relacji damsko-męskich, ale równie ważny jest motyw kobiecej przyjaźni. Za to daję dużego plusa tej, a właściwie tym („Coś pożyczonego” i „Coś niebieskiego” należy czytać w duecie, po kolei, razem tworzą jedną historię) książkom.

O książce „Coś pożyczonego” pisałam tu -> http://reniferczyta.pl/5-dobry-zwyczaj-nie-pozyczaj/ . Tam narratorką była Rachel i to z jej perspektywy widzieliśmy świat. W drugiej części, czyli w „Coś niebieskiego” narratorką jest Darcy. Rachel i Darcy przyjaźnią się od czasów kamienia łupanego, a dość mocno się różnią. Darcy to przebojowa, ładna i pewna siebie mieszkanka Nowego Jorku, która dostaje to, czego chce, a do tego ma sporo szczęścia w życiu. Natomiast Rachel przypadła rola tej mądrej, ale mniej przebojowej, zakompleksionej, odrobinę niepewnej i wycofanej. Łączy je przyjaźń, podzieli… mężczyzna.

Podoba mi się to, że mocny akcent położony jest na temat przyjaźni, głównie tej kobiecej, ale również damsko-męskiej. Dzięki dwóm książkom mamy dwie strony medalu, poznajmy historię z dwóch stron. Warto podkreślić, że bohaterki są wyraziste, każda z nich przechodzi jakąś przemianę. Reszty nie zdradzę, przeczytajcie same :-)



Książkę czyta się szybko i przyjemnie, polecam zarówno pierwszą jaki i drugą. Jak już pisałam, jest to fajna literatura kobieca, dla kobiet i o kobietach, o tematach, które nas zajmują, z którymi same miałyśmy pewnie do czynienia.

Tak sobie myślę, że wiele osób wiesza psy na „babskich książkach”, bo sądzą, że to podrzędne romansidła. Przylgnęła do nich łatka płytkich i zbyt nostlagicznych. Pewnie jakaś cześć książek taka jest, ale uważam, że bez problemu znajdziemy bardzo fajne książki, które faktycznie są dedykowane (ze względu na obyczajową tematykę) kobietom, ale to w żaden sposób nie umniejsza przyjemności z ich czytania.

Jako ciekawostkę dodam, że film „Pożyczony narzeczony” to ekranizacja powieści „Coś pożyczonego”.

Recenzja pochodzi ze strony reniferczyta.pl

Gabriela Flis

Gabriela Flis

08.10.2011, 15:57

„”

„Miłość i przyjaźń. To one czynią z nas ludzi, którymi jesteśmy. A jeśli pozwolimy, potrafią nas również zmienić.”*

Jaka by była twoja reakcja na wieść o zdradzie? Zdradzie, której dopuściła się najważniejsza dla ciebie osoba, po siedmiu latach wspólnego życia? A co jeżeli ty też nie masz czystego sumienia?

Darcy tydzień przed ślubem dowiaduje się, że jej ślub z Dex’em jest odwołany. Mężczyzna tłumaczy się brakiem miłości do dziewczyny, miłości która już się w nim wypaliła. Jednak gdy kobieta jedzie do Rachel, swojej najlepszej przyjaciółki by się wyżalić spotyka ją wielka niespodzianka. A mianowicie Dex (w samych bokserkach) ukryty w szafie dziewczyny! W tym momencie dla Darcy jest wszystko jasne- mieli romans! Chce jak najszybciej zapomnieć o tym wydarzeniu jak i o swoich domniemanych przyjaciołach, jak to sama ujęła „są dla mnie martwi”. Jednak Darcy nie jest bez winy. Sama nie była wierna Dexowi czego efektem jest ciąża, w którą zaszła z Marcusem, przyjacielem Dexa. Czy Darcy ułoży sobie życie u boku Marcusa? A może zostanie samotną matką jakich w dzisiejszych czasach jest sporo? A przede wszystkim czy sobie poradzi w nowej roli? Przekonajcie się sami ;)

„Coś niebieskiego” jest kontynuacją opisywanej przeze mnie ostatnio książki „Coś pożyczonego”. W tym jednak wypadku narracja należy do Darcy. Poznajemy jej punkt widzenia na sprawy, z którymi mamy do czynienia zarówno w pierwszym tomie jak i w tym. Na pierwszy rzut oka widzimy kolejne nie łatwe losy Darcy, Rachel, Dexa, jak i Ethana, którego bardzo polubiłam, a którego w tym tomie jest o wiele wiele więcej. Jednak nie jest tak do końca. Książka przedstawia nam przede wszystkim próbę przystosowania się Darcy do nowej sytuacji, próbę zmienienia siebie, swoich nawyków, światopoglądu i priorytetów. Na naszych oczach z pustej i płytkiej dziewczyny, staje się bardziej rozważną i myślącą o przyszłości kobietą. Jednak czy podoła macierzyństwu?

Często się mówi, że serie książek mają to do siebie, że pierwszy tom zachwyca a kolejne coraz bardziej odstraszają. Z reguły nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, gdyż jest wiele serii, które wraz z kolejnymi tomami podobają mi się jeszcze bardziej. W tym jednak wypadku pierwsza połowa książki mnie strasznie drażniła. Nie mogłam pojąć jak Darcy może być tak pustą, powierzchowną, myślącą tylko o swoich wygodach i szczęściu kobietą. Kolejne jej poczynania, odpowiedzi, i zachowania coraz bardziej mnie denerwowały. Aż do czasu jej przemiany… Następowała ona co prawda stopniowo, jednak wniosła dużo świeżości i nareszcie mogłam z przyjemnością zabrać się za czytanie.

Książka poza swoją niby prostą i miłą dla oka tematyką posiada wiele zabawnych tekstów, odpowiedzi i licznych rozmów przy których nie mogłam opanować się od śmiechu. A ponadto posiada wspaniałe i wzruszające zakończenie. Nie zdradzając o co w nim chodzi powiem tylko, że niezmiernie mi się podobało i uroniłam przy nim nawet kilka łez ;)

Książkę z czystym sercem mogę polecić tym, którym do gustu przypadł pierwszy tom, fanom pani Emily Giffin, jak i wszystkim tym, którzy chcieliby towarzyszyć Darcy w jej przemianie…

Dodaj recenzję