Dom na klifie (ebook) –	Monika Szwaja

E-book

Dom na klifie

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

W typowych romansach zawsze jest tak: Ona spotyka Jego (lub On Ją), potem się zakochują, coś im przeszkadza, ale w końcu odbywa się wesele i „żyją długo i szczęśliwie”. W „Domu na klifie” zawarcie małżeństwa jest potrzebne ze względów praktycznych: młoda kobieta chce założyć rodzinny dom dziecka, a do tego musi mieć męża. Kandydatem staje się sympatyczny prawie czterdziestolatek, z wykształcenia psycholog, który do tej pory nie uprawiał żadnego zawodu dłużej niż trzy lata. Poznajemy go jako dziennikarza szczecińskiej telewizji. Czy jest coś, co może połączyć tych dwoje? Czy małżeństwo zawarte w konkretnym celu, jak spółka handlowa, ma sens? Czy rodzinny dom dziecka Zosi i Adama w ogóle powstanie... i czy zdoła przetrwać? Bohaterowie „Domu na klifie” są fikcyjni, wydarzenia również, jednak powieść jest do pewnego stopnia osadzona w realiach - znane są (niestety) takie państwowe domy dziecka, znane (na szczęście) rodzinne domy założone przez wspaniałych ludzi, istnieje też miejsce, w którym stoi powieściowy dom - na urwistym brzegu Zalewu, na wyspie Wolin.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.74 MB (MOBI), 0.76 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

2X J Jagiełło

06.05.2014, 17:48

„pełen optymizm i wiara w ludzi”

Jak już ma być dom dziecka, to tylko rodzinny, taki jak ten. Miłość jest tu trochę "przy okazji", ale ludzie bardzo prawdziwi, począwszy od dyrektorki domu dziecka i pani starosty (chorzy na władzę), poprzez przedsiębiorczą mamusię i energiczną ciotkę (aczkolwiek wiekową) a na grupie dzieciaków i normalnych dorosłych skończywszy. W książkach tej autorki zawsze jest świetna, bo zaktywizowana grupa przedsiębiorczych emerytów. Oczywiście, jak u pani Szwai jest też poruszony jakiś problem społecznyi: tu są rodzinne domy dziecka, w innych np. psy szkolne w celu pomocy osobom niepełnosprawnym, hospicjum i oddział onkologii dziecięcej, chore szkolnictwo i zarobione dzieci bogatych rodziców itd. Po przeczytaniu takiej książki zawsze mam zamiar założyć rodzinny dom dziecka, pomóc dzieciom albo zarobić kupę kasy i posłać dzieci do szkoły prywatnej ale normalnej. Na razie kończy się jakimś statkiem dla fundacji dla psów lub chorych dzieci ale od czegoś trzeba zacząć. Dla wiecznych optymistów.