Emma i ja (ebook) –	Elizabeth Flock

E-book

Emma i ja

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Ośmioletnia Carrie Parker jest podobna do innych dziewczynek w jej wieku. Chodzi do szkoły, lubi się bawić, lubi też sobie pomarzyć o dalekich podróżach. Jednak nawet bogata wyobraźnia nie pozwala jej uciec od bezwzględnych realiów dnia codziennego. Niegdyś w jej domu panowały miłość, radość i spokój to wszystko się zmieniło po tragicznej śmierci ojca. Rządy objął teraz agresywny ojczym, z lubością pastwiący się nad rodziną. Carrie pragnie uchronić przed atakami Richarda młodszą siostrę, złotowłosą, łagodną Emmę. Wie, że na pomoc matki nie ma co liczyć. Dziewczynki łączy wspólny smutny los i nienawiść do ojczyma. Udręczone do granic wytrzymałości, nieświadomie prowokują serię wydarzeń, które prowadzą do nieuchronnej tragedii... "Emma i ja" to jedna z tych książek, których się nie zapomina. Inna. Wzrusząjąca. Niezwykle przejmująca. I prawdziwa. Nikogo nie pozostawia obojętnym. To pasjonująca powieść obyczajowa dla czytelników, którzy nie boją się trudnych tematów w literaturze oraz cenią książki niebłahe, poruszające sprawy istotne: problem miłości i akceptacji w rodzinie, przyjaźni i samotności, egoizmu i okrucieństwa.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Liczba stron wydania papierowego

386

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

1.67 MB (MOBI), 1.14 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Joanna Cieszyńska

Joanna C

14.08.2014, 13:48

Książka ta jest naprawdę niezapomnianą lekturą i warto ją przeczytać. Jednocześnie podkreślam, iż nie każdemu się spodoba ta wstrząsająca historia poruszająca trudny temat przemocy w rodzinie. Nie jest to z pewnością lektura lekka i przyjemna ale pomimo wszystko warto poświęcić jej chwilę

Dodaj komentarz

Tomalska Katarzyna

Katarzyna Tomalska

02.02.2016, 10:59

„Bolesne dzieciństwo ”

"Emma i ja" nie należy do lekkich i miłych książek, które czyta się po, to by się zrelaksować i zapomnieć o problemach minionego dnia. Jest to powieść poruszająca bolesne tematy, ukazująca krzywdę dziecka i znieczulicę dorosłych, powieść, która chwyta za serce i wywołuje bardzo silne emocje.

Świat ośmioletniej Carrie przewraca się do góry nogami gdy w tragicznych okolicznościach ginie jej ojciec. Matka przechodzi głęboką depresję i zapomina o dziecku, które pozostawione samo sobie wykorzystuje bujną wyobraźnię do tego by przetrwać. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy do domu wprowadza się ojczym nieudacznik uzależniony od alkoholu, psychopata lubiący znęcać się nad słabszymi. Wyobraźnia Carrie pomaga jej odgrodzić się od cierpienia i niekończącej się udręki. Dziewczynka jest zaniedbywana, chodzi brudna i głodna, ale to nic w porównaniu z tym jaki los zgotował jej ojczym. Codziennie doświadcza znęcania się fizycznego i psychicznego, nienawiści i wrogości, upokarzania w najbardziej dotkliwy sposób oraz molestowania. Matka, która powinna być wsparciem i stróżem bezpieczeństwa swoich dzieci, nie jest w stanie pomóc córce, udaje, że nic nie widzi, momentami wręcz oskarża córkę o utrudnianie i tak już skomplikowanego życia, jest głucha na wszystkie problemy i krzywdy, dorzucając dodatkowe obciążenie na barki dziecka. Kobieta wyładowuje na dziecku swoje frustracje i żale, obwinia za całe nieszczęście świata obrażając i traktując jak powietrze. Postawa matki dziewczynki znacznie bardziej przygnębia i przeraża niż działania jej ojczyma. W końcu to rodzona matka, osoba, która powinna dbać o dom, rodzinę i dzieci, czuwać nad ich bezpieczeństwem i prawidłowym rozwojem. Matka Carrie pozwala na to by patologiczna sytuacja trwała w nieskończoność, nie robi nic by poprawić sytuację swojej rodziny. Cała historia zmierza ku jednemu tragicznemu, nieuchronnemu finałowi.

Carrie ma młodszą siostrę, sześcioletnią Emmę. Dziewczynki są jak woda i ogień, różni ich niemalże wszystko od wyglądu zaczynając po cechy charakteru kończąc. Są jednak najlepszymi przyjaciółkami, które nie mają przed sobą żadnych tajemnic i wspólnie, ramię w ramię, przechodzą przez całą gehennę. Wzajemnie troszczą się o siebie, dbają o bezpieczeństwo, pomagają i wspierają w trudnych chwilach. Są dla siebie tym, czym powinni być dorośli, jedna nie potrafiłaby żyć bez drugiej. Są jak papużki nierozłączki, wszędzie i zawsze razem.

Carrie uciekając w świat wyobraźni stara się wyprzeć z pamięci wszystkie negatywne wspomnienia. Często przenosi się do czasów gdy jej biologiczny ojciec jeszcze żył, to były piękne chwile przepełnione miłością i szczęściem, wspomnienia te stanowią odskocznię od obecnego tragicznego położenia i pomagają dziewczynce przetrwać najgorsze momenty. Momentami dziewczynka traci poczucie rzeczywistości, zamyka się w świecie wspomnień i fantazji, nie pamiętając później co się zdarzyło lub wypełniając lukę mniej bolesnymi wydarzeniami.

"Emma i ja" to świetnie opowiedziana historia, która porusza najgłębsze emocje. Ciężko jest czytać o cierpieniach dziecka i znieczulicy ludzi, którzy na to pozwalają. Podczas lektury wielokrotnie zastanawiałam się kogo wypadałoby osądzić ciężej i kto w większym stopniu zasługuje na potępienie - psychopatyczny Richard czy matka Carrie? Dziewczynka kocha swoją matkę, współwinną jej cierpieniom, miłością czystą i bezwarunkową. Troszczy się o nią w sytuacjach wyjątkowo dramatycznych, mimo, że za każdym razem jest brutalnie odpychana i niemalże mieszana z błotem. Nigdy nie zrozumiem tego, jak można tak traktować dziecko, zwłaszcza jak można nie kochać własnego.

Książka poruszyła mnie do głębi. To jedna z tych powieści, która wypompowuje wszystkie emocje i pozostawia czytelnika z książkowym kacem. Takie powieści, mimo ich dramatyzmu i niezbyt miłego tematu, są potrzebne po to by uczulić czytelnika na ewentualny problem, który być może rozgrywa się tuż obok.

Bookendorfina Izabela Pycio

Bookendorfina Izabela Pycio

27.01.2016, 08:08

„Nie tak powinien wyglądać świat dziecka!”

"Nigdy nie poprawisz błędów, jeśli nie spróbujesz pójść dalej."

Z wielkim bólem w sercu czyta się tę powieść, słowa wręcz parzą czytelnika, przepełnione cierpieniem i bezradnością. Nie tak powinien wyglądać świat dziecka! Z całą stanowczością buntujemy się przeciwko temu, co wyczytujemy ze stron książki. Autorka z ogromnym zrozumieniem i empatią opowiada nam o scenariuszu ludzkiego życia, który w mniej lub bardziej zbliżony sposób dotyka wiele dzieci na świecie. To bardzo przenikliwa i przejmująca powieść. Zdarzenia w niej opisane dotkliwie nas ranią, burzą najmocniejszy nawet mur odporności na ludzkie cierpienie i niedolę. Nie sposób obronić się przed tak sugestywnie przedstawioną fabułą, która głęboko wnika w nasze zmysły i pozostaje w nich na bardzo długi czas. Powieść przeczytałam dwa razy, tylko w ten sposób mogłam poradzić sobie z bolesnym jej przekazem i wewnętrzną interpretacją.

Ośmioletnia Carrie wykorzystując bogatą wyobraźnię stara się odgrodzić od ogromnego cierpienia i niekończącej się udręki. Codzienne znęcanie się psychiczne i fizyczne przez ojczyma, nękanie, gnębienie, jawna wrogość i nienawiść, wytykanie braku biologicznych powiązań, upokarzanie i upadlanie w najbardziej dotkliwy sposób, zabieranie poczucia własnej wartości i godności, to tylko nagłówki wielkiej gehenny przez jakie przechodzi dziewczynka. Carrie nie może liczyć na pomoc matki, która nie staje w obronie córki, a wręcz odwrotnie, oskarża ją za utrudnianie już i tak skomplikowanego życia, celowe prowokowanie ojczyma, stawianie się mu i krytykowanie go. Z ust matki padają wyrzuty i pretensje, negatywne etykiety, bardzo bolesne i krytyczne słowa, które nigdy nie powinny zabrzmieć. Kobieta wyładowuje na dziecku swoją frustrację, obwinia za własne niepowodzenia, niespełnione ambicje, zawiedzione nadzieje i poczucie porażki. Przerażające, że nie podejmuje ona żadnych działań zmierzających do uzdrowienia patologicznej sytuacji rodziny. Przyzwala, aby dziewczynka przepraszała za coś, co absolutnie nie jest jej winą, była karana za wyimaginowane przewinienia, brała na siebie odpowiedzialność za błędy i karygodne zachowanie dorosłych.

Carrie i jej młodsza siostra Emma wspierają się wzajemnie, łączy je przyjaźń i powiernictwo najboleśniejszych tajemnic. Dziewczynka z wielką miłością opiekuje się siostrą, troszczy się i martwi o nią, swoje decyzje uzależnia od jej potrzeb i pragnień, na miarę własnych sił i możliwości stara się obronić ją przed złem. Zabiera ją wszędzie ze sobą tak, aby w każdej chwili móc ją chronić, a jednocześnie dać chwilę wytchnienia od rodzinnego koszmaru. Odwiedzają dom koleżanki, gdzie znajdują chwilowe ukojenie od bólu, głodu i brudu. Patrzą na szczęście innej rodziny, której członkowie rozmawiają ze sobą i troszczą się o siebie nawzajem. Od obcych ludzi dostają namiastkę normalności, współczucia, zrozumienia i pomocy. Aby poradzić sobie z przerażającą rzeczywistością Carrie ucieka w marzenia, jak najdalej od miejsc i osób będących źródłem cierpienia. Bardzo często traci poczucie rzeczywistości, stara się wyrzucić z pamięci bolesne przeżycia, oddalić je od siebie. Jednocześnie przywołuje miłe wspomnienia związane z biologicznym ojcem. Czuła się wtedy bardzo potrzebna i kochana. Tata dostrzegał ją i jej pragnienia, był dla niej dobry i wyrozumiały, łączyła ich prawdziwa więź. Niestety, wszystko to skończyło się z jego śmiercią. Jakże mocny jest ten kontrast wspomnień pierwszych lat życia u boku oddanego ojca a obecną sytuacją dziewczynki.

Powieść prowokuje do głębszych przemyśleń, nakłania do poszukiwania odpowiedzi na wiele pytań pojawiających się w trakcie jej czytania. Zastanawiamy się nad przyczynami okrucieństwa dorosłych, dysfunkcją rodziny, dramatycznej sytuacji maltretowanych dzieci, obojętnością i małą nieskutecznością pomocy środowiska społecznego, przejmowaniem przez małolatów wzorców złych zachowań. Nie ma możliwości, aby przejść obojętnie wobec tej lektury, silnie integruje w wyobrażenie czytelnika o świecie. Niezwykle przejmująco napisana powieść psychologiczna, a jej zakończenie mocno i dosadnie wszystko podsumowuje, składając się na apel o zaprzestanie takich okrutnych praktyk wobec dzieci, wobec kogokolwiek.

bookendorfina.blogspot.com

Joanna Cieszyńska

Joanna C

14.08.2014, 13:48

„Wstrząsająca historia - Polecam”

Kolejna książka, która zbyt długo już leży na moim regale - zdobycz z zeszłorocznej wyprzedaży i kosztowała mnie zaledwie 4 pln. Zatem nadszedł jej czas oraz idealnie pasuje do wyzwań czytelniczych, w których biorę udział: "Z półki" i "Pod hasłem". Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów zastanawiałam się, co mogłabym napisać o tej książce po za jednym słowem: SMUTNA. Momentami wręcz rozdzierała moje serce na milion kawałków i byłam pewna, że nikomu jej nie polecę.

„Emma i ja” autorstwa Elizabeth Lock, to gorzka i bardzo realistyczna opowieść o ciężkim życiu zaledwie ośmioletniej Carrie Parker i jej młodszej siostry Emmy. Po tragicznej śmierci ojca, mama wychodzi drugi raz za mą za Richarda, który niestety zmienia ich życie w prawdziwe piekło. Od pierwszych słów tej książki, świat dziewczynek przepełniony jest cierpieniem, przemocą i agresją a otaczające je zło jest wręcz namacalne. Przerażający jest również brak jakiejkolwiek reakcji ze strony matki i najzwyczajniej wściekłam się na tę kobietę, która nie zasługuje na to by ktokolwiek nazywał ją tym magicznym słowem „mama”. Teraz pisząc te słowa wiem, że nie zdenerwowała mnie ta fikcyjna postać wymyślona przez Elizabeth Lock ale przeraził mnie fakt, że niestety takie rzeczy naprawdę się zdarzają. Ja też mam córeczkę i sparaliżowała mnie myśl, że są na tym świecie dziewczynki, które niestety mają „takie” matki i „takich” ojczymów. Ponad to tragizm tych sytuacji potęguje obraz utraconego szczęścia, bowiem opowieść tą przeplatają wspomnienia życia z kochającym ojcem. W tych rozdziałach Capri nagle zmienia się w szczęśliwą i kochaną dziewczynkę, która wie, że zawsze znajdzie oparcie w rodzicach.
Natomiast zakończenie, to właściwie esencja tej książki, która sprawia, że momentalnie wszystkie elementy trafiają na swoje miejsce i powstaje niby ten sam obraz, ale jednak widziany z zupełnie innej perspektywy. Ciężko jest to wyjaśnić nie zdradzając charakterystycznych szczegółów, dodam tylko, że jednej części zakończenia się spodziewała, bo stanowiła naturalną konsekwencję pewnych wydarzeń. Natomiast druga część całkowicie mnie zaskoczyła i przez chwilę siedziałam z otwartą buzią bo nagle wszystko co wydawało się jasne, stało się jeszcze bardziej namacalne i boleśnie oczywiste.

Książka ta jest naprawdę niezapomnianą lekturą i warto ją przeczytać. Jednocześnie podkreślam, iż nie każdemu się spodoba ta wstrząsająca historia poruszająca trudny temat przemocy w rodzinie. Nie jest to z pewnością lektura lekka i przyjemna ale pomimo wszystko warto poświęcić jej chwilę

Dodaj recenzję