Marsjanin (ebook) –	Andy  Weir

E-book

Marsjanin

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Mark Watney kilka dni temu był jednym z pierwszych ludzi, którzy stanęli na Marsie. Teraz jest pewien, że będzie pierwszym, który tam umrze! Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez wichurę obozie, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności, a na dodatek bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej; zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności. Czyżby to był koniec? Nic z tego. Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair… Realizowany na podstawie tej książki film reżyseruje Ridley Scott a główną rolę gra Matt Damon.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

369

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

5.47 MB (MOBI), 2.35 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Wiesław Andrzej Janik

Wiesław Andrzej Janik

02.08.2017, 19:56

„Przekonująca książka”

Nie jestem fizykiem, astronomem ani specjalistą od przeżycia na obcych planetach. Może dlatego książka wydała mi się przekonująca. Nie ocenię jakości tłumaczenia, bo nie czytałem w oryginale. W książkach ważne jest, czy możemy się identyfikować z bohaterem, cieszyć się, gdy mu się coś udaje, i martwić, kiedy wpada w kłopoty. Główny bohater książki zdobywa naszą sympatię, podobnie jak jego odlegli towarzysze niedoli (więcej nie napiszę, bo byłby spoiler). Owszem, może są to postaci zbyt cukierkowe, ale czytamy książkę do ostatniej strony, trzymając kciuki "żeby się udało". I tak powinno być. Więc 10/10.

Mateusz Pyda

23.11.2016, 10:54

„Nieprawdopodobna historia, niecodzienne okoliczności, niezwykły bohater...”

Nieprawdopodobna historia, niecodzienne okoliczności, niezwykły bohater…ta książka serwuje nam niecodzienną walkę o przetrwanie i życie na czerwonej planecie, gdy wszyscy myślą ze zginąłeś. Fanom Stanisława Lema na pewno przypadnie do gustu… mnogość techniki, fizyka i astronomia to godna polecenia pozycja Science Fiction, do której pewnie jeszcze nie raz zajrzę.

Mateusz Pyda

23.11.2016, 10:54

„Nieprawdopodobna historia, niecodzienne okoliczności, niezwykły bohater...”

Nieprawdopodobna historia, niecodzienne okoliczności, niezwykły bohater…ta książka serwuje nam niecodzienną walkę o przetrwanie i życie na czerwonej planecie, gdy wszyscy myślą ze zginąłeś. Fanom Stanisława Lema na pewno przypadnie do gustu… mnogość techniki, fizyka i astronomia to godna polecenia pozycja Science Fiction, do której pewnie jeszcze nie raz zajrzę.

Anna Kreft

30.12.2015, 14:55

„Sredniak.”

Ksiazke czyta sie momentami dosyc ciezko bo jest wiele szczegolow technicznych z ktorych akurat ja jestem kompletnie NOGA! Generalnie jest to szeroko zakrojone sci-fi i jesli chodzi o ekranizacje to jest to cos dla Amerykanow. Jak dla mnie dosc nudnawa i czekalam kiedy w koncu umrze :D :D

Patrycja Polczyk

Patrycja Polczyk

05.10.2015, 11:23

„To nie było to… ”

Przeczytanie tej książki zajęło mi ponad 6 miesięcy. Nie dlatego, że nie miałam czasu, bo w międzyczasie przeczytałam kilka innych książek. Marsjanin zwyczajnie jest nudny. Forma dziennika pisanego przez jedną osobę mogłaby być ciekawa, gdyby ta osoba miała coś fajnego do powiedzenia. Niestety, większość wywodów Marka Watneya jest banalna, a często odrobinę żenująca. Jedyne ciekawe wstawki, to scenki z Ziemi i ostatnie 20 stron, kiedy faktycznie coś się dzieje. Dodatkowo polskie tłumaczenie nie powala, a wręcz sprawia wrażenie wykonanego na szybko i nie profesjonalnie. Za dużo oczekiwań, za mało efektów.

Marek Moskal

07.09.2015, 17:43

„Książka dobra (5/5), tłumaczenie słabe (2/5).”

Wbrew początkowym obawom ta książka to coś więcej niż jeszcze jedna wariacja na stary i wyeksplorowany w SF temat. Jest wciągająca dzięki pomysłowości autora na połączenie ducha człowieka z wykorzystaniem chemii, biologii, fizyki i rozmaitych technologii jako prawdziwie naukowych gadżetów. Nareszcie dzieło pokazujące (stosunkowo realistycznie) jak coś zostało osiągnięte. Jeśli irytują was opisy w stylu "John nadludzkim wysiłkiem załatał dziurę w skafandrze" to ta lektura was ucieszy, bo opisze to ze szczegółami.

Niestety, polską wersję e-booka kładzie tłumoczenie. Nie wiem czy jest to wynik genialnych umiejętności tłumacza, ograniczenia mu czasu do dwóch dni na przetłumaczenie całości, czy czegoś innego, ale przykro mi było czytać tę książkę po "polskawemu". Idiomy tłumaczone dosłownie słowo w słowo, kulawe konstrukcje zdań o składni angielskiego oryginału, koszmarki w stylu "Cubsi" gdy chodzi o drużynę koszykarską Cubs (brak nawet przypisu), litanię błędów można ciągnąć długo. Jedyną sensowną metodą czytania było tłumaczenie sobie książki z powrotem na angielski by w wielu miejscach zrozumieć o co chodziło autorowi a tłumacz zagmatwał.

Szkoda.

Znających angielski gorąco namawiam do kupna książki w oryginale, przyjemność z obcowania z dziełem autora będzie większa.

Łukasz Wroński

Łukasz Wroński

06.05.2015, 13:44

„Polecam!!!”

Do "Marsjanina" podchodziłem z dużą rezerwą. Już sam tytuł lekko mnie przerażał. Być może było to spowodowane kanonem filmowo literackim jakim została potraktowana czerwona planeta. Wirusy, kreatury, obce cywilizacje kontra biały człowiek próbujący badać-kolonizować czwartą planetę od słońca. Bez przekonania zabrałem się za lekturę i po zakończeniu stwierdzam, że tak dobrej książki nie czytałem od bardzo, bardzo dawna. Wiem, że wiele osób zarzuca jej infantylność, patos i o zgrozo nieścisłości w opisie pozyskiwania wody. O ile wiem, nie jest to prawdziwy dziennik z wyprawy na Marsa tylko współczesna wariacja na temat przygód Robinsona Cruzoe. Fikcja literacka, która ma na celu zapewnić rozrywkę. I tu powieść Andiego Weira sprawdza się wręcz fenomenalnie. Nie jestem osobą, która pęka ze śmiechu na filmowych komediach, a i przy lekturze co najwyżej unoszę kącik ust. W przypadku Marsjanina dosyć często zmuszony byłem robić przerwy aby przestać się śmiać jak głupi do sera. Autor idealnie trafił w moje poczucie humoru i chwała mu za to.

Jeżeli szukasz naukowe „saj-faj” to możesz się zawieść. Jeżeli zaś szukasz przygody w raz z bohaterem, który ma niesamowite poczucie humoru, które powoduje ból policzków i zdziwione spojrzenia domowników sięgnij po „Marsjanina” bez chwili wahania…

Tomasz Miernik

Tomasz Miernik

08.01.2015, 17:49

„Jak na science fiction całkiem zabawna historia.”

Wciągająca historia "kosmicznego Robinsona Cruzoe". Ciężko się oderwać od lektury, chociaż akcja toczy się powoli, autor momentami zaskakuje. Wątki technicznie przytłaczają, ale nadają klimatu książce.

Krzysztof Kosiński

26.12.2014, 16:47

„Wciąga...”

Bardzo sprawnie napisana historia o ludzkiej pomysłowości, nieustępliwości i woli przetrwania. Być może niektóre momenty są trochę zbyt przeładowane szczegółami technicznymi ale one również tworzą odpowiedni klimat opowieści - wszak technologia w tej książce jest również bohaterem. Polecam, kawałek dobrej rozrywki.