Crescendo (ebook) –	Becca FitzpatrickPromocja

E-book

Crescendo

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

"Crescendo" to kontynuacja bestsellerowej powieści Becki Fitzpatrick "Szeptem". Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż. On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni. Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo… Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.95 MB (MOBI), 0.87 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Anna Koźluk

Anna Koźluk

28.08.2011, 11:07

Według mnie ta historia jest świetna chociaż w poprzedniej części według mnie więcej się działo. Tutaj mamy do czynienia przede wszystkim z emocjami głównej bohaterki,a nie jak to było wcześniej z niebezpieczeństwem i dziwnym zagrożeniu ze strony Patcha. Nie było złe, ale myślałam o czymś lepszym. Prawdę mówiąc mi się podobało jak autorka opisała wszystkie emocje jednak spodziewałam się większych emocji niż były w tej książce.

Dodaj komentarz

Miranda Furmankiewicz

ddd ddd

28.08.2011, 12:14

„”

Na ''Crescendo'' czekałam naprawdę długo, dlatego też, gdy tylko pojawiła się w sklepach, zakupiłam ją. Pierwsza część, a zarazem pierwsza książka Pani Fiztpatrick zaczarowała mnie od pierwszej strony, mimo że tak bardzo przypominała dobrze znany nam wszystkim, Zmierzch. Był przystojny chłopak, była silna, zakazana miłość, był także ratunek przed niebezpieczeństwem. Książka jednak z każdą stroną pochłaniała coraz bardziej, a zarazem coraz mniej przypominała opowieść Pani Meyer. Jeśli zaś o ''Szeptem'' mówię w samych superlatywach, to jak wypowiem się o
''Crescendo'', skoro książka ta jest o niebo lepsza od jej poprzedniczki?

Nora i Patch są razem. On jest jej Aniołem Stróżem, ona jest w nim szaleńczo zakochana. Jednak ich miłość zostaje wystawiona na próbę. Robi się przykro, gdy wszystko zaczyna się komplikować przez dwa słowa wypowiedziane z ust Nory. Dwa słowa, które przeważnie upewniają ludzi w miłości i zacieśniają ich związek. W tym przypadku jednak, Patch zaczął oddalać się. Coraz częściej widywano go z Marcie Millar – największym wrogiem Nory. Bohaterka także nie pogodziła się ze śmiercią swojego ojca, w którą jak się okazuje, Patch jest zamieszany.
Kto za tym stoi? Dlaczego Patch stał się tak zimny i co łączy go z zabiciem Harrisona Greya? Co łączy Norę z Marcie Millar?
Na te i wiele innych pytań odpowiedź znajdziemy zagłębiając się w stronice ''Crescendo''.

Powiem szczerze, że bałam się zabrać za tę książkę. Bałam się rozczarowania i tego, że druga część że druga część będzie życzyła wiele do powiedzenia. O postać Patcha także się obawiałam. W duchu prosiłam o to, aby nie stał się on zakochanym pantoflarzem, ale by jego docinki i humor pozostały. Wszystkie wątpliwości zniknęły, gdy tylko otworzyłam książkę, wiedziałam, że będę wracać do niej z wypiekami na twarzy. W każdej dowolnej chwili otwierałam i czytałam. Na przemian śmiałam się ze złośliwych odzywek Vee i przeżywałam rozstanie głównych bohaterów. Do książki dołączają także nowe postaci. Teraz poznajemy starego znajomego Nory- Scotta, który swoim zachowaniem wzbudza podejrzenia ale także sympatie, lepiej zaznajemy się z Rixonem, a do gry wchodzi Czarna Ręka. Opowieść ta tym razem jest pełna tajemnic, nieprzenikniona, zagadkowa i uzależniająca. Czekamy do ostatnich stron, aby dowiedzieć się prawdy, niestety i tym razem nie dowiadujemy się wszystkiego...

Becca Fitzpatrick swoją karierę z pisaniem dopiero zaczyna, jednak kobieta ma niesamowity potencjał. Pisze lekko i ciekawie. Potrafi wzbudzić zainteresowanie czytelnika i włączyć go do świata magii, upadłych aniołów i archaniołów. Potrafi wrzucić nas w wir tej niezapomnianej przygody, aby przeżyć ją razem z głównymi bohaterami, Norą i Patchem. Teraz pozostaje mi czekać na najnowsze dzieła tej autorki i, mam nadzieje, zachwycać się nią i jej sztuką dalej.

Irena Anita Bujak

Irena Anita Bujak

27.08.2011, 23:35

„”

Książka zaczyna się sielankowo. Nora i Patch – główni bohaterowie powieści – są szczęśliwi razem. Patch nadal jest Aniołem Stróżem dziewczyny. Zakochani cieszą się sobą, spędzają każdą wolną chwilę razem. Jednak było do przewidzenia, że sielanka nie może trwać cały czas. Nora wyznaje miłość Patchowi, niby jest to oczywiste, ale dwa proste słowa „kocham Cię” mogą doprowadzić do takich komplikacji, które by nam nawet do głowy nie przyszły. Patch nie potrafi odwzajemnić się tą samą deklaracją… Czemu tak się dzieje? Z jakiego powodu po wyznaniu Nory stał się obcy…? Odsunął się od dziewczyny i uciekł…? I co najgorsze zaczyna spotykać się z Marcie- jej odwiecznym wrogiem? Unika także odpowiedzi na pytania…

Nora jako, że jest uparta powoli dowiaduje się prawdy. I niekoniecznie te odpowiedzi jej się podobają… Patch jako jej Stróż nie może jej wyznać miłości. Jako upadły anioł, który znowu został Aniołem jest obserwowany. W każdej chwili archaniołowie mogą go zesłać do Piekła. Nora nie chce by Patch tam trafił i z nim zrywa… To jeden z powodów, kolejny to z pewnością zazdrość i nastoletnie porywy – jest niezdecydowana – raz go kocha, potem nienawidzi (echhh, pamięta się te czasy gdy samemu było się w tym wieku ;)).

Żeby tego było mało, jej przyjaciółka Vee zaczyna spotykać się z Nixonem – najlepszym przyjacielem Patcha – i Nora spędza czas z szczęśliwymi gołąbkami, sama cierpiąc po zerwaniu z ukochanym. Żeby nie rozdzielać Vee i Nixona dziewczyna coraz więcej czasu spędza sama… No prawie sama… Pojawił się Scott – jej przyjaciel z dzieciństwa…

W powieści poruszona jest również śmierć ojca Nory. Pojawiają się nowe informacje i sygnały. Dziewczynie wydaje się, że go widzi… Co wspólnego ma z tym Patch, Nixon, Nefie i upadłe anioły, których w „Crescendo” jest mnóstwo…? Tak samo jak magii czy dziwnych sytuacji…

Zakończenie książki jest dla mnie niespodzianką. Winnym był ktoś inny niż podejrzewałam… I same ostatnie zdania powodują niedosyt… No bo jak można tak czytelnika zostawiać w niedosycie przerywając w połowie akcji?

Moim zdaniem książka jest świetna. Autorka piszę nieskomplikowanym językiem, ale tak umiejętnie się nim posługuję, że nie mogłam się oderwać od książki. Cały czas coś się dzieję. Jeśli ktoś domyślił się kto chce zabić Norę – gratuluję – ja tego nie dokonałam. Z niecierpliwością będę czekać na trzecią część, która może ukarze się jeszcze w tym roku. Oj się rozpisałam :D Książkę zdecydowanie polecam młodszym jak i starszym, którzy lubią tajemnice i stworzenia magiczne…

Julia Skrzypińska

Julia Skrzypińska

27.08.2011, 12:28

„”

Wiecie jak wygląda dziecko, które otrzyma kolorowego lizaka, o którego wcześniej prosiło? Na jego twarzy pojawia się ogromny - zazwyczaj - szczerbaty uśmiech, a oczy nabierają dziwnego blasku. Tak jeż było ze mną (pomijając szczerby w uzębieniu), gdy w końcu dostałam tą książkę w swoje ręce od koleżanki z klasy.

"Szeptem" było książką, która być może wydawała się taka jak wszystkie - w końcu fabuła dotyczyła istot, które w dzisiejszych czasach są aż zanadto sławne - jednak miała w sobie, to "coś" co wciągało potencjalnego czytelnika od pierwszych stron - przynajmniej tak było ze mną. Jednak zawiodłam się, bo jak dla mnie, za szybko się skończyła i pozostawiła po sobie wielki niedosyt, jednak nie umiem określić czego mi tam dokładnie brakowało. Zabierając się za "Crescendo" nie oczekiwałam zbyt wiele; liczyłam na dobrą i przyjemną odskocznię od rzeczywistości.

"Crescendo" opowiada o dalszych losach głównej bohaterki - Nory, która jest bardzo szczęśliwa, gdyż jest w związku ze swoim aniołem stróżem, który mimo swej tajemniczej natury i bardzo przystojnej twarzy, napawa bohaterkę pożądaniem. Bardzo go kocha, a z dnia na dzień, to uczucie się pogłębia, jednak... No właśnie - zawsze musi być jakieś "jednak" i nie wszystko idzie zgodnie z wymarzonym scenariuszem bohaterki, i w końcu Nora zaczyna nabierać wątpliwości czy jej ukochany nie jest zamieszany w tajemnicze morderstwo jej ojca, no i... Co robi w ramionach innej?

Muszę przyznać, że książka zrobiła na mnie wrażenie. Zacznijmy od okładki, która przez swą tajemniczość i mroczność nie jest może zbyt oryginalna, jednak okładki w tym stylu kojarzą mi się z tą serią i są miłe dla oka. Biorąc pod uwagę kolejne elementy książki zacznę od papieru, który jest moim ulubionym typem. Dotykając czcionki tusz się nie rozmazuje, dzięki czemu nie trzeba z ostrożnością zabierać się za czytanie. Jeżeli chodzi o styl pisania autorki, to uległ on znacznej poprawie i można, to zauważyć już od pierwszych stron. Akcja jest wartka i płynna, w wielu momentach wstrzymywałam oddech. Mimo, że wydawało mi się, że wiem jak postąpi bohaterka, to jednak wciąż mnie czymś zaskakiwała.

Jednak tak jak wspominałam: zawsze jest jakieś "ale" i krytyka nie obeszła również tej pozycji. Nora bardzo często denerwowała mnie swoim zachowaniem tak jak jej obiekt westchnień. Patch był zbyt tajemniczy. Niby dba o jej dobro, a jednak pozwala żeby spotkała ją krzywda, sam ją krzywdzi, a ta wciąż przy nim mięknie. W "Crescendo" pojawia się również dawny znajomy bohaterki, który nie zdobył już na początku mojej sympatii. Byłam pewna, że autorka stworzy miłosny trójkąt, który można spotkać w większości książkach, jednak spotkało mnie miłe zaskoczenie - Becca Fitzpatrick poszła inną drogą, co bardzo mnie cieszy.

Czytając tą pozycję, szybko można sobie wykreować odpowiednie zdanie o bohaterach, którzy są bardzo dokładnie przedstawieni. Jeżeli chodzi o fabułę, to była ona według mnie o wiele lepsza od pierwszej części i o wiele lepiej napisana. Jest na tyle ciekawa przez co myślę, że osoby, które zawiodły się na pierwszej części, mogą spróbować sięgnąć i po tą część. Książka strasznie wciąga i zanim się obejrzałam, byłam już przy końcowych stronach.

Książką polecam wszystkim, jednak jest ona skierowana przede wszystkim dla młodzieży i nie każdemu może przypaść do gustu. Osoba, która ma już dosyć czytania o upadłych aniołach, nefilach itp., nie ma co zabierać się za tą serię - myślę, że tym bardziej nie przypadnie takiemu czytelnikowi do gustu.

Dodaj recenzję