Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski (ebook) –	Ziemowit Szczerek

E-book

Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski

Ocena czytelników:

5,8 (214 oceny) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

"We wrześniu 1939 roku alianci decydują się wesprzeć Polskę w jej walce z Niemcami. Brytyjskie samoloty bombardują niemieckie miasta. Francuska armia przekracza linię Maginota i uderza na niechronioną Nadrenię niczym rozpędzony walec. W piewszych dniach listopada Wojsko Polskie maszeruje przez Berlin w triumfalnym pochodzie. Pytanie: co dalej? ""Rzeczpospolita zwycięska"" to próba pokazania takiej historii Polski, która nie miała okazji się wydarzyć. Jak, w świetle przedwojennych planów i przewidywań, sytuacji politycznej i gospodarczej oraz opinii historyków, mogły wyglądać nasze losy bez okupacji i bez radzieckiego „wyzwolenia”? Jak wyglądałaby Polska po zwycięstwie w II wojnie światowej? Jaka byłaby jej rola w Europie i jak żylibyśmy dzisiaj – w II Rzeczpospolitej AD 2013? Ziemowit Szczerek przedstawia wizję kontrowersyjną i przekorną, a jednocześnie opartą na twardych podstawach. Serwuje czytelnikowi unikalne połączenie historycznej wiedzy, literackiego polotu i nowoczesnej political fiction. To pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika II Rzeczpospolitej. I dla każdego, kto choć raz zadał sobie pytanie: co by było gdyby? "

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

6.56 MB (MOBI), 2.84 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Łukasz Grzesiak

08.09.2013, 08:23

„”

Tytuł książki Ziemowita Szczerka może budzić obawy, że oto dostaniemy esej historical fiction, pogrążony całkowicie w pompatycznej wizji Rzeczpospolitej Polskiej, stającej się mocarstwem po pokonaniu Niemiec u boku Wlk. Brytanii i Francji. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Jest o wiele ciekawiej i niestety mniej optymistycznie.
Nie chcę tu całkowicie zdradzać pomysłu autora na alternatywne losy Rzeczpospolitej, bo to czytelnikom może odebrać część przyjemności - wszak idąc tropem rozważań autora, można się zastanawiać: uda nam się, czy się nie uda? I czytać esej w napięciu zbliżonym nawet do powieści sensacyjnej.
Warto jednak podkreślić, że wizję zwycięskiej Rzeczpospolitej Szczerek mocno osadza w punkcie wyjścia - w biednym, rozwarstwionym i niejednolitym narodowo państwie roku 1939. Państwie, które już anektowało Zaolzie. To co działo się na Zaolziu - rzecz mało znana, bo samo anektowanie nie było specjalnym powodem do chwały - daje punkt wyjścia do rozważań o tym jak Polacy sprawić się mogli jako okupanci obszarów III Rzeszy.
Zwycięska wojna w sposób dość oczywisty mogła utrwalić sanacyjny zamordyzm, a przy tym pozostawić Polaków w jednym państwie z mniejszościami narodowymi - Ukraińcami i Żydami (wątku Niemców mieszkających w Wielkopolsce, na Śląsku i Pomorzu autor nie porusza, pisząc raczej o Niemcach na terenach rozczłonkowanej III Rzeszy).
Niewprost z rozważań Szczerka wynika konstatacja, że koszmar II wojny światowej dał nam coś nieprawdopodobnego: państwo jednorodne etnicznie, oparte o granice naturalne. Takie, którego zwycięska wojna dać nam nie mogła. Autor jednak w ogóle nie próbuje porównywać swojej alternatywnej wizji z rzeczywistymi losami Polski, słusznie zostawiając czytelnikom takie rozważania.
Pod pewnymi względami autor ma w sobie coś z Mackiewicza, który pisał swego czasu “jeden z moich krytyków zauważył, że się często powtarzam. Robię to świadomie i będę robił”. Szczerek bowiem faktycznie przez całą książkę na różny sposób powtarza kilka tez (np. o tym, że państwowy interwencjonizm powstrzymywał aktywność gospodarczą lub o kulturo- i narodowotwórczej roli sieci dworków szlacheckich na prowincji).
Warto zaznaczyć, że treść książki nie zdradza poglądów politycznych autora - sceptycyzm wobec naszych mocarstwowych możliwości może co prawda sugerować, że nie jest on zwolennikiem narodowej prawicy, ale nie widać też specjalnej fascynacji lewicą i chadecją.
Na koniec warto dodać również, że książka jest świetnie napisana pod względem językowym - urozmaicają ją zwłaszcza stylizowane listy, wspomnienia i reportaże ze zwycięskiej Polski: Witkacego, Iwaszkiewicza i Wańkowicza. Szczególnie brawurowy jest list Witkacego, opisujący jak to po zażyciu peyotlu trafia z przyjacielem ne Pustynię Błędnowską, gdzie testowany jest akurat przez wojsko polskie najnowszy model ciężkiego czołgu. Już dla tych parunastu akapitów warto kupić tę książkę!

Dodaj recenzję