Jak zostałem premierem (ebook) –	Robert Górski, Mariusz Cieślik

E-book

Jak zostałem premierem

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

"„Ludzie zasadniczo nie czytają książek. Może dlatego, ze jest ich za dużo (tych książek) i nie wiedzą od której zacząć. Ta jest idealna na początek. Ani za mądra ani za głupia i są zdjęcia. Można czytać i jeść. Zapraszam do świata wielkiej litera... wielkich wyobrażeń o literaturze”. Robert Górski Chciał być kierowcą autobusu, piłkarzem i perkusistą, ale zły los uczynił go najśmieszniejszym człowiekiem w Polsce. Robert Górski - lider Kabaretu Moralnego Niepokoju i twórca większości jego skeczy - debiutuje jako autor książki, w której pierwszy raz opowiada o tym, dlaczego nie został poetą i jak to się stało, że został premierem. Tylko z tej książki dowiecie się kim naprawdę jest Badyl i z czego śmieją się Polacy. Będzie Pan zadowolony. I Pani też! „Chciałbym mieć takiego syna, bo jest inteligentny i nieźle zarabia”. Artur Andrus „Mimo że zawsze czułem sie dużo przystojniejszy od pana Górskiego, przyłapałem pięć czy sześć moich bliskich przyjaciółek na jawnym lub sekretnym podkochiwaniu się w wyżej wymienionym, co jest oczywistym powodem do usprawiedliwionej nienawiści”. Maciej Stuhr"

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.18 MB (MOBI), 1.08 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Anonimowy czytelnik

30.11.2013, 22:26

Robert nie przejmuj się, mnie się podobało!
W społeczeństwie, w którym ileś tam procent wierzy w zmach... itd.
Wiadomo, że to co mógł napisać Smoleń w swojej książce, już nikomu nie będzie dane.
Ale czyta się fajnie, a historie powstawania skeczy i przygody z nimi zwiąne są jedyne.
Czesto nie mogę wyjść z podziwu, jak słyszę puenty i tematy Waszych skeczy.
Do tego trzeba mieć łeb!
Żegnam staropolskim: "róbmy swoje..."

Jacek Piętka

21.11.2012, 16:56

a jakie wrażenia po przeczytaniu? szału nie ma. Zamieszczone są teksty dowcipów, jednak słowo czytane w tym wypadku nie oddaje śmiechowej puenty scenicznej. Fabuła standardowa.... od momentu jak się zaczęło, gdzie jesteśmy a także odkąd zmierzamy... Mozna przeczytać jako ciekawostkę bo raczej głębszych wniosków nie da się wyciągnąć.

Jacek Piętka

16.11.2012, 16:03

Sama okładka sprawia ze się śmieje.... no cóż ten inteligentny wyraz twarzy :) Książka zakupiona.... dobrze że mamy weekend