Kōmisorz Hanusik (ebook) –	Marcin  MelonPromocja

E-book

Kōmisorz Hanusik

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Pierwsza komedia kryminalna w całości napisana po śląsku! Piyrszo kryminalno kōmedyjo we ślōnskij gŏdce! Ôn je bardzij chytry niż Sherlock Holmes, Ôn je bardzij wyzgerny niż James Bond, A wypić gorzoły poradzi wiyncy niż lompy u wos na placu. KOMISORZ HANUSIK: „Prowda je kajś hań fōrt, daleko…”  Dalsze losy Kōmisorza Hanusika autorstwa Marcina Melona, laureata II miejsca na śląską jednoaktówkę z 2013 roku. Rade byście sie dowiedzieli skōnd Ouma Hanusikowo zno tak naprowdy Walencioka? Fto chowie sie po gulikach w Bytomiu i ino cichtuje na Wasze dusze? Po jakiemu Gryjta Furgoczka ze Szopiynic i jeji dwie cery zaczły akcja eksterminacji elwrów na cōłkim Ślōnsku? Czy legendarno Szolka ōd Świynty Hyjdle poradzi wyciepać wszyskich goroli ze Ślōnska? Jakie plany mo radykalno organizacjo, kero mo kryptonim ROLADAA? Fto wycyckoł cōłko krew z modych karlusów na Bykowinie? Jaki bōł koniec mordyrza spod Wulchauzu, na kerego kyjzynblaty godały „Nylonbojtelkiller”? Fto podpolo chaupy na Murckach, a fto chyto i zjodo dopolone bajtle? Już dzisiej mogesz besztelować „Komisorz Hanusik” Marcina Melona – piyrszo powieść kryminalno (z elemyntami horroru/thrillera/fantasy) naszrajbowanŏ BLANK po ślōnsku.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

1.70 MB (MOBI), 0.97 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Pejter Długosz

19.01.2015, 23:01

Zachęcam też do relacji z publicznego czytania Hanusika przez znanych śląskich muzyków, m.in. Romana Kostrzewskiego (KAT) i zespół Oberschlesien: https://www.youtube.com/watch?v=Fg8sHu5Oj_A

Pejter Długosz

19.01.2015, 22:58

Jako mały przedsmak książki jeden z jej rozdziałów w wersji teatralnej: https://www.youtube.com/watch?v=Ko0RAkEFLCE

Zbigniew Wydrych

19.01.2015, 20:54

Tak jak żechpisoł na Facebook komyntorza nie ma wiela bo przeczytołch dopiyro 1 rozdział "Oziem trupow na Sztauwajerach", ale krotko to je super i jak to godo p. Szołtysek we radiu FEST "i tela". Jeszcze mom wielki podziw do autora Marcina Melona, że tak gryfnie godo i pisze slunsku.
Numer zamówienia: 425601 zrealizowane 18.01 2015r
Zbigniew Wydrych

Dodaj komentarz

Pejter Długosz

18.01.2015, 22:02

„Pierwsza powieść kryminalna po śląsku”

Jak zaszufladkować ten „niby-kryminał, pisany w niby-języku”. No właśnie, sporo tu niejasności. „Komisorz Hanusik” Marcina Melona (Ślązaka, nauczyciela, działacza społecznego, dla którego jest to debiut literacki) napisana jest w całości po śląsku. Już sam fakt powstania powieści napisanej po śląsku, w kontekście trwających sporów czy śląszczyzna jest gwarą, etnolektem czy językiem regionalnym, zwraca uwagę na tę pozycję. Niedawno jeszcze zwykło się uważać, że „ślonsko godka” znakomicie nadaje się do opowiadania wiców (dowcipów), niektórzy autorzy z różnym powodzeniem wprowadzali do swoich dzieł śląskie dialogi. Ostatnie lata to znaczące zwiększenie ilości pozycji pisanych (prozą lub wierszem) po śląsku, najczęściej jednak miały one charakter autobiograficzny („spominki jak to piyrwyj u nos było”), żartobliwy lub odwołujący się do dawnych legend śląskich.
Autor „Komisorza Hanusika” tymczasem napisał pełnokrwistą powieść, w której prowadzi narrację wyłącznie w języku swoich przodków, co wydaje mu się nie sprawiać większej trudności. Pomimo tego, że, jak sam twierdzi, na co dzień używa śląszczyzny o wiele rzadziej niż języka polskiego czy angielskiego. Nie bardziej oczywiste jest umieszczenie powieści we właściwej kategorii literackiej. Z pozoru jest to kryminał, jednak już w pierwszym rozdziale przekonujemy się, że ta forma to tylko pułapka. Tak naprawdę autor zaprasza nas do świata śląskich mitów, w którym roi się od połednic, utopców, beboków, jaroszków, fojermonów i skarbników. Bo śląskie demony, wbrew pozorom, nie wyemigrowały stąd, wyparte przez importowanych bohaterów Tolkiena. Żyją wciąż na Śląsku, musiały się jedynie przystosować do nowych warunków. Tak więc prześladujące niegdyś żniwiarzy połednice, zmuszone były przenieść się do wielkich miast i poszukać sobie pracy w korporacjach. Beboki, którymi w dzieciństwie straszone było każde śląskie dziecko, dla niepoznaki udają szanowanych pedagogów. Skarbnik, bojąc się dalszych likwidacji kopalń, staje w obronie braci górniczej w przebraniu działacza związków zawodowych. Nawet Utopce, systematycznie pozbawiane przestrzeni życiowej, przyjmują coraz bardziej kontestujące postawy, bliskie postulatom Ruchu Autonomii Śląska. Ale nie dajcie się zwieść, aż tak bardzo nie zmieniły się od czasów, gdy straszyły naszych „starzyków”!
A zatem: pisany po śląsku kryminał z elementami fantasy? Do tego pełen dość celnych chyba spostrzeżeń na temat sytuacji społecznej w regionie, sporej dawki humoru i całego mnóstwa odniesień do dzieł popkultury (można dopatrzeć się inspiracji dziełami Lovecrafta czy Gaimana, ale wyraźnie odczuwa się także ducha „Brudnego Harry’ego” czy „Z Archiwum X”). I to już chyba wszystko. A zatem: zapraszamy na Śląsk. Nie musicie się bać Ślązaków, ani miejscowych demonów. Komisorz Hanusik czuwa.

Dodaj recenzję