Marianna (ebook) –	Magdalena Wala

E-book

Marianna

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Co zrobić, gdy grają werble, młoda krew wre, a zapaleńcy gotują się do walki? Oczywiście zaciągnąć się, nawet jeśli oznacza to zamianę koronek na mundur. Nie było takiej siły, która mogłaby zatrzymać Mariannę. Gdy jednak bój nic nie dał, a rodzinie grozi konfiskata dóbr, a nawet przyśpieszony wyjazd na Sybir, trzeba poświęcić się po raz kolejny.

Marianna nie ma wyboru – jak najszybciej musi wyjść za mąż. Upatrzony kandydat w zasadzie ma wszystko – jest bogaty, młody, utytułowany i – co najważniejsze – rozpaczliwie poszukuje żony. No właśnie… Nie zbyt piękne, aby było prawdziwe?

Przed młodą dziewczyną wiele wyzwań. Będzie musiała odnaleźć się w świecie salonowych spisków i nie ulec grze pozorów…

XIX-wieczny świat intryg i baśniowej miłości. Czy dasz się do niego wciągnąć?

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Liczba stron wydania papierowego

328

ISBN wydania papierowego

978-83-7976-443-3

Rok wydania papierowego

2016

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

3.57 MB (MOBI), 1.46 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Katarzyna Wojtanowska

25.08.2016, 12:46

„Wspaniały polski romans historyczny!”

Marianna, to niepokorna inteligentna, młoda dama, która w chwili próby dla polskiego narodu, postanawia ruszyć do walki w przebraniu mężczyzny. Ale nie o bitwach powstania listopadowego będzie traktować ta historia. Jej burzliwa przeszłość to tylko wstęp do dalszych losów dziewczyny. No bo jaka to przyszłość może czekać dziewczynę o zniszczonej reputacji, którą zaborca, gdy odkryje prawdę ześle na Sybir? Na szczęście w jej rodzinie nie brak zaradnych kobiet. Marianna staje przed wyborem: życie w klasztorze lub intratne małżeństwo z majętnym szlachcicem mieszkającym w zaborze austriackim. Dlaczego tylko, taka wspaniała partia chce pojąć za żonę córkę ubogiego rosyjskiego sprzedawczyka, której wychowanie wiele pozostawia do życzenia. Jak się wkrótce okaże Michał w sprawie swojego małżeństwa nie będzie miał wiele do powiedzenia, a za wszystkim stać będzie jego genialna matka.

Dlaczego "Marianna" jest warta przeczytania?

Bo jest świetnie napisana - plastycznym, lecz łatwym w odbiorze stylem. Dlatego, że postacie są do pokochania od pierwszego wejrzenia, dlatego że jej humor - subtelny, lecz wyraźnie obecny poprawi nastrój każdemu czytelnikowi. Historia jest bardzo dobrze poprowadzona. Powoli podążamy za akcją dowiadując się wraz z Marianną kolejnych tajemnic z życia Michała. Trzyma nas to w ciągłym zainteresowaniu i nie pozwala odłożyć powieści ani na chwilę.

Czego "Mariannie" brakuje? Chyba tylko trochę namiętności. Autorka, która na co dzień pracuje jako nauczycielka nie może pozwolić sobie na zbyt pikantne opisy szczegółów pożycia małżeńskiego. Trochę żałuję. Zwłaszcza, że Michał, gdy dał się bliżej poznać, stał się idealnym kandydatem do moich westchnień i czułam niedosyt scen z jego udziałem. W ogóle scen ze wspólnego życia młodej pary mogło być znacznie więcej. Ich powolne przekonywanie się do siebie, rodzące się uczucia - wszystko zostało opisane, ale gdyby więcej tego było książka na pewno niczego by nie straciła.

Wątek poza romansowy okazał się bardzo ciekawy i szczerze mówiąc długo nie potrafiłam rozgryźć o co chodzi z tym duchem. Miałam podobne podejrzenia jak Marianna i tylko o kilka stron wcześniej zorientowałam się, kto straszy młodą mężatkę.

Wspomnę jeszcze o cudownie przedstawionej atmosferze dziewiętnastego wieku. I jeszcze o dbałości o szczegóły, i o braku jakichkolwiek potworków, które często spotykam w romansach historycznych, i o cichych planach napisania kolejnej części....no chyba nie muszę pisać więcej. Ja w tej książce jestem zakochana.

Ewa

Ewa

24.08.2016, 21:31

„Ach Marianna!”

Czekałam, aż ktoś w Polsce napisze romans historyczny z prawdziwego zdarzenia. Do tej pory zaczytywałam się książkami anglojęzycznych autorek, głównie z okresu Regencji. Te bale, suknie, rozmowy przy herbatce, wymogi etykiety itp. Fajnie się o tym czyta. Nie raz, nie dwa zastanawiałam się czy można by wydać romans z taką formułą w polskiej rzeczywistości. I doczekałam się :)

Czytałam wcześniej "Przypadki pewnej desperatki" tej auorki, ale poprzez opis i okładkę "Marianny" ubzdurałam sobie, że temat będzie ciężki. Do lektury podchodziłam kilka razy. Kończyło się na pierwszy lub drugim prologu (ta książka ma dwa!). Książka odleżała na półce prawie miesiąc (i kilkanaście książek przeczytanych w tym czasie). Postanowiłam się zawziąć i przeczytać, bo wciąż widziałam bardzo pochlebne recenzje, w których było napisane, że to lekka i przyjemna książka. Lepszej zachęty nie mogłam dostać.

Dwa prologi i z dwa rozdziały były ciężkie, głównie przez opisy zachowań ojca bohaterki (na samą myśl nóż w kieszeni się otwiera), ale gdy przetrwamy ten początek książka praktycznie sama się czyta. Gdybym miała więcej czasu skończyłabym ją w ciągu jednego dnia.

Zazwyczaj ciężko mi wychwycić styl pisania autora (albo nie wracam na to uwagi), ale u Magdaleny Wali owszem, jeśli mogę ocenić po dwóch jej, jakże różnych, książkach. Język jest płynny, miejscami stylizowany. Autorka przemyca historyczne smaczki, które nie stopują akcji książki w długie opisy, lecz są wplatane w treść, by zaciekawić czytelnika i by mógł powiedzieć "O tym nie wiedziałam/łem"!, "W szkole o tym nie uczyli!". A zaraz potem pojawia się myśl: "Gdyby uczyli o tym w szkole lekcje byłyby dużo ciekawsze."

Smaczki historyczne swoją drogą, ale opisy etykiety to było coś! W romansach historycznych do tej pory nie spotkałam się z wyjaśnieniem pewnych zachowań. Po prostu bohaterowie zachowywali się tak a nie inaczej, bo, jak często podkreślano, takie są wymogi etykiety. Ale może trochę jaśniej?? W "Mariannie" moja ciekawość została zaspokojona. Autorka poprzez nauki dawane Mariannie przez teściową wyjaśniała, dlaczego postępują tak a nie inaczej. Dziękuję ci za to Magdaleno!

Nie będę opisywać treści, bo każdy, kto lubi romanse historyczne i chciałby poznać polską odpowiedź na książki popularnych zagranicznych autorek, po prostu musi sięgnąć po tę książkę.

Żeby nie było tak różowo muszę dorzucić łyżkę, no dobrze, łyżeczkę, dziegciu do tego miodu. Po pierwsze nie spodobało mi się wyjaśnienie zagadki kryminalnej. To, kto za tym wszystkim stał, to jedno. Nie lubiłam tej postaci od samego początku, więc gdy okazał/a się winowajcą nie zaskoczyło mnie. Ale dlaczego tak postępował/a? Tu mam duży zgrzyt. Po drugie występujące w tekście literówki, brak akapitów czy wyrazów. Nie w ilościach hurtowych, ale ja zawsze zwracam uwagę na takie "niedoskonałości".

Czy wrócę do tej książki? Tak. Zwłaszcza że liczę na ciąg dalszy, choćby trylogię, gdzie bohaterami zostaje rodzeństwo Marianny. I żeby wiedzieć co stanie się z Klementyną.

Dodaj recenzję