Marta (ebook) –	Eliza Orzeszkowa

E-book

Marta

Opis publikacji

E-book darmowy

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.33 MB (MOBI), 1.46 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Anonimowy czytelnik

31.05.2011, 20:33

"Marta" jest powieścią przeczytaną przeze mnie z sentymentu do imienia głównej bohaterki - z tak błahego powodu, w moim skromnym dorobku perełek lekturowych, pojawiła się kolejna pozycja. Dla poszukujących niekonwencjonalnego ciągu wydarzeniowego, znużonych łatwosprzedającymi się harlequinami i pasjonatów dobrego stylu.

Dodaj komentarz

Anonimowy czytelnik

31.05.2011, 20:13

„”

"Marta" Elizy Orzeszkowej jest pozytywistyczną powieścią należącą do zbioru arcydzieł literatury polskiej.

"- O LOSACH KOBIETY". Tak odpowiedziałabym, poproszona o najbardziej skondensowane podsumowanie tematyki opowieści. Nie łudziłabym się jednak, że w dzisiejszych czasach taka treść kogokolwiek zaintryguje - mimo że książka przede wszystkim wyróżnia się nietuzunkową fabułą. I nie mam tutaj na myśli pełnego emocjonujących zwrotów akcji romansidła, które - ku bezgranicznemu zaskoczeniu czytelnika - kończy się happy endem. Nie znajdziemy w "Marcie" tkliwej opowieści o nieszczęśliwej miłości jak i nieobecna jest wizja idealnego życia delikatnej niewiasty u boku księcia z bajki. "Marta" przywołuje na myśl określenie historii okrutnej, poruszającej najbardziej niewrażliwe czytelnicze serce, skłaniającej do refleksji jak i chwili zadumy nad obecnymi czasami, które są jednak łaskawymi dla kobiety, gdy przyjrzymy się tym, w których przyszło żyć głównej bohaterce.

Historia przybiera postać sinusoidy, która jednak nigdy się ponownie nie podnosi. Zaczyna się niewinnie i jakże przewidywalnie - Marta wywodzi się z dobrej rodziny, zostaje wydana szczęśliwie za mąż, kocha i jest kochana, żyje w dostatku, powija córkę. Tak prezentowany jest idealny model rodziny, tak kobieta realizuje się w życiu. Wtem uderza ją wiadomość o śmierci męża. W tym miejscu zaczyna się historia odrzucenia ze społeczeństwa; wdowa bez majątku, wdowa bez żadnego wykształcenia i bez rzemieślniczych talentów. Kobieta wydana za mąż nie jest kształcona na poziomie wymaganym do zostania nauczycielką, kobieta wydana za mąż nie specjalizuje się w szyciu na maszynie. Na rynku pracy nie ma miejsca dla wdów z dobrych domów, gdzie toczy się walka o byt nie ma miejsca na ośrodki pomocy. Marta z kobiety dumnej, w którą godziła każda forma jałmużny, staje się żebraczką. Córeczka każdego dnia widzi jak matka wraca do izby coraz słabsza, i sama słabnie z dnia na dzień, nie otrzymując pożywienia i ciepła. Każdy nowy wątek, który daję szansę Marcie na wyjście z nędzy, kończy się jeszcze mocniejszym przybliżeniem do dna. Jest to tragiczna historia, która w prostej linii zmierza do katastroficznego końca, to samo czyniąc z emocjami czytelnika. Sama będąc zwolenniczką literatury odkrywczej, a przynajmniej tej pozbawionej szczęśliwego finału, podczas czytania lektury w duchu liczyłam, że w końcu los Marty się odmieni, że mimo wszystko Eliza Orzeszkowa podsumuje wszystko radosną puentą, uświadczy nas w przekonaniu, że cierpienie uszlachetnia.

Genialność tej książkowej pozycji opiera się właśnie na porzuceniu nużącej i najbardziej rozpowszechnionej tendencyjności pozytywizmu. Zdecydowanie warto sięgnąć po "Martę" i nie ograniczać się jedynie do "Nad Niemnem" - w dorobku pisarki jest wiele wspaniałych dzieł, które szkoda nie zgłębić, zrażonym obowiązkowymi szkolnymi lekturami.

Dodaj recenzję