Master (ebook) –	Olgierd  Świerzewski

E-book

Master

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Aleks Rymer, specjalista w Green Stone jest niczym cyborg, doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady swego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty, decydując, kto przetrwa w jego bezwzględnym świecie. Nikt nie zdoła przed nim uciec, można mu tylko zaprzedać duszę albo umrzeć. Witamy w brutalnym świecie finansowego imperium. Witamy w korporacji. 

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

528

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

5.47 MB (MOBI), 2.20 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Robert Frączek

Robert Frączek

15.07.2016, 10:43

„Po trupach do celu”

Pierwsza książka Świerzewskiego, czyli Zapach miasta po burzy, miała w sobie dużo uroku, nostalgii i chyba troszkę czegoś podobnego oczekiwałem od kolejnej. A tu zaskoczenie. Powieść mocna, mięsista, agresywna. I choć rozumiem, że trudno oczekiwać od pisarza, by wciąż tkwił w tych samych klimatach, o jego umiejętnościach świadczy właśnie zdolność kreowania różnych scenariuszy, ale jakoś mi tęskno do tej Rosji i jej mieszkańców. Tym razem bohaterowie "Mastera" są tak antypatyczni, że trudno mieć w stosunku do nich jakieś pozytywne emocje. Szczególnie główny bohater - szowinistyczny, pewny siebie, nie zważający na ludzkie uczucia. Oj tak, Aleksandra Rymera nie da się lubić. Czy da się zrozumieć? Poprzez przyglądanie się jego wspomnieniom, może domyślamy się czemu jest właśnie taki: zbudował sobie mur, aby nikt już go nigdy nie zranił. Do wszystkiego doszedł sam, ale nauczył się nie tylko pracowitości lecz również bezwzględności. Teraz, zesłany z Nowego Jorku do Warszawy, musi pokazać na co go stać, by z powrotem wybić się na szczyt i zemścić się na tych, którzy przywłaszczyli sobie jego osiągnięcia.

Od początku Rymer zachowuje się jakby był na wojnie, a nie w pracy. Dzieli ludzi na tych, których musi się pozbyć, zniszczyć oraz tych, których może wykorzystać do własnych celów, którzy będą dla niego harować. Płaci, ale wymaga bezwzględnego posłuszeństwa. Po prostu bierze co chce. I dziwi się, jeżeli napotyka na odmowę.
Praca w korporacji to zawsze wyścig szczurów i trudno zachować tu empatię, dzielić się pomysłami i liczyć na to, że Twoja dobroć będzie nagradzana, ale nowy menadżer wprowadza jeszcze ostrzejsze tempo, nastawia ludzi przeciw sobie rozgrywa nimi, tak by nigdy nie zdołali przeciwko niemu przeciwstawić się całą grupą. Omamieni sukcesem, obietnicami premii, okazją by uczyć się "od najlepszych" idą za nim jak głupie owce na strzyżenie. Albo i na rzeź, bo Rymer nie ma wyrzutów sumienia nawet wtedy gdy dojdzie do zgonów.
Ktoś powie, że to przecież fikcja, że to thriller sensacyjny, ale przecież pewne mechanizmy, które pokazuje Świerzewski są właśnie takie: klient jest robiony w balona, raporty i zyski się kreuje, a sukces zależy nie tyle od umiejętności, co raczej wytrzymałości na presję, umiejętności sprzedaży kłamstwa jako prawdy, charyzmy. Prawnik, konsultant, doradca finansowy - każdy z nich funkcjonuje trochę właśnie w takich realiach. Oczekuje się od niego efektów, a nikt nie chce słyszeć o trudnościach. Dopóki wszystko idzie dobrze, wydaje się ci się, że uchwyciłeś Pana Boga za nogi, bo stać się na wyjazdy na Majorkę, najlepsze knajpy, zmianę samochodu co kilka lat i mieszkanie na kredyt. Ale jak długo utrzymasz się w takiej grze na fali sukcesów?
Ciekawa powieść. Mimo tego, że drażniły mnie strasznie różne postacie (nie tylko cyniczny Rymer), wydawały się jakoś sztuczne i mało realne (może to po prostu nie mój świat), to "Mastera" uważam za lekturę ciekawą i wciągającą.