Nocny gość (ebook) –	Fiona McFarlane

E-book

Nocny gość

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Nocny gość, hipnotyczna powieść Fiony McFarlane, nie jest zwykłą historią o popełnionej zbrodni i rozwiązaniu jej zagadki. To historia, która wykracza poza swój suspens, by z wyjątkowym wdziękiem i wyczuciem opowiedzieć nam o starzeniu się, miłości, zaufaniu, zależności od drugiej osoby i o strachu; o procesach kolonizacyjnych; a także o rzeczach (i osobach), które znajdują się nie tam, gdzie powinny. Oto pisarka, która objawia nam się w pełni ukształtowana, czyniąc cuda z językiem i odnawiając naszą wiarę w moc literatury, w jej zdolność do opisywania tajemniczych wędrówek naszych umysłów. Jak film Hitchcocka, psychologiczne studium manipulacji z mistrzowsko rozłożonymi napięciami. Cudownie czytać powieści, które pozostawiają uczucie lekkiego zdenerwowania. „Marie Claire”

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

261

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

5.05 MB (MOBI), 2.25 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Monika Kotlarek

Monika Kotlarek

16.06.2015, 13:06

„HIPNOTYZUJĄCA POWIEŚĆ O MEANDRACH LUDZKIEGO UMYSŁU, O STRACHU I O ZAUFANIU.”

Jest Australia. Jest ocean. Jest Sydney. Jest dom nad samą wodą. Jest starsza kobieta. Jest opiekunka społeczna. Są emocje. Napięcie. Jest przełamane tabu seksu starszych ludzi po siedemdziesiątce. Jest nerwica natręctw, skołowanie, może wczesny Alzheimer. Jest napięcie niczym u Hitchcocka, które trzyma Cię w swoich szponach do ostatniej strony. I jest tygrys…

Po raz pierwszy do recenzji dostałam powieść. Głównie chcę Was zachęcać (lub zniechęcać) do czytania konkretnych pozycji psychologicznych i okołopsychologicznych po to, byście sami mogli poprawić sobie jakość życia, podnieść samoocenę, lepiej zarządzać sobą w czasie, czy odnaleźli pasję w życiu. Aż tu nagle taka niespodzianka. Książka Fiony McFarlane, która opisana jest jako:

“HIPNOTYZUJĄCA POWIEŚĆ O MEANDRACH LUDZKIEGO UMYSŁU, O STRACHU I O ZAUFANIU.”

I tak rzeczywiście jest. Na kartach książki poznajemy uroczą starsza panią o imieniu Ruth, która radzi sobie w ciekawy sposób ze swoimi zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi (jeśli przejedzie jeden samochód – zamiatam piasek sprzed domu, jeśli dwa – piję kawę itp.), próbuje poradzić sobie ze starością, której do siebie usilnie nie dopuszcza, wciąż myśląc, że ma 19-20 lat. Poznajemy także historię życia Ruth na Fidżi, jej pierwszą miłość i próby dojrzewania samotnie w Sydney.

Pewnego dnia do drzwi Ruth puka opiekunka z pomocy społecznej – Frida. I trzęsie całym poukładanym światem starszej kobiety. Nikt nie wie skąd się wzięła. Nikt nie rozumie po co Ruth pomoc, a w konsekwencji tego także całodobowa opieka, momentami przyzwoitka, kucharka i przyjaciółka.

Ale najważniejszym bohaterem jest tygrys. Tygrys panoszący się nocami po domu Ruth. Zostawiający wilgotny zapach dżungli i głośno oddychający. Tygrys, który jest wymysłem Ruth, a za chwilę atakuje i drapie do krwi Fridę, której udaje się go odstraszyć. Tygrys, w Australii (?), na którego pułapki zastawiają kobiety.

Aż w końcu pojawia się zmieszanie, trochę surrealizmu i abstrakcji. Starość puka głośno do drzwi umysłu Ruth. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, a dobro ze złem. Co tam tygrys. Dopiero wtedy, gdy nasz umysł przestaje działać sprawnie – wtedy należy zacząć się bać.

Pomimo tego, że “Nocny gość”, to nie jest typowa książka psychologiczna, porusza wątki zahaczające o te dziedzinę nauki, ale przede wszystkim doskonale trzyma w napięciu. Czytając ją pochłania się kartki jak pudełko najlepszych czekoladek, wciąż chcąc odkryć, jakie nadzienie wypełnia kolejną. I tak, na te blisko 320 stron poświęcasz każdą wolną chwilę, a w rezultacie “łykasz” powieść w kilka godzin. Jeśli lubisz napięcie, zagadki, niewiadome, strach i to uczucie, w którym nie wiesz, co się wydarzy na następnej stronie – książka Fiony McFarlane jest zdecydowanie książką, która powinna znaleźć się w Twojej biblioteczce.



http://psycholog-pisze.pl/nocny-gosc-fiona-mcfarlane-recenzja/

Joanna Szarańska

02.07.2014, 17:25

„Nocny niepokój”

W zaciszu własnego domu na ogół czujemy się bezpiecznie. Co jednak, jeśli pojawi się intruz?

Po śmierci męża Ruth mieszka samotnie w położonym nieopodal plaży domu. Choć jest już starszą osobą, radzi sobie zaskakująco dobrze i nie cierpi z powodu odosobnienia. No, może tylko nocami, kiedy ma wrażenie, że po jej domu grasuje tygrys. Wydaje się absurdalne? Być może, jednak Ruth wyraźnie słyszy, jak tygrys przemieszcza się po ciemnym salonie, jego obecność wyczuwają nawet jej ukochane koty...

Nic więc dziwnego, że kiedy w drzwiach staje tajemnicza Frida, kobieta przyjmuje towarzystwo z pewną ulgą. Frida twierdzi, że przysłano ją, by otoczyła starszą panią opieką. Pomaga sprzątać, gotuje, a kiedy trzeba wysłucha opowieści o minionych czasach. Obiecuje także rozprawić się z tygrysem, który zagraża Ruth. Czy jednak to tygrysa powinna się lękać kobieta? A może w jej domu czai się groźniejszy przeciwnik?

Kiedy zaznajomiłam się za zapowiedzią debiutanckiej powieści Fiony McFarlane, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Na myśl o niebezpieczeństwie, jakie kryje się w przytulnych czterech ścianach domu poczułam rozkoszny dreszczyk. Uwielbiam historie, które kryją w sobie podwójne dno. W tym wypadku podejrzewałam, że tygrys będzie tylko preludium do bardziej dramatycznych wydarzeń. Nie pomyliłam się.

Nocny Gość zaczyna się dość sennie i sielankowo. Mały domek przy plaży i sympatyczna starsza pani, która po śmierci męża żyje samotnie z dwoma kotami, starając się nie absorbować zbytnio dorosłych dzieci i wnuków. Co prawda, kiedy przychodzi noc, dręczy ją świadomość, że po domu krąży tygrys, niemniej czytelnik podejrzewa, że są to delikatne urojenia. Z chwilą kiedy w domku zjawia się tajemnicza Frida, w lekturę wkrada się niepokój. Bo Frida potrafi nie tylko świetnie gotować i dotrzymywać starszej pani towarzystwa. Potrafi także być bardzo nieprzyjemna, jakby na chwilę opadała z niej maska serdeczności. Zaczynamy podejrzewać, że z tej znajomości wynikną kłopoty...

Fiona McFarlane potrafi znakomicie stopniować napięcie. Od subtelnej fabuły, poprzez lekki niepokój, aż do silnego napięcia. Z każdą stroną czytelnik staje się bardziej zaangażowany w historię Ruth i Fridy, wiedząc, że wydarzy się coś strasznego, ale nie mogąc nic uczynić. Bezwolnie "przygląda" się więc, jak bohaterka zmierza w stronę niebezpieczeństwa. Porównanie stylu powieści Nocny Gość do klimatu filmów Hitchcocka wydaje mi się wyjątkowo trafione: ten sam niepokój, to samo napięcie i poczucie nieuchronności i nieprzewidywalności. Czytelnik do końca nie podejrzewa, jak zakończy się ta historia, choć nastrój grozy sugeruje, że nie będzie to nic przyjemnego...

Powieść pani McFarlane ma jednak jeszcze jedno oblicze. Spomiędzy stron wysuwa się obraz kobiety, która samotnie, ale w godny sposób dobiega kresu życia. Chociaż czuje oznaki starości, dokuczają jej różne dolegliwości, a z pamięci nieraz coś umyka - nie uskarża się. Jest pogodna, korzysta z życia, dając szansę nawet niespełnionej miłości z młodych lat.

Powieść Nocny Gość jest świetną książką zarówno pod względem języka autorki, interesującej fabuły, jak i zgrabnie budowanego napięcia. Historia, która sięga w głąb ludzkiego umysłu, uświadamiając nam jak jest on silny, a równocześnie kruchy. Uczy pokory wobec upływu lat i sił, równocześnie ostrzegając przed nadmierną ufnością, jaką często wykazujemy....