Ocalony. Ćpunk w Kościele (ebook) –	Andrzej Sowa

E-book

Ocalony. Ćpunk w Kościele

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Nieustanna zabawa, alkohol i przypadkowe kontakty seksualne, coraz mocniejsze narkotyki, kolejne przekręty i kradzieże – tak wyglądało życie Andrzeja Sowy. A wszystko zaczęło się od momentu, w którym będąc w niższym seminarium duchownym, jako 14-latek po raz pierwszy zapalił marihuanę. W międzyczasie wraz z zespołem Maria Nefeli wygrał festiwal w Jarocinie i zyskał szacunek punkowej sceny muzycznej, by jednak po zaledwie kilku latach na własne życzenie wszystko stracić. Narkotyki okazały się ważniejsze. Gdy myślał, że nie ma już ratunku, że nikt już o nim nie pamięta, Bóg nieoczekiwanie wyciągnął do niego rękę. To niezwykle poruszające świadectwo daje nadzieję, że nigdy nie jest za późno by zawrócić, a Bóg zawsze czeka by dać człowiekowi drugą szansę.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

8.87 MB (MOBI), 4.15 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

E

03.03.2015, 23:35

Wspomnienia Andrzeja Sowy spisane w książce „Ocalony. Ćpunk w Kościele” są świadectwem dwóch najważniejszych wydarzeń w jego życiu - sięgnięcia dna oraz spektakularnego odbicia sie w górę. Jak twierdzi sam autor, jego życie uratował Bóg. Książka rozpoczyna sie od opowieści o narodzinach, o tym, że do ostatniej chwili był bezimiennym dzieckiem, bo rodzice za bardzo bali się, że umrze i nie chcieli sie przywiązywać. Potem opowieść o pierwszych doświadczeniach z alkoholem i narkotykami, krótkiej karierze muzycznej, życiu dla każdej kolejnej działki. Historia jest naprawdę przerażająca, nie oszczędza nikogo, jest szczera i bezwzględna. Dlatego ważne jest, jak sie kończy. Myślę, ze warto po nią sięgnąć, przede wszystkim ku przestrodze. Płynie z niej też dobra nauka – nigdy nie jest za późno. Polecam.

E

03.03.2015, 23:34

Wspomnienia Andrzeja Sowy spisane w książce „Ocalony. Ćpunk w Kościele” są świadectwem dwóch najważniejszych wydarzeń w jego życiu - sięgnięcia dna oraz spektakularnego odbicia sie w górę. Jak twierdzi sam autor, jego życie uratował Bóg. Książka rozpoczyna sie od opowieści o narodzinach, o tym, że do ostatniej chwili był bezimiennym dzieckiem, bo rodzice za bardzo bali się, że umrze i nie chcieli sie przywiązywać. Potem opowieść o pierwszych doświadczeniach z alkoholem i narkotykami, krótkiej karierze muzycznej, życiu dla każdej kolejnej działki. Historia jest naprawdę przerażająca, nie oszczędza nikogo, jest szczera i bezwzględna. Dlatego ważne jest, jak sie kończy. Myślę, ze warto po nią sięgnąć, przede wszystkim ku przestrodze. Płynie z niej też dobra nauka – nigdy nie jest za późno. Polecam.

Olga

21.02.2015, 13:56

Narkoman, punkowiec od pewnego czasu odczuwał obecność dużo większego od niego „bytu”. Dawał o sobie znać w momencie podejmowania decyzji o detoksie, leczeniu lub zbijaniu działek. Skrzypiała podłoga, poruszały się przedmioty, zamykały się okna. Przyznam, że czytając takie rzeczy, pomyślałam, że pewnie miał jakieś schizy i to nie działo się naprawdę. Z czasem przekonałam się, że Andrzej Sowa mówi prawdę – nadludzka siła istnieje.

Kinga

19.02.2015, 19:12

Sowa opowiada swoją historie, dając nadzieję na lepsze jutro, na możliwość uporania się z narkomanią bez pomocy Monaru, terapii i terapeutów. Każdy musi znaleźć swoją drogę, wystarczy tylko chcieć. Gorąco polecam.

Anna Wrzos

Anna Wrzos

18.02.2015, 08:40

O łasce nawrócenia w skomplikowanym świecie. Sprzecznościach, które siedzą w człowieku. Samotności wśród ludzi.
Życie rockman'a, który nie stronił od używek, poznał zarówno wolność jaką mu dały, jak i niewolę, w którą go zamknęły. Szczerze, do bólu opowiedziana życie, w którym dokonała się nienazywalna przemiana.
Uwaga, zmusza do przemyśleń.

Anik

17.02.2015, 18:35

Wiara pomogła Andrzejowi Sowie wyjść z nałogu, który doprowadził go na skraj człowieczeństwa. Mężczyzna stracił kontakt z rodziną, szansę na zrobienie muzycznej kariery. Był bezdomnym, śmierdzącym z niegojącymi się ranami ćpunem. A dzisiaj czerpie z życia pełnymi garściami.

Dodaj komentarz

Anna Wrzos

Anna Wrzos

17.02.2015, 18:11

„podzielić się sobą”

O łasce nawrócenia w skomplikowanym świecie. Sprzecznościach, które siedzą w człowieku. Samotności wśród ludzi.
Życie rockman'a, który nie stronił od używek, poznał zarówno wolność jaką mu dały, jak i niewolę, w którą go zamknęły. Szczerze, do bólu opowiedziana życie, w którym dokonała się nienazywalna przemiana.
Uwaga, zmusza do przemyśleń.

Dodaj recenzję