Owieczki dobre, owieczki złe (ebook) –	Joanna Cannon

Owieczki dobre, owieczki złe

Ocena czytelników:

6,7 (47 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Thriller… a zarazem komedia filozoficzna„Najgorętszy debiut sezonu szturmem zdobywa listy bestsellerów”.Tak jak w Sprawiedliwości owiec owce szukały mordercy swojego pasterza, tak tu dwie dziewczynki szukają zaginionej kobiety z ich ulicy. I tak jak owce odkrywają prawdę o ludziach. I mówią o nich prosto, śmiesznie i mądrze. Więcej niż sami wiemy o sobie… Zanim jednak zaczną poszukiwania, idą do proboszcza. „Proboszcz pachniał dokładnie tak samo jak kościół. Wiara uwięzła w fałdach jego ubrania i wypełniła mi płuca zapachem gobelinów i świec. – Jak zrobić, żeby ludzie nie znikali? – zapytałam. – Pomóc im znaleźć Boga. Jeśli we wspólnocie jest Bóg, nikt się nie zagubi. – Jak szuka się Pana Boga? Gdzie On jest? – Jest wszędzie. Wszędzie. – Zamachał rękami na wszystkie strony, żeby mi pokazać. – Wystarczy, że popatrzysz. – I jeśli znajdę Pana Boga, wszyscy będą bezpieczni? – Oczywiście”. Z tą wiarą dziewczynki zaczynają poszukiwania. Ale to, czego dowiadują się o swoich sąsiadach, wprawi w zdumienie i bynajmniej nie zachwyci ani proboszcza, ani Pana Boga…

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Liczba stron wydania papierowego

400

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.78 MB (MOBI), 1.69 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Anonimowy czytelnik

29.07.2016, 23:05

Opis zachęcił mnie do kupna e-booka. Zaczęło się dobrze. Od pierwszych zdań zaiskrzyło, temat mnie wciągnął. W pewnym momencie się posypało wszystko, nie wiedziałam gdzie jestem, co z czym i nagle trudno było mi ogarnąć o co chodzi. Odłożyłam to ale potem wróciłam do czytania i przebrnęłam przez chwilowy - jak dla mnie - ten bałagan w treści. Pomyślałam, że dobrze żarło a teraz leci poziom w dół. Nie wiem czy wina tłumaczenia czy autorka celowo to zrobiła. Mi się nie podobało. Potem jednak, gdy mój mózg przebrnął przez te chwilowe - dla mnie, podkreślam - koleiny, było już coraz lepiej. I muszę przyznać, że książka, tak generalnie, ma to coś. Warto po nią sięgnąć. Ujmująca chwilami filozofia postrzegania rzeczywistości - rewelacja - jak dla mnie :-)

Dodaj komentarz

Dodaj recenzję