Pałac Północy (ebook) –	Carlos Ruiz ZafónPromocja

Pałac Północy

Ocena czytelników:

6,9 (6113 oceny) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Zobacz pozostałe książki w promocjach:

Opis publikacji

Kalkuta, rok 1932. Szesnastoletni Ben szykuje się wraz ze swymi przyjaciółmi do opuszczenia sierocińca St.Patrick's, w którym się wychował. W dniu pożegnalnej imprezy szkolnej poznaje swoją rówieśniczkę Sheere. W Pałacu Północy, siedzibie tajnego stowarzyszenia założonego przez Bena i jego przyjaciół, dziewczyna opowiada tragiczną historię swej rodziny. Członkowie stowarzyszenia postanawiają pomóc Sheere w odnalezieniu legendarnego domu, ponoć wybudowanego w Kalkucie przez jej ojca. Ben i jego przyjaciele nie zdają sobie sprawy, że natrafili właśnie na trop jednej z najpotworniejszych tajemnic Kalkuty. Płonący pociąg, dworzec widmo, ognista zjawa to tylko część elementów makabrycznej układanki. Z pozoru prosta misja niebawem okazuje się śmiertelnie niebezpiecznym wyzwaniem.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.58 MB (MOBI), 0.76 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dominika Kacik

Dominika Kacik

24.09.2011, 23:11

świetna i trzymająca w napięciu książka. Jedna z najlepszych pozycji młodzieżowych na rynku.Gorąco polecam :-)

Dodaj komentarz

Gabriela Flis

Gabriela Flis

08.10.2011, 16:02

„”


„Gwałtowny powiew zimnego wiatru cisnął Bena na ścianę lepianki, a zza pulsującej mgły wyłoniła się z przeraźliwym świstem stalowa lokomotywa. Ziemia pod stopami chłopca zadrżała. Zamknął oczy i otworzył je znowu, mając nadzieję, że była to halucynacja. Z mgły wynurzył się pociąg z rozgrzanego do czerwoności metalu, cały w płomieniach. Ben mógł dojrzeć twarze konających dzieci uwięzionych w przedziałach. Płonące części rozsypywały się, tworząc kaskady żaru. Chłopiec przebiegł wzrokiem wagony aż do lokomotywy, podobnej do majestatycznej rzeźby ze stali, która topiła się teraz powoli jak wrzucona do ognia woskowa figurka. W kabinie zauważył postać, którą widział wcześniej na patio. Nic sobie nie robiąc z otaczających płomieni, wyciągnęła w jego stronę rękę w powitalnym geście…” *

Kalkuta. Rok 1916. Podczas oficjalnego otwarcia ekskluzywnego peronu dochodzi do tragedii. Ktoś podłożył ogień. Zginęli wszyscy: kilkaset dzieci, architekt wykonujący tą budowle, a z samego peronu została tylko kupa gruzu. Kilka dni wcześniej Kylian urodziła dwójkę dzieci. Jednak były one w niebezpieczeństwie, ponieważ ktoś pragnął ich śmierci równie mocno jak śmierci ich rodziców. Była to ta sama osoba, która podłożyła ogień- Jawahal. Porucznik Peake zobowiązał się za wszelką cenę chronić dzieci, nie zważając na niebezpieczeństwo i ścigającego go nieprzyjaciela oddał dzieci ich babce. Ta zaś postanowiła rozdzielić rodzeństwo. Chłopca, później nazwanego Ben, oddała do St.Patrick’s. Natomiast sama podjęła się opieki nad drugim dzieckiem, nad swoją wnuczką o imieniu Sheere...

Mija szesnaście lat. Ben jest już prawie dorosły. Za kilka dni opuści bramy domu dziecka. Wtedy to zaczęły się kłopoty. Czekający do tej chwili Jawahal znów próbuje za wszelką cenę doprowadzić do śmierci chłopca. Zaczyna się wyścig z czasem. Wyścig z którego ujście z życiem będzie niezwykle trudne, a rodzeństwo w końcu pozna swoją przeszłość. Czy uda im się pokonać Jawahala? A może zło kierowane zemstą zatryumfuje?

Książki Carlosa Ruiza Zafona zawsze potrafią mnie zachwycić. Dzięki nim zapoznaję się z wspaniałymi historiami nie pozbawionymi pewnej dozy fantastyki, jednak takiej fantastyki, która pozwala czytelnikowi jeszcze bardziej zjednoczyć się z opisywanym przez autora światem. Przygodę z twórczością pana Zafona zaczęłam od „Cienia wiatru” i „Gry anioła”, książek które ogromnie mnie zachwyciły i które już chyba na zawsze pozostaną w gronie moich ukochanych.

Tym razem również nie zawiodłam się na tym autorze. Przedstawił wspaniałą historię dwójki rodzeństwa rozdzielonych przez los, nic o sobie nie wiedzących, a nad którymi wisi przekleństwo z którym prędzej czy później będą się musieli zmierzyć. A będzie to raczej wcześniej…

„Pałac północy” jak się dowiadujemy na początku książki jest to zapis wspomnień jednego z przyjaciół Bena. Członka Chowbar Society, do którego należała siódemka najbliższych przyjaciół Bena, a którzy spotykali się w tytułowym Pałacu Północy codziennie o północy (stąd nazwa). Nie jest mu łatwo opisywać tak dawne wydarzenia, które jednak zostały w jego sercu i pamięci już na zawsze. Opisuje to mają ponad sześćdziesiąt lat, jednak czytając spotykamy się z nimi gdy mają prawie szesnaście lat.

Akcja książki rozgrywa się w przeciągu czterech dni. Jednak jest to okres obfitujący w wydarzenia i fakty. Fakty, których ciężko by się było samemu domyślić gdyż książka nie jest przewidywalna, a które doprowadzają do ostatecznej konfrontacji dobra ze złem.

Mnie książka urzekła. Pociąg widmo i mężczyzna- upiór , o ognistych dłoniach jeszcze bardziej podsyciły moją ciekawość co do książki. A okładka mnie wręcz zahipnotyzowała. Do tej pory gdy na nią patrzę, nie mogę oderwać wzroku od tego płonącego pociągu.

„Pałac północy” jest jedną z książek Carlosa Ruiza Zafona skierowaną przede wszystkim do młodzieży. Jednak nie tylko młodzież może po nią sięgnąć. Polecam ją również starszym, gdyż według mnie każdy znajdzie w niej coś dla siebie. A tak w ogóle to chyba nikt nie jest za stary na odrobinę przygody… ;)

Anonimowy czytelnik

31.05.2011, 21:24

„”

Z książkami Zafona sprawa jest prosta - jeśli wcześniej się po nie nie sięgało, mogą zachwycić. W końcu sława "Cienia wiatru" i "Gry Anioła" rozniosła się po największych listach "must have" i "must know". I wszystko jest pięknie, dopóki czytelnik nie zaplanuje zapoznania się z kolejnymi dziełami autora. Z tej właśnie pobudki sięgnęłam po "Pałac Północy", wcześniej jeszcze zapoznając się z "Mariną".

Z książkami przeczytanymi w tempie ekspresowym jest sprawa złożona - albo były tak genialne, że nie szło się od nich oderwać, albo tak niewymagające, że nie wiadomo kiedy się przez nie przebrnęło. "Pałac Północy" celuje niestety w tę drugą opcję. Mamy tutaj do czynienia z kolejną przepełnioną licznymi tajemnicami historią, w której prawda miesza się z kłamstwem, a realność z fantazją. Akcja powieści ma miejsce w Kalkucie, która to miejscowość, jak się okazuje, skrywa straszliwą tajemnicę. To właśnie temu wątkowi podporządkowane są wszystkie wydarzenia, które niestety toczą się przewidywalnym już schematem Zafona.

Nie jestem w stanie polecić tej książki, choć rozumiem że może się podobać. Dlatego przy sięgnięciu po tę decyzję powinniśmy się indywidualnie kierować naszymi upodobaniami literackimi.

Dodaj recenzję