Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko (ebook) –	Piotr Kulpa

Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko

Ocena czytelników:

10,0 (1 ocena)

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Jeśli jesteś „nim” – czy wkroczysz w świat koszmaru, gdy trzeba będzie ratować rodzinę? A co, jeśli rodzina cię za to przeklnie? Jak dowiedziesz, że jesteś prawdziwym mężczyzną? Jeśli jesteś „nią” – co zrobisz, gdy, zawiedziona przez męża, napotkasz swojego mrocznego księcia z bajki? Czy zawsze musisz być grzeczną dziewczynką? Jak powinien postąpić mężczyzna, jeśli go zdradzisz? Czy na pewno wiesz, co to znaczy być prawdziwym facetem? Odważysz się dowiedzieć? Rzucasz życie w stolicy. Przenosisz się do odziedziczonej po dziadkach chałupy w Starogórach. Do tego na nazwisko masz Smuta, co oznacza „nieszczęście”. Czy to może się udać? Smutowie spełniają sen mieszczucha. Wieś Wisioły, w której zamieszkują, to pełna uroku głusza. Cisza i spokój. Nawet telefony ich nie niepokoją. Tutaj na pewno syn Czaruś odzyska mowę, tata Tymek zrealizuje artystyczne marzenia, a Magda stanie się wreszcie szczęśliwą żoną i matką. Początkowo jest sielsko. W końcu to stary dom po ukochanych dziadkach. Tylko ci mieszkańcy… Skosztuj mroku Wisiołów. Ale pamiętaj – ten mrok uzależnia.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.54 MB (MOBI), 0.49 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Bookendorfina Izabela Pycio

Bookendorfina Izabela Pycio

28.12.2015, 07:43

„Rewelacyjna powieść grozy”

"W snach każdy może być, kim tylko zechce. Wtedy jest super. Niekiedy jest tym, kim być powinien. Wtedy już nie jest tak super. Najgorzej, gdy jest kimś, kim być nie chce. No, chyba że w konsekwencji okaże się to całkiem fajne."

Świetna książka. W niezwykle naturalny sposób wciąga do mrocznego, pełnego strachu, przerażenia i grozy świata. Swobodnie absorbuje czytelniczą uwagę od pierwszej do ostatniej strony. Wszystko zaczyna się niewinnie i spokojnie, małżeństwo Smuta i ich dziewięcioletni syn Czaruś decydują się na przeprowadzkę do wiejskiego domku odziedziczonego po dziadkach. Rodzina z zapałem i optymizmem spełnia swoje marzenia, stawia czoło nowym wyzwaniom, urządza dom, jednocześnie poszukuje ciszy i spokoju. Okazuje się, że we wsi mieszkają w zasadzie tylko staruszkowie, żyjący swoim rytmem, dla których strach, cierpienie i śmierć wydają się mieć inny wymiar. Z czasem zaczynają się oni zachowywać coraz bardziej tajemniczo i niepokojąco.

Niemal niedostrzegalnie, z każdym dniem, członkowie rodziny Smuta przechodzą niezrozumiałą dla nich wewnętrzną metamorfozę. Dochodzą do głosu echa dawnych wydarzeń, nadziei, wspomnień, żalów, problemów, o których głośno się nie mówiło, a które teraz wyczekują na należne im zainteresowanie. Budzą się demony przeszłości, podejrzenia, domniemania, w ukryciu czai się zło. Dynamiczna akcja, rosnące napięcie grozy, zagadkowe kryminalne wątki, mnóstwo niedomówień, wyjątkowo dziwne zachowania mieszkańców wsi, bogactwo nieoczekiwanych przerażających scen, powoduje, że w pewnym momencie mamy już naprawdę niezłego pietra. Autor umiejętnie pobudza naszą wyobraźnię, podsyca ciekawość, skłania do interpretacji kolejnych wydarzeń.

Bohaterowie powieści to przekonywujące postaci, cechuje je ogromna wyrazistość i indywidualizm. Bardzo ciekawie psychologicznie sportretowani, niby normalni, ale drzemie w nich pewien stopień szaleństwa. Powieść oplata nić nierealności i magii, która obok szokujących informacji i nieprawdopodobnych wydarzeń, współtworzy podszyty dreszczykiem klimat. Już sama okładka obiecuje intrygującą, tajemniczą i groźną fabułę. Z ogromną ciekawością sięgam po drugi tom cyklu "Pana na Wisiołach" - "Krzyk Mandragory".

bookendorfina.blogspot.com

Martyna Szkołyk

09.05.2014, 13:22

„Rewelacja, polecam serdecznie!”

Już sama okładka tej książki wydaje się niepokojąca, prawda? Moim zdaniem w porównaniu z wnętrzem okładka jest zupełnie nijaka. Zaintrygowani? Czytajcie dalej.

Główny bohater z żoną i synkiem Czarusiem przeprowadza się na wieś, do domu odziedziczonego po dziadkach. Na miejscu jest co najmniej dziwnie, choćby dlatego, że w Wisiołach mieszkają sami starzy ludzie. Tymek nie zraża się jednak. Próbuje żyć normalnie i walczyć z demonami przeszłości. Czy to przez jego alkoholizm Czaruś nie mówi? I jakim cudem chłopiec wie o wydarzeniach, o których nie ma prawa wiedzieć? To tylko jedna z wielu tajemnic, które drzemią we wsi o ponurej nazwie Wisioły, wsi, w centrum której stoi stara szubienica.

Pisanie to dla Piotra Kulpy, autora, nie pierwszyzna. I widać to w jego swobodnym stylu pisania. Od razu można zauważyć, że nie musi walczyć z weną, rozsypującą się składnią ani powtórzeniami. Spod jego pióra historia po prostu płynie, a jej czytanie jest przyjemnością. Tym bardziej, że pomysł jest nietypowy. Obecnie spora ilość autorów wybiera motyw przeprowadzki z miasta na wieś. Jednak taką przeprowadzkę, jaką Piotr Kulpa zaserwował swoim bohaterom spotkałam po raz pierwszy…

Mówiąc krótko, dla mnie ta książka jest rewelacyjna. Napisana świetnie, dopracowana, wciągająca. Została określona jako powieść grozy, chociaż według mnie Mroczne siedlisko wymyka się takim sztywnym kategoriom. Jest to książka jedyna w swoim rodzaju, łącząca elementy horroru i obyczajówki, z domieszką czegoś jeszcze. Autor nie sprawił, że bałam się zasnąć, ale przy jego powieści spędziłam parę naprawdę przyjemnych godzin. Klimat Wisiołów ciężko opisać. Musicie po prostu poznać je sami. ;) Najlepsze, że to dopiero pierwsza część trylogii. Już czekam na następne!

Z tą powieścią nie sposób się nudzić. Mamy narrację trzecioosobową, ale czasem Tymek opowiada ze swojego punktu widzenia. Są retrospekcje, fragmenty pamiętnika, wątki innych bohaterów. Moim zdaniem autor stworzył podwaliny nie pod trylogię, a pod całą serię, bo każdy z bohaterów jest tak barwny, że zasługuje na osobną część (Czaruj z dziadkiem Krużganem, Kurs samoobrony u Graży – jeśli czytaliście już książkę, co powiecie na takie tytuły? ;)). W dodatku napięcie jest budowane w taki sposób, że cały czas czujemy, że coś się święci, a po paru mocniejszych fragmentach wiemy, że ta historia nie da nam spokoju, dopóki nie poznamy całości. Takie książki lubię!

Mroczne siedlisko polecam szczerze nawet tym, którzy nie lubią horrorów. Nie jest to typowa rozwałka, w której czytelnika straszą krwawe opisy i odcięte głowy. Ta powieść straszy klimatem i przeszłością, straszy tym, do czego prowadzi uzależnienie i tym, jak bardzo przeszłość lubi o sobie przypominać.

Moim zdaniem naprawdę warto sięgnąć po tę książkę tym bardziej, że jest ona dziełem Polaka. Dziełem, które – mam szczerą nadzieję – odniesie sukces. Mroczne siedlisko po prostu na to zasługuje.

*

więcej recenzji na: www.postmeridiem1.blogspot.com

Dodaj recenzję