Herbatka o piątej! (ebook) –	Bill Bryson, Tomasz BierońPromocja

E-book

Herbatka o piątej!

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Wyprawy Billa Brysona to najlepsza rozrywka pod słońcem. Najnowszym reportażem autor broni tytuł mistrza literatury podróżniczej... i króla ciętego dowcipu!

Herbatka o piątej! to uroczy i zabawny, ale i uszczypliwy pean miłosny na cześć Wielkiej Brytanii. Ukazuje się niemal dwadzieścia lat po bestsellerowym klasyku literatury podróżniczej - Zapiskach z małej wyspy - w którym Bill Bryson opisał swój pierwszy gorący romans z przybraną ojczyzną.

Podążając trasami z Bognor Regis na południu do Cape Wrath na północy, zahaczając o całkiem nowe, nieopisywane wcześniej miejsca i spotykając ludzi, których zwykła codzienność jest źródłem nieustannego zagrożenia, ten niefrasobliwy Amerykanin odkrywa cudownie piękny, uroczo ekscentryczny i ujmująco specyficzny kraj. Czy to miasteczko perełka, uroczy pub, rozpieszczająca podniebienie lokalna przekąska, czy też korki na drogach, śmieci i nieuprzejme ekspedientki - każda anegdota powoduje coraz większą ochotę, by ruszyć śladami Brysona. Dzięki osobliwej zdolności autora do przyciągania rzeczy śmiesznych, dziwnych, zdumiewających i niedorzecznych jego przygody nabierają szczególnych rumieńców, a książka jest przyczyną niekontrolowanych wybuchów śmiechu.

Trudno sobie wyobrazić lepszy przewodnik po Wielkiej Brytanii i równie pociesznego kompana! 

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

4.34 MB (MOBI), 1.85 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Dominika

Dominika

12.04.2017, 09:33

„DOKUMENTO-PAMIĘTNIK, CZYLI JEDNĄ NOGĄ W LONDYNIE!”

Nie jest to na pewno reportaż z krwi i kości o jakim myślisz, gdy ktoś rzuci hasło ,,reportaż''. Za to nazywanie go pamiętnikiem byłoby chyba krzywdzące, w końcu nie każdy piszę w swoich notatkach o królewskiej legendzie według, której ostatnimi słowami króla było przeklniecie miasteczka, prawda? Taka forma z jednej strony może być dobrym wstępem do literatury faktu dla takich laików jak ja, ale z drugiej nada się też dla prawdziwych znawców Wielkiej Brytanii, którzy przeczytali już tak wiele treści, że każda kolejna informacja o Londynie lub płonącym pałacu wzbudza w nich torsje. Ta książka na pewno nie będzie kalką żadnej innej. Bill to facet z charakterkiem, który podróżuje po Brytanii i spisuje swoje wrażenia. Choć piszę o miejscach nie widniejących na mapach, to jednak jednocześnie przemyca dużo informacji bardzo ciekawych, aczkolwiek wszystko zależy od waszych potrzeb oraz zainteresowań, bo mimo ciętego języka ta pozycja z czasem nieco męczy; za dużo w niej niuansów, o których przeciętny odbiorca nie wie i niekoniecznie chcę wiedzieć. Dlatego jeśli nie jesteś naprawdę ogromnym fanem Wielkie j Brytanii lubiącym dokumenty, Billy Bilson może doprowadzić cię do znużenia.
źródło: http://wielopasja.blogspot.com/2017/04/dokumento-pamietnik-czyli-jedna-noga-w.html

Dominika

Dominika

12.04.2017, 09:31

„DOKUMENTO-PAMIĘTNIK, CZYLI JEDNĄ NOGĄ W LONDYNIE!”

Nie jest to na pewno reportaż z krwi i kości o jakim myślisz, gdy ktoś rzuci hasło ,,reportaż''. Za to nazywanie go pamiętnikiem byłoby chyba krzywdzące, w końcu nie każdy piszę w swoich notatkach o królewskiej legendzie według, której ostatnimi słowami króla było przeklniecie miasteczka, prawda? Taka forma z jednej strony może być dobrym wstępem do literatury faktu dla takich laików jak ja, ale z drugiej nada się też dla prawdziwych znawców Wielkiej Brytanii, którzy przeczytali już tak wiele treści, że każda kolejna informacja o Londynie lub płonącym pałacu wzbudza w nich torsje. Ta książka na pewno nie będzie kalką żadnej innej. Bill to facet z charakterkiem, który podróżuje po Brytanii i spisuje swoje wrażenia. Choć piszę o miejscach nie widniejących na mapach, to jednak jednocześnie przemyca dużo informacji bardzo ciekawych, aczkolwiek wszystko zależy od waszych potrzeb oraz zainteresowań, bo mimo ciętego języka ta pozycja z czasem nieco męczy; za dużo w niej niuansów, o których przeciętny odbiorca nie wie i niekoniecznie chcę wiedzieć. Dlatego jeśli nie jesteś naprawdę ogromnym fanem Wielkie j Brytanii lubiącym dokumenty, Billy Bilson może doprowadzić cię do znużenia.
źródło: http://wielopasja.blogspot.com/2017/04/dokumento-pamietnik-czyli-jedna-noga-w.html

Dodaj recenzję