Posłaniec (ebook) –	Markus Zusak, Anna Studniarek

E-book

Posłaniec

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Nowa powieść autora bestsellerowej „Złodziejki książek”!

Poznajcie Eda Kennedy’ego – przeciętnego taksówkarza, kiepskiego karciarza, pechowca w miłości. Mieszka w ruderze na przedmieściach, dzieli się kawą ze swoim psem Odźwiernym i darzy uczuciem koleżankę Audrey. Jego życiem rządzą spokojna rutyna i brak perspektyw – do chwili, gdy pewnego dnia niechcący powstrzymuje napad na bank.

I wtedy pojawia się pierwszy as.

Wtedy Ed zostaje Posłańcem.

Tak oto wybrany, wędruje przez miasto, pomagając i cierpiąc (jeśli to konieczne), aż pozostanie już tylko jedno pytanie – kto stoi za jego misją?

„Posłaniec” to tajemnicza wędrówka w poszukiwaniu przeznaczenia. Porusza i trzyma w napięciu aż do ostatniego zdania

Mocna, dynamiczna, ciekawie napisana... upajająca i intrygująca lektura.

                                                                                       "Reading Time"

Markus Zusak urodził się w 1975 roku. Jest autorem pięciu wielokrotnie nagradzanych powieści, znanych czytelnikom na całym świecie. Mieszka w Sydney z żoną i dwójką dzieci.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.49 MB (MOBI), 1.87 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Aleksandra Wolińska

Aleksandra Wolińska

01.01.2015, 18:51

„Cudna”

LUDZKA-SOKOWIROWKA.BLOGSPOT.COM

Naprawdę niewiele trzeba, by wnieść światło do czyjegoś życia. W gruncie rzeczy każdy z nas jest zdolny do czynienia dobra i zmieniania świata – nawet jeśli to ma być mikroświat jakiejś jednej osoby. To nie tylko rola bogatych i u władzy, o czym przekonywałam się wielokrotnie podczas mojej pracy jako wolontariusz. Ludzie jednak myślą, że odwrócenie wzroku od problemu jest zjawiskiem naturalnym – czymś, co wypada. Pilnowanie własnego ogródka to nie tylko mentalność Polaków, ale przede wszystkim – człowieka. Dlaczego o tym wspominam? Bo tę wiadomość dostarczył mi „Posłaniec”.

Markus Zusak to jeden z najbardziej znanych autorów na świecie. Zasłynął przede wszystkim dramatem osadzonym w czasach II wojny światowej pod tytułem „Złodziejka książek”. Została ona okrzyknięta międzynarodowym bestsellerem, przetłumaczonym na ponad czterdzieści języków, a także zekranizowana w ubiegłym roku. Do tej pory wydał pięć książek – m.in. wspomnianą wyżej historię Liesel, a także – „Posłańca”. Aktualnie mieszka w Sydney wraz żoną i dwójką dzieci.

Czy jest ktoś bardziej beznadziejny niż Ed Kennedy? Nigdy nie poszedł na studia, utknął w zapyziałym mieście, gdzie pracuje nielegalnie jako taksówkarz. Chłopak ma tylko dziewiętnaście lat, ale w tym wieku – jak wiadomo po dokonaniach Boba Dylana, Daliego, czy też Joanny d’Arc – można już coś osiągnąć. Ed niczego nie dokonał i czuje, że jego życie jest przegrane. Jak się okazuje nie jest jednak takim zerem – pokonuje go na głowę wyrostek, który właśnie próbuje obrabować bank, w którym znajduje się Kennedy. Te wydarzenia skutkują pierwszym asem.

Myślę, że każdy z nas zna to uczucie, gdy wiecie, że lektura będzie dobra. Miałam to przeczucie odnośnie „Posłańca”, gdy tylko wzięłam go do ręki, a po przeczytaniu pierwszego rozdziału – przepadłam. Wypominałam sobie – i robię do tej pory – iż dopiero teraz zdecydowałam się na poznanie tej wzruszającej i przede wszystkim pouczającej powieści. Autor bowiem stworzył historię, która będzie ciągnąć się za mną jeszcze przez długi czas.

Nierozerwalnie przez kilka dni żyłam tymi wydarzeniami. Opowieść Zusaka jest niezwykle spójna i bardzo logiczna. Widać w niej dojrzałość warsztatu autora, a także jego ogromny talent do łączenia elementów sensacji z problemami zwykłego, szarego człowieka. Akcja jest prowadzona w bardzo umiejętny sposób – nie doświadczymy w niej jakichkolwiek momentów znudzenia, gdyż nawet fragmenty refleksyjne są wpisane w tempo, które Zusak ustalił już na początku „Posłańca”. Konstrukcyjnie ta powieść nie ma żadnych mankamentów – nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak oryginalnym połączeniem, gdzie główną rolę odgrywał w gruncie rzeczy czysty przekaz, nie zaś losy bohaterów.

Już od pierwszego zdania byłam bardzo zdziwiona rzeczowym językiem Zusaka, którego prozę wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Jego opisy biły się ze sobą – z jednej strony były niezwykle proste, z drugiej zawierały filozoficzne wręcz maksymy dotyczące życia. Tworzyło to bardzo unikalny klimat, który autor podtrzymywał przez wszystkie strony powieści.

Chociaż – według mnie – to przekaz był najważniejszy w „Posłańcu”, bohaterowie całkowicie go podpierali. Z pewnością morał tej powieści nie byłby tak dobitny, gdyby pewnych bohaterów w niej zabrakło. Każdy z tych charakterów bowiem ma różny stopień bólu, swojej życiowej tragedii, która ich hamuje. Ed nie tylko pomaga, również cierpi, docierając do istoty udręki, a także wielu pytań odnośnie egzystencji i misji, którą mu powierzono.

„Posłaniec” jest powieścią, która zaskakuje każdym, najmniejszym elementem. To nie historia typu „od nieudacznika do bohatera”, wręcz przeciwnie! To przekaz skierowany do czytelnika, historia uświadamiająca. Powieść porusza do głębi i pochłania na naprawdę długi czas, również ten po lekturze. Dawno nie miałam kaca książkowego, ale Zusak tego dokonał. Pochwały dla niego są zasłużone – ja również składam podziękowania za „Posłańca”, dokładając swoją cegiełkę.

„Chcę słów na pogrzebie.
Ale to chyba znaczy, że trzeba wcześniej mieć jakieś życie.”

Pozdrawiam

Dodaj recenzję