I że ci nie odpuszczę (ebook) –	Joanna  Szarańska

E-book

I że ci nie odpuszczę

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

To miał być najpiękniejszy dzień w życiu Kaliny. Długa, biała suknia, ukochany mężczyzna u boku i uroczyste słowa „I nie opuszczę cię aż do śmierci”. Piękny sen pryska, kiedy przed ołtarzem okazuje się, że pan młody wkrótce zostanie tatusiem… dziecka innej kobiety. Kalina, mimo niespodzianki, postanawia wykorzystać jedyny prezent ślubny, jaki otrzymuje po przerwanej ceremonii – voucher do spa w zabytkowym dworku. Uzbrojona w walizkę fatałaszków i powieść o Bridget Jones wyrusza, by zakosztować luksusów i wyleczyć złamane serce… Niedoszła panna młoda trafia do niezwykłego miejsca, gdzie brakuje wanny z hydromasażem i drogich kosmetyków, zaś urodę poprawia się kozim twarożkiem i kąpielami w mleku. Niespodziewany splot okoliczności sprawia, że Kalina pojawia się w dworku w zupełnie innym charakterze niż planowała, a to dopiero początek niespodzianek… Kryminalno-romantyczna komedia pomyłek w najlepszym wydaniu! Doskonale nakreślone portrety bohaterów, jakich pozazdrościć autorce mogą doświadczeni pisarze – autorski debiut Joanny Szarańskiej to soczysta, wielobarwna opowieść o porzuconej przed ołtarzem pannie młodej. Polecam! Magdalena Majcher przeglad-czytelniczy.blogspot.com

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

314

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

4.02 MB (MOBI), 1.80 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

INFORMATOR CZYTELNICZY

17.02.2016, 21:18

„Świetna komedia, polecam”

Czasem "najpiękniejszy dzień w życiu" może okazać się prawdziwą katastrofą. Jak to jednak zwykło się mówić: nie ma takiej burzy, po której nie wyszłoby słońce.

"I że ci nie odpuszczę" to komediowy debiut Joanny Szarańskiej. Książka miła, lekka i choć może na początku niezbyt przyjemna (no bo kto chciałby doświadczyć upokorzenia, i to przed ołtarzem?!), to podnosząca na duchu i wywołująca uśmiech na ustach. Utwór wręcz idealny, by zabrać go ze sobą do łóżka gdy za oknem chlapa lub do autobusu, w pięciogodzinną podróż, gdy za oknem świeci słońce (tak było w moim przypadku).

Kalina, stojąc przed ołtarzem, dowiaduje się, że jej narzeczony wkrótce zostanie ojcem. Oczywiście nie jej dziecka, bo to byłoby zbyt oczywiste. Patryk zostanie tatusiem dziecka jednej z jej najlepszych koleżanek, z którą raptem kilkanaście godzin temu Kalina bawiła się na swoim wieczorze panieńskim. Wzburzona wybiega więc z kościoła i owszem, zaczyna nowe życie, ale nie takie, jakiego się spodziewała. Kalina otrzymuje bowiem od jednej z ciotek Patryka voucher do spa, który miał być prezentem ślubnym, a że ze ślubu nici, Kalina postanawia sama skorzystać z karty podarunkowej. Niestety, jak to w życiu bywa, los postanawia spłatać jej figla. Po dość "dramatycznej" podróży w upale, zamiast do luksusowego ośrodka, Kalina trafia do podupadłego dworku, który gabinetem spa ma być dopiero w przyszłości, a teraz wcale go nie przypomina. Pomimo rozczarowania Kalina decyduje się jednak zostać na wsi i odpocząć. Niestety, już pierwszego wieczoru jej pobytu okazuje się, że będzie to czas wielu (nie do końca przyjemnych) niespodzianek...

"Bilans przedstawiałby się całkiem całkiem, gdyby nie jeden mały szczegół. Straciłam coś cenniejszego od szykownego wesela na sto dwadzieścia osób, sukni wysadzanej kryształkami Svarowskiego i trzypiętrowego tortu śmietankowego. Straciłam przyjaciółkę i wiarę w uczciwość drugiego człowieka"

" I że ci nie odpuszczę" to zabawna i lekka książka, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Nasz rynek książki zalewa tak wiele tytułów, że stworzenie oryginalnej historii wydaje się nieraz graniczyć z cudem. Joannie Szarańskiej się to jednak udało. Choć w ogóle się tego nie spodziewałam, jej debiutancka powieść to ciekawa i wciągająca historia pomyłek oraz niesamowitych splotów wydarzeń, które spotykają główną bohaterkę. Pomimo tego, że mamy w utworze porzuconą kobietę (aczkolwiek może to Kalina porzuca? sama nie wiem) i stary dworek, nie jest to sztampowy utwór, a autorka nie powiela w nim żadnych znanych nam z kobiecej literatury schematów. W "I że ci nie odpuszczę" mamy ciekawy watek kryminalny, porządną dawkę uśmiechu no i oczywiście wątek romantyczny, który, ze względu na niedawne wydarzenia z życia Kaliny nie jest co prawda za bardzo rozbudowany, ale jednak jest. Do tego autorka serwuje nam malowniczą okolicę, klimat starego dworku i kilku barwnych bohaterów, w wyniku czego możemy spędzić z "I że ci nie odpuszczę" wiele przyjemnych chwil. Ja osobiście mam ochotę przeczytać tę książkę jeszcze raz, aczkolwiek nie robiłam tego od czasów, gdy zakochałam się w twórczości Sparksa.

Jeżeli chodzi o język, jakim posługuje się autorka, to jest on lekki, prosty i plastyczny. Czytelnik może bez trudu wyobrazić sobie dworek, w którym przebywa Kalina, a także jej stany emocjonalne. Na uwagę zasługuje też kreacja przez autorkę bardzo barwnych bohaterów. Każdy z nich posiada zestaw wyjątkowych cech, żaden nie jest mdły. Choć w utworze dominuje humor sytuacyjny, znajdziemy w "I że ci nie odpuszczę" także odrobinę komizmu językowego. Bardzo ciekawy pomysł na fabułę, zagadka kryminalna i wszystkie te "językowe" cechy sprawiają, że smutno mi było kończyć lekturę tej książki.

Czekam na kolejny tom!