Przypadki pewnej desperatki (ebook) –	Magdalena Wala

E-book

Przypadki pewnej desperatki

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Jak połączyć studia, pracę i marzącego o małżeństwie partnera? Co zrobić, kiedy dzwony weselne brzmią jak marsz pogrzebowy? Narzeczony Julii to ideał: kocha dziewczynę na zabój i ofiarowuje jej miłość do przysłowiowej grobowej deski, a ponadto jest spadkobiercą starego pałacyku. Materiał na scenariusz o księżniczce i rycerzu na białym koniu? Na wielkie love story z happy endem? Nie tym razem! W pałacyku narzeczonego Julia znajduje pamiętnik pensjonarki, który przenosi bohaterkę na dziewiętnastowieczny dwór księżnej Izabeli Czartoryskiej. Kryminalna zagadka relacjonowana przez autorkę pamiętnika coraz bardziej pochłania uwagę dziewczyny i rozbudza jej detektywistyczne zacięcie. Jak przystało na prawdziwą desperatkę, Julia rozwiązuje tajemnicę dworku żywiołowo i z humorem. Przy okazji sporządza swój osobisty przepis na szczęście.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

358

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

4.40 MB (MOBI), 1.77 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Ewa

Ewa Rochon

07.09.2015, 22:24

„Skomplikowane życie desperatki ;-)”

Nie czytam zbyt często polskiej literatury, ale przez tak ciekawy opis nie mogłam nie wziąć tej książki do ręki. I nie zawiodłam się! Wręcz nie mogłam się oderwać i aż mi smutno, że się skończyła. Chyba że...

W zalewie literatury New Adult, gdzie królują wszelkie rodzaje traum ta książka wyróżnia się już w przedbiegach: jest na wesoło, bez traum. Mamy dramaty, ale przy nich uśmiechniemy się pod wąsem.

Naszą bohaterką jest Julia, studentka robiąca magisterkę z historii i właśnie zaczynająca pracę w szkole. Wciąż mieszka z rodzicami i nieznośną siostrą, ma grono przyjaciół i chłopaka, któremu po kilku miesiącach znajomości marzy się ślub.

Rodzice wciąż gdzieś wyjeżdżają zostawiając młodszą siostrę na głowie Julii. Aleksandra "Andria" wciąż pakuje się w kłopoty, po czym biegnie do siostry, by ją ratowała. Przyjaciele to kalejdoskop osobowości, przy których nie raz głośno się zaśmiejemy. Nie mówiąc o "barwnych" profesorach. Jakby mało nasza Julia miała "przygód" na studiach, drugie tyle dostaje w miejscu pracy. Jak się okazuje praca nauczycielki jest zupełnie inna od jej wyobrażeń: uczniowie nie są aniołkami, panie sprzątaczki mogą dostarczyć nie lada atrakcji, a dyrektorka może doprowadzić do załamania nerwowego (w każdej książce powinien być zły bohater, a tutaj trafiła się osóbka, której czytelnik życzy połamania nóg).

Julia choć jest w stałym związku nie jest do końca pewna swoich uczuć. Ma inne priorytety: skończyć studia, znaleźć pracę, wyprowadzić się od rodziców. Z Pawłem miło spędza jej się czas, ale przeraża ją myśl, że on myśli już o ślubie. Myśli nawet o zerwaniu, gdy wszystko się komplikuje...

Rodzice Pawła odzyskują rodowy pałacyk, który należał do rodziny jego matki od wieków. Julia, namiętnie przeszukująca strychy i piwnice zabytkowych miejsc, znajduje pamiętnik Agnety, XIX-wiecznej szlachcianki. Z niego dowiaduje się o nierozwiązanym morderstwie. Jako że ciekawska z niej osóbka próbuje je rozwiązać, a przynajmniej ustalić fakty.

Sekrety z pamiętnika, problemy z siostrą, studia, praca w szkole - to wszystko sprawia, że nasza bohaterka będzie musiała zdecydować, czego tak naprawdę chce, spojrzeć na siebie krytycznym okiem i dojrzeć do pewnych decyzji. Czy znajdzie miejsce dla Pawła? Oczywiście, musi być HEA, ale jak to się stanie musicie przeczytać same. Powiem wam tak: Paweł MY HERO.

To druga powieść wydana w "Serii z babeczką", a debiutancka Magdaleny Wali. Mogę ją śmiało polecić na poprawę humoru, zbliżające się jesienne wieczory, a także do wymiany i rozmowy z najlepszą przyjaciółką. Bardzo żałowałam, że skończyła się, ale dopisek na końcu daje pewną nadzieję... Liczę na to.