Śród żywych duchów (ebook) –	Małgorzata Szejnert

Śród żywych duchów

Ocena czytelników:

8,0 (175 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

"Listopad 1988 r., zaniedbana łączka na warszawskich Powązkach. Małgorzata Szejnert na każdym z pięciu symbolicznych grobów kładzie krótki list. Kartkę przyciska zniczem. Jest przekonana, że groby są puste, ale wie, że wieczorem ktoś tu przyjdzie... Dramat polskich bohaterów wojennych - rotmistrza Pileckiego, generała Fieldorfa „Nila” i innych skazanych na śmierć w Polsce Ludowej - nie kończył się z chwilą wykonania wyroków. Dla rodzin straconych to początek walki o ujawnienie prawdy o losach bliskich: synów, mężów i ojców. Śród żywych duchów to ich poruszająca historia. Małgorzata Szejnert, mimo starannie zatartych śladów, poszukuje grobów więźniów politycznych straconych w warszawskim więzieniu na Rakowieckiej. Zbiera relacje świadków i członków rodzin, ujawnia sposoby na obejście cenzury i zdobycie informacji w epoce strachu i nieufności. Dziennikarka w mistrzowski sposób łączy opowieść o epoce terroru i o końcu lat osiemdziesiątych, tworząc niezwykłą kronikę przełomu i początku demokratycznych przemian w Polsce."

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

5.35 MB (MOBI), 2.83 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Katarzyna Małolepsza

Katarzyna Małolepsza

15.11.2012, 20:01

Bardzo ciekawa ksiązką. Szczerze polecam wszystkim Polakom, a już szczególnie Warszawiakom.

Dodaj komentarz

Monika Stocka

16.02.2013, 15:03

„”

To książka (reportaż? esej?) inna niż wszystko, co do tej pory czytałam. Szybko wpadła na moja listę, bo interesuje mnie temat, natomiast po pierwszych stronach, zastanawiałam się, czy kontynuować, bo pisana jest specyficznie. To swojego rodzaju dziennik z poszukiwań. Nie mniej, coś mnie do niej ciągnęło.
wybrałam jedynie dwa najmocniejsze magnesy:
“(…) Jest wstrząśnięta nie tyle śmiercią grabarza (wszyscy pomrzemy), ile faktem jego zesłania. Na Powązkach, gdzie pracował przez całe życie, byłby u siebie. Na Wólce jest nikim. Jest tam bezimienny, jakby nie miał grobu. Grób i tabliczka nie wystarczą jeszcze. Zmarli powinni przebywać wśród swoich, w miejscu, które znają, tak samo jak żywi.
- Czy tak już idzie w tę stronę – pyta Gienia ze łzami – że będziemy leżeli, jakby nas nie było?”

Zawsze mówiłam, że chcę być skremowana … teraz się zastanawiam.<br>
Chciałabym chyba jednak odejść na piechotę, powoli …

“(…) Teczki* leżą razem, na osobnej półce. Archiwistka wskazuje je chętnie, a nawet gorliwie. Przygotowując te dokumenty do przekazania, zaczęła je czytać. Zapoznała się z nimi bardzo dokładnie i od tej pory ciągle myśli o tym, co zrobić z listami.
- Z jakimi listami?
- Z tymi, które oni (skazańcy – przyp. moje) pisali do dzieci, na pożegnanie. Nie zostały wysłane. Ciągle tu leżą.
Podaje mi teczkę Karola Chmiela. Do wewnętrznej strony okładki przylepiono kopertę. Kartkę, która w niej leży, otwierają słowa: “Moi najukochańsi synkowie…””

* chodzi o akta straconych po 1950

ten cytat jest tak mocny, że nie wymaga komentarza …

Małgorzata Szejnert, Śród żywych duchów., Znak 2012

Dodaj recenzję