Trzeci klucz (ebook) –	Jo Nesbo, Mariusz Banachowicz

E-book

Trzeci klucz

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

Bezwzględny przestępca z zimną krwią zabija młodą kasjerkę. Norweska prasa szeroko rozpisuje się o tajemniczym Ekspedytorze napadającym na banki. Do akcji wkraczają komisarz Harry Hole i jego nowa obiecująca partnerka. Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, poszlaki wiodą także daleko poza granice Norwegii. Dochodzi do kolejnych zbrodni. Mieszkańców Oslo ogarnia trwoga. Jednocześnie Hole usiłuje prowadzić własne, prywatne śledztwo w sprawie śmierci Anny, ekstrawaganckiej cygańskiej artystki, a zarazem swej byłej kochanki. Szantażowany dziwaczną korespondencją, z myśliwego zamienia się w zwierzynę, a policja depcze mu po piętach.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

6.25 MB (MOBI), 2.54 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Paweł O.

21.06.2014, 08:00

„Najlepszy kryminał od lat”

Druga część tzw. Trylogii z Oslo to najlepszy kryminał jaki czytałem od lat, a być może nawet jaki czytałem w życiu (choć przyznaję, że nie było tego dużo, więc wciąż uważam się za początkującego miłośnika tego gatunku). Oczywiście nie funkcjonuje jako niezależna powieść, należy ją przeczytać jako drugą w kolejności, ale zarówno intryga, jak i wiążący wszystkie tomy wątek korupcji w policji prowadzone są na najwyższym możliwym poziomie. Harry Hole tropi kolejnego mordercę, a jednocześnie obejmuje kolejny kierunek prywatnego śledztwa w sprawie zabójstwa swojej partnerki. Nesbo prowadzi intrygę w sposób wręcz niesamowity, niedający czytelnikowi odrobiny wytchnienia, przez co raz zaczętą powieść trudno przerwać. W przypadku kryminałów zastanawiam się ile czasu autor poświęca na dokładne rozpisanie fabuły i nie zdziwiłbym się, gdyby zajmowało to więcej czasu niż samo ubranie tego wszystkiego w literki.