Zabawka diabła (ebook) –	Matt Richtel

Zabawka diabła

Ocena czytelników:

6,0 (54 oceny) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Co piętnaście lat podwaja się liczba osób cierpiących na poważne zaniki pamięci. Produkcja pamięci komputerowych podwaja się co dwa lata. Między tymi faktami istnieje silniejszy związek, niż ktokolwiek byłby gotów przypuszczać. Lane Idle zna pewną tajemnicę, ale jej nie pamięta. Niczego nie pamięta. Ma ponad osiemdziesiąt lat i cierpi na starczą demencję. To niedobrze, tak się bowiem składa, że jeśli jej tajemnica nie zostanie ujawniona, świat czekają ogromne zmiany. Zdecydowanie na gorsze. Nat Idle jest dziennikarzem śledczym. W miarę możliwości stara się opiekować dotkniętą starczą demencją babcią. Kiedy pewnego dnia wychodzi z nią na spacer do parku, padają strzały. Okazuje się, że to oni byli celem ataku. Uciekając przed gotowymi na wszystko prześladowcami, Nat trafia na trop gigantycznej afery sięgającej korzeniami do samego serca Doliny Krzemowej. Klucz do zagadki, którą musi rozwikłać, by ocalić życie, jest ukryty we wspomnieniach ponad osiemdziesięcioletniej staruszki. Problem w tym, że tych wspomnień – przynajmniej pozornie – już nie ma… Matt Richtel jest dziennikarzem, mieszka i pracuje w Nowym Jorku. W roku 2010 wspólnie z kolegami z redakcji „The New York Timesa” otrzymał Nagrodę Pulitzera. „Zabawka diabła” otwiera cykl thrillerów z Natem Idle’em w roli głównej.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

5.26 MB (MOBI), 2.29 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Martyna Szkołyk

13.07.2014, 15:42

„Thriller z przesłaniem, które wywoła u Ciebie dreszcze!”

„Wspomnienia stały się dla nas perwersyjnym sposobem osiągnięcia nieśmiertelności poprzez patrzenie w przeszłość.”

Nat Ilde jest dziennikarzem i bloggerem. Przypadła mu również rola opiekuna babci dotkniętej demencją starczą. Pewnego dnia, kiedy zabiera ją do parku, padają strzały. Nat początkowo myśli, że to pomyłka, ale okazuje się, że to oni byli celem napadu. Główny bohater zaczyna drążyć temat. Okazuje się, że sprawa jest dużo bardziej złożona, niż mógłby przypuszczać. W całą aferę zamieszana jest jego babcia, która nic nie pamięta. Nawet tajemnicy, która – nieujawniona – może odbić się echem.

Lubię thrillery, ale żeby zaciekawił mnie konkretny tytuł, musi od razu przyciągnąć mnie nietypową fabułą. W przypadku Zabawki diabła właśnie tak się stało. Przyznajcie sami, babcie cierpiące na zanik pamięci nie są zbyt częstymi bohaterkami powieści sensacyjnych. Jeśli w dodatku wokół tej staruszki miała się toczyć cała intryga, to musiałam poznać tę historię!

Wobec powieści mam bardzo mieszane uczucia. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam tak pełna rozterek po lekturze książki. Ogólnie rzecz biorąc wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i spokojnie nazwałabym ją niezłym thrillerem. Akcja toczy się gładko, jest oryginalny pomysł, jest przyjemny w odbiorze język. No i jest babcia Ilde, którą pokochałam całym sercem! Ta urocza staruszka jest naprawdę niezwykła! Dialogi z jej udziałem i wspomnienia, które przywoływała były moim zdaniem najlepszą częścią powieści.

Inaczej ma się kwestia Nat’a Ilde’a, głównego bohatera. Do niego, o dziwo, podchodziłam sceptycznie. Nie przepadałam za nim i cały czas podejrzewałam go o niecne zamiary. Zazwyczaj do głównych bohaterów podchodzę właściwie bezkrytycznie, więc zaskoczyło mnie, że tak bardzo nie lubiłam Nat’a, a jego babcię owszem. Za to jedna rzecz ogromnie podobała mi się w kreacji głównego bohatera – jako dawny student medycyny, każdą spotkaną osobę starał się w myślach zdiagnozować. Nie zauważał koloru włosów czy faktu, że ktoś nosi okulary, ale widział objawy, które mogły wskazywać na rozmaite schorzenia. To zabawny i niespotykany zabieg, za który autor ma u mnie ogromnego plusa.

Sama fabuła jest niepokojąca, bo ukazuje niebezpieczną wizję świata, w którym człowiek pozwala komputerom ingerować w coraz więcej aspektów ludzkiego życia. Zarówno ten fakt, jak i bardzo mocno zaznaczona obecność starszych ludzi w tekście skłania czytelnika do nieco gorzkiej refleksji. Z pewnością nie jest to jeden z thrillerów, w których chodzi wyłącznie o dreszczyk emocji. Jestem pewna, że autorowi chodziło też o ostrzeżenie czytelnika i skłonienie do myślenia o kwestiach, które chętniej zepchnęlibyśmy na bok.

Podobały mi się fragmenty dotyczące wydarzeń spoza śledztwa, które pozwalały bliżej poznać postacie i stanowiły kontrast – czasem czytając kryminały lub powieści sensacyjne łatwo zapominamy, że obok toczy się zwyczajne życie i uczestniczą w nim także bohaterowie książki, choćby byli wplątani w najbardziej niebezpieczne przygody.

W Zabawce diabła zdecydowanie zabrakło mi dynamiki. Czasem autor stosował informatyczny żargon (który był nie do uniknięcia, skoro książka porusza taką tematykę) i całą akcję diabli brali (wobec tego zdania tytuł brzmi ironicznie, prawda?). Mimo to myślę, że powieść Matt’a Richtela jest całkiem niezłym thrillerem i osoby, które szukają oryginalnej fabuły, a także lubią, kiedy w książce są wyraźnie pokazane więzi rodzinne, powinny być zadowolone.

*

Więcej recenzji na: www.postmeridiem1.blogspot.com

Dodaj recenzję