Zakazana planeta (ebook) –	Robert Wójcik

Zakazana planeta

Ocena czytelników:

5,0 (2 oceny)

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUB

Opis publikacji

To science fiction na wysokim poziomie i do tego z zaskakującym zakończeniem. Niby wszystko brzmi znajomo, mamy do czynienia z dinozaurami, dużymi jaszczurami w rzece, postaciami człekokształtnymi na różnym poziomie rozwoju. No i sama nazwa „Ziemia” określana jako stara jej wersja i nowa. Ta nowa to ta zakazana, z której zsyła się skazańców za... A no właśnie. Na starej degeneracja ludzkości rozwinęła się tak daleko, że zabroniona jest naturalna prokreacja, spacery po świeżym powietrzu, praktyki religijne, trzymanie lub hodowanie żywych zwierząt, zwłaszcza w domu, kultywowanie historii. Na Starej Ziemi rządzą osobnicy zniewieściali, łączący się w pary tej samej płci, przewrażliwieni na punkcie braku akceptacji ich inności we wcześniejszym społeczeństwie, a co za tym idzie jako kasta rządząca są mściwi w stosunku do wszystkich pozostałych ludzi na Ziemi. Wszelkie zachowania znane nam obecnie, charakterystyczne dla zdrowego społeczeństwa, zaniknęły. Degeneracja ludzkości dobrnęła do takiego momentu, że nawet jeśli jakimś cudem naturalna prokreacja byłaby znowu dozwolona, to i tak ludzie nie byli już zdolni do kontynuacji swojego gatunku dłużej niż przez kolejne dwa pokolenia. Historia zaczyna się od lądowania kolejnej partii skazańców ze Starej Ziemi na zakazanej planecie. Poznajemy bohaterów, wśród których jest ten najważniejszy — pułkownik Pron. To on zmobilizuje wszystkich wokół siebie do walki o przetrwanie, a potem do kolonizacji planety. Wykorzysta każdego specjalistę, jakiego ma w swoich szeregach, do osiągnięcia celu. Udaje mu się również przeciągnąć na swoją stronę swoich dawnych podwładnych żołnierzy, którzy zostali wysłani ze Starej Ziemi z misją karną nowo powstałej kolonii. Okazuje się, że już na starym globie pojawił się strach przed generałem Pronem i jego podwładnymi. Obawiano się powrotu starych zwyczajów i praw, jak choćby jedzenie świeżej żywności, naturalna prokreacja, wypowiadanie własnego zdania, wolność wyboru czy okazywanie religijności. Kolonia w końcu urosła w siłę, zwyciężyła z wszelkim przeciwnościami, z jakimi przyszło jej członkom walczyć na swojej drodze. Co, w niezmierzonej swej wyobraźni Autor postawił im naprzeciw, koniecznie trzeba sprawdzić samemu. Książka momentami przypomina dobry, trzymający w napięciu kryminał, a przez rozwinięcie wizji naszego świata, jakim może on się stać poprzez zbyt radykalną tolerancję seksualną, zwraca uwagę na aktualne bolączki ludzi na Ziemi. Oby nigdy tego rodzaju wizje się nie spełniły. Warto też podkreślić pomysł odradzania się elementu ludzkiego w kosmosie, bo takie jest według Autora prawo kosmosu.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formacie EPUB_DRM

Rozmiary plików

1.53 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

DRM

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące format EPUB_DRM

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Julia Skrzypińska

Julia Skrzypińska

29.02.2012, 22:38

„”

Homoseksualizm w dzisiejszych czasach nie jest przez wszystkich akceptowany, jednak w świecie przedstawionym przez Roberta Wójcika życie homoseksualistów wygląda zupełnie inaczej niż dotychczas. Dlaczego? Ponieważ to heteroseksualizm stał się czymś złym, rząd namawia, a właściwie zmusza obywateli do znajdowania sobie partnerów tej samej płci. Osoby, które się nie dostosują, zostają wygnane na inną planetę, jeżeli w ogóle uda im się przeżyć lot...

Wśród kolejnej partii skazańców znajduje się pułkownik Pron – główny bohater, dzięki któremu mamy okazję poznać tę nietypową historię. Nowo przybyli muszą walczyć o przetrwanie. Grozi im niebezpieczeństwo zarówno ze strony dzikich zwierząt, mieszkańców tej planety, ale również od środka ich grupy, ponieważ wśród nich jest niebezpieczny szpieg, wysłany przez rząd (składający się oczywiście z samych homoseksualistów).

Wizja autora jest zarazem dziwna, jak i szalona. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z historią, w której homoseksualiści doszli do władzy i stali się jeszcze gorsi niż poprzednicy, a współżycie czy związek z osobą innej płci nie jest przez nich tolerancyjnie traktowane. Robert Wójcik w swojej powieści science fiction porusza ciekawe zagadnienie i wzbudza w czytelniku wiele wątpliwości i pytań, bo czy właśnie tak mógłby wyglądać świat, gdyby to heteroseksualizm był uważany przez ludzi za coś dziwnego, odbiegającego od normy?

Język autora jest lekki i „Zakazaną planetę 20-111” czyta się zadziwiająco szybko i przyjemnie. Lektura nie sprawia żadnych problemów czytelnikowi, który praktycznie od pierwszej strony zostaje porwany do świata przedstawionego w książce. Planeta, na którą trafili skazańcy została zresztą dobrze opisana, dzięki czemu odbiorca jest w stanie wyobrazić sobie wykreowane przez autora miejsca oraz lepiej poznać występujące w lekturze postacie.

„Zakazana planeta 20-111” jest wartą uwagi pozycją, która potrafi porwać czytelnika na kilka godzin. Mogę ją polecić praktycznie każdej osobie, która lubi powieści science-fiction i nie ma nic przeciwko szalonym i nieprzewidywalnym wizjom autora. Jedynym zarzutem, który mogę mieć w stosunku do tej pozycji jest fakt, że momentami wydawała mi się zbyt prosta, a wszystko przez mało ambitne dialogi bohaterów oraz reakcje poszczególnych postaci, które całkowicie zbijały mnie z tropu. Rekompensuje to jednak nieprzewidywalne zakończenie, które dziwi czytelnika i właśnie dlatego polecam ją każdemu.

Dodaj recenzję