Długa, wielowątkowa, chwilami trochę męcząca - z perspektywy czasu stwierdzam jednak, że trylogia "Millenium" należy do jednych z najbardziej wciągających cykli, jakie kiedykolwiek czytałam. Zapoczątkowała moje zamiłowanie na szwedzkich kryminałów (tak, tych czarnoowczych) - żaden jednak nie dorównał Millenium.
Komentarze