{"id":11590,"date":"2024-02-06T11:30:17","date_gmt":"2024-02-06T10:30:17","guid":{"rendered":"https:\/\/woblink.com\/blog\/?p=11590"},"modified":"2024-02-06T15:29:09","modified_gmt":"2024-02-06T14:29:09","slug":"gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/","title":{"rendered":"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej"},"content":{"rendered":"<p><strong>28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. To pe\u0142en intryg thriller o mrocznych tajemnicach z przesz\u0142o\u015bci, kt\u00f3re zaczynaj\u0105 zbiera\u0107 \u017cniwo&#8230; Ju\u017c dzisiaj w ksi\u0119garni internetowej Woblink znajdziecie ebooka tej powie\u015bci w promocyjnej cenie! Dodatkowo, dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci Wydawnictwa Otwartego, mamy dla Was fragment ksi\u0105\u017cki. Zapraszamy do lektury!<\/strong><\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<h3>\u201eGniew halnego\u201d \u2013 literacki debiut Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej<\/h3>\n<p>Do pewnego zakopia\u0144skiego pensjonatu zje\u017cd\u017caj\u0105 go\u015bcie, kt\u00f3rych nie odstraszy\u0142 nadchodz\u0105cy wiatr.<\/p>\n<p>Kordian, biznesmen bez skrupu\u0142\u00f3w \u017ceruj\u0105cy na ludzkiej naiwno\u015bci. Gra\u017cyna i Janusz, sk\u0142\u00f3cone ma\u0142\u017ce\u0144stwo z Warszawy. Jerzy, policjant szukaj\u0105cy odpoczynku po traumatycznych prze\u017cyciach. Julia, pracuj\u0105ca ponad si\u0142y ratowniczka medyczna. Jadwiga, g\u00f3ralka uciekaj\u0105ca przed m\u0119\u017cem katem.<\/p>\n<p>Drogi bohater\u00f3w zaczynaj\u0105 si\u0119 krzy\u017cowa\u0107, historie splata\u0107, a tajemnice z przesz\u0142o\u015bci zbiera\u0107 \u017cniwo. Atmosfera g\u0119stnieje, kiedy na Krup\u00f3wkach pojawia si\u0119 tajemniczy m\u0119\u017cczyzna znaj\u0105cy prawd\u0119 o ka\u017cdym z nich&#8230;<\/p>\n<p><strong>Maria G\u0105sienica-Zawadzka<\/strong> przysz\u0142a na \u015bwiat w Zakopanem. Uko\u0144czy\u0142a arabistyk\u0119 na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim, jest specjalistk\u0105 do spraw PR i licencjonowan\u0105 pilotk\u0105 wycieczek. Mieszka pod Giewontem z m\u0119\u017cem i dwoma psami.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/woblink.com\/ebook\/gniew-halnego-maria-gasienica-zawadzka-308022u\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"aligncenter wp-image-11624 size-large\" src=\"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/18887633-promowizard-banner.jpg?resize=1024%2C320&#038;ssl=1\" alt=\"\" width=\"1024\" height=\"320\" srcset=\"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/18887633-promowizard-banner.jpg?resize=1024%2C320&amp;ssl=1 1024w, https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/18887633-promowizard-banner.jpg?resize=300%2C94&amp;ssl=1 300w, https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/18887633-promowizard-banner.jpg?resize=768%2C240&amp;ssl=1 768w, https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/18887633-promowizard-banner.jpg?resize=1536%2C480&amp;ssl=1 1536w, https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/18887633-promowizard-banner.jpg?w=1920&amp;ssl=1 1920w\" sizes=\"(max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" data-recalc-dims=\"1\" \/><\/a><\/p>\n<p>Ebooka ksi\u0105\u017cki Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej kupicie ju\u017c od dzi\u015b, prawie trzy tygodnie przed oficjaln\u0105 premier\u0105, w ksi\u0119garni internetowej Woblink.com.<\/p>\n<h3>Unikatowy fragment powie\u015bci \u201eGniew halnego\u201d<\/h3>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong>P<\/strong><strong>R<\/strong><strong>O<\/strong><strong>LO<\/strong><strong>G<\/strong><\/p>\n<p>Gdyby m\u0142odszy aspirant Micha\u0142 Bachleda wiedzia\u0142, \u017ce odebrane tego poranka o \u00f3smej rano po\u0142\u0105czenie b\u0119dzie pocz\u0105tkiem lawiny zdarze\u0144, kt\u00f3re odmieni\u0105 los wielu istnie\u0144, nie podni\u00f3s\u0142by s\u0142uchawki do ucha z u\u015bmiechem na ustach. Mo\u017ce nawet nie podni\u00f3s\u0142by jej wcale.<\/p>\n<p>\u2013 Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem, s\u0142ucham, w czym mog\u0119 pom\u00f3c? \u2013 rozpocz\u0105\u0142 rozmow\u0119.<\/p>\n<figure id=\"attachment_11618\" aria-describedby=\"caption-attachment-11618\" style=\"width: 199px\" class=\"wp-caption alignright\"><a href=\"https:\/\/woblink.com\/ebook\/gniew-halnego-maria-gasienica-zawadzka-308022u\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"wp-image-11618 size-medium\" src=\"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/65b7992edc0ac.jpeg?resize=199%2C300&#038;ssl=1\" alt=\"Gniew halnego Maria G\u0105sienica-Zawadzka\" width=\"199\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/65b7992edc0ac.jpeg?resize=199%2C300&amp;ssl=1 199w, https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/65b7992edc0ac.jpeg?w=567&amp;ssl=1 567w\" sizes=\"(max-width: 199px) 100vw, 199px\" data-recalc-dims=\"1\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-11618\" class=\"wp-caption-text\"><center><strong>Kup <a href=\"https:\/\/woblink.com\/ebook\/gniew-halnego-maria-gasienica-zawadzka-308022u\">ebooka Gniew halnego<\/a> na Woblink.com<\/strong><\/center><\/figcaption><\/figure>\n<p>\u2013 On nadchodzi. Nadchodzi z si\u0142\u0105, jakiej jeszcze nie widzieli\u015bcie. Ratujcie si\u0119, p\u00f3ki mo\u017cecie \u2013 odpowiedzia\u0142 z powag\u0105 kobiecy g\u0142os w s\u0142uchawce.<\/p>\n<p>\u2013 Pani Sabina? \u2013 zapyta\u0142 m\u0142ody policjant.<\/p>\n<p>\u2013 Dobrze wiesz, kto dzwoni! \u2013 Tym razem w g\u0142osie pobrzmiewa\u0142a irytacja. \u2013 Nie zadawaj g\u0142upich pyta\u0144, tylko powiedz ludziom, \u017ceby uciekali!<\/p>\n<p>Micha\u0142 zakry\u0142 s\u0142uchawk\u0119 d\u0142oni\u0105, u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i rzuci\u0142 do kolegi siedz\u0105cego przy s\u0105siednim biurku:<\/p>\n<p>\u2013 Dzwoni Sabina z Gda\u0144ska, m\u00f3wi, \u017ce idzie halny i wszyscy mamy ucieka\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Ta meteopatka wariatka znad morza? \u2013 spyta\u0142 tamten i ju\u017c bez cienia ironii doda\u0142: \u2013 Stukni\u0119ta baba, ale trzeba przyzna\u0107, \u017ce po jej telefonie zawsze wieje. Od ilu ju\u017c lat ona do nas wydzwania?<\/p>\n<p>\u2013 Dok\u0142adnie nie wiem, ale m\u00f3j wujek mi o niej opowiada\u0142, a on nie \u017cyje od dobrych dwudziestu.<\/p>\n<p>\u2013 I nikt jej jeszcze nie zdiagnozowa\u0142?<\/p>\n<p>Micha\u0142 si\u0119 roze\u015bmia\u0142, po czym powiedzia\u0142 do s\u0142uchawki:<\/p>\n<p>\u2013 Pani Sabino, bardzo dzi\u0119kujemy za kontakt i ostrze\u017cenie. Serdecznie pozdrawiamy z g\u00f3r i \u017cyczymy pani udanego poniedzia\u0142ku.<\/p>\n<p>\u2013 Nie roz\u0142\u0105czaj si\u0119! \u2013 krzykn\u0119\u0142a. \u2013 Nie rozumiesz?! To nie \u017carty. On idzie i nie b\u0119dzie mia\u0142 lito\u015bci. Uciekajcie! Widzia\u0142am w snach, jak Giewont sp\u0142ywa krwi\u0105, a krzy\u017c na jego szczycie p\u0142onie. Idzie zniszczenie i chaos, a za nimi kroczy \u015bmier\u0107!<\/p>\n<p>\u2013 Pani Sabino, dzi\u0119kujemy za trosk\u0119 i ostrze\u017cenie. Mi\u0142ego dnia.<\/p>\n<p>Po tych s\u0142owach Micha\u0142 si\u0119 roz\u0142\u0105czy\u0142. Z jednej strony zn\u00f3w chcia\u0142o mu si\u0119 \u015bmia\u0107, a z drugiej czu\u0142, jak po karku przebieg\u0142 mu dreszcz niepokoju. W g\u0142osie kobiety wybrzmiewa\u0142y strach, groza i co\u015b jeszcze. Co\u015b, czego nie umia\u0142 nazwa\u0107 i co s\u0142ysza\u0142 po raz pierwszy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong>C<\/strong><strong>Z<\/strong><strong>W<\/strong><strong>A<\/strong><strong>R<\/strong><strong>T<\/strong><strong>E<\/strong><strong>K<\/strong><\/p>\n<p>GODZINA 10.00<\/p>\n<p><strong>G<\/strong><strong>R<\/strong><strong>A<\/strong><strong>\u017b<\/strong><strong>Y<\/strong><strong>N<\/strong><strong>A I JANUSZ<\/strong><\/p>\n<p>Janusz Kowalski kurczowo \u015bciska\u0142 kierownic\u0119 swojego dziesi\u0119cioletniego samochodu i zgrzyta\u0142 z\u0119bami niemal tak samo jak skrzynia bieg\u00f3w wys\u0142u\u017conego pojazdu. By\u0142 kiepskim kierowc\u0105 i nie radzi\u0142 sobie z wymagaj\u0105c\u0105 zakopiank\u0105. Ostatnie pi\u0119\u0107dziesi\u0105t kilometr\u00f3w wype\u0142nione by\u0142o istn\u0105 symfoni\u0105 zgrzyt\u00f3w jego sztucznej szcz\u0119ki, westchnie\u0144 towarzysz\u0105cej mu naburmuszonej \u017cony i dobie- gaj\u0105cych z tylnego siedzenia j\u0119k\u00f3w znudzonych nastoletnich bli\u017aniak\u00f3w.<\/p>\n<p>Od pocz\u0105tku tej podr\u00f3\u017cy Janusz pr\u00f3bowa\u0142 wzbudzi\u0107 w rodzinie entuzjazm, niestety nie udawa\u0142o mu si\u0119 to ani teraz, ani wcze\u015bniej, po tym jak tydzie\u0144 temu oznajmi\u0142, \u017ce zabiera wszystkich na przed\u0142u\u017cony weekend do Zakopanego.<\/p>\n<p>Po d\u0142ugich godzinach \u00a0jazdy wreszcie \u00a0ujrzeli Tatry.<\/p>\n<p>O\u015bnie\u017cone g\u00f3rskie zbocza odbija\u0142y \u015bwiat\u0142o s\u0142o\u0144ca i kontrastowa\u0142y z ciemn\u0105 lini\u0105 lasu biegn\u0105c\u0105 u ich st\u00f3p. Cho\u0107 od celu dzieli\u0142o ich jeszcze kilkadziesi\u0105t kilometr\u00f3w, Janusz dostrzeg\u0142, \u017ce czubki tatrza\u0144skich szczyt\u00f3w ukryte s\u0105 pod ci\u0119\u017ck\u0105 pierzyn\u0105 z chmur. Zauroczony widokiem powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Dzieci, od\u0142\u00f3\u017ccie telefony. Gra\u017cyna, patrz! Patrzcie i podziwiajcie. Oto one: Tatry!<\/p>\n<p>Janusz promienia\u0142, siedz\u0105ca obok \u017cona ostentacyjnie westchn\u0119\u0142a, a bli\u017aniaki po trzech sekundach zn\u00f3w wbi\u0142y wzrok w ekrany smartfon\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2013 Patrzcie! Nie mog\u0119 uwierzy\u0107. Widzicie ten wa\u0142 chmur spowijaj\u0105cy g\u00f3rskie wierzcho\u0142ki? To zwiastun halnego. Zawsze marzy\u0142em, aby poczu\u0107 jego moc. Czy wy, dzieci, wiecie, czym jest halny? To b\u00f3g wiatr\u00f3w, to w\u0142adca powietrza, to moc i si\u0142a nie z tego \u015bwiata!<\/p>\n<p>\u2013 Janusz, bredzisz \u2013 mrukn\u0119\u0142a \u017cona. \u2013 Wiatr to wiatr. Marz\u0119, \u017ceby si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107 i odpocz\u0105\u0107. Nie mogli\u015bmy pojecha\u0107 gdzie\u015b bli\u017cej?<\/p>\n<p>\u2013 Mogli\u015bmy \u2013 odpar\u0142 rozczarowany jej reakcj\u0105 Janusz. \u2013 Mogli\u015bmy jecha\u0107 wsz\u0119dzie.<\/p>\n<p>Rzuci\u0142 wzrokiem na \u017con\u0119 i zacz\u0105\u0142 si\u0119 zastanawia\u0107, od kiedy zrobi\u0142a si\u0119 taka zrz\u0119dliwa. Jej twarz by\u0142a niemal nieustannie wykrzywiona grymasem niesmaku. Dawno temu zakocha\u0142 si\u0119 w jej g\u0119stych kasztanowych lokach, zielonych oczach i uroczych do\u0142eczkach w policzkach, teraz widzia\u0142 w jej rysach jedynie dezaprobat\u0119 dla wszystkiego, co robi\u0142 i m\u00f3wi\u0142. Przecie\u017c nie zawsze taka by\u0142a. Pami\u0119ta\u0142, jak lubi\u0142a si\u0119 \u015bmia\u0107 i snu\u0107 odwa\u017cne plany na przysz\u0142o\u015b\u0107. Mia\u0142a w sobie si\u0142\u0119 i pewno\u015b\u0107 siebie, kt\u00f3ra mu imponowa\u0142a i kt\u00f3ra nap\u0119dza\u0142a go do dzia\u0142ania. Kiedy to utracili?<\/p>\n<p>Tylne siedzenie pojazdu zajmowa\u0142y \u00a0dzieci, nastoletnie bli\u017aniaki. Ch\u0142opiec mia\u0142 kr\u00f3tko obci\u0119te w\u0142osy i niewielk\u0105 wad\u0119 wzroku, kt\u00f3ra wymaga\u0142a noszenia okular\u00f3w. Dziewczynka nosi\u0142a d\u0142ugie, rude, odziedziczone po matce loki, a w uszach b\u0142yszcz\u0105ce \u00a0kolczyki. On nieustannie by\u0142 poch\u0142oni\u0119ty grami strategicznymi w telefonie, ona ca\u0142y czas po\u015bwi\u0119ca\u0142a na przegl\u0105danie profili ulubionych blogerek.<\/p>\n<p>Janusz w my\u015blach nazywa\u0142 swoje dzieci straconym pokoleniem. By\u0142o mu \u017cal tych wszystkich dorastaj\u0105cych nastolatk\u00f3w, kt\u00f3rzy nie potrafi\u0105 funkcjonowa\u0107 bez smartfon\u00f3w i wi-fi. By\u0142 pewien, \u017ce gdyby pewnego dnia zabrak\u0142o na \u015bwiecie pr\u0105du, wybuch\u0142aby globalna panika, kt\u00f3rej nast\u0119pstwem by\u0142yby masowe samob\u00f3jstwa oraz miliony dzieciak\u00f3w pogr\u0105\u017conych w g\u0142\u0119bokiej depresji.<\/p>\n<p>Jako ojciec dw\u00f3jki trzynastolatk\u00f3w pr\u00f3bowa\u0142 walczy\u0107 z ich uzale\u017cnieniem od wirtualnego \u015bwiata. Na przyk\u0142ad urz\u0105dzaj\u0105c rodzinne wycieczki, podczas kt\u00f3rych stara\u0142 si\u0119 zainteresowa\u0107 dzieci otaczaj\u0105cym je \u015bwiatem. Sumiennie przygotowywa\u0142 si\u0119 do ka\u017cdego wyjazdu, wyszukuj\u0105c lokalne i historyczne ciekawostki, kt\u00f3rymi okrasza\u0142 wsp\u00f3lne zwiedzanie. Tym razem r\u00f3wnie\u017c mia\u0142 ich sporo, dlatego cisza, jaka zapad\u0142a po jego ostatnich s\u0142owach, nie trwa\u0142a zbyt d\u0142ugo. Ju\u017c po chwili, w og\u00f3le nie zwracaj\u0105c uwagi na ca\u0142kowity brak zainteresowania ze strony towarzyszy podr\u00f3\u017cy, zn\u00f3w si\u0119 o\u017cywi\u0142 i rozpocz\u0105\u0142 wyk\u0142ad na temat wiatru halnego.<\/p>\n<p>\u2013 Halny to wiatr typu fenowego. \u00a0Fen to ciep\u0142y i suchy wiatr wiej\u0105cy z g\u00f3r w doliny. Powstaje na skutek du\u017cej r\u00f3\u017cnicy ci\u015bnie\u0144 po obu stronach \u0142a\u0144cucha g\u00f3rskiego. Wtedy po jednej stronie g\u00f3r powietrze si\u0119 unosi i och\u0142adza, a z pary wodnej powstaj\u0105 chmury, kt\u00f3re formuj\u0105 si\u0119 w charakterystyczny wa\u0142. Nast\u0119pnie to powietrze opada, trac\u0105c wilgotno\u015b\u0107 i ocieplaj\u0105c si\u0119 o jeden stopie\u0144 Celsjusza na ka\u017cde sto metr\u00f3w. Halny to ciep\u0142y wiatr, kt\u00f3ry potrafi wia\u0107 z ogromn\u0105 si\u0142\u0105. Najwi\u0119ksz\u0105 jego pr\u0119dko\u015b\u0107 zanotowano w maju 1968 roku, wia\u0142o wtedy ponad trzysta kilometr\u00f3w na godzin\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Jakby na potwierdzenie tych s\u0142\u00f3w w samoch\u00f3d Kowalskich uderzy\u0142 silny podmuch. Janusz mocniej zacisn\u0105\u0142 palce na kierownicy i powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Poczuli\u015bcie to? A to dopiero przedsmak tego, co nas czeka w Zakopanem. Halny potrafi \u0142ama\u0107 drzewa i zrywa\u0107 dachy z dom\u00f3w, niszczy\u0107, a nawet zabija\u0107. To moc, to \u017cywio\u0142, to pot\u0119ga natury! Tak marzy\u0142em, by go spotka\u0107, nie wierz\u0119, \u017ce ju\u017c dzi\u015b b\u0119d\u0119 mia\u0142 okazj\u0119 poczu\u0107 jego od- dech na sk\u00f3rze. Czy to nie fascynuj\u0105ce?<\/p>\n<p>Nie otrzymawszy \u017cadnej odpowiedzi, zamilk\u0142 i w ciszy rozkoszowa\u0142 si\u0119 widokiem w oddali. Postanowi\u0142, \u017ce nikt i nic nie odbierze mu rado\u015bci z tej wyprawy. By\u0142 podekscytowany i szcz\u0119\u015bliwy. Nie pami\u0119ta\u0142, kiedy ostatnio tak si\u0119 czu\u0142, i nie zamierza\u0142 pozwoli\u0107, aby radosny nastr\u00f3j popsu\u0142a mu nad\u0105sana mina \u017cony lub znudzone dzieci.<\/p>\n<p>Im bardziej zbli\u017cali si\u0119 do celu podr\u00f3\u017cy, tym wyra\u017a- niej zmienia\u0142a si\u0119 architektura mijanych miejscowo\u015bci. Pot\u0119\u017cne wielopi\u0119trowe budynki z apartamentami pod wynajem niemal ca\u0142kowicie wypar\u0142y z krajobrazu drewniane wiejskie cha\u0142upy. Bia\u0142y Dunajec i Poronin nie wygl\u0105da\u0142y ju\u017c jak urokliwe podhala\u0144skie wioski, lecz jak zaplecze noclegowe Zakopanego. Pensjonaty, sklepy, stacje benzynowe, wszystko tutaj mia\u0142o s\u0142u\u017cy\u0107 jednemu celowi: przyj\u0119ciu i obs\u0142u\u017ceniu jak najwi\u0119kszej liczby turyst\u00f3w.<\/p>\n<p>Nim Kowalscy dojechali do Zakopanego, Janusz zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze opowiedzie\u0107 rodzinie o wp\u0142ywie halnego na samo- poczucie ludzi i zwierz\u0105t. Ale nawet wzmianka o zwi\u0119kszonej liczbie pr\u00f3b samob\u00f3jczych po\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w Zakopanego i okolicznych wiosek nie zrobi\u0142a na nikim wra\u017cenia.<\/p>\n<p>\u2013 Podobno, gdy zbli\u017ca si\u0119 halny, zakopia\u0144ska policja ma r\u0119ce pe\u0142ne roboty \u2013 doda\u0142. \u2013 Osoby ze sk\u0142onno\u015bci\u0105 do nadu\u017cywania alkoholu nadu\u017cywaj\u0105 go jeszcze bardziej, a rodzinne awantury wybuchaj\u0105 z byle powodu, tak samo jak uliczne b\u00f3jki i bijatyki w lokalach. Ludzie s\u0105 marudni i poirytowani, na wszystko narzekaj\u0105 i dzwoni\u0105 na komisariat z byle powodu.<\/p>\n<p>\u2013 Janusz, ju\u017c to wiemy, ju\u017c nam m\u00f3wi\u0142e\u015b \u2013 przerwa\u0142a mu w ko\u0144cu \u017cona. \u2013 Skup si\u0119 na drodze, bo chyba wje\u017cd\u017camy do miasta. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, bo ty\u0142ek mnie ju\u017c boli od tego siedzenia. W drodze powrotnej usi\u0105d\u0119 z ty\u0142u. Ten grat nie nadaje si\u0119 na takie dalekie podr\u00f3\u017ce. Czy to ju\u017c na pewno Zakopane? A gdzie s\u0105 te urokliwe g\u00f3ralskie cha- \u0142upy, o kt\u00f3rych nam wczoraj opowiada\u0142e\u015b?<\/p>\n<p>\u2013 Nie wiem, prowadz\u0119 auto, rozejrzyj si\u0119, to na pewno je zobaczysz.<\/p>\n<p>\u2013 Po prawej widz\u0119 jakie\u015b szklane szkaradztwo, a po lewej bloki.<\/p>\n<p>Janusz westchn\u0105\u0142 i powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Po obiedzie zabior\u0119 was na ulic\u0119 Ko\u015bcielisk\u0105, tam zobaczycie star\u0105, zabytkow\u0105 zabudow\u0119, a teraz pozw\u00f3l mi si\u0119 skupi\u0107 na drodze.<\/p>\n<p>Kiedy przejecha\u0142 pierwsze rondo, przez jezdni\u0119 tu\u017c przed mask\u0105 samochodu przebieg\u0142 czarny kot.<\/p>\n<p>\u2013 Janusz, sta\u0144! \u2013 krzykn\u0119\u0142a Gra\u017cyna.<\/p>\n<p>\u2013 Tutaj? Po co? \u2013 Nie wcisn\u0105\u0142 peda\u0142u hamulca, co spowodowa\u0142o, \u017ce Gra\u017cyna hukn\u0119\u0142a na niego jeszcze g\u0142o\u015bniej:<\/p>\n<p>\u2013 Jak m\u00f3wi\u0119 \u201esta\u0144\u201d, to masz stan\u0105\u0107! Czego nie rozumiesz? Nie widzia\u0142e\u015b tego kota? Gdyby\u015b si\u0119 zatrzyma\u0142, auto z naprzeciwka przejecha\u0142oby pierwsze, a teraz pech b\u0119dzie nasz.<\/p>\n<p>\u2013 Matko jedyna, Gra\u017cyna, nie przesadzasz?<\/p>\n<p>\u2013 Nie, nie przesadzam! Czarny kot to czarny kot! Cokolwiek si\u0119 teraz wydarzy, to b\u0119dzie twoja wina! Trzeba by\u0142o stan\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Janusz nic nie odpowiedzia\u0142. Czasem nawet jemu brakowa\u0142o argument\u00f3w. Nie mia\u0142 poj\u0119cia, sk\u0105d u \u017cony to przywi\u0105zanie do przes\u0105d\u00f3w. Z jednej strony chcia\u0142a uchodzi\u0107 za kobiet\u0119 nowoczesn\u0105, a z drugiej wychodzi\u0142a z niej zacofana, ma\u0142omiasteczkowa, zabobonna baba. K\u0142\u00f3c\u0105c si\u0119 o nieszcz\u0119snego kota, min\u0119li drugie rondo, a nast\u0119pnie po pokonaniu jeszcze kilku ulic i skrzy\u017cowa\u0144 dojechali do miejsca, gdzie ko\u0144czy\u0142a si\u0119 droga asfaltowa, a zaczyna\u0142a brukowana, w\u0105ska dr\u00f3\u017cka biegn\u0105ca przez las. Po przejechaniu ni\u0105 kilkuset metr\u00f3w dotarli w ko\u0144cu do pensjonatu, w kt\u00f3rym mieli zarezerwowany apartament.<\/p>\n<p>\u2013 Co za dziura \u2013 skomentowa\u0142a Gra\u017cyna.<\/p>\n<p>Janusz mia\u0142 ochot\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce dziura, w kt\u00f3rej oboje si\u0119 urodzili i wychowali, by\u0142a o wiele mniejsza ni\u017c Zakopane. A teraz Gra\u017cyna odstawia pani\u0105 z wielkiego miasta.<\/p>\n<p>Pensjonat Pod Smrekami wygl\u0105da\u0142 okazale i robi\u0142 wra\u017cenie. Otaczaj\u0105ce go wysokie \u015bwierki przy delikatnych na razie powiewach wiatru lekko k\u0142ania\u0142y si\u0119 przybyszom. Na du\u017cym, wysypanym \u017cwirem parkingu sta\u0142y zaledwie trzy samochody. By\u0142 marzec, czyli okres przestoju. Na stronach i forach turystycznych, kt\u00f3re Janusz odwiedzi\u0142, przygotowuj\u0105c si\u0119 do tej wyprawy, wszyscy zgodnie twierdzili, \u017ce to jeden z tych miesi\u0119cy, kiedy w Zakopanem nie ma kork\u00f3w ani t\u0142um\u00f3w turyst\u00f3w na szlakach i Krup\u00f3wkach. By\u0142 to r\u00f3wnie\u017c miesi\u0105c promocji i obni\u017conych cen, dzi\u0119ki czemu niezbyt zamo\u017cna rodzina Kowalskich mog\u0142a sobie pozwoli\u0107 na pobyt w tym komfortowym pensjonacie.<\/p>\n<p>Gdy tylko wysiedli z samochodu, Janusz postanowi\u0142 udzieli\u0107 rodzinie podstawowych informacji na temat lokalnej architektury:<\/p>\n<p>\u2013 Sp\u00f3jrzcie na ten budynek. To przyk\u0142ad stylu zakopia\u0144skiego zdefiniowanego pod koniec dziewi\u0119tnastego wieku przez Stanis\u0142awa Witkiewicza. Do najbardziej charakterystycznych cech tego stylu zalicza si\u0119 widoczna tutaj wysoka, kamienna podmur\u00f3wka, u\u0142o\u017cone na zr\u0105b p\u0142azy oraz sko\u015bny dach pokryty gontem&#8230;<\/p>\n<p>\u2013 Janusz, na mi\u0142o\u015b\u0107 bosk\u0105! \u2013 przerwa\u0142a mu Gra\u017cyna usi\u0142uj\u0105ca zwi\u0105za\u0107 w\u0142osy rozwiane przez wiatr. \u2013 Mo\u017cesz ju\u017c sko\u0144czy\u0107 wyk\u0142ad? Ten halny zaraz ca\u0142kiem rozwali mi fryzur\u0119! Jak b\u0119dzie tak wia\u0142o ca\u0142y weekend, to ja chyba oszalej\u0119! Bierz walizki i chod\u017amy do \u015brodka!<\/p>\n<p>M\u00f3wi\u0105c te s\u0142owa, odwr\u00f3ci\u0142a\u00a0 si\u0119 i nios\u0105c pod pach\u0105 tylko torebk\u0119, ruszy\u0142a w stron\u0119 drewnianych drzwi, nad kt\u00f3rymi wisia\u0142 du\u017cy szyld z napisem \u201eWitojcie\u201d.<\/p>\n<p>Janusz pos\u0142usznie wyj\u0105\u0142 z baga\u017cnika dwie du\u017ce walizki, poda\u0142 bli\u017aniakom ich plecaki i pod\u0105\u017cy\u0142 za \u017con\u0105.<\/p>\n<p>Wn\u0119trze pensjonatu przywita\u0142o ich ciep\u0142em i zapachem wszechobecnego drewna. Bogato rze\u017abione meble i liczne zdobienia robi\u0142y wra\u017cenie. Na prawo od drzwi wej\u015bciowych znajdowa\u0142o si\u0119 lobby z wygodnymi fotelami i stolikami kawowymi, a po lewej stronie \u015bciana z dwojgiem drzwi. Jedne prowadzi\u0142y do restauracji, a drugie do baru. Przestrze\u0144 pomi\u0119dzy nimi zdobi\u0142o pi\u0119kne malowid\u0142o przedstawiaj\u0105ce stado kozic na zboczu g\u00f3rskiego szczytu. \u015aciana ko\u0144czy\u0142a si\u0119 d\u0142ugim korytarzem, najpewniej prowadz\u0105cym na zaplecze. Na wprost drzwi wej\u015bciowych znajdowa\u0142a si\u0119 recepcja. Du\u017ca, wysoka lada oddzielaj\u0105ca go\u015bci od personelu ca\u0142a by\u0142a z drewna, a jej front zdobi\u0142a kuta metalowa parzenica wielko\u015bci znaku drogowego. Uwag\u0119 Janusza zwr\u00f3ci\u0142 masywny mosi\u0119\u017cny dzwonek le\u017c\u0105cy po lewej stronie lady, przypominaj\u0105cy mu sceny ze starych film\u00f3w. Gra\u017cyna sta\u0142a i niecierpliwie raz po raz uderza\u0142a otwart\u0105 d\u0142oni\u0105 w stylowy gad\u017cet.<\/p>\n<p>\u2013 Czy kto\u015b tutaj pracuje? \u2013 rzuci\u0142a w stron\u0119 pustej recepcji.<\/p>\n<p>\u2013 Spokojnie, usi\u0105d\u017a, na pewno zaraz kto\u015b przyjdzie \u2013 powiedzia\u0142 \u00a0Janusz, \u00a0stawiaj\u0105c \u00a0ci\u0119\u017ckie \u00a0walizki \u00a0z boku masywnej lady, tu\u017c obok schod\u00f3w prowadz\u0105cych na wy\u017csze kondygnacje.<\/p>\n<p>Jak na \u017cyczenie za drewnianym kontuarem zjawi\u0142 si\u0119 niewysoki ch\u0142opak z jasnymi w\u0142osami g\u0142adko zaczesanymi na praw\u0105 stron\u0119. Mia\u0142 na sobie haftowan\u0105, \u015bnie\u017cnobia\u0142\u0105 g\u00f3ralsk\u0105 koszul\u0119 i czarne spodnie. Gdy tylko ujrza\u0142 nowych go\u015bci, na jego twarzy pojawi\u0142 si\u0119 szeroki u\u015bmiech, a z ust wyposa\u017conych w idealne proste z\u0119by pop\u0142yn\u0119\u0142y s\u0142owa:<\/p>\n<p>\u2013 Witam pa\u0144stwa serdecznie w pensjonacie Pod Smrekami. Pa\u0144stwo z drogi czy z rezerwacji? \u2013 zapyta\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 Nie rozumiem, o co panu chodzi \u2013 odpar\u0142a rozdra\u017cniona Gra\u017cyna.<\/p>\n<p>\u2013 Mia\u0142em na my\u015bli to, czy pa\u0144stwo macie u nas rezerwacj\u0119, czy nie.<\/p>\n<p>\u2013 A, to w takim razie z rezerwacji \u00a0\u2013 szybko powie- dzia\u0142 Janusz.<\/p>\n<p>\u2013 Bardzo mi mi\u0142o, ju\u017c si\u0119 pa\u0144stwem zajmiemy. Na jakie nazwisko jest rezerwacja?<\/p>\n<p>\u2013 Gra\u017cyna i Janusz Kowalscy, mamy zarezerwowany dwupokojowy apartament.<\/p>\n<p>Gra\u017cyna zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce u\u015bmiech na twarzy m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny zrobi\u0142 si\u0119 jeszcze szerszy.<\/p>\n<p>\u2013 Pa\u0144stwo Gra\u017cyna i Janusz Kowalscy \u2013 powt\u00f3rzy\u0142 i doda\u0142: \u2013 Tak, zgadza si\u0119. Czy mog\u0142aby pani jeszcze uprzejmie poda\u0107 mi imiona dzieci?<\/p>\n<p>\u2013 Oczywi\u015bcie. Adam i Ewa.<\/p>\n<p>Recepcjonista podni\u00f3s\u0142 wzrok i na ni\u0105 spojrza\u0142. Teraz ju\u017c wyra\u017anie widzia\u0142a, \u017ce by\u0142 rozbawiony, a jego bia\u0142e, r\u00f3wne z\u0119by szczerzy\u0142y si\u0119 do niej w ca\u0142ej okaza\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>\u2013 Pana co\u015b bawi? Powiedzia\u0142am co\u015b zabawnego? \u2013 za- pyta\u0142a najbardziej oficjalnym tonem, na jaki mog\u0142a si\u0119 zdoby\u0107.<\/p>\n<p>\u2013 Nie, oczywi\u015bcie, \u017ce nie \u2013 odpar\u0142, spuszczaj\u0105c wzrok. \u2013 Prosz\u0119, oto klucze do apartamentu. Ju\u017c wo\u0142am portiera, kt\u00f3ry zaprowadzi pa\u0144stwa na odpowiednie pi\u0119tro i pomo\u017ce z walizkami. Panie W\u0142adku! \u2013 krzykn\u0105\u0142 w stron\u0119 pustego korytarza.<\/p>\n<p>Gra\u017cyna zauwa\u017cy\u0142a, jak ch\u0142opak usilnie stara si\u0119 zachowa\u0107 powag\u0119 i jak zaciska szcz\u0119ki, \u017ceby nie pozwoli\u0107 sobie na wybuch \u015bmiechu. Poczu\u0142a wzbieraj\u0105c\u0105 w niej z\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Po kr\u00f3tkiej chwili zjawi\u0142 si\u0119 pan W\u0142adek, wysoki, chudy m\u0119\u017cczyzna o przekrwionych oczach i nie\u015bwie\u017cym oddechu wskazuj\u0105cym, \u017ce poprzedniego wieczoru sobie popi\u0142. Za lewe ucho mia\u0142 zatkni\u0119tego papierosa.<\/p>\n<p>\u2013 Ka mom wzion\u0107 te walizki?<\/p>\n<p>\u2013 Panie W\u0142adku, drugie pi\u0119tro, apartament numer dwana\u015bcie \u2013 powiedzia\u0142 recepcjonista, po czym zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do go\u015bci: \u2013 \u017bycz\u0119 pa\u0144stwu udanego pobytu. Obiad podajemy od czternastej do osiemnastej. Jadalnia jest za pierwszymi drzwiami po pa\u0144stwa lewej stronie. I bardzo prosimy o dok\u0142adne zamykanie okien przed opuszczeniem pokoi. Halny dopiero przybiera na sile.<\/p>\n<p>\u2013 B\u0119dziemy pami\u0119ta\u0107 i bardzo panu dzi\u0119kujemy \u2013 odpowiedzia\u0142 Janusz i ruszy\u0142 za chudzielcem W\u0142adkiem.<\/p>\n<p>Gra\u017cyna jeszcze przez chwil\u0119 sta\u0142a i patrzy\u0142a na recepcjonist\u0119, mru\u017c\u0105c oczy, jakby chcia\u0142a co\u015b sobie z nim wyja\u015bni\u0107. Jej w\u0105skie usta pozosta\u0142y jednak zamkni\u0119te. Nim odesz\u0142a, przechyli\u0142a si\u0119 przez lad\u0119, aby dojrze\u0107 plakietk\u0119 z imieniem, kt\u00f3r\u0105 m\u0142odzieniec mia\u0142 przypi\u0119t\u0105 do bia\u0142ej koszuli. Litery na kawa\u0142ku plastiku uk\u0142ada\u0142y si\u0119 w imi\u0119 AREK. Powtarza\u0142a je sobie przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 do pokoju, tak na wszelki wypadek, \u017ceby wiedzie\u0107, na kogo b\u0119dzie si\u0119 mog\u0142a poskar\u017cy\u0107, je\u015bli ten m\u0142ody cz\u0142owiek jeszcze raz pozwoli sobie na jak\u0105kolwiek z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 lub nieuprzejmo\u015b\u0107 w stosunku do niej lub jej rodziny.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gdy tylko drzwi apartamentu otwar\u0142y si\u0119 przed rodzin\u0105 Kowalskich, Gra\u017cyna uda\u0142a si\u0119 wprost do \u0142azienki. Janusz odstawi\u0142 na bok walizki i rozejrza\u0142 si\u0119. Wn\u0119trze by\u0142o przestronne i urz\u0105dzone w stylu g\u00f3ralskim. Sosnowe, rze\u017abione meble pachnia\u0142y nowo\u015bci\u0105. Pi\u0119kna we\u0142niana narzuta otula\u0142a wielkie ma\u0142\u017ce\u0144skie \u0142\u00f3\u017cko, a na nocnych szafkach le\u017ca\u0142y czekoladki w kszta\u0142cie malutkich oscypk\u00f3w. \u015aciany ozdobione by\u0142y grafikami przedstawiaj\u0105cymi g\u00f3rskie pejza\u017ce. Na pierwszy rzut oka by\u0142o wida\u0107, \u017ce jeszcze niewielu go\u015bci mia\u0142o okazj\u0119 korzysta\u0107 z us\u0142ug tego pensjonatu.<\/p>\n<p>Janusz podszed\u0142 do okna. By\u0142 zauroczony widokiem, jaki ukaza\u0142 si\u0119 jego oczom. Pensjonat sta\u0142 na dzia\u0142ce tu\u017c pod reglami, a widoku z okna nic nie zas\u0142ania\u0142o. Zupe\u0142nie jakby ca\u0142y \u015bwiat zosta\u0142 po drugiej stronie budynku, a po tej rozpo\u015bciera\u0142a si\u0119 dziewicza, przez nikogo nieodkryta kraina. Masyw Giewontu, mimo i\u017c nie by\u0142 widoczny w ca\u0142o\u015bci, robi\u0142 ogromne wra\u017cenie. Jego czubek, otulony pierzyn\u0105 z chmur, wygl\u0105da\u0142 bardzo tajemniczo. Rozci\u0105gaj\u0105cy si\u0119 u st\u00f3p g\u00f3ry las szumia\u0142 i k\u0142ania\u0142 si\u0119 obserwatorom przy ka\u017cdym mocniejszym powiewie halnego. Janusz czu\u0142 si\u0119 tak, jakby by\u0142 w teatrze i siedzia\u0142 w lo\u017cy honorowej z najlepszym widokiem na spektakl.<\/p>\n<p>Tymczasem Gra\u017cyna nie mog\u0142a przesta\u0107 my\u015ble\u0107 o rozbawieniu i u\u015bmieszku Arka. By\u0142a pewna, \u017ce w chwili, gdy poda\u0142a mu do zameldowania ich imiona i nazwisko, ledwo powstrzyma\u0142 si\u0119 od parskni\u0119cia. Co za brak szacunku!<\/p>\n<p>Gdy tylko wysz\u0142a z \u0142azienki, rozpakowa\u0142a walizki, posz\u0142a sprawdzi\u0107, jak poradzi\u0142y sobie z baga\u017cami bli\u017aniaki, a kiedy wr\u00f3ci\u0142a, stan\u0119\u0142a obok m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c podziwia\u0142 widok z okna. Spojrza\u0142a tam, gdzie on.<\/p>\n<p>Najpierw w nieskazitelnie czystej szybie ujrza\u0142a odbicie Janusza. By\u0142 odrobin\u0119 ni\u017cszy od niej, ale to nigdy jej nie przeszkadza\u0142o. Natomiast od kilku lat nie mog\u0142a przyzwyczai\u0107 si\u0119 do jego \u0142ysiej\u0105cej g\u0142owy. Ilekro\u0107 na ni\u0105 patrzy\u0142a, widzia\u0142a tylko dwa ogromne zakola, kt\u00f3re zawsze przypomina\u0142y jej o up\u0142ywaj\u0105cym czasie i nieuchronnym starzeniu si\u0119. Dlatego lubi\u0142a, gdy zak\u0142ada\u0142 czapk\u0119 lub kapelusz, a ona mog\u0142a sobie wyobra\u017ca\u0107, \u017ce pod nakryciem g\u0142owy wci\u0105\u017c znajduje si\u0119 bujna czupryna, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 za m\u0142odu.<\/p>\n<p>Westchn\u0119\u0142a i przebi\u0142a si\u0119 wzrokiem przez szyb\u0119, nie zobaczy\u0142a jednak ani g\u00f3r, ani lasu. W przewalaj\u0105cych si\u0119 przez szczyt Giewontu chmurach ujrza\u0142a rozbawion\u0105 twarz recepcjonisty. I mog\u0142aby przysi\u0105c, \u017ce przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119, dos\u0142ownie przez mgnienie oka, za t\u0105 twarz\u0105 przemkn\u0105\u0142 ogon czarnego kota.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>GODZINA 12.00<\/p>\n<p><strong>L<\/strong><strong>O<\/strong><strong>L<\/strong><strong>E<\/strong><strong>K<\/strong><\/p>\n<p>Lucjan Pu\u0142awski sta\u0142 na drewnianym mostku nad Foluszowym Potokiem, tam gdzie zbiegaj\u0105 si\u0119 Krup\u00f3wki oraz ulice Pi\u0142sudskiego i Staszica. Wygl\u0105da\u0142 niczym statua Chrystusa w Rio de Janeiro, z rozpostartymi ramionami, lekko pochylon\u0105 g\u0142ow\u0105 i wzrokiem skierowanym na przechodz\u0105cych obok i przypatruj\u0105cych mu si\u0119 ludzi.<\/p>\n<p>Ubrany by\u0142 we frak, a na g\u0142owie mia\u0142 najprawdziwszy czarny cylinder, spod kt\u00f3rego wystawa\u0142y d\u0142ugie w\u0142osy. Siwe kosmyki ta\u0144czy\u0142y na wietrze i raz po raz przes\u0142ania\u0142y mu oczy koloru kostki granitowej. Odgarnia\u0142 je wtedy niezgrabnie starymi, pomarszczonymi d\u0142o\u0144mi, cz\u0119\u015bciowo chronionymi przez r\u0119kawiczki bez palc\u00f3w. Szara, si\u0119gaj\u0105ca linii obojczyk\u00f3w broda unosi\u0142a si\u0119 i opada\u0142a w rytm podmuch\u00f3w wiatru, podobnie jak po\u0142y szykownego fraka.<\/p>\n<p>Mieszka\u0144cy \u00a0Zakopanego \u00a0znali Pu\u0142awskiego \u00a0i mijali go oboj\u0119tnie, a nieliczni tury\u015bci zatrzymywali si\u0119 i robili mu zdj\u0119cia, kt\u00f3re od razu wrzucali na swoje profile spo\u0142eczno\u015bciowe z podpisami w rodzaju \u201eWariat na tle Tatr\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ale Lucjan nie by\u0142 wariatem. By\u0142 po prostu cz\u0142owiekiem, kt\u00f3remu w \u017cyciu nie wysz\u0142o. Zakopia\u0144czycy \u00a0nazywali go zdrobniale Lolek i by\u0142 dla nich lokalnym wiatrowskazem. Wyczuwa\u0142 nadej\u015bcie wiatru halnego ju\u017c kilka dni przed zapowiedziami meteorolog\u00f3w. Kiedy pojawia\u0142 si\u0119 na mostku odziany w sw\u00f3j niecodzienny str\u00f3j, wszyscy wiedzieli, \u017ce b\u0119dzie wia\u0142o.<\/p>\n<p>Lolek by\u0142 bezdomny i pomieszkiwa\u0142 to tu, to tam. Przez wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 roku nocowa\u0142 w kt\u00f3rym\u015b z zakopia\u0144skich pustostan\u00f3w. Zwykle by\u0142y to stare drewniane domy, kt\u00f3re w\u0142a\u015bciciele pozostawiali, aby niszcza\u0142y i popada\u0142y w ruin\u0119. Dzia\u0142o si\u0119 tak z regu\u0142y wtedy, gdy budynek by\u0142 wpisany do rejestru zabytk\u00f3w i wyremontowanie go wymaga\u0142oby zbyt wiele zachodu, pozwole\u0144 i pieni\u0119dzy. Sposobem na pozbycie si\u0119 takiego domu i odzyskanie dzia\u0142ki, cz\u0119sto po\u0142o\u017conej w atrakcyjnym miejscu miasta, by\u0142o przyspieszenie jego \u201e\u015bmierci naturalnej\u201d poprzez ca\u0142kowite zaniedbanie. Bardziej drastyczn\u0105 i ryzykown\u0105 metod\u0105 pozbycia si\u0119 problematycznej nieruchomo\u015bci by\u0142o podpalenie. W takich w\u0142a\u015bnie przybytkach najcz\u0119\u015bciej pomieszkiwa\u0142 Lucjan, w miesi\u0105cach zimowych dr\u017c\u0105c nie tylko z zimna, ale i ze strachu o w\u0142asne \u017cycie.<\/p>\n<p>Lolek pojawi\u0142 si\u0119 na mostku ju\u017c w poniedzia\u0142ek, po tym jak obudzi\u0142 si\u0119 o czwartej rano i poczu\u0142, \u017ce halny go wzywa. Z papierowej torby wyj\u0105\u0142 czarny frak i gdy tylko go przywdzia\u0142, uda\u0142 si\u0119 do centrum miasta, gdzie pe\u0142ni\u0142 swoj\u0105 wart\u0119 tak d\u0142ugo, jak starczy\u0142o mu si\u0142 w nogach. Czu\u0142, \u017ce to wa\u017cne i \u017ce powinien tam by\u0107.<\/p>\n<p>Na co dzie\u0144 by\u0142 spokojny, cichy i bardzo uprzejmy. Dorabia\u0142, wyprowadzaj\u0105c psy, od\u015bnie\u017caj\u0105c chodniki lub grabi\u0105c li\u015bcie. Trwa\u0142 na przek\u00f3r wszelkim przeciwno\u015bciom losu i nie radzi\u0142 sobie jedynie wtedy, gdy wia\u0142 halny \u2013 jakby wiatr mia\u0142 nad nim w\u0142adz\u0119. Nadchodzi\u0142, bra\u0142 Lolka w posiadanie, przejmowa\u0142 nad nim kontrol\u0119, jak lalk\u0119 ubiera\u0142 go w znoszony frak i jak lalk\u0119 stawia\u0142 na drewnianym mostku.<\/p>\n<p>Tego dnia po Krup\u00f3wkach snu\u0142o si\u0119 niewielu turyst\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 przechodni\u00f3w stanowili zakopia\u0144czycy zmierzaj\u0105cy do pracy, na zakupy lub co\u015b za\u0142atwi\u0107. Jedynie od czasu do czasu pojawiali si\u0119 pojedynczy spacerowicze. \u0141atwo by\u0142o ich rozpozna\u0107 po wolnym kroku i po tym, \u017ce rozgl\u0105dali si\u0119 wok\u00f3\u0142 w poszukiwaniu kawiarni, restauracji albo sklepu z odzie\u017c\u0105 sportow\u0105.<\/p>\n<p>Tu\u017c po dwunastej przed Lolkiem zatrzyma\u0142a si\u0119 para m\u0142odych ludzi.<\/p>\n<p>\u2013 Patrz, jaki \u015bmieszny gostek \u2013 powiedzia\u0142 ch\u0142opak. \u2013 Sta\u0144 przed nim, zrobi\u0119 ci fotk\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Ale czad, to chyba jaki\u015b wariat, zobacz, jak jest ubrany.<\/p>\n<p>Szkoda, \u017ce stoi w tym miejscu, zas\u0142ania widok na g\u00f3ry.<\/p>\n<p>\u2013 Niewa\u017cne. \u00a0Id\u017a tam. Zobaczysz, \u00a0ile dostaniesz \u00a0lajk\u00f3w na fejsie.<\/p>\n<p>Dziewczyna \u00a0podesz\u0142a do mostka i wypinaj\u0105c \u00a0biust i pup\u0119, przyj\u0119\u0142a jedn\u0105 z p\u00f3z, kt\u00f3r\u0105 blogerki poleca\u0142y jako szczeg\u00f3lnie uwydatniaj\u0105c\u0105 \u00a0figur\u0119. Usta l\u015bni\u0105ce od r\u00f3\u017cowego b\u0142yszczyka u\u0142o\u017cy\u0142a w dziubek.<\/p>\n<p>\u2013 My\u015blisz, \u00a0\u017ce mo\u017cna \u00a0go poprosi\u0107, \u00a0\u017ceby\u00a0 zszed\u0142 \u00a0na chwil\u0119? To zajebista miejsc\u00f3wka na selfika \u2013 powiedzia\u0142a, gdy zdj\u0119cie zosta\u0142o ju\u017c zrobione.<\/p>\n<p>Weszli na mostek i ch\u0142opak powiedzia\u0142 do Lolka:<\/p>\n<p>\u2013 Hej, dziadku, posu\u0144 si\u0119 troch\u0119, chcemy zrobi\u0107 sobie tutaj fot\u0119.<\/p>\n<p>Lucjan nawet na niego nie spojrza\u0142.<\/p>\n<p>\u2013 G\u0142uchy jeste\u015b? \u2013 warkn\u0119\u0142a dziewczyna, \u00a0dotykaj\u0105c jego \u0142okcia.<\/p>\n<p>Starzec drgn\u0105\u0142, przymkn\u0105\u0142 oczy i przem\u00f3wi\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Za winy b\u0119dzie kara, nie ma nieba dla grzesznik\u00f3w.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Zniecierpliwiony ch\u0142opak po\u0142o\u017cy\u0142 mu d\u0142o\u0144 na ramieniu i pr\u00f3bowa\u0142 przepchn\u0105\u0107 go na bok.<\/p>\n<p>\u2013 Ej, ty! Co mu robisz?! \u2013 us\u0142ysza\u0142 nagle za plecami stanowczy g\u0142os. \u2013 Zostaw go w tej chwili, g\u00f3wniarzu!<\/p>\n<p>Przed mostkiem sta\u0142a postawna kobieta z wielk\u0105 torb\u0105 na ramieniu. \u015aci\u0105gni\u0119te brwi i zaci\u015bni\u0119te mocno w\u0105skie usta manifestowa\u0142y dezaprobat\u0119. W prawej d\u0142oni trzyma\u0142a smycz, na ko\u0144cu kt\u00f3rej sta\u0142 dumnie owczarek niemiecki.<\/p>\n<p>\u2013 Powiedzia\u0142am, zostaw go! \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 My tylko chcieli\u015bmy zrobi\u0107 sobie tutaj zdj\u0119cie \u2013 pr\u00f3bowa\u0142a uspokoi\u0107 j\u0105 dziewczyna. \u2013 Prosili\u015bmy grzecznie, \u017ceby si\u0119 posun\u0105\u0142, ale on nie reaguje.<\/p>\n<p>\u2013 To nie daje wam prawa, \u017ceby go popycha\u0107. Jak wieje halny, to jest jego mostek. Przyjd\u017acie sobie robi\u0107 zdj\u0119cia, jak przestanie wia\u0107. No ju\u017c! Schod\u017acie!<\/p>\n<p>Stoj\u0105cy dot\u0105d spokojnie pies wyczu\u0142 napi\u0119cie i podenerwowanie swojej pani, sier\u015b\u0107 na jego grzbiecie si\u0119 zje\u017cy\u0142a, a z pyska wraz z odrobin\u0105 \u015bliny wydoby\u0142o si\u0119 z\u0142owieszcze warkni\u0119cie.<\/p>\n<p>\u2013 Bo co? Poszczuje mnie pani tym kundlem? Pi\u0119kna ta wasza g\u00f3ralska go\u015bcinno\u015b\u0107 \u2013 odgryz\u0142 si\u0119 ch\u0142opak.<\/p>\n<p>Kobieta przewr\u00f3ci\u0142a oczami, wyj\u0119\u0142a z torebki telefon i powiedzia\u0142a:<\/p>\n<p>\u2013 M\u00f3wi\u0119 ostatni raz. Schod\u017a albo dzwoni\u0119 na policj\u0119. Dziewczyna spojrza\u0142a na partnera b\u0142agalnym wzrokiem.<\/p>\n<p>\u2013 \u0141ukasz, chod\u017a. Ja ju\u017c nie chc\u0119 tego zdj\u0119cia. Chod\u017amy do maka. Zostawmy tych wariat\u00f3w.<\/p>\n<p>Oci\u0105gaj\u0105c si\u0119 i zgodnie wykrzywiaj\u0105c usta w szyderczym u\u015bmieszku, m\u0142oda para wreszcie ruszy\u0142a w stron\u0119 Guba\u0142\u00f3wki. Kiedy znikn\u0119li kobiecie z oczu, podesz\u0142a do Lucjana.<\/p>\n<p>\u2013 Lolek, wszystko w porz\u0105dku? \u2013 zapyta\u0142a. Skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 Jad\u0142e\u015b co\u015b dzisiaj?<\/p>\n<p>Pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. Si\u0119gn\u0119\u0142a do du\u017cej torby i wyj\u0119\u0142a dro\u017cd\u017c\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Masz, kupi\u0142am sobie do kawy, ale tobie bardziej si\u0119 przyda.<\/p>\n<p>Wyci\u0105gn\u0105\u0142 zgrabia\u0142e d\u0142onie po zawini\u0105tko i u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, ukazuj\u0105c zepsute i nieliczne z\u0119by.<\/p>\n<p>Kobieta opar\u0142a si\u0119 o drewnian\u0105 balustrad\u0119 i patrz\u0105c gdzie\u015b w dal, ponad g\u0142owami przechodni\u00f3w, zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107:<\/p>\n<p>\u2013 Teraz to ju\u017c nie to samo, co kiedy\u015b. Czasy inne, ludzie inni, tury\u015bci inni. Ty pewnie, Lolek, nie kojarzysz, ale ja tu ca\u0142e \u017cycie mieszkam i mam z nimi do czynienia. Kiedy\u015b to byli go\u015bcie. Prawdziwi tury\u015bci. Przyje\u017cd\u017cali g\u0142\u00f3wnie po to, \u017ceby w g\u00f3ry pochodzi\u0107. Z plecakiem i g\u0142ow\u0105 pe\u0142n\u0105 marze\u0144 o tatrza\u0144skich wierzcho\u0142kach. Wynajmowali pokoje i nie narzekali na brak wyg\u00f3d. Bo nie po wygody tu przyje\u017cd\u017cali, ale po przygod\u0119. A teraz? Przyje\u017cd\u017caj\u0105 tacy jak ci, co ich przegoni\u0142am. Dziady, nie tury\u015bci. Chodz\u0105 tylko po Krup\u00f3wkach tam i z powrotem, od sklepu do sklepu, od baru do baru. Ech, Lolek, jak ja bym czasem chcia\u0142a sprzeda\u0107 to wszystko w diab\u0142y i wyjecha\u0107, byle dalej st\u0105d.<\/p>\n<p>Zawiesi\u0142a g\u0142os, jakby szuka\u0142a w my\u015blach miejsca, do kt\u00f3rego chcia\u0142aby uciec. Lolek prawie niezauwa\u017calnie kiwa\u0142 g\u0142ow\u0105, ale nie by\u0142o wiadomo, czy przytakuje s\u0142owom kobiety, czy s\u0142owom, kt\u00f3re halny szepcze mu do ucha.<\/p>\n<p>W pewnej chwili stoj\u0105cy u boku kobiety pies z\u0142apa\u0142 j\u0105 z\u0119bami za sp\u00f3dnic\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Benek, nudzisz si\u0119 piesku, a pa\u0144cia si\u0119 zagada\u0142a. Ju\u017c idziemy do domku \u2013 powiedzia\u0142a pieszczotliwym g\u0142osem.<\/p>\n<p>Na s\u0142owo \u201eidziemy\u201d pies zamerda\u0142 weso\u0142o ogonem i lizn\u0105\u0142 j\u0119zorem d\u0142o\u0144 pani. Kobieta spojrza\u0142a na Lucjana i rzuci\u0142a na odchodnym:<\/p>\n<p>\u2013 Uwa\u017caj na siebie i nie daj sobie zrobi\u0107 krzywdy. Jak co\u015b si\u0119 b\u0119dzie dzia\u0142o, to krzycz. Przecie\u017c wszyscy ci\u0119 tu znaj\u0105, zawsze kto\u015b ci pomo\u017ce.<\/p>\n<p>W\u0142o\u017cy\u0142a mu jeszcze do kieszeni dwudziestoz\u0142otowy banknot.<\/p>\n<p>\u2013 To na pierogi w Grocie \u2013 szepn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Odprowadzi\u0142 j\u0105 wzrokiem wdzi\u0119cznego dziecka, kt\u00f3re w\u0142a\u015bnie dosta\u0142o od ukochanej cioci wielki lizak. Podwijaj\u0105c po\u0142y fraka, usiad\u0142 na schodku, zjad\u0142 dro\u017cd\u017c\u00f3wk\u0119 i poczu\u0142 przyp\u0142yw nowych si\u0142. Strzepn\u0105\u0142 okruszki jagodzianki z siwej brody, wsta\u0142, wr\u00f3ci\u0142 na sw\u00f3j posterunek i jak ptak, kt\u00f3ry pragnie wzbi\u0107 si\u0119 do nieba, zn\u00f3w rozpostar\u0142 ramiona.<\/p>\n<p>Czas p\u0142yn\u0105\u0142 powoli, a halny wia\u0142 i psoci\u0142 niczym szkolny \u0142obuz. Zerwa\u0142 plakat przyklejony kawa\u0142kiem ta\u015bmy do s\u0142upa, wyrwa\u0142 dziecku z r\u0105czki kolorowy balonik w kszta\u0142cie Myszki Miki i uni\u00f3s\u0142 go ponad dachy kamienic. Bawi\u0142 si\u0119 w\u0142osami przechodni\u00f3w, szarpa\u0142 chustami i szalikami, zagl\u0105da\u0142 paniom pod sp\u00f3dnice. Uderza\u0142 papierkami w szyby kawiar\u0144 i wystawy sklep\u00f3w, turla\u0142 po kostce brukowej aluminiowe puszki po piwie. Wyrywa\u0142 ludziom chusteczki, gdy chcieli wysi\u0105ka\u0107 nos, i banknoty, gdy usi\u0142owali zap\u0142aci\u0107 straganiarzom za oscypki. Psoci\u0142 i dokucza\u0142, dra\u017cni\u0142 i prowokowa\u0142. I wci\u0105\u017c nieustannie szepta\u0142 Lolkowi do ucha.<\/p>\n<p>Gdy min\u0119\u0142a trzynasta, ruch na deptaku nieznacznie si\u0119 o\u017cywi\u0142. Dzieci wraca\u0142y ze szk\u00f3\u0142, m\u0142odzie\u017c zbiera\u0142a si\u0119 w niewielkich grupkach, \u017ceby om\u00f3wi\u0107 swoje sprawy, a nieliczni tury\u015bci szukali miejsca, gdzie mogliby wypi\u0107 kaw\u0119 lub zje\u015b\u0107 wczesny obiad.<\/p>\n<p>Halny wci\u0105\u017c harcowa\u0142 i czyni\u0142 kolejne psikusy. Gdy ujrza\u0142 kobiet\u0119 z burz\u0105 kasztanowych lok\u00f3w na g\u0142owie, nabra\u0142 g\u0142\u0119boko powietrza i dmuchn\u0105\u0142 z ca\u0142ych si\u0142. Mocna gumka w kolorze limonki ledwie utrzyma\u0142a w\u0142osy w ryzach.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>\u2013 Co za koszmar! \u2013 warkn\u0119\u0142a kobieta. \u2013 Chod\u017amy gdzie\u015b usi\u0105\u015b\u0107, zanim w moich w\u0142osach zamieszkaj\u0105 wszystkie \u015bmieci z tej ulicy!<\/p>\n<p>\u2013 Gra\u017cyna, spokojnie, zaraz b\u0119dziemy na miejscu, ju\u017c niedaleko jest ta cukiernia, o kt\u00f3rej wam opowiada\u0142em \u2013 odpar\u0142 towarzysz\u0105cy jej m\u0119\u017cczyzna. \u2013 Podw\u00f3rko to podobno jedno z kultowych miejsc w Zakopanem. I uwaga: jedyna lodziarnia, gdzie maj\u0105 prawdziwe lody r\u00f3\u017cane.<\/p>\n<p>\u2013 Lody? Naprawd\u0119 chcesz i\u015b\u0107 teraz na lody? W marcu?! Janusz, czy ty ju\u017c ca\u0142kiem rozum postrada\u0142e\u015b?!<\/p>\n<p>\u2013 Lody r\u00f3\u017cane! Lody r\u00f3\u017cane! My chcemy lody r\u00f3\u017cane! \u2013 wykrzykn\u0119\u0142y dzieci.<\/p>\n<p>Gra\u017cyna machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105 na znak, \u017ce si\u0119 poddaje, jakby by\u0142o jej ju\u017c wszystko jedno, byleby znale\u017a\u0107 si\u0119 w jakim\u015b pomieszczeniu, gdzie ten nieszcz\u0119sny wiatr przestanie sypa\u0107 jej w oczy wszystkim, co le\u017cy na ulicy.<\/p>\n<p>\u2013 Oby mieli tam mleko bez laktozy \u2013 mrukn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>\u2013 Mamo, patrz, kto to? \u2013 zapyta\u0142 nagle Ada\u015b, wskazuj\u0105c palcem Lolka.<\/p>\n<p>\u2013 Dziecko, ile razy mam ci powtarza\u0107, \u017ce nie pokazuje si\u0119 nikogo palcem? \u2013 zwr\u00f3ci\u0142 mu uwag\u0119 Janusz. \u2013 To niekulturalne.<\/p>\n<p>Rodzina Kowalskich zatrzyma\u0142a si\u0119 ko\u0142o mostka. Patrzyli na Lucjana jak na atrakcj\u0119 turystyczn\u0105, jak na pomnik lub rze\u017ab\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Ale cudak \u2013 skomentowa\u0142a Ewa, robi\u0105c Lolkowi zdj\u0119cie smartfonem.<\/p>\n<p>\u2013 Nie taki jak ty \u2013 dogryz\u0142 jej brat.<\/p>\n<p>\u2013 Odwal si\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Dzieci, spok\u00f3j. Zachowujcie si\u0119 i odzywajcie si\u0119 do siebie z szacunkiem \u2013 upomnia\u0142 je ojciec. \u2013 Nie ma na co patrze\u0107. To pewnie jaki\u015b biedak niespe\u0142na rozumu. Nie gapcie si\u0119. Idziemy dalej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Niespiesznie ruszyli do lodziarni i dopiero po d\u0142u\u017cszej chwili zauwa\u017cyli, \u017ce nie ma przy nich Gra\u017cyny.<\/p>\n<p>\u2013 Mamo?! \u2013 zawo\u0142a\u0142a Ewa, rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 niespokojnie. Ale matka jej nie s\u0142ysza\u0142a. Wci\u0105\u017c sta\u0142a, nie mog\u0105c oderwa\u0107 wzroku od tej dziwnej postaci. Gra\u017cyna i Lolek patrzyli sobie w oczy, jakby po\u0142\u0105czy\u0142a ich jaka\u015b niewidzialna wi\u0119\u017a.<\/p>\n<p>Kobieta jak zahipnotyzowana wesz\u0142a na mostek i stan\u0119\u0142a twarz\u0105 w twarz z Lucjanem, a on wyci\u0105gn\u0105\u0142 do niej d\u0142o\u0144. Powoli, jak na filmie w zwolnionym tempie, podnios\u0142a r\u0119k\u0119. Gdy opuszki ich palc\u00f3w si\u0119 zetkn\u0119\u0142y, Lolek przymkn\u0105\u0142 oczy i przem\u00f3wi\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Matka wygna\u0144c\u00f3w \u00a0z raju. Posiad\u0142 j\u0105. Spojrzenia. S\u0142owa. Strach. Z\u0142o\u015b\u0107. Udr\u0119ka. Dzwon. Cichnie. Ga\u015bnie. Wina. Kara.<\/p>\n<p>Gra\u017cyna sprawia\u0142a wra\u017cenie, jakby straci\u0142a kontakt z rzeczywisto\u015bci\u0105. Jakby na chwil\u0119 zosta\u0142a op\u0119tana przez moc nie z tego \u015bwiata. Mia\u0142a nieobecny wzrok, usta si\u0119 porusza\u0142y, ale nie ulecia\u0142o z nich \u017cadne s\u0142owo. Wiatr wia\u0142 jej w twarz i wnika\u0142 w ka\u017cd\u0105 kom\u00f3rk\u0119 cia\u0142a.<\/p>\n<p>Z odr\u0119twienia wyrwa\u0142o j\u0105 dopiero szarpni\u0119cie i g\u0142os Janusza:<\/p>\n<p>\u2013 Na mi\u0142o\u015b\u0107 bosk\u0105, co ty robisz?! Nie dotykaj go! Chod\u017a ju\u017c. Co on m\u00f3wi?<\/p>\n<p>\u2013 Nie wiem. Nie wiem. Nic z tego nie rozumiem \u00a0\u2013 szepn\u0119\u0142a, przywo\u0142ana do tera\u017aniejszo\u015bci \u00a0i rzeczywisto\u015bci Gra\u017cyna.<\/p>\n<p>Janusz wzi\u0105\u0142 j\u0105 pod r\u0119k\u0119 i ci\u0105gn\u0105c w stron\u0119 dzieci, doda\u0142:<\/p>\n<p>\u2013 Chod\u017amy ju\u017c do tej kawiarni, mo\u017ce cukier ci spad\u0142, wygl\u0105dasz na os\u0142abion\u0105. Co ty tam wyprawia\u0142a\u015b? Mo\u017ce ten wiatr namiesza\u0142 ci w g\u0142owie? Czyta\u0142em, \u017ce halny wyczynia z lud\u017ami r\u00f3\u017cne dziwne rzeczy. Mo\u017ce jeste\u015b podatna?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Gra\u017cyna pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105 i pozwoli\u0142a poprowadzi\u0107 si\u0119 m\u0119\u017cowi jak dziecko, kt\u00f3re zgubi\u0142o si\u0119 w ciemnym lesie.<\/p>\n<p>Lucjan patrzy\u0142 na ich oddalaj\u0105ce si\u0119 sylwetki, dop\u00f3ki ca\u0142kiem nie znikn\u0119\u0142y mu z oczu. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce co\u015b si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Jakby przed chwil\u0105 odhaczy\u0142 pierwszy punkt z d\u0142ugiej listy spraw do za\u0142atwienia. Za nic nie m\u00f3g\u0142 jednak sobie przypomnie\u0107, jakie s\u0105 kolejne punkty z tej listy. To my\u015blenie go zm\u0119czy\u0142o, usiad\u0142 wi\u0119c na schodkach i opieraj\u0105c g\u0142ow\u0119 o drewnian\u0105 balustrad\u0119, zasn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>\u015ani\u0142 o swoim dawnym \u017cyciu i o rodzinie, kt\u00f3r\u0105 utraci\u0142. Zn\u00f3w by\u0142 m\u0142odym m\u0119\u017cczyzn\u0105, studentem filozofii na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim. Chodzi\u0142 na wyk\u0142ady, pisa\u0142 rozprawy, zaczytywa\u0142 si\u0119 w greckich filozofach i prowadzi\u0142 o\u017cywione dyskusje z kolegami z roku. A potem zn\u00f3w ujrza\u0142 j\u0105 po raz pierwszy. Swoj\u0105 przysz\u0142\u0105 \u017con\u0119. Zn\u00f3w si\u0119 w niej zakocha\u0142 i raz jeszcze prze\u017cy\u0142 pierwszy poca\u0142unek. Poca\u0142unek o smaku le\u015bnych malin. Wszystko by\u0142o takie nowe, jakby nie wydarzy\u0142o si\u0119 nigdy przedtem. Lolek u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 przez sen, a halny delikatnie g\u0142aska\u0142 go po twarzy i tuli\u0142 w ramionach, zsy\u0142aj\u0105c koj\u0105ce sny. Sny, kt\u00f3re mia\u0142y go ukoi\u0107 i przynie\u015b\u0107 zapomnienie.<\/p>\n<p>Gdy obudzi\u0142 si\u0119 kilkana\u015bcie \u00a0minut p\u00f3\u017aniej, wr\u00f3ci\u0142a szara rzeczywisto\u015b\u0107, a u\u015bmiech ust\u0105pi\u0142 miejsca zm\u0119czeniu. Przypomnia\u0142 sobie o dwudziestoz\u0142otowym banknocie, kt\u00f3ry mia\u0142 w kieszeni. Podni\u00f3s\u0142 si\u0119 i wolnym krokiem ruszy\u0142 w d\u00f3\u0142 Krup\u00f3wek. Niczego nie pami\u0119ta\u0142 z wydarze\u0144 tego dnia. A po chwili nie pami\u0119ta\u0142 te\u017c ju\u017c nic ze snu. Zjad\u0142 talerz pierog\u00f3w w barze mlecznym Grota, wr\u00f3ci\u0142 na mostek i pozosta\u0142 na warcie do p\u00f3\u017anego wieczoru.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. To pe\u0142en intryg thriller o mrocznych tajemnicach z przesz\u0142o\u015bci, kt\u00f3re zaczynaj\u0105 zbiera\u0107 \u017cniwo&#8230; Ju\u017c dzisiaj w ksi\u0119garni internetowej Woblink znajdziecie ebooka tej powie\u015bci w promocyjnej cenie! Dodatkowo, dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci Wydawnictwa Otwartego, mamy dla Was&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":7,"featured_media":11592,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[76,80],"tags":[220],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v20.11 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<title>Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej - Woblink<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. Ju\u017c dzisiaj w Woblinku znajdziecie ebooka powie\u015bci.\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej - Woblink\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. Ju\u017c dzisiaj w Woblinku znajdziecie ebooka powie\u015bci.\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"Woblink\" \/>\n<meta property=\"article:publisher\" content=\"https:\/\/facebook.com\/woblink\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2024-02-06T10:30:17+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2024-02-06T14:29:09+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/fragment-3.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"1011\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"690\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:type\" content=\"image\/jpeg\" \/>\n<meta name=\"author\" content=\"Redakcja Woblinka\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:creator\" content=\"@woblink_com\" \/>\n<meta name=\"twitter:site\" content=\"@woblink_com\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Napisane przez\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"Redakcja Woblinka\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:label2\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data2\" content=\"30 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"Article\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/#article\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/\"},\"author\":{\"name\":\"Redakcja Woblinka\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/person\/8ab6b79d64fa54209272130c4c3b1e95\"},\"headline\":\"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej\",\"datePublished\":\"2024-02-06T10:30:17+00:00\",\"dateModified\":\"2024-02-06T14:29:09+00:00\",\"mainEntityOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/\"},\"wordCount\":6113,\"publisher\":{\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#organization\"},\"keywords\":[\"fragment\"],\"articleSection\":[\"Krymina\u0142\",\"O ksi\u0105\u017ckach\"],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/\",\"url\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/\",\"name\":\"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej - Woblink\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#website\"},\"datePublished\":\"2024-02-06T10:30:17+00:00\",\"dateModified\":\"2024-02-06T14:29:09+00:00\",\"description\":\"28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. Ju\u017c dzisiaj w Woblinku znajdziecie ebooka powie\u015bci.\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Strona g\u0142\u00f3wna\",\"item\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#website\",\"url\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/\",\"name\":\"Woblink\",\"description\":\"najlepszy firmowy blog o ksi\u0105\u017ckach\",\"publisher\":{\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#organization\"},\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"},{\"@type\":\"Organization\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#organization\",\"name\":\"Woblink\",\"url\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/\",\"logo\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/logo\/image\/\",\"url\":\"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/04\/nw_logoB.png?fit=185%2C42&ssl=1\",\"contentUrl\":\"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/04\/nw_logoB.png?fit=185%2C42&ssl=1\",\"width\":185,\"height\":42,\"caption\":\"Woblink\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/logo\/image\/\"},\"sameAs\":[\"https:\/\/facebook.com\/woblink\",\"https:\/\/twitter.com\/woblink_com\",\"https:\/\/www.instagram.com\/woblink_com\",\"https:\/\/www.linkedin.com\/company\/woblink\/\"]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/person\/8ab6b79d64fa54209272130c4c3b1e95\",\"name\":\"Redakcja Woblinka\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/person\/image\/\",\"url\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/f23ae80a7c9da060bee5f8310913478b?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/f23ae80a7c9da060bee5f8310913478b?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Redakcja Woblinka\"},\"url\":\"https:\/\/woblink.com\/blog\/author\/krasny\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej - Woblink","description":"28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. Ju\u017c dzisiaj w Woblinku znajdziecie ebooka powie\u015bci.","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej - Woblink","og_description":"28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. Ju\u017c dzisiaj w Woblinku znajdziecie ebooka powie\u015bci.","og_url":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/","og_site_name":"Woblink","article_publisher":"https:\/\/facebook.com\/woblink","article_published_time":"2024-02-06T10:30:17+00:00","article_modified_time":"2024-02-06T14:29:09+00:00","og_image":[{"width":1011,"height":690,"url":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/fragment-3.jpg","type":"image\/jpeg"}],"author":"Redakcja Woblinka","twitter_card":"summary_large_image","twitter_creator":"@woblink_com","twitter_site":"@woblink_com","twitter_misc":{"Napisane przez":"Redakcja Woblinka","Szacowany czas czytania":"30 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"Article","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/#article","isPartOf":{"@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/"},"author":{"name":"Redakcja Woblinka","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/person\/8ab6b79d64fa54209272130c4c3b1e95"},"headline":"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej","datePublished":"2024-02-06T10:30:17+00:00","dateModified":"2024-02-06T14:29:09+00:00","mainEntityOfPage":{"@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/"},"wordCount":6113,"publisher":{"@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#organization"},"keywords":["fragment"],"articleSection":["Krymina\u0142","O ksi\u0105\u017ckach"],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/","url":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/","name":"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej - Woblink","isPartOf":{"@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#website"},"datePublished":"2024-02-06T10:30:17+00:00","dateModified":"2024-02-06T14:29:09+00:00","description":"28 lutego uka\u017ce si\u0119 debiutancka powie\u015b\u0107 Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej pt. \u201eGniew halnego\u201d. Ju\u017c dzisiaj w Woblinku znajdziecie ebooka powie\u015bci.","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/"]}]},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/gniew-halnego-fragment-powiesci-marii-gasienicy-zawadzkiej\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Strona g\u0142\u00f3wna","item":"https:\/\/woblink.com\/blog\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Gniew halnego \u2013 fragment powie\u015bci Marii G\u0105sienicy-Zawadzkiej"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#website","url":"https:\/\/woblink.com\/blog\/","name":"Woblink","description":"najlepszy firmowy blog o ksi\u0105\u017ckach","publisher":{"@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#organization"},"potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/woblink.com\/blog\/?s={search_term_string}"},"query-input":"required name=search_term_string"}],"inLanguage":"pl-PL"},{"@type":"Organization","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#organization","name":"Woblink","url":"https:\/\/woblink.com\/blog\/","logo":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/logo\/image\/","url":"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/04\/nw_logoB.png?fit=185%2C42&ssl=1","contentUrl":"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2019\/04\/nw_logoB.png?fit=185%2C42&ssl=1","width":185,"height":42,"caption":"Woblink"},"image":{"@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/logo\/image\/"},"sameAs":["https:\/\/facebook.com\/woblink","https:\/\/twitter.com\/woblink_com","https:\/\/www.instagram.com\/woblink_com","https:\/\/www.linkedin.com\/company\/woblink\/"]},{"@type":"Person","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/person\/8ab6b79d64fa54209272130c4c3b1e95","name":"Redakcja Woblinka","image":{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/woblink.com\/blog\/#\/schema\/person\/image\/","url":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/f23ae80a7c9da060bee5f8310913478b?s=96&d=mm&r=g","contentUrl":"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/f23ae80a7c9da060bee5f8310913478b?s=96&d=mm&r=g","caption":"Redakcja Woblinka"},"url":"https:\/\/woblink.com\/blog\/author\/krasny\/"}]}},"jetpack_featured_media_url":"https:\/\/i0.wp.com\/woblink.com\/blog\/wp-content\/uploads\/fragment-3.jpg?fit=1011%2C690&ssl=1","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11590"}],"collection":[{"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/7"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11590"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11590\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11645,"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11590\/revisions\/11645"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11592"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11590"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11590"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/woblink.com\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11590"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}