okładka Marzenie Celta. Ebook | EPUB, MOBI | Mario Vargas Llosa

E-book

Marzenie Celta

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis ebooka

"Fascynująca podróż w otchłań ludzkiej natury Roger Casement siedzi w celi śmierci. Nie wie, jak skończy się walka o jego życie. W zamknięciu zmaga się z demonami przeszłości. Casement, idealista i charyzmatyczny dyplomata, większość życia spędził w Kongu i Amazonii. To on ujawnił całemu światu okrutną prawdę o bezmyślnych torturach i gwałtach na rdzennych mieszkańcach, jakich dopuszczali się - rzekomo cywilizowani - Europejczycy. Brudny koszmar kolonialnego świata przekracza wszelkie granice wyobraźni. Casement jako jedyny zachował w nim honor i czystość. Ale może to tylko pozory? Przecież jednak skazano go na karę śmierci! Co kryją tajemnicze dzienniki znalezione przez Scotland Yard? Dlaczego wzbudzają tyle kontrowersji? W swojej pierwszej po Nagrodzie Nobla powieści Mario Vargas Llosa dokonuje bezlitosnej wiwisekcji ludzkiej moralności. To, co odkrywa, przeraża i... fascynuje. Mario Vargas Llosa zainspirowany Jądrem ciemności Josepha Conrada, zaczął studiować życie Rogera Casementa. Dochodzenie, które przeprowadził, zaowocowało Marzeniem Celta."

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.48 MB (MOBI), 0.83 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Hanka M.

Paulina Poniewska

26.12.2012, 22:25

Bardzo dobra książka, zwłaszcza interesujący wątek walki RC z okrutnym traktowaniem rdzennej ludności Kongo i Amazanii przez rządy belgijskiego króla Leopolda. Krew w żyzłach mrozi. Polecam.

Katarzyna Żydzik

Katarzyna Żydzik

09.01.2017, 11:34

„Mam złamane serce, choć jestem ogromnie wdzięczna pisarzowi, że napisał tę historię i że miałam okazję ją odkryć.”

spaniałe, ale bardzo gorzkie zwieńczenie mojego literackiego roku.
Tyle myśli i rozważań kłębi się w mojej małej, blond głowie, iż nie wiem, czy zdołam wyrazić, choć połowę z nich.
To nie jest książka dla osób, które szukają wartkiej akcji, taniej sensacji, rodem z powieści Dana Browna, lektury, którą czyta się lekko i przyjemnie, którą można odłożyć na półkę z uśmiechem na ustach, bez jakiejkolwiek refleksji i po której można szybko sięgnąć po kolejną...
To jest książka dla osób, które stawiają pytania i szukają odpowiedzi, na temat: ludzkiej duszy, psychiki, słabości, istoty zła, człowieczeństwa, okrucieństwa, religii, "cywilizacji", zniewolenia, niesprawiedliwości, tolerancji.
Historia Rogera Casementa, irlandczyka, patrioty, angielskiego dyplomaty, który zbierał informacje o skandalicznym traktowaniu Murzynów w Wolnym Państwie Kongo i Indian w Brazylii.
Obraz „panów” białej rasy, chrześcijan, ludzi „cywilizowanych” jaki wyłania się z kart powieści jest porażający:
„ Jak mogła kolonizacja przemienić się w tak straszliwy rabunek, w to przyprawiające o zawrót głowy okrucieństwo, że ludzie uważający się za chrześcijan torturowali, kaleczyli, mordowali bezbronnych bliźnich i poddawali ich tak strasznym mękom, także dzieci i starców? Czy nie przybyliśmy tutaj, my Europejczycy, by skończyć z handlem niewolnikami i przynieść religię miłosierdzia i sprawiedliwości? To zaś, co się tutaj dzieje, jest jeszcze gorsze niż handel niewolnikami, nieprawdaż?”.
Ludzie, którzy uważają się za lepszych, są skażeni wygórowanym ego, ambicjami, chęcią zysku, a najgorsze w tym wszystkim, jest to, że nie widzą nic złego w krzywdzie i ciemiężeniu drugiego człowieka, istoty żywej:
„Ja nie jestem dzikusem, który chodzi nago, oddaje cześć anakondzie i topi w rzece własne dzieci, jeśli urodzą się z zajęczą wargą – odrzekł cauchero z sardonicznym chichotem, podkreślającym obrzydzenie – Stawia Pan na tym samym poziomie amazońskich kanibali, i nas, pionierów, przedsiębiorców i handlarzy, pracujących w warunkach wymagających heroizmu, ryzykujących życie, by uczynić z tych lasów cywilizowaną krainę?”
Tubylców również ta sytuacja nie dziwi, bo normalne odruchy człowieka, który powinien bronić swojej wolności zostały w brutalny sposób zniszczone.
Nigdy, przenigdy, jeden człowiek nie powinien narzucać drugiemu człowiekowi absolutnie niczego: sposobu życia, poglądów, religii, orientacji, bo jakim prawem? Dlatego, że czuje się lepszy? W imię źle pojętego dobra, Boga?
„- To wszystko jest dla ich dobra, oczywiście, że tak…. Przybędą tu misjonarze, wydobędą ich z pogaństwa i nauczą, że chrześcijanin nie powinien zjadać swojego bliźniego… na poziomie umysłowym bliżej im do krokodyla i hipopotama niż do pana czy do mnie. Dlatego to my decydujemy za nich, wybieramy to, co jest dla nich dobre”.
Uderzyła mnie jeszcze jedna niesprawiedliwość: pomimo całego dobra, tylu godnych pochwały uczynków, które uczynił dla świata, na rzecz praw człowieka, pod koniec atakowano go i próbowano oczernić i zdyskredytować tym, że jest homoseksualistą….
Straszny obraz nas, ludzi, wyłania się z tej powieści.
Mam złamane serce, choć jestem ogromnie wdzięczna pisarzowi, że napisał tę historię i że miałam okazję ją odkryć.
Oby pamięć o takich właśnie ludziach nigdy nie zgasła.