okładka Znalezione nie kradzione. Ebook | EPUB, MOBI | Stephen King

Ebook

Znalezione nie kradzione

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Opis ebooka

GDY FASCYNACJA LITERATURĄ ZMIENIA SIĘ W OBSESJĘ...„Pobudka, geniuszu” – tymi niepokojącymi słowami zaczyna się opowieść o psychopatycznym czytelniku, którego literatura popycha do zbrodni. Geniuszem jest John Rothstein, autor porównywany z J.D. Salingerem, twórca słynnej postaci Jimmy’ego Golda, który jednak od kilku dekad nie wydał żadnej książki. Czytelnikiem – Morris Bellamy, wściekły nie tylko o to, że jego ulubiony autor przestał publikować nowe powieści, lecz także dlatego, że sprzedał nonkonformistyczną postać Jimmy’ego Golda dla zysków z reklam. Morris wymierza Rothsteinowi karę najdotkliwszą z możliwych. Zabija go i opróżnia jego sejf z gotówki. Kradnie też notesy zawierające co najmniej jedną niewydaną jeszcze powieść z Goldem. Morris ukrywa swój skarb, po czym za inne przestępstwo trafia do więzienia. Kilka dekad później chłopiec o nazwisku Pete Sauberg znajduje ukryty łup Bellamy’ego. Teraz Bill Hodges, Holly Gibney i Jerome Robinson muszą ratować chłopca i jego rodzinę przed mściwym Morrisem, który po trzydziestu pięciu latach, ogarnięty jeszcze większym obłędem, wychodzi na wolność. 

Szczegóły

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

480

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.79 MB (MOBI), 0.76 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Mariusz Kostrzewski

03.11.2015, 17:11

Zacząłem czytać...i nie mogę się oderwać. King jest mistrzem w tworzeniu napięcia. To druga książka po "Panu Mercedesie" trochę inna. Mniej w niej grozy, bardziej thirller psychologiczny w nurcie kryminalnym. Na szczęście głowni bohaterowie to nie komisarze, detektywi...ale właśnie oni Morris i Pete. Polecam