Świętuj z nami 9. urodziny!
okładka Azylksiążka |  | Grzędowicz Jarosław Promocja

Azyl

34.90 zł

Książka. Zintegrowana

Azyl

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Dodano do koszyka

Twój koszyk

Opis

Zaginone skarby Mistrza Wreszcie wszystkie opowiadania Grzędowicza w komplecie. W zeszłym wieku, któryś z wielkich pismaków powiedział, że kwintesencją zawodu jest to, że pisze się artykuł zdobywając informacje w pocie i znoju, a już wieczorem po opublikowaniu, efekty twojej harówki...

Grzędowicz Jarosław

Zaginone skarby Mistrza Wreszcie wszystkie opowiadania Grzędowicza w komplecie. W zeszłym wieku, któryś z wielkich pismaków powiedział, że kwintesencją zawodu jest to, że pisze się artykuł zdobywając informacje w pocie i znoju, a już wieczorem po opublikowaniu, efekty twojej harówki to już bezwartościowe śmieci, które wiatr rozwiewa po ulicach. Kiedy pytano mnie dlaczego nie wydam tych starych, zaginionych tekstów, wykręcałem się zgodnie z prawdą, mówiąc, że nie mam ich fizycznie. Przepadły. Trzeba było okrągłej daty mojego nastoletniego debiutu oraz entuzjazmu i benedyktyńskiej pracy ludzi z wydawnictwa „Fabryka Słów“. To było jak otwarcie kapsuły czasu. Wejście do zamkniętego od trzydziestu pięciu lat pokoju. Postanowiłem ich za bardzo nie zmieniać. Nie przerabiać, nie dodawać im powagi, ani nie ulepszać. Są moje. Kiedyś je napisałem, a potem trafiły na listę zaginionych. Ale skoro już się znalazły, chcę dać im okładki. Ich własne. Opowiadania nie powinny ginąć. Nawet te stare. Napisałem je. Niech więc żyją dalej.

Informacje

  • Zintegrowana

    Typ okładki

  • 10 / 11

    Godzin czytania

  • 368

    Stron

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Produkt dostępny

Wysyłamy w 24h

Dowiedz się więcej o metodach dostawy

Zobacz pozostałe książki w promocjach:

Zaginone skarby Mistrza Wreszcie wszystkie opowiadania Grzędowicza w komplecie. W zeszłym wieku, któryś z wielkich pismaków powiedział, że kwintesencją zawodu jest to, że pisze się artykuł zdobywając informacje w pocie i znoju, a już wieczorem po opublikowaniu, efekty twojej harówki to już bezwartościowe śmieci, które wiatr rozwiewa po ulicach. Kiedy pytano mnie dlaczego nie wydam tych starych, zaginionych tekstów, wykręcałem się zgodnie z prawdą, mówiąc, że nie mam ich fizycznie. Przepadły. Trzeba było okrągłej daty mojego nastoletniego debiutu oraz entuzjazmu i benedyktyńskiej pracy ludzi z wydawnictwa „Fabryka Słów“. To było jak otwarcie kapsuły czasu. Wejście do zamkniętego od trzydziestu pięciu lat pokoju. Postanowiłem ich za bardzo nie zmieniać. Nie przerabiać, nie dodawać im powagi, ani nie ulepszać. Są moje. Kiedyś je napisałem, a potem trafiły na listę zaginionych. Ale skoro już się znalazły, chcę dać im okładki. Ich własne. Opowiadania nie powinny ginąć. Nawet te stare. Napisałem je. Niech więc żyją dalej.
    • Azyl

      Książka. Zintegrowana

      34,90 zł  

    • bumerang