okładka Podróż romantyczna autobusem 159książka |  | Gizella Jerzy Promocja

Podróż romantyczna autobusem 159

27.90 zł

Książka. Oprawa twarda

Podróż romantyczna autobusem 159

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Dodano do koszyka

Twój koszyk

Opis

Przystanek Biskupa Jana Prandoty – z rodu Odrowążów, który Od Białaczowa, Paryża, Modeny aż po Appalachy w Alabamie siedzi. Fundatorzy kościołów, klasztorów i grodzisk. Ród arcypolski. Iwo Odrowąż, św. Jacek Odrowąż, bł. Czesław i bł. Bronisława. Nikt wtedy nie liczył na mszy wiernych....

Gizella Jerzy

Przystanek Biskupa Jana Prandoty – z rodu Odrowążów, który Od Białaczowa, Paryża, Modeny aż po Appalachy w Alabamie siedzi.
Fundatorzy kościołów, klasztorów i grodzisk. Ród arcypolski.
Iwo Odrowąż, św. Jacek Odrowąż, bł. Czesław i bł. Bronisława.
Nikt wtedy nie liczył na mszy wiernych. Sami się liczyli wzrokiem.
Cmentarz na żądanie. Raczej dla odwiedzających Umarłych. Lecz czasem można mieć wrażenie, Że na tym przystanku wsiadają z żywymi umarli.
Jadą milcząc do Cichego Kącika – Legioniści Beliny, Żołnierze, powstańcy, na długi spacer pod Kopiec
Piłsudskiego albo do miejsca wymarszu Z Oleandrów Pierwszej Kompanii Kadrowej. Druga ważna przesiadka – Nowy Kleparz. Aleja Słowackiego.
„Imię moje tak przeszło jak błyskawica
I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.”
Nic z literatury – stragany z kwiatami, mięsem, owocami.
Prawdziwy chleb wiejski, na zakwasie, ryby,
Chińskie lornetki, zegarki, bielizna, wyroby z wikliny.
Wszystko wymieszane jak papka w mózgach,
Tych co wyciągają rękę po bezpłatną karmę „Metro”
Dla ubogich duchem i pamięcią – na rogu pod latarnią.

Fragment wiersza Podróży romantyczna autobusem 159

Informacje

  • Oprawa twarda

    Typ okładki

  • 2 / 3

    Godzin czytania

  • 84

    Stron

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Produkt dostępny

Zamówienie wyślemy najpóźniej: 24-09-2019

Dowiedz się więcej o metodach dostawy

Zobacz pozostałe książki w promocjach:

Przystanek Biskupa Jana Prandoty – z rodu Odrowążów, który Od Białaczowa, Paryża, Modeny aż po Appalachy w Alabamie siedzi.
Fundatorzy kościołów, klasztorów i grodzisk. Ród arcypolski.
Iwo Odrowąż, św. Jacek Odrowąż, bł. Czesław i bł. Bronisława.
Nikt wtedy nie liczył na mszy wiernych. Sami się liczyli wzrokiem.
Cmentarz na żądanie. Raczej dla odwiedzających Umarłych. Lecz czasem można mieć wrażenie, Że na tym przystanku wsiadają z żywymi umarli.
Jadą milcząc do Cichego Kącika – Legioniści Beliny, Żołnierze, powstańcy, na długi spacer pod Kopiec
Piłsudskiego albo do miejsca wymarszu Z Oleandrów Pierwszej Kompanii Kadrowej. Druga ważna przesiadka – Nowy Kleparz. Aleja Słowackiego.
„Imię moje tak przeszło jak błyskawica
I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.”
Nic z literatury – stragany z kwiatami, mięsem, owocami.
Prawdziwy chleb wiejski, na zakwasie, ryby,
Chińskie lornetki, zegarki, bielizna, wyroby z wikliny.
Wszystko wymieszane jak papka w mózgach,
Tych co wyciągają rękę po bezpłatną karmę „Metro”
Dla ubogich duchem i pamięcią – na rogu pod latarnią.

Fragment wiersza Podróży romantyczna autobusem 159

    • Podróż romantyczna...

      Książka. Oprawa twarda

      27,90 zł  

    • bumerang