Dobra książka potrafi być jak niezawodny przyjaciel, który bez cienia oceny podaje nam kubek parującego kakao, otula ramiona miękkim kocem i pozwala po prostu być. Oto zestawienie 7 takich przyjaciół – książek kojących, podnoszących na duchu i wzmacniających wiarę w ludzi.

Comfort read

Czyli lektura pocieszająca, przyjemna, nierzadko z nutą humoru i nostalgii. Ta literacka nisza zyskuje w ostatnich latach coraz więcej miłośników – i nic dziwnego. Współczesny świat, szczególnie ten wielkomiejski, każe nam biec coraz szybciej i szybciej. Obowiązki lub niepewne jutro spędzają nam sen z oczu, jesteśmy nieustannie przebodźcowani. Książka potrafi być azylem, który wciągnie nas optymistyczną fabułą i pozwoli oderwać się od życiowych problemów. Ponadto dobrze dobrana lektura będzie miała też terapeutyczną rolę pocieszyciela. Utrata pracy, zerwanie, śmierć bliskich, choroba – książka nie zastąpi nam profesjonalnej porady psychologicznej, lecz będzie jak kojący plasterek na duszę. Uspokoi roztrzęsiony układ nerwowy i pomoże odnaleźć równowagę emocjonalną.

Recepta na ukojenie

Książki podnoszące na duchu nie są objęte ramami konkretnych gatunków literackich, lecz często posiadają pewne powtarzalne cechy wspólne. Być może zastanawialiście się kiedyś, dlaczego powrót do ulubionej powieści z dzieciństwa albo sięgnięcie po historię o powolnym życiu na prowincji sprawia, że czujecie się lepiej? To część sekretu książek typu comfort read. Wśród pozycji z naszego rankingu – i nie tylko – dostrzegamy cztery uniwersalne elementy, które mają na nas pozytywny wpływ:

  • Odbudowa po trudnościach: Fabuła często ma początek w momencie kryzysu, samotności lub straty. Z czasem jednak, dzięki drobnym kroczkom i pomocy innych, bohaterowie odzyskują wiarę w siebie i ludzi; rany się zasklepiają.
  • Powrót do natury i prostoty: Akcja wielu kojących książek toczy się z dala od wielkomiejskiego zgiełku; w małych społecznościach, urokliwych miasteczkach. W otoczeniu przyrody, która sama w sobie działa terapeutycznie. Lektura jest jak stereotypowo rozumiane, słoneczne „wakacje u babci na wsi”.
  • Magia codzienności: Celebrowanie drobnostek – parzenia herbaty z bliskimi, pieczenia ciasta, spaceru z psem czy naprawiania starego zegara. To czynności, nad którymi w prawdziwym życiu nie mamy czasu się pochylić na dłużej. Książka działa jak trening uważności; po przeczytaniu jej uczymy się na nowo doceniać piękno małych rzeczy.
  • Bezpieczne przeżywanie emocji: Pomiędzy rozdziałami możemy nieskrępowanie przeżywać wzruszenie, smutek (a w końcu radość i ulgę) w kontrolowanych warunkach. Towarzyszymy bohaterom w ich drodze do ukojenia i otrzymujemy obietnicę, że wszystko, bez względu na przeciwności, ostatecznie ułoży się tak, jak powinno.

Twój mały rytuał

Krzepiący efekt czytania ma jeszcze większą moc, gdy pozwolimy sobie na odrobinę celebracji i świadomego przygotowania przestrzeni. Zanim otworzycie pierwszą stronę, spróbujcie stworzyć wokół siebie atmosferę, która odetnie Was od codziennych trosk.

  • Zaparz duży kubek ulubionej herbaty – z malinami, miodem i imbirem? A może wolisz klasycznego Earl Greya lub napar z rumianku?
  • Jeśli możesz sobie na to pozwolić, wycisz telefon i połóż go w innym pomieszczeniu, by nie rozpraszały Cię rozbłyski powiadomień. Zapal za to świecę o delikatnym, nienachalnym zapachu.
  • Uwij sobie gniazdko! Stary i poczciwy fotel, róg kanapy wyłożony poduszkami, własne łóżko lub pufa na podłodze. Przygotuj miękkie koce i odpowiednie oświetlenie.
  • Pamiętaj, że kojące czytanie nie jest wyścigiem. Nie musisz pochłaniać książek w jeden wieczór, walcząc o kolejny „zaliczony” tytuł w wyzwaniu czytelniczym. Smakuj te historie, wracaj do ulubionych momentów. Pozwól sobie na leniwy uśmiech lub na łzy wzruszenia.

Skoro wszystko już gotowe – zapraszamy do łagodnej krainy najlepszych książek podnoszących na duchu. Przed Wami siedem literackich perełek, które rozjaśnią każdy mrok.

 

1.    Zaleca się kota – Shō Ishida, tłum. Dariusz Latoś, Wydawnictwo Marginesy

7 książek podnoszących na duchu, dających nadzieję i optymizm na lepsze jutro Okładka ebooka 
Zaleca się kota
Znajdź ebooka Zaleca się kota na Woblink.com

Japonia to kraj znany zarówno z wysokiej kultury pracy, jak i wysokiego poziomu stresu z nią związanego. Ale również wiary w to, że na każdą życiową bolączkę można znaleźć lekarstwo w najmniej oczekiwanym miejscu. Literatura japońska od lat przoduje w nurcie iyashikei (癒し系) – to dzieła, których głównym celem jest ukojenie psychiki odbiorcy.

A co, jeśli najskuteczniejszym lekarstwem na współczesne problemy jest… kot?

Shō Ishida zabiera nas w niezwykłą podróż do Kioto, gdzie w bocznej, niepozornej uliczce mieści się nietypowa klinika Kokoro. Miejsce to w niczym nie przypomina sterylnych, chłodnych szpitali, które znamy z zachodniego świata. To raczej magiczny azyl, przestrzeń zawieszona poza czasem, do której trafiają zagubione dusze. Pacjenci kliniki to zwykli ludzie, których możemy spotkać na co dzień – a może nawet zobaczyć w lustrze. Cierpią na dolegliwości naszych czasów: głębokie wypalenie zawodowe, dojmującą samotność, utratę sensu życia, trudności w nawiązywaniu relacji czy syndrom oszusta.

Zamiast jednak standardowych recept farmakologicznych, pacjenci słyszą w gabinecie diagnozę, która wprawia ich w osłupienie: zaleca się kota. Lekarz „przepisuje” im futrzastego towarzysza, dobierając charakter zwierzęcia do konkretnych urazów duszy pacjenta. Ta nietypowa, z pozoru absurdalna terapia staje się początkiem głębokich zmian. Często bolesnych w procesie, ale ostatecznie uzdrawiających.

Ishida pokazuje uniwersalne mechanizmy naszej psychiki: opieka nad istotą słabszą, całkowicie od nas zależną, wyciąga człowieka z egocentrycznego skupienia na własnym cierpieniu. Wymusza uważność, wprowadza rutynę, daje powód, by rano wstać z łóżka. Zaleca się kota to kwintesencja japońskiej harmonii. Uczy nas, że czasem to nie wielkie, życiowe rewolucje ratują nam życie, ale cicha obecność mruczącego stworzenia. To wspaniała, wielowymiarowa opowieść o tym, jak ucząc się kochać zwierzę, zaczynamy na nowo kochać i akceptować samych siebie.

2.    Tam, gdzie las spotyka się z niebem – Glendy Vanderah, tłum. Dorota Stadnik, Wydawnictwo MUZA SA

7 książek podnoszących na duchu, dających nadzieję i optymizm na lepsze jutro Okładka książki Tam, gdzie las spotyka się z niebem
Znajdź ksiązkę Tam, gdzie las spotyka się z niebem na Woblink.com

Książka, która uderza w najczulsze struny ludzkiej wrażliwości. Łączy w sobie elementy realizmu magicznego z głębokim studium traumy i procesu zdrowienia. Jest to przepiękny dowód na to, że nawet z najgłębszego mroku i izolacji można wyjść na światło, jeśli tylko pozwolimy sobie na przyjęcie pomocy – często z najbardziej nieoczekiwanej strony.

Joanna, główna bohaterka powieści, to młoda badaczka i ornitolożka, którą poznajemy w najtrudniejszym momencie jej życia. Po niezwykle wyczerpującej walce z rakiem piersi i utracie matki Joanna decyduje się na ucieczkę od świata i przeszłości. Zaszywa się w samotności, w wynajętej chacie na obrzeżach gęstego lasu w stanie Illinois. Tam całymi dniami oddaje się prowadzeniu badań nad lokalnym ptactwem. Jej starannie ułożona, minimalistyczna rutyna zostaje jednak zburzona, gdy na jej podwórku pojawia się bosa, posiniaczona dziewczynka. Dziecko, niezwykle inteligentne i rezolutne, przedstawia się jako Ursa Major i z pełnym przekonaniem twierdzi, że jest przybyszem z odległej galaktyki. Celem jej pobytu na Ziemi jest zaś bycie świadkiem pięciu cudów. Dopiero wtedy będzie mogła wrócić do gwiazd.

Joanna, początkowo sceptyczna i niechętna towarzystwu, powoli ulega urokowi dziewczynki. W sprawę angażuje się również mieszkający nieopodal Gabriel – mężczyzna skrywający własne demony i zmagający się z historią głębokiej depresji w rodzinie. Ta z pozoru zupełnie niepasująca do siebie trójka poturbowanych przez życie osób powoli zaczyna tworzyć więź. Stają się dla siebie tytułowym lasem, który chroni przed złem zewnętrznego świata.

Autorka w czuły sposób analizuje proces tworzenia się nienormatywnej rodziny. Książka zadaje pytania o granice zaufania i o to, czy miłość jest w stanie wyleczyć rany przeszłości. Ursa i jej wiara w cuda stają się katalizatorem zmian w życiu dwójki dorosłych; dziewczynka uczy ich na nowo patrzeć na świat oczami pełnymi zachwytu. Tam, gdzie las spotyka się z niebem pokazuje, że prawdziwe cuda rzadko są spektakularnymi zjawiskami. Zazwyczaj ukrywają się w codziennych gestach dobroci; w zapachu porannej kawy wypitej na werandzie i w odwadze, by znów zaufać.

3.    Kwiat kalafiora – Małgorzata Musierowicz, Wydawnictwo Labreto

7 książek podnoszących na duchu, dających nadzieję i optymizm na lepsze jutro Okładka ebooka Kwiat kalafiora
Znajdź ebooka Kwiat kalafiora na Woblink.com

Na Jowisza! Zestawienie kojących książek nie byłoby kompletne bez klasyki, która dla wielu pokoleń Polaków stanowiła literacki fundament kształtujący wrażliwość. Wielu z nas dorastało wraz z bohaterami Jeżycjady, kultowego cyklu Małgorzaty Musierowicz. Z perspektywy dorosłego czytelnika to wspaniały, terapeutyczny wehikuł czasu. Przenosi nas do lat beztroski i przypomina o wartościach, które są ponadczasowe.

Poznajemy – lub odkrywamy na nowo – ciepły, cudownie chaotyczny dom rodziny Borejków przy ulicy Roosevelta w Poznaniu. To dom, w którym książki wysypują się z półek, przy krojeniu chleba rzuca się cytatami Seneki, a miłość wyraża się poprzez obecność i zrozumienie. Akcja książki zawiązuje się w momencie kryzysu; mama Borejko, ostoja rodziny, trafia na dłużej do szpitala. Wtedy to nastoletnia, przeżywająca własne rozterki Gabrysia zmuszona jest przejąć stery w domu i zaopiekować się młodszym rodzeństwem oraz bujającym w filozoficznych obłokach ojcem.

Dlaczego wydany w epoce PRL-u Kwiat kalafiora tak skutecznie podnosi na duchu współczesnego odbiorcę? Ponieważ świat wykreowany przez Małgorzatę Musierowicz jest oparty na niezachwianych, humanistycznych fundamentach. Borejkowie udowadniają nam, że w obliczu kryzysu życiowego – choroby w rodzinie, braku pieniędzy, zawodu miłosnego – najważniejszym jest wspierać się nawzajem, a serce trzymać otwarte jak drzwi.

Ta książka przypomina nam, że prawdziwe ciepło domowego ogniska można zbudować nawet wtedy, gdy przypalimy obiad, a w mieszkaniu panuje absolutny, trudny do opanowania bałagan. To zabawna, mądra i niesamowicie otulająca lektura.

4.    Muminki zebrane. Tom I – Tove Jansson, tłum. Irena Szuch-Wyszomirska, Teresa Chłapowska, Wydawnictwo NASZA KSIĘGARNIA

7 książek podnoszących na duchu, dających nadzieję i optymizm na lepsze jutro Okładka książki Muminki zebrane. Tom I
Znajdź ksiązkę Muminki zebrane. Tom I na Woblink.com

Jeżeli żyjecie w przekonaniu, że historie o stworzeniach przypominających miniaturowe hipopotamy są przeznaczone wyłącznie dla najmłodszych, to najwyższa pora zrewidować ten pogląd. Powrót do Muminków w wieku dorosłym to doświadczenie rewolucyjne i terapeutyczne. Muminki zebrane. Tom I to pięknie wydana antologia baśni filozoficznej. Lektura bawi, wzrusza i uczy życiowej mądrości w sposób niepowtarzalny i ponadczasowy.

Tove Jansson, fińska pisarka, tworzyła podwaliny świata Muminków w bardzo mrocznym czasie – podczas II wojny światowej i tuż po niej. Dolina Muminków była dla niej osobistym azylem, ucieczką od brutalnej rzeczywistości. Dlatego właśnie głębokie pragnienie bezpieczeństwa, tolerancji i spokoju przebija z każdej strony jej dzieła.

Świat Doliny jest fascynujący. Każda postać jest tu uosobieniem pewnego profilu psychologicznego; ludzkich lęków, pragnień, ran. Spotkamy tu znerwicowanego Paszczaka, który obsesyjnie kolekcjonuje znaczki (a potem rośliny), by nadać światu strukturę. Melancholijnego, ceniącego wolność i minimalizm Włóczykija. Wiecznie przerażonego, wypatrującego zagrożeń Ryjka. Wreszcie zimną, tajemniczą Bukę, która jest genialną metaforą samotności i niezrozumienia w społeczeństwie

Dom Muminków jest zawsze, bezwzględnie otwarty. Niezależnie od tego, czy na horyzoncie pojawia się kometa, czy nadchodzi sroga zima, zawsze znajdzie się tam miejsce, gorąca kawa i ciepłe łóżko. Zawsze znajdzie się słowo pocieszenia dla każdego przybysza – niezależnie od tego, jak dziwny się wydaje na pierwszy rzut oka. Jansson uczy nas bardzo potrzebnej, radykalnej akceptacji inności. Pokazuje, że świat bywa straszny i nieprzewidywalny, ale dopóki mamy wokół siebie bliskich i odrobinę empatii, przetrwamy każdą życiową burzę.

5.    Niezwykle szlachetne stworzenia – Shelby Van Pelt, tłum. Janusz Ochab, Wydawnictwo Zysk i S-ka

Okładka ebooka Niezwykle szlachetne stworzenia
Znajdź ebooka Niezwykle szlachetne stworzenia na Woblink.com

Debiut Shelby Van Pelt przebojem wdarł się na listy bestsellerów i serca czytelników na całym świecie. I nic w tym dziwnego, ponieważ autorce udało się stworzyć historię oryginalną, mądrą i krzepiącą, unikając przy tym taniego sentymentalizmu. Zadała sobie pozornie absurdalne pytanie: co może łączyć borykającą się z samotnością wdowę, która dorabia jako sprzątaczka w lokalnym oceanarium, z… gigantyczną ośmiornicą? Okazuje się, że to połączenie jest w stanie zaowocować najpiękniejszą literacką przyjaźnią ostatnich lat.

Poznajmy Tovę Sullivan. To energiczna starsza pani, która całe swoje życie podporządkowała radzeniu sobie ze stratą. Wiele lat temu, w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął na łodzi jej młody syn Erik. Niedawno owdowiała. Zamiast jednak poddać się rozpaczy, Tova znajduje ukojenie w rygorystycznej rutynie. Sprząta nocami oceanarium w Sowell Bay, wierząc, że praca pozwoli jej zachować zdrowie psychiczne.

W tym samym oceanarium żyje Marcellus, olbrzymia ośmiornica pacyficzna. Marcellus jest istotą niezwykle inteligentną, cyniczną, obdarzoną specyficznym poczuciem humoru. Obserwuje odwiedzających akwarium ludzi z rosnącym politowaniem dla ich ograniczeń.

Pewnej nocy drogi Tovy i Marcellusa się krzyżują, a między dwojgiem starzejących się istot – z których każda znajduje się u schyłku swojego życia i każda nosi w sobie głęboki smutek – nawiązuje się niema, wspaniała nić porozumienia. Marcellus, który potrafi dostrzegać rzeczy niewidzialne dla ludzi, postanawia użyć swoich zdolności, by pomóc Tovie odkryć prawdę o zniknięciu jej syna.

Niezwykle szlachetne stworzenia to studium żałoby, starzenia się, ale nade wszystko – nadziei. Książka przypomina, że na rozpoczęcie nowego rozdziału, poskładanie złamanego serca i znalezienie nowej przyjaźni nigdy nie jest za późno. To także piękny hołd oddany naturze i inteligencji zwierząt. Humor przeplata się tu z momentami wielkich wzruszeń, a Marcellus to bohater, którego nie sposób nie pokochać.

6.    Wolni Ciut Ludzie – Terry Pratchett, tłum. Piotr W. Cholewa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Okładka ebooka Wolni Ciut Ludzie
Znajdź ebooka Wolni Ciut Ludzie na Woblink.com

Kiedy rzeczywistość staje się nieznośnie ponura i poważna, nie ma nic lepszego, niż inteligentny, absurdalny humor. Sir Terry Pratchett i jego legendarny Świat Dysku to od dekad sprawdzona recepta na chandrę. Wolni Ciut Ludzie, tom po raz pierwszy opisujący losy młodej czarownicy Tiffany Obolałej, to jedna z najbardziej urzekających, mądrych i wyzwalających opowieści w bogatym dorobku brytujskiego mistrza fantasy.

Główna bohaterka, dziewięcioletnia Tiffany, nie wpisuje się w żaden schemat bajkowej księżniczki ani wybrańca z przepowiedni. To niezwykle pragmatyczna, stąpająca twardo po ziemi dziewczynka z Kredy – krainy pasterzy i owiec. Uzbrojona jedynie w ciężką, żeliwną patelnię (która okazuje się nadzwyczaj skutecznym argumentem w wielu dyskusjach), starą książkę o chorobach owiec i „chłopski rozum”, postanawia wyruszyć w pełną niebezpieczeństw misję. Jej cel? Uratować swojego irytującego, wiecznie umorusanego młodszego brata, który został porwany do krainy wróżek przez bezwzględną Królową Elfów. Właśnie… w tym miejscu wypada zaznaczyć, że elfy Pratchetta nie są szlachetnymi, świetlistymi istotami jak u Tolkiena, lecz okrutnymi drapieżnikami, które żywią się ludzkim strachem.

W tej karkołomnej wyprawie pomagają jej tytułowi Wolni Ciut Ludzie, znani również jako Nac Mac Feegle. To plemię malutkich, rudowłosych humanoidów pokrytych niebieskimi tatuażami. Mówią dziwacznym, szkocko-podobnym dialektem (tytuł oryginalny to The Wee Free Men; „wee” jest szkockim określeniem na coś małego). Feeglowie kochają trzy rzeczy: pić mocne trunki, wdawać się w bójki i kraść – szczególnie owce, krowy i… w sumie cokolwiek, co nie jest przybite do podłogi. Są jednak lojalni do bólu i stają się poteżnymi, komicznymi sprzymierzeńcami Tiffany.

Pratchett pod płaszczykiem histerycznie zabawnej, absurdalnej rozrywki przemyca potężną dawkę życiowej mądrości. Tiffany posiada rzadki dar widzenia rzeczy Takimi, Jakimi Są Naprawdę; pod dziwacznym nazewnictwem tkwi głęboka metafora nas samych. Książka uczy nas brania odpowiedzialności i obnaża mechanizmy manipulacji. Pokazuje, że prawdziwa odwaga nie polega na braku strachu, ale na działaniu pomimo niego. To lektura, która niezawodnie poprawia humor i przypomina, by do otaczającego nas świata podchodzić ze zdrowym sceptycyzmem, ale z zachowaniem empatii.

7.    Ania z Zielonego Wzgórza (ekskluzywna edycja) – Lucy Maud Montgomery, tłum. Ewa Łozińska-Małkiewicz, Katarzyna Małkiewicz, Wydawnictwo Świat Książki

Okładka książki Ania z Zielonego Wzgórza
Znajdź książki Ania z Zielonego Wzgórza na Woblink.com

Choć Anię z Zielonego Wzgórza większość z nas przerabiała jako lekturę szkolną, powrót do tej powieści w dorosłości – szczególnie w nowym, świeżym tłumaczeniu i tak pięknym wydaniu – pozwala dostrzec w niej głębię, która umyka oczom dziecka.

Historia niezwykle gadatliwej, obdarzonej niespożytą wyobraźnią sieroty, która przez pomyłkę z sierocińca trafia do starzejącego się rodzeństwa,  to w gruncie rzeczy potężna opowieść o radzeniu sobie z traumą i odrzuceniem. Zanim Ania znalazła bezpieczną przystań, jej życie było pasmem nieszczęść: była traktowana jak darmowa siła robocza, niedożywiona, pozbawiona jakiejkolwiek czułości. A jednak – w przeciwieństwie do wielu tragicznych bohaterek z literatury XIX wieku – nie pozwoliła się złamać.

Jej orężem i mechanizmem obronnym, dzięki któremu przetrwała najgorsze chwile, stała się wyobraźnia. To ona, widząc przed sobą zwykłe, szare jezioro, nazywa je Jeziorem Lśniących Wód. Potrafi godzinami zachwycać się kwitnącą wiśnią tak, jakby oglądała cud świata. Wierzy, że na każdym kroku można spotkać „bratnią duszę”. Jej zachwyt nad światem, z początku traktowany przez dorosłych z politowaniem, powoli zaczyna topić lód w sercach mieszkańców Zielonego Wzgórza. Proces przemiany zapiętej pod szyję, tłumiącej emocje Maryli pod wpływem miłości do rudej sieroty to jeden z najpiękniejszych wątków w literaturze obyczajowej.

Ania Shirley to też symbol emancypacji od sztywnych zasad społeczeństwa przełomu XIX i XX wieku. Jest postacią nienormatywną już na wstępie, bo pozbawioną rodziny w klasycznym jej rozumieniu. Nawet po adopcji przez Cuthbertów ma trudności z przystosowaniem się do rówieśników. Jest uosobieniem cenienia szczerości ponad konwenanse i dzikiej natury marzycieli. Wreszcie – na uwagę zasługuje jej relacja z Gilbertem. „Happy ending” dziewczyny to zdobycie zawodu nauczycielki, a romantyczne zakończenie prawie zdaje się być dopisanym na potrzeby współczesnego autorce wydawcy.

Ania pokazuje, jak celebrować codzienność i jak wybaczać błędy – zarówno innym, jak i sobie. Czas spędzony na Wyspie Księcia Edwarda rozgrzewa serce, przywraca wiarę w czystość intencji i otwiera dyskusje o akceptowaniu inności.