Najlepsze książki, które poruszą Cię do łez!
Czasami, gdy otwieramy nową książkę, pragniemy, by tekst potrząsnął naszym wnętrzem. Zburzył mury, które na co dzień budujemy wokół własnej wrażliwości. Nasz ranking 7 najlepszych wzruszających książek wyzwoli Twoje emocje i pozwoli im rozkwitnąć!
O magii literackiego katharsis
Dlaczego z własnej, nieprzymuszonej woli sięgamy po książki, o których z góry wiemy, że złamią nam serce? Przecież natura ludzka instynktownie dąży do unikania cierpienia i bólu. Odpowiedzi na to pytanie należy szukać już w starożytności. Arystoteles w swojej „Poetyce” wprowadził pojęcie katharsis, czyli oczyszczenia. Grecki filozof wierzył, że obcowanie ze sztuką tragiczną i cierpieniem bohaterów wzbudza w odbiorcy litość i trwogę. Te silne uczucia, przeżywane w bezpiecznych warunkach fotela czy widowni, ostatecznie prowadzą do swoistego resetu emocjonalnego. Wypłakując łzy nad fikcyjną historią, pozbywamy się napięcia nabudowanego w nas samych.
Współczesna psychologia zdaje się potwierdzać intuicję Arystotelesa. Paradoksalnie, czytanie o cudzym bólu sprawia, że czujemy się mniej samotni we własnym. Kiedy szlochamy pochyleni nad książką, w rzeczywistości nie opłakujemy jedynie postaci literackiej. Często dajemy sobie w ten sposób prawo do opłakania swoich własnych strat, rozczarowań czy pożegnań. Powieść staje się bezpiecznym katalizatorem, który pozwala nam uwolnić stłumiony smutek bez konieczności mierzenia się bezpośrednio z realnym kryzysem.
Niezbędnik wrażliwego czytelnika
Jak przygotować się na emocjonalny huragan? Lektura książek, które głęboko poruszają, wymaga nieco innego podejścia niż czytanie lekkiego kryminału w zatłoczonym pociągu. Aby pozwolić opowieści rezonować w naszym wnętrzu, warto zadbać o odpowiednią oprawę. Co będzie Ci potrzebne przed otwarciem poniższych książek?
- Zapas chusteczek higienicznych: „Poruszające do łez” to nie przenośnia! Kiedy w gardle rośnie gula, a litery zaczynają rozmazywać się przed oczami, konieczność poszukiwania chusteczki po całym mieszkaniu brutalnie wyrywa z magicznego świata powieści. Miej je zatem pod ręką.
- Bezpieczna, odosobniona przestrzeń: Płacz bywa intymny. Znajdź miejsce, w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzał ani żądał Twojej natychmiastowej uwagi. Zapewnij sobie mentalny i fizyczny azyl.
- Czas na refleksję: Książki o potężnym ładunku emocjonalnym rzadko dają się „połknąć” i szybko odłożyć na półkę. Często zmuszają do odłożenia lektury na chwilę, spojrzenia przez okno i poukładania sobie w głowie tego, co właśnie przeczytaliśmy. Daj sobie to prawo. Nie spiesz się. Pozwól, by słowa w Tobie pracowały.
- Otwartość na ból: To najważniejszy punkt. Jeśli czujesz, że Twój obecny stan psychiczny jest zbyt kruchy, by mierzyć się z opisami chorób, wojny czy straty – poczekaj. Te książki nigdzie nie uciekną. Ale jeśli jesteś gotowy na podróż przez najciemniejsze i najjaśniejsze zakamarki ludzkiego serca, zapraszamy do lektury naszego zestawienia.
1. Tam gdzie spadają Anioły – Dorota Terakowska, Wydawnictwo Literackie

Twórczość Doroty Terakowskiej od zawsze balansowała na granicy realizmu i głębokiego mistycyzmu, jednak Tam gdzie spadają anioły to pozycja szczególnie poruszająca. To książka, która rozdziera serce na strzępy i stawia trudne pytania o sens cierpienia, szczególnie cierpienia niewinnych dzieci.
Główną bohaterką jest pięcioletnia Ewa. Jej dotąd szczęśliwe, beztroskie życie przerywa nagła, niewyjaśniona tragedia – dziewczynka traci swojego Anioła Stróża o imieniu Ave. Anioł zostaje strącony na ziemię, gdzie traci swoje niebiańskie atrybuty oraz pamięć i zaczyna się błąkać po świecie ludzi. Moment upadku Ave pokrywa się z momentem, w którym Ewa zapada na bardzo ciężką, zagrażającą jej życiu chorobę. Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem i widmem śmierci.
Terakowska portretuje rozpad świata dorosłych w obliczu tragedii dziecka. Rodzice Ewy – dotychczas racjonalni, skupieni na karierze i codziennych sprawach – stają w obliczu koszmaru, którego nie da się ani zracjonalizować, ani pokonać za pomocą pieniędzy. Widzimy ich przemianę, desperację, a nawet próby zawierania paktów z Bogiem, w którego istnienie wcześniej niespecjalnie wierzyli. Ten portret rodzicielskiego bólu jest tak plastycznie i realistycznie napisany, że nie zostawia na naszej wrażliwości suchej nitki.
Równolegle śledzimy losy upadłego anioła Ave, który musi odnaleźć w sobie pierwiastek boskości, by wrócić do swojej podopiecznej. Autorka w delikatny i dojrzały sposób przedstawia wizję dualizmu świata – odwiecznej walki Dobra ze Złem. Tam gdzie spadają anioły to opowieść, która wnika głęboko pod skórę. Przypomina, że ludzkie życie jest niemożliwie kruche, lecz jednocześnie daje wiarę w to, że miłość i determinacja potrafią poruszyć niebo. Nawet to dosłowne.
2. Tysiąc wspaniałych słońc – Khaled Hosseini, tłum. Anna Jęczmyk, Wydawnictwo Albatros

Tysiąc wspaniałych słońc to monumentalna, zapierająca dech w piersiach epopeja. Portretuje najnowszą, burzliwą historię Afganistanu, ale robi to przez niezwykle intymny pryzmat. Na świat krwawych przewrotów patrzymy z perspektywy afgańskich kobiet – istot zepchniętych na sam margines społeczeństwa; pozbawionych praw, głosu i godności.
Mariam to harami – nieślubne dziecko, owoc grzechu bogatego biznesmena i jego pokojówki. Wychowywana jest w biedzie i poczuciu wstydu. Mając zaledwie piętnaście lat, zostaje zmuszona do poślubienia Rasheeda, szewca z Kabulu. Lata później pod ten sam dach trafia Laila – młoda, bystra, wychowana w liberalnym domu dziewczyna. Jednak jej marzenia o edukacji i wielkiej miłości zrównuje z ziemią wybuch bomby zabijający jej rodzinę. Laila, by przetrwać i ocalić swoje nienarodzone dziecko, zostaje drugą żoną Rasheeda.
Początkowa wrogość między dwiema kobietami – starszą i zgorzkniałą Mariam oraz młodą, piękną, ale złamaną przez los Lailą – powoli przeobraża się w jedną z najpiękniejszych i najpotężniejszych relacji, jakie kiedykolwiek opisano w literaturze. Hosseini z bezwzględnym naturalizmem opisuje okrucieństwo patriarchatu. Rządy talibów, publiczne egzekucje, głód oraz codzienne, domowe piekło zgotowane kobietom przez despotycznego męża. W tym dusznym, przerażającym świecie to właśnie kobieca solidarność staje się formą oporu.
Moment kulminacyjny powieści to akt tak czystego, bezinteresownego poświęcenia, że czytelnik zostaje dosłownie zmiażdżony emocjonalnie. Tytuł książki zaczerpnięty jest z wiersza perskiego poety Saiba-e-Tabriziego. Pisał on o Kabulu, że nie da się policzyć „tysiąca wspaniałych słońc kryjących się za jego murami”. Te słońca to nikt inny jak afgańskie kobiety – niezłomne, potężne w swoim cierpieniu. Powieść Hosseiniego to wyciskacz łez najwyższej próby, który pozostawia trwały ślad w świadomości.
3. Purezento – Joanna Bator, Wydawnictwo Znak

Joanna Bator to mistrzyni literatury obyczajowej, która w swojej twórczości często łączy pogranicza kultur i stanów psychicznych. Purezento (jap. プレゼント – prezent) to powieść kameralna, cicha, a zarazem rezonująca ogromnym bólem straty. To książka o żałobie, która nie krzyczy, lecz dusi od środka, i o powolnym, niemal rzemieślniczym procesie sklejania własnej duszy na nowo.
Główna bohaterka traci w tragicznym wypadku swojego ukochanego; jej świat rozpada się na miliony ostrych, raniących kawałków. Próbując uciec przed przytłaczającą pustką warszawskiego mieszkania, decyduje się na radykalny krok i przyjmuje propozycję wyjazdu do Japonii. Ma tam zaopiekować się opuszczonym domem pani Myōkō. Ta najważniejsza podróż odbywa się jednak wewnątrz bohaterki.
W Japonii kobieta poznaje mistrza kintsugi (金継ぎ) – liczącej sobie setki lat, tradycyjnej sztuki naprawiania potłuczonej ceramiki. Zamiast maskować pęknięcia klejem, japońscy rzemieślnicy łączą kawałki lakiem z dodatkiem sproszkowanego złota, srebra lub platyny. W filozofii kintsugi uważa się, że naczynie po przejściach, noszące wyraźne blizny, jest piękniejsze, szlachetniejsze i cenniejsze niż obiekt nienaruszony. Ta piękna metafora staje się osią całej powieści.
Bator prowadzi naszez zmysły przez japońską prowincję i procesy wewnętrzne człowieka jednocześnie. Płaczemy nie dlatego, że akcja obfituje w dramatyczne zwroty, ale dlatego, że współodczuwamy żmudny, bolesny proces godzenia się ze śmiercią. Towarzyszymy bohaterce, gdy uczy się sztuki kintsugi, gdy powoli odzyskuje smak jedzenia i zdolność do uśmiechu, gdy zaczyna zwracać uwagę na piękno natury; jest to głęboko poruszające, literackie doświadczenie. Purezento to powolna, gęsta od znaczeń medytacja nad kruchością i pięknem życia. Niesie przesłanie mówiące, że naszych osobistych pęknięć nie należy się wstydzić – to w nich kryje się prawdziwe złoto naszego charakteru.
4. Gwiazd naszych wina – John Green, tłum. Magda Białoń-Chalecka, Wydawnictwo Bukowy Las

Powieści z gatunku young adult, opowiadające o śmiertelnie chorych nastolatkach, często wpadają w pułapkę taniego sentymentalizmu. John Green, pisząc Gwiazd naszych wina, brawurowo ominął ten schemat. Stworzył historię, która bawi do łez, by kilka stron później złamać serce na pół w sposób tak bezwzględny, że czytelnik nie może złapać oddechu.
Szesnastoletnia Hazel powoli umiera na raka. Eksperymentalne leczenie dało jej dodatkowe kilka lat życia, ale dziewczyna ma pełną świadomość bycia tykającą bombą. Nie posiada złudzeń; nie jest bohaterską, uśmiechniętą wojowniczką, którą pokochałyby media. Jest zrezygnowana, sarkastyczna i pragnie jedynie zminimalizować ból, jaki jej śmierć zada rodzicom. Wszystko zmienia się, gdy na spotkaniu grupy wsparcia poznaje Augustusa – aroganckiego i pełnego uroku chłopaka, któremu choroba zabrała połowę nogi.
Między dwójką bohaterów wybucha uczucie o potężnej sile, lecz choroba nie daje o sobie zapomnieć. Green nie szczędzi nam medycznych szczegółów; butla z tlenem, ataki duszności, wizyty na oddziale ratunkowym i strach przed wynikami tomografii. Jednak to, co sprawia, że łzy płyną nieprzerwanym strumieniem, to nie sama perspektywa śmierci w młodym wieku, a inteligencja, dowcip i filozoficzna głębia dialogów między nastolatkami. Hazel i Gus zastanawiają się nad sensem zostawiania po sobie śladu na świecie, dyskutują o naturze wszechświata i ironizują ze swojego tragicznego położenia.
Tytuł książki to nawiązanie do cytatu z szekspirowskiego Juliusza Cezara: „Nie gwiazdy winne, o, drogi Brutusie, Ale my sami winni […]” (tłum. A. Pajgert). Green pokazuje jednak, że Szekspir się mylił – czasem los jest po prostu niesprawiedliwy, a wina leży w zapisanym w genach błędzie. W zimnych i obojętnych gwiazdach, które losowym zrządzeniem kosmosu kończą ledwo rozpoczęte życie. Gwiazd naszych wina to brutalnie szczera, nielukrowana i piękna oda do miłości w obliczu końca. Płacz po tej lekturze to pieśń odwiecznego buntu przeciwko przemijaniu.
5. Słowik – Hannah Kristin, tłum. Barbara Górecka, Wydawnictwo Świat Książki

Słowik to powieść osadzona w realiach II wojny światowej, lecz próżno w niej szukać świstu rakiet czy grząskich okopów. Zamiast skupiać się na froncie i typowo męskim spojrzeniu na konflikt militarny, Hannah Kristin oddała hołd cichym bohaterkom – kobietom, których wkład w ocalenie ludzkości przez lata był marginalizowany.
Akcja powieści rozpoczyna się we Francji, tuż przed wkroczeniem wojsk hitlerowskich w 1940 roku. Poznajemy dwie siostry o diametralnie różnych temperamentach i podejściu do życia. Vianne to kobieta cicha i pragnąca spokoju, która po zmobilizowaniu męża musi utrzymać przy życiu córkę – za wszelką cenę. Kiedy pod przymusem przyjmuje do domu żołnieża Wehrmachtu, kobieta musi nauczyć się trudnej sztuki przetrwania: ignorowania upokorzenia, przełykania własnej godności. Balansowania na cienkiej granicy kolaboracji i buntu, byle tylko ocalić dziecko i resztki człowieczeństwa w ogarniętym głodem i strachem miasteczku.
Isabelle, jej młodsza siostra, to wulkan energii i buntu. Nie akceptuje kapitulacji Francji. Napędzana młodzieńczym idealizmem i miłością, dołącza do ruchu oporu i naraża własne życie. Jej postać jest inspirowana prawdziwą bojowniczką, belgijką Andrée de Jongh, która pomogła przetrzeć pierwsze szlaki kurierskie.
To, co najbardziej porusza w tej książce, to brak jednoznacznej oceny wyborów sióstr. Hannah pokazuje, że w czasie wojny heroizm ma wiele twarzy. Z jednej strony to brawurowa, widowiskowa walka Isabelle. Z drugiej – to niesamowicie wyczerpująca, cicha siła Vianne, która podejmuje decyzje mające prześladować ją póżniej do końca życia. To potężna opowieść o miłości, siostrzanej więzi i cenie, jaką płaci się za wolność. Przeczytajcie, ale ostrzegamy – wojna nigdy nie kończy się dobrze.
6. Dopóki starczy mi sił – Karolina Klimkiewicz, Wydawnictwo Novae Res

Karolina Klimkiewicz zaprasza czytelnika do świata przepełnionego lękiem, tajemnicą i niewyobrażalnym stresem, z którym musi mierzyć się bohaterka wchodząca w dorosłość. Jest to książka przesiąknięta ciężarem przeszłości; pokazuje, jak głębokie rany potrafi zadać przemoc domowa i życie w permanentnym zagrożeniu.
Zola Henderson od siedmiu lat nie zaznała spokoju. Wraz z ciotką Camillą funkcjonują w ciągłym trybie ucieczki. Co kilka miesięcy pakują swoje życie do kilku toreb. Zmieniają miejsce zamieszkania, kolor włosów i, co najgorsze, imiona i nazwiska. Odzierane z własnej tożsamości, muszą zatrzeć za sobą wszelkie ślady, by uchronić się przed mrocznymi demonami przeszłości; okrucieństwem ojca-oprawcy, który stanowi dla nich śmiertelne zagrożenie.
Przełom następuje, gdy obie kobiety trafiają do nadmorskiego, urokliwego miasteczka Jonesport. Zola, zmęczona ciągłym odgrywaniem ról narzuconych przez ucieczkę, marzy o odrobinie normalności. Chce pójść do szkoły bez obawiania się, że każdy nowy znajomy to potencjalne zagrożenie. Kiedy poznaje Liama – młodzieńca, który powoli zaczyna burzyć mury, którymi się otoczyła – budzi się w niej pragnienie miłości i stabilizacji.
Klimkiewicz precyzyjnie obrazuje psychikę ofiary. Płaczemy, czytając tę książkę, bo autorka realistycznie opisuje paraliżujący strach, ataki paniki i brak zaufania do świata, które są pokłosiem domowego piekła. Dopóki starczy mi sił obnaża brutalną prawdę: fizyczna ucieczka od oprawcy nie oznacza jeszcze prawdziwej wolności. Demony przeszłości nosimy ze sobą, zmieniają adresy razem z nami. Wzruszenie wywołuje jednak ogromna siła przetrwania kobiet, więź Zoli i jej ciotki oraz delikatnie rodzące się uczucie, które uczy dziewczynę, że nie wszyscy ludzie chcą ranić. To pozycja, która głęboko rezonuje z czytelnikiem i nie daje o sobie zapomnieć długo po odłożeniu jej na półkę.
7. Korzenie – Alex Haley, tłum. Blanka Kuczborska, Wydawnictwo Albatros

To uhonorowane Nagrodą Pulitzera dzieło, które wstrząsnęło sumieniem Ameryki i całego świata, stając się fundamentem literatury eksplorującej problematykę niewolnictwa. Korzenie Alexa Haleya to oparta na historii własnej rodziny autora saga, której lektura jest doświadczeniem bolesnym w swoim realizmie, ale absolutnie koniecznym.
Historia rozpoczyna się w Gambii, w 1750 roku. Poznajemy Kuntę Kintego – młodego, dumnego wojownika z plemienia Mandinków, dziedzica wieloletniej tradycji. Jego życie zostaje brutalnie i bezpowrotnie zniszczone, gdy zostaje schwytany przez łowców niewolników. Haley w drastyczny sposób opisuje mrożący krew w żyłach koszmar „Środkowego Przejścia” – kilkumiesięcznego rejsu przez Atlantyk w ładowniach statku niewolniczego. Ludzie stłoczeni w ciemnośc i smrodzie odchodów, chorzy i przerażeni, traktowani są gorzej niż bydło. Wielu woli śmierć głodową lub skok w zimne objęcia oceanu niż niewolę.
Kunta trafia na plantację w Ameryce Północnej. To, co uderza i rozdziera serce najmocniej, to nie tylko opisy nieludzkiej pracy, świstów bicza odrywającego ciało od kości czy okrucieństwa nadzorców. Największy dramat polega na systematycznym, metodycznym odzieraniu niewolników z człowieczeństwa i tożsamości. Scena, w której Kunta jest katowany do momentu, aż zgodzi się przyjąć nadane przez pana angielskie imię „Toby”, to jeden z najpotężniejszych, najbardziej wstrząsających momentów w literaturze światowej. Jest to metafora morderstwa popełnionego na ludzkiej duszy.
Haley nie zatrzymuje się jednak na Kunta Kintem. Korzenie śledzą losy jego potomków: córki Kizzy (brutalnie oddzielonej od rodziców), George’a, Toma oraz innych, aż do abolicji po wojnie secesyjnej. Płaczemy nad tą książką łzami czystej rozpaczy nad złem, jakie jesteśmy w stanie wyrządzić sobie nawzajem. Jednocześnie jest to również opowieść o nieprawdopodobnej woli przetrwania; dumie, pielęgnowaniu w pamięci strzępków języka i legend przodków. To monumentalny pomnik wystawiony milionom anonimowych ofiar niewolnictwa. Książka ciężka, druzgocąca, a zarazem ukazująca tryumf ludzkiego ducha nad systemowym terrorem.
Related Posts
Kategorie
- Aktualności (530)
- Audiobooki (45)
- Ciekawostki o pisarzach (73)
- Ebooki (84)
- Fantastyka (26)
- Filmy na podstawie książek (26)
- Formaty (5)
- Kategorie książek (15)
- Konkursy (20)
- Kryminał (52)
- Książki 2019 (16)
- Książki dla dzieci (11)
- Książki na podstawie filmów (6)
- Książki papierowe (26)
- Książki tygodnia (2)
- Literatura młodzieżowa (10)
- Nagrody literackie (169)
- Nowości na Woblinku (202)
- O książkach (166)
- Premiery książek (101)
- Rankingi książek (135)
- Recenzje książek (36)
- Rynek wydawniczy (197)
- Zapowiedzi książek (59)