Ranking najlepszych komiksów wszechczasów
Książki karmią naszą wyobraźnię, zmuszając ją do pracy twórczej. Komiksy łapią naszą wyobraźnię za rękę i zapraszają do szalonego tańca na parkiecie ułożonym z obrazów. Wybierz jeden z 10 najlepszych komiksów wszechczasów i daj się zaprosić do tego tańca!
Nowy wymiar czytelnictwa
Zdarza się, że nawet najpopularniejsze, kultowe komiksy traktujemy z pewną dozą pobłażania. Przez całe dekady pokutował w społeczeństwie krzywdzący mit, jakoby historie obrazkowe stanowiły jedynie czytelniczą przekąskę, a nie pełnoprawne danie. Ewentualnie – literacki odpowiednik Happy Meala dla dzieci.
Dobry komiks jest jednak czymś więcej – to nie uboższy krewny powieści, któremu brakuje słów, by wyrazić to, co skomplikowane. To zupełnie osobny, potężny żywioł; łącząca dziedziny sztuk alchemia, w której słowo i obraz zderzają się ze sobą, tworząc zupełnie nową jakość.
Każdy kadr to zatrzymana w czasie sekunda, każdy dymek to szept lub krzyk unieruchomiony na papierze. Białe przestrzenie między panelami – te niewidoczne mosty – to miejsce, w którym nasz własny umysł dopowiada ruch, dźwięk i zapach. Wybitny komiks potrafi zobrazować nasze lęki, marzenia i najgłębiej skrywane pragnienia sprawniej, niż zrobiłyby to setki stron gęstego maszynopisu. Komiks to mistrz wizualnego uwodzenia, który pochłania naszą uwagę w całości. Zmusza oko do tańczenia po planszy, a serce do bicia w rytm przewracanych stron.
Za horyzontem alfabetu
Czym właściwie różni się lektura komiksu od tradycyjnej książki? Kiedy czytamy standardową prozę, nasz umysł działa jak skrupulatny tłumacz przekształcający czarny kod liter na obrazy. Gdy otwieramy komiks, ten proces ulega swoistemu odwróceniu, rozszerzeniu. Obraz uderza w nas jako pierwszy i z ogromną siłą. Kolorystyka, grubość kreski, dynamika kadrów – wszystko to buduje atmosferę, zanim jeszcze zdążymy przeczytać choćby jedno słowo z dymku.
Twórcy komiksów to wprawni architekci naszych emocji. Kiedy bohater spada w przepaść, kadr może być wąski i nienaturalnie wydłużony – tak, byśmy fizycznie poczuli ciężar grawitacji i lęk przed upadkiem. Kiedy dwoje ludzi patrzy na siebie w ciszy, panele mogą zwalniać czas, zamrażając ich spojrzenia w hipnotycznej asymetrii. Komiks potrafi być brutalny jak północny sztorm, ale też subtelny jak muśnięcie skrzydeł motyla. To w tej niezwykłej elastyczności formy kryje się prawdziwa magia. Od chaotycznych, rozedrganych szkiców oddających chaos wojny, po czyste, pastelowe linie symbolizujące pierwsze zauroczenie – komiks to język uniwersalny, w którym kreska ma własną gramatykę, a kolor własną interpunkcję.
Nasz ranking najlepszych komiksów to 10 starannie dobranych pozycji o różnej tematyce i stylu. Niezależnie, czy jesteś obeznanym koneserem gatunku, czy sięgasz po ten gatunek po raz pierwszy – na pewno znajdziesz coś dla siebie! By ułatwić wybór czytelnikom początkującym lub niezdecydowanym, każdą z pozycji opatrzyliśmy podpowiedzią, która pomoże dokonać najlepszego wyboru.
10 najlepszych komiksów wszechczasów:
1. Mushishi 1 – Yuki Urushibara, tłum. Radosław Bolałek, Wydawnictwo Hanami

Zapach paproci po deszczu. Miękka, soczysta wilgoć mchu. Szept wiatru w koronach sosen. Moment zadumy na chłodnym kamieniu. Mushishi to absolutny fenomen – komiks, który nie atakuje czytelnika wartką akcją, wybuchami czy dramatycznymi zwrotami akcji, a mimo to wciąga intensywniej niż niejeden thriller. Przenosimy się tu do onirycznej, osadzonej poza czasem Japonii, gdzie obok ludzi i zwierząt żyją mushi – pierwotne, eteryczne formy życia. Przypominają strumienie światła, mikroskopijne zarodniki czy świetliste, wijące się nici. Nie są ani dobre, ani złe. Po prostu istnieją, a ich przypadkowe interakcje z ludźmi często prowadzą do niezwykłych, czasem tragicznych zjawisk. Naszym przewodnikiem po tym świecie jest Ginko – wędrowny badacz; tytułowy mushishi, który niczym szaman i lekarz w jednym przywraca utraconą równowagę między światem ludzkim a naturą.
To manga, która oddycha własnym, harmonijnym rytmem. Kreska Urushibary jest oszczędna w rysunku postaci, ale nieprawdopodobnie bogata i poetycka, gdy przychodzi do portretowania natury oraz samych mushi. Czytanie tego komiksu przypomina medytację; kąpiel w chłodnej, leśnej rzece, która zmywa z nas cały zgiełk współczesnego świata.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla poszukiwaczy wewnętrznego wyciszenia. Dla miłośników japońskiego animizmu, subtelnej melancholii i opowieści, w których człowiek jest tylko drobnym elementem w świecie natury, a nie jej panem.
- Czego się spodziewać? Mushishi to zbiór fascynujących, luźno powiązanych ze sobą historii; nie posiada jednej, stałej intrygi. Spodziewaj się powolnego tempa, filozoficznych refleksji nad istotą życia, głębokiego wzruszenia i poczucia harmonii, które zostaje z czytelnikiem na długo po zamknięciu okładki.
2. X-Men: Wielki projekt – Ed Piskor, tłum. Marek Starosta, Wydawnictwo Egmont

X-Men: Wielki projekt to list miłosny napisany do samej istoty komiksu amerykańskiego. Ed Piskor podjął się potężnego wyzwania: skondensowania pierwszych trzydziestu lat historii X-Men w jednej, imponującej epopei graficznej – i wyszło mu to fenomenalnie.
To, co absolutnie zwala tu z nóg, to warstwa wizualna. Autor celowo używa papieru, który wygląda, jakby leżał zapieczętowany na strychu od lat 70’, a paleta barw naśladuje popularne techniki drukarskie z czasów Srebrnej Ery komiksu. To wizualny wehikuł czasu, w którym kicz wczesnych kostiumów nabiera szlachetności, a dramaturgia konfliktów wybrzmiewa z siłą greckiej tragedii. Piskor nie tylko opowiada historię; autor tworzy muzeum naszych własnych, popkulturowych wspomnień.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla fanów superbohaterów, którzy czują się zagubieni lub zmęczeni w obliczu tysięcznych wznowień tych samych serii. Dla koneserów gatunku i miłośników estetyki retro, którzy docenią fizyczną formę wydania i oryginalny styl komiksów sprzed lat.
- Czego się spodziewać? Ogromnego natłoku informacji i postaci – X-Men: Wielki projekt to kronika, streszczenie potężnej mitologii. Spodziewaj się niesamowitej uczty wizualnej, która udowadnia, że komiksy o „facetach w rajstopach” mogą być epickie, ponadczasowe i piękne.
3. Przygody Nieznane. Tytus, Romek i A’Tomek. Tom 1 – Henryk Jerzy Chmielewski, Wydawnictwo Ongrys

Seria Tytus, Romek i A’Tomek to praktycznie dziedzictwo narodowe; to kod kulturowy, którym posługują się całe pokolenia Polaków. Przygody Nieznane to prawdziwa perła kolekcjonerska – zbiór wczesnych pasków komiksowych publikowanych pierwotnie w harcerskiej prasie. To czas, gdy kreska Papcia Chmiela dopiero nabierała swoich ikonicznych kształtów, a abstrakcyjny humor zaczyna nabierać rumieńców i testować czytelniczy grunt.
Czytanie tego albumu to jak znalezienie starego, pożółkłego pamiętnika w kufrze dziadka. Odnajdziemy w nim nieskrępowaną, dziką fantazję; absurdalne wynalazki A’Tomka, uszczypliwego Romka i wreszcie Tytusa – człekokształtne uosobienie chaosu, niesubordynacji oraz czystej, chłopięcej radości życia. Papcio Chmiel nawet w pozornie naiwnych kadrach potrafił przemycać subtelną satyrę na szarą rzeczywistość PRL-u; dzięki temu przygody trójki przyjaciół były od zawsze wspaniałą rozrywką dla całej rodziny.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla dorosłych, którzy chcą poczuć smak dzieciństwa, uśmiechnąć się pod nosem i wrócić wspomnieniami na podwórka z lat młodości. Dla współczesnych dzieci, które warto zarazić ponadczasowym, mądrym poczuciem humoru.
- Czego się spodziewać? Retro-uroku, mnóstwa absurdalnych dowcipów, gier słownych, które na stałe weszły do potocznego języka. Przygody Nieznane to też wyjątkowa okazja, by zobaczyć, jak powstawała prawdziwa legenda polskiego komiksu.
4. Nana #1 – Ai Yazawa, tłum. Anna Piechowiak, Wydawnictwo Kotori

Dwie dziewczyny, jeden pociąg do Tokio. Jedno imię, dwa skrajnie różne światy. Światy, których kolizja wywoła trzęsienie ziemi w życiu obu bohaterek. Ai Yazawa to pionierka łączenia gatunków. Nana, której pierwsze rozdziały zostały wydane w 2000 roku, przełamuje archetyp uroczej, niewinnej mangi dla dziewcząt (shōjo). Otrząsa strony z lukru, tworząc drapieżne i niezwykle realistyczne arcydzieło z elementami gatunku josei (dla dorosłych kobiet).
Nana Komatsu to naiwna, beztroska romantyczka, z trudem próbująca się usamodzielnić. Nana Osaki to wokalistka punkrockowego zespołu; ubrana w nabite ćwiekami skóry, na scenie próbuje wykrzyczeć światu swoją niezależność. Wynajmując wspólnie mieszkanie numer 707, stają się dla siebie nawzajem lustrami, w których odbijają się ich lęki, marzenia i potknięcia.
Yazawa rysuje z nieprawdopodobnym wyczuciem stylu – jej postacie są smukłe, często ubrane w oryginalne, punkowe ubrania Vivienne Westwood. Nadaje to komiksowi specyficznego charakteru; czytając, czujemy się, jakbyśmy zyskali dostęp do szkicownika topowego projektanta mody. Jednak pod designerskim płaszczykiem kryje się burzliwy ocean emocji. Nana to boleśnie realistyczny portret wchodzenia w dorosłość. Czasu wpadania w toksyczne relacje, ambicji ścierających się z brutalną rzeczywistością branży muzycznej i nadejścia tego najtrudniejszego momentu, w którym musimy zdecydować, kim tak naprawdę chcemy być. Nana to komiks, który mocno chwyta za gardło i zdobi je ekstrawaganckim naszyjnikiem.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla osób szukających w komiksie psychologicznej głębi i niebanalnych portretów kobiecych relacji. Dla fanów muzyki rockowej, mody alternatywnej i historii o młodzieńczym buncie w obliczu dorosłości.
- Czego się spodziewać? Karuzeli emocjonalnej. Nana sprawi, że będziesz się śmiać, frustrować decyzjami bohaterek, a na koniec najprawdopodobniej płakać. Spodziewaj się przepięknej kreski i wielowarstwowej opowieści o wyrastaniu ze złudzeń.
5. Klub smutnych duchów – Lize Meddings, tłum. Agnieszka Kalus

Czasami czujemy się jak duchy samych siebie. Czasami życie potrafi przytłoczyć swoim ciężarem, hałasem i oczekiwaniami. W naszej głowie tworzy się gęsta, lepka mgła; przestajemy wierzyć w siebie i powoli znikamy. Nie mamy już siły. W takich momentach warto zajrzeć do Klubu smutnych duchów, którego członkowie oferują zrozumienie, brak oceny i szczyptę humoru. Lize Meddings stworzyła dzieło niepozorne z zewnątrz, ale potężne w swoim przekazie. Bohaterem jest uroczy, mały duch – symboliczna reprezentacja osoby zmagającej się z lękiem społecznym, depresją i poczuciem totalnego wyobcowania w tłumie.
Klub smutnych duchów to minimalistyczny w formie komiks, który niesie ze sobą maksymalny ładunek empatii. To opowieść o tym, jak ogromnej odwagi wymaga czasem samo zwleczenie się z łóżka, i jak wielką rewolucją może być odnalezienie drugiej osoby – innego smutnego ducha – która rozumie nasz ból, wspiera nas obecnością i nie wymaga tłumaczeń. Meddings operuje prostymi liniami i stonowanymi barwami, tworząc bezpieczną przestrzeń do przeżywania naszych własnych emocji.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla nastolatków i dorosłych mierzących się z przebodźcowaniem, stanami lękowymi, depresją lub samotnością. Dla wszystkich, którzy czasem czują się obcy wśród innych ludzi i pragną odrobiny zrozumienia.
- Czego się spodziewać? Ciepła, zrozumienia i przytulnej, niespiesznej narracji. To nie jest komiks z epicką akcją; to literacka terapia i przypomnienie, że całkowicie w porządku jest czuć się nie w porządku. Że nawet w najgłębszej odchłani smutku możemy spotkać swoją „bratnią duszę”.
6. Wiedźmin. Wydanie kolekcjonerskie – Bogusław Polch, Andrzej Sapkowski, Maciej Parowski, Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Zanim CD Projekt RED rozświetlił monitory całego świata znakiem Igni, zanim w Netflixie rozbrzmiała piosenka o „groszu dla wiedźmina”, prawdziwie pionierską adaptacją graficzną był on. Wydawany oryginalnie w pierwszej połowie lat 90’ komiks, który położył podwaliny pod wizualną tożsamość Białego Wilka.
Kreska Bogusława Polcha jest twarda, mięsista, pozbawiona cyfrowego wygładzenia. Jej swoista surowość i specyficzny wygląd postaci (Geralt z grzywką!) wprowadzają czytelnika w klimat, którego nie da się podrobić. To komiks pełen rozmachu i dynamicznych, klasycznych kadrowań. Fabuła bazuje na najważniejszych opowiadaniach z początków sagi. Patrząc na te plansze, widzimy historię polskiej wyobraźni, która odważyła się stworzyć kulturowy fenomen na skalę globalną.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla fanów wiedźmińskiego uniwersum, którzy chcą poznać korzenie wizualnej interpretacji Geralta. Dla miłośników polskiego komiksu historycznego i pasjonatów klasycznej, manualnej szkoły rysunku, stęsknionych za klimatem starych wydań.
- Czego się spodziewać? Twardej, mrocznej opowieści o potworach – tych z długimi pazurami i tych o ludzkich twarzach. Spodziewaj się surowej estetyki, gęstych dialogów i pełnego nostalgii powrotu do fantastyki lat 90’.
7. Dni piasku – Aimée deJongh, tłum. Bartosz Musiał, Wydawnictwo Non Stop Comics

Kiedy natura odpłaca się za bezmiar ludzkiej zachłanności, nie robi tego w błysku wielkich eksplozji. Robi to pod postacią dławiącej, niekończącej się chmury pyłu. Burz piaskowych, które połykają słońce na niebie i wdzierają się do płuc milionami drobinek, niszcząc wszelką nadzieję oraz tysiące ludzkich istnień. Dni piasku to arcydzieło reportażu graficznego, które rzuca nas w samo serce Dust Bowl – katastrofy ekologicznej, która w latach 30. XX wieku zamieniła Wielkie Równiny Ameryki Północnej w jałowe piekło na Ziemi. Główny bohater, John Clark, to młody fotograf pracujący dla rządu. Ma za zadanie wyruszyć na prerie i udokumentować nędzę rolników. Będzie to jednak podróż, która na zawsze zmieni jego postrzeganie sztuki, prawdy i człowieczeństwa.
Aimée de Jongh stworzyła komiks, w którym zgrzytanie piasku między zębami niemal czuć fizycznie. Jej kreska jest dopracowana w każdym calu – z niesamowitą precyzją oddaje sepię wszechobecnego pyłu, pustkę wyschniętej ziemi i głębokie zmarszczki na twarzach głodujących ludzi. Dni piasku uderzają w nas nie tylko jako lekcja historii, ale jako ostrzeżenie przed zgubnymi konsekwencjami naszej ingerencji w naturę. Komiks ten zadaje też niewygodne, bardzo aktualne pytania o etykę fotografii – czy uwiecznianie cudzej tragedii może być aktem wsparcia, czy jest jednak zwykłym żerowaniem na rozpaczy?
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla fanów reportażu z ambicjami, miłośników historii USA i ekologów. Dla każdego, kto w komiksie ceni realizm, stawianie trudnych pytań oraz piękną oprawę graficzną.
- Czego się spodziewać? Gęstego, duszącego klimatu, fantastycznie poprowadzonej narracji i fenomenalnych, szczegółowych kadrów. Przygotuj się na lekcję historii, która z każdą kolejną stroną wgryza się głębiej w serce i zostawia po sobie gorzki, pustynny osad.
8. Heartstopper – Alice Oseman, tłum. Natalia Mętrak-Ruda, Wydawnictwo Jaguar

Heartstopper to komiks (teraz również serial na Netfliksie), który zrewolucjonizował sposób portretowania osób nieheteronormatywnych w popkulturze. Dotychczas w wielu produkcjach przepisem na łatwą odznakę inkluzywności było wprowadzenie postaci, których główną rolą jest bycie np. „najlepszym przyjacielem – gejem” główncyh bohaterów. Alice Oseman odchodzi od przestarzałych schematów; Charlie i Nick to postacie pełnowymiarowe, których orientacja seksualna nie jest jedyną cechą tożsamości.
Jeśli istnieje w literaturze graficznej ekwiwalent promienia wiosennego słońca przedzierającego się przez ciężkie chmury po tygodniach pluchy, to jest nim bez wątpienia seria Heartstopper. Historia znajomości Charliego – wyoutowanego, nieco nerwowego chłopaka z duszą artysty – oraz Nicka – członka szkolnej drużyny rugby, który dopiero zaczyna odkrywać siebie – szturmem podbiła rynek komiksów młodzieżowych oraz miliony serc na całym świecie. Alice Oseman nie tworzy wielkich, apokaliptycznych dramatów. Jej komiks z czułością skupia się na detalach nastoletniej miłości – na nieśmiałych spojrzeniach i uśmiechach ukrytych w szkolnym korytarzu. Przypadkowych muśnięciach dłoni na zajęciach, które sprawiają, że serce bije jak oszalałe.
Szkicowa, swobodna kreska Oseman idealnie współgra z tonem opowieści. To historia ujmująca swoją niewinnością, ciepłem i brakiem cynizmu. W świecie, który często bywa dla młodzieży LGBTQ+ brutalny i wykluczający, Heartstopper buduje bezpieczną przestrzeń, w której pierwsza miłość – ta prawdziwa, szczera, oparta na przyjaźni i poszanowaniu granic – może rozkwitnąć pełnią swoich barw.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla młodzieży szukającej pozytywnej reprezentacji i zrozumienia własnej burzy hormonów, ale też dla każdego dorosłego, który potrzebuje zrzucić z siebie ciężar dnia i przypomnieć sobie, jak czysta i piękna potrafi być bezwarunkowa akceptacja.
- Czego się spodziewać? Uśmiechu, który nie zejdzie z Twojej twarzy przez całą lekturę. Mimowolnych motylków w brzuchu, gigantycznej dawki pozytywnej energii oraz dowodu na to, że „zwyczajne” dobro to też porywający temat na światowy bestseller.
9. Saga Winlandzka. Tom 1 – Yukimura Makoto, tłum. Radosław Bolałek, Wydawnictwo Hanami

Krew barwiąca szkarłatem dziewiczo biały śnieg. Brzęk żelaza uderzającego o tarczę. Ryk wikingów ruszających na pewną śmierć w poszukiwaniu Valhalli. Zaczynając lekturę Sagi Winlandzkiej można ulec złudzeniu, że to tylko kolejny, brutalny epos historyczny o zemście. Głównego bohatera, Thorfinna, poznajemy jako chłopca zatrutego nienawiścią; ścigającego mordercę swojego ojca z furią w oczach i dwoma sztyletami w dłoniach. Jednak Yukimura stworzył coś znacznie większego – epickie, mądre arcydzieło, które zadaje kłam romantycznemu mitowi o pięknej wojnie i honorze płynącym w przelanej krwi.
Manga uderza historyczną precyzją i złożoną choreografią starć, ale prawdziwym polem bitwy jest serce młodego mściciela. Pod warstwą rozprutych kolczug i spalonych wiosek kryje się potężne, pacyfistyczne wręcz przesłanie. Czy prawdziwym wojownikiem jest ten, kto potrafi zabić setki wrogów, czy ten, kto potrafi powstrzymać się od podniesienia miecza w imię odnalezienia mitycznej, wolnej od wojen Winlandii? To nakreślona z epickim rozmachem ewolucja głównego bohatera – z bezdusznej maszyny do zabijania w człowieka poszukującego sensu cierpienia.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla wielbicieli mrocznych, dojrzałych historii historycznych (seinen), fanów seriali o wikingach, a przede wszystkim dla czytelników oczekujących spektakularnego rozwoju psychologicznego bohatera na tle wielkiej polityki średniowiecznej Europy.
- Czego się spodziewać? Brutalności, która nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem do opowiedzenia o piekle wojny. Świetnie napisanych, niejednoznacznych postaci oraz filozoficznych poszukiwań pokoju w świecie dławiącym się od krwi.
10. Kapitan Kloss. Agent J-23 – Mieczysław Wiśniewski, Andrzej Zbych, Wydawnictwo MUZA SA

Stawka, która zawsze jest większa niż życie. Tajemnicze hasła szeptane w mroku („Najlepsze kasztany są na placu Pigalle…”), stukot obcasów oficerskich butów na korytarzach kwater dowodzenia, mikrofilmy ukryte w zapalniczkach i napięcie, które trzyma jak żelazne kajdany. Kapitan Kloss, czyli historia polskiego agenta przenikającego szeregi Abwehry, to kultowa pozycja, obok której nie można przejść obojętnie. Wiśniewski i Zbych stworzyli komiks, który stał się czymś więcej, niż tylko adaptacją popularnego serialu – papierowy Agent J-23 stał się legendą samą w sobie.
Kapitan Kloss to kwintesencja szpiegowskiego thrillera, osadzona w dusznych realiach II wojny światowej. Kreska – klasyczna, realistyczna, bazująca na wyraźnym konturze i dynamicznym operowaniu czernią – buduje atmosferę permanentnego zagrożenia. Bohaterowie nieustannie grają w śmiertelnego pokera. Jeden fałszywy krok, drgnienie powieki czy źle zapięty mundur oznacza natychmiastową egzekucję. Agent J-23 to podróż do złotej ery polskiego komiksu awanturniczego, która po latach nie straciła ani grama ze swojego szpiegowskiego magnetyzmu.
- Dla kogo będzie najlepszy? Dla poszukiwaczy literackiego dreszczyku emocji i polskiego komiksu retro. Dla miłośników klasycznych kryminałów, historii II wojny światowej. Oraz dla tych, którzy chcą poczuć na karku oddech tajnych służb i rozwiązywać skomplikowane zagadki.
- Czego się spodziewać? Trzymającej w niesłabnącym napięciu intrygi operacyjnej oraz klasycznego warsztatu komiksowego rodem z lat 70’. Mnóstwa kultowych cytatów oraz poczucia, że nikomu nie można zaufać i nic nie jest oczywiste.
Related Posts
Kategorie
- Aktualności (530)
- Audiobooki (45)
- Ciekawostki o pisarzach (73)
- Ebooki (84)
- Fantastyka (26)
- Filmy na podstawie książek (26)
- Formaty (5)
- Kategorie książek (15)
- Konkursy (20)
- Kryminał (52)
- Książki 2019 (16)
- Książki dla dzieci (11)
- Książki na podstawie filmów (6)
- Książki papierowe (26)
- Książki tygodnia (2)
- Literatura młodzieżowa (10)
- Nagrody literackie (169)
- Nowości na Woblinku (202)
- O książkach (166)
- Premiery książek (101)
- Rankingi książek (136)
- Recenzje książek (36)
- Rynek wydawniczy (197)
- Zapowiedzi książek (59)