Robert Makłowicz, stroiciel podniebień milionów Polaków, niekwestionowana legenda telewizji, najbardziej znany polski krytyk kulinarny, podróżnik, a od niedawna również youtuber i bohater tysięcy memów. Dziś przywołujemy go, jako wytrawnego czytelnika. Kto wie, może bez powieści, które przeczytał w młodości, nie narodziłaby się jego miłość do Galicji i Bałkanów?

Co czyta Robert Makłowicz?

W swoich programach kulinarnych zachwyca niebywałą erudycją. Jeździ po całym świecie i niezależnie, gdzie się pojawi, sypie anegdotami, jak z rękawa. Wielokrotnie pytany o źródła swojej wiedzy, odpowiada, że stoją za nią setki, a może nawet tysiące przeczytanych książek.

O tym, co czyta, Robert Makłowicz podzielił się z widzami programu Dzień Dobry TVN. „Lista książek, które podrzuciłem, to rzeczy, do których wracam przynajmniej raz do roku” – mówił na antenie, a następnie dodał, że „napisali je pisarze, którzy frazę mają absolutnie genialną”. Zapytany przez prowadzących, czemu na podanej liście nie ma książek kucharskich, odpowiedział, że „żeby zacząć czytać książki kulinarne ze zrozumieniem, trzeba najpierw czytać różne inne książki”.

Joseph Roth – „Marsz Radetzky’ego”, Austeria, tłum. Wanda Kragen

Ponieważ Robert Makłowicz „lubi się powzruszać” to najchętniej sięga po Josepha Rotha. „Marsz Radetzky’ego” to jedna z tych książek, po których Makłowicz uświadomił sobie, „jak często ludzkość nie słucha ludzi, którzy przewidują przyszłość”.

„Joseph Roth, pisarz galicyjski, pochodzenia żydowskiego, pochodzący z Brodów, miasteczka z pogranicza cesarstwa Austro-Węgierskiego i Rosji. Od upadku Od upadku Austro-Węgier cały czas uciekał przed totalitaryzmem. Przewidział co się stanie z Europą podzieloną po I wojnie światowej na państwa narodowe, które są zbyt małe by przeciwstawić się dwóm potęgom rosnącym, czyli sowieckiej Rosji i Niemcom. Roth przewidział to, przewidział II wojnę światową, przewidział ten koszmar, szczęśliwie go nie doczekał, zmarł w 1939 roku, „zapiwszy” się na śmierć.”

– tak w skrócie Makłowicz opisał jednego ze swoich ulubionych pisarzy.

„Marsz Radetzky’ego” ukazał się w 1932 roku. To kronika schyłku i upadku Monarchii Austro-Węgierskiej. Narracja prowadzona jest z perspektywy trzech pokoleń rodziny von Trottów. Punktem wyjścia w tej historii jest heroiczny czyn Józefa Trotty, który uratował życie cesarza w trakcie bitwy pod Solferino. Legenda Józefa Trotty rzuca cień na przyszłe pokolenia, z którym muszą mierzyć się jego syn i wnuk.

robert makłowicz co czyta książka joseph roth
Znajdź książkę na Woblink.com

By jeszcze bardziej zachęcić do sięgnięcia po książki Rotha, kolejny raz zacytujemy pana Roberta, który o pisarzu mówi tak:

Jego fraza jest tak soczysta, jak arbuz, który nam eksploduje w ustach i cieszy podniebienie i zmysły.

Ivo Andrić – Most na Drinie, Ludowa Spółdzielna, tłum. Halina Kalita

Miłośnikom programów Roberta Makłowicza nie powinna być obca jego fascynacja Bałkanami. Jednym z czynników, który wpłynął na to rozpalenie tego uczucia, była lektura książki Ivo Andrićia pt. „Most na Drinie”, którą Makłowicz czytał jeszcze jako nastolatek.

O książce mówi tak:

Ivo Andrić, noblista związany z Krakowem, studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim. To właśnie za tę książkę dostał Nagrodę Nobla. „Most na Drinie” to rzecz estetyczna, to książka tak piękna, jak puzderko pełne kosztowności. W tej książce nie ma niemal dialogów. Opowiada ona o fragmencie Europy o Bośni, […] miasteczku o nazwie Višegrad, […] o pewnym moście. I przez historię tego mostu opowiada również wielokulturową historię Bośni.

Następnie dodaje:

Ivo Andrić był Serbem, chociaż poczuwał się również do związków z Chorwacją. Natomiast ta książka jest wolna od nacjonalizmów. Ta książka opisuje również, niezwykle pięknie czasy, gdy Bośnia była pod panowaniem tureckim.

Młodzieńcze marzenia Roberta Makłowicza o podróży na Bałkany ziściły się po stokroć. Gdy tylko nadarza się okazja, to stara się wyjeżdżać w tamte rejony. Warto pamiętać, że w małej wiosce na półwyspie Pelješac w chorwackiej Dalmacji, Makłowicz posiada dom.

Bohumil Hrabal – cała twórczość

Niestety czas antenowy pozwolił na omówienie tylko trzech autorów. Ostatnim z nich był Bohumil Hrabal. I choć Robert Makłowicz wskazał „Obsługiwałem angielskiego króla”, jako swoją ulubioną książkę czeskiego pisarza, to w ogólnym rozrachunku docenia całą jego twórczość.

A o Hrabalu i jego twórczości mówił tak:

Życie bardzo zwyczajnego człowieka rzuconego w wir wydarzeń dziejowych. I to co u Czechów kocham najbardziej, czyli pochylenie się nad każdym człowiekiem. Nad człowiekiem zwyczajnym, nad człowiekiem prostym i uczynienie z dnia codziennego magii. Za to kocham Hrabala. On wzrusza i śmieszy, a żeby wzruszenie było pełniejsze, trzeba również śmieszyć.

makłowicz co czyta hrabal ksiażki
Znajdź książkę na Woblink.com

Pozostałe lektury

Ponadto na liście lektur Roberta Makłowicza znalazły się książki Józefa Wittlina oraz Andrzeja Bobkowskiego. Pierwsza z nich to „Sól ziemi”. To wybitne dzieło polskiej literatury XX w. W powieści zostały przedstawione losy Piotra Niewiadomskiego, analfabety, prostego chłopaka wcielonego w 1914 roku do służby w armii CK Monarchii. To jedna z najważniejszych polskich książek poruszających temat I wojny światowej, w której jasno widoczny jest akcent pacyfistyczny.

sól ziemi wittlin
Znajdź ebooka na Woblink.com

Ostatnią wyróżnioną książką są „Szkice piórkiem”. To zapis wspomnień Andrzeja Bobkowskiego z czterech lat i trzech miesięcy wojny spędzonych we Francji. Pierwsze zapiski sięgają czerwca 1940 roku, jeszcze przed wkroczeniem Niemców do Paryża. Pisarz został ewakuowany na południe kraju, a większość podróży przebył na rowerze. To właśnie ta wędrówka stała się punktem zapalnym do napisania dzieła życia. W czasie okupacji pracował w biurze likwidacyjnym swojej fabryki oraz prowadził tajną pomoc dla polskich robotników. Następnie trudnił się naprawą rowerów oraz prowadził księgarnię. „Szkice piórkiem” to jeden z najciekawszych przykładów polskiej diarystyki XX wieku.

szkice piórkiem robert makłowicz co czyta
Znajdź książkę lub ebooka na Woblink.com

Bonus:

Na koniec warto wspomnieć o książce, o której głośno było chwilę po wybuchu pandemii w marcu 2020 roku. Mowa o powieści „Przyducha” Macieja Piotra Prusa, która ukazała się kilka lat temu, jednak rok temu przeżyła swoje drugie życie. Traktuje bowiem o pandemii, która uderza w Kraków, a konkretnie w Kazimierz, przez co dzielnicę dotyka całkowity lockdown – zostaje odcięta od świata. Robert Makłowicz zaangażowany był w promocję książki oraz polecał ją w formie „blurba” na okładce.

co czyta robert makłowicz przyducha prus książki
Znajdź książkę lub ebooka na Woblink.com

A mówimy o książce również dlatego, że powstał do niej znakomity trailer. Oczywiście z Robertem Makłowiczem w roli głównej.

Wszystkie cytaty pochodzą z programu Dzień Dobry TVN wyemitowanego 24 lutego 2021 roku.
Program możecie obejrzeć na platformie Player.pl

Zdjęcie wyróżniające pochodzi z filmu Roberta Makłowicza pt. ROBERT MAKŁOWICZ OPOWIADA odc. 3 „Podróż do Kambodży”.