Sci-fi – z czym to się je i czym różni się od fantastyki? W tym artykule poznasz najważniejsze cechy science fiction i poznasz najbardziej kultowe tytuły gatunku.

Jutro niejedno ma imię

Wyobraź sobie, że stoisz boso na chłodnym, metalicznym pokładzie potężnego statku kosmicznego, który bezszelestnie przemierza galaktyki. Albo: przenieś się myślami do klaustrofobicznego, tętniącego syntetycznym życiem podziemnego miasta, gdzie światło dnia zastąpiono rzędami buczących jarzeniówek. A może wolisz wizję opustoszałej Ziemi i groteskowe, wypaczone formy życia zrodzone z naszych współczesnych lęków?

Te krajobrazy to właśnie science fiction. Gatunek, którego ramy są równie bezkresne, co wyobraźnia pisarzy. Na szczęście te literackie projekty jutra mają pewne stałe cechy wspólne.

Nie tylko dla zielonych ludzików

Jeżeli mamy odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest literatura science fiction (potocznie SF lub sci-fi), w pierwszej kolejności musimy zrobić przegląd własnego wyobrażenia o niej.  Często na hasło sci-fi przypominamy sobie bajeczki o zielonych ufoludkach strzelających do siebie z pstrokatej broni laserowej. Lub przeciwnie – zniechęcamy się w obawie przed natłokiem naukowych wywodów, niezrozumiałych dla przeciętnego czytelnika. Odstawmy jednak te stereotypy i spróbujmy wejrzeć głębiej w kosmiczny horyzont.

Najprostsza, książkowa definicja wskazuje, że jest to gatunek literacki, w którym akcja rozgrywa się w odległej (lub niepokojąco bliskiej) przyszłości. W centrum tego wyimaginowanego wszechświata zawsze znajdują się zdobycze wynikające z postępu naukowo-technicznego. Pod tą chłodną warstwą definicji kryje się jednak cały ocean ludzkich emocji, dylematów moralnych i wstrząsów poznawczych. Twórcy sci-fi opierają się przy tym na żelaznej logice i odważnych przewidywaniach. W jaką stronę będzie zmierzał nieokiełznany rozwój naszej inżynierii, genetyki, astrofizyki oraz – co najważniejsze – społeczeństwa jako takiego?

Oto wypunktowane, kluczowe cechy literatury science fiction:

  • Fundament ściśle naukowy i technologiczny: Oś fabuły zawsze obraca się wokół rewolucyjnych odkryć, wynalazków lub teorii naukowych (nawet tych czysto hipotetycznych).
  • Futurystyczny (w zdecydowanej większości przypadków) świat: Czas akcji jest odważnie przesunięty do przodu względem naszej obecnej teraźniejszości. Warto jednak zauważyć, że nawet jeśli historia toczy się współcześnie lub w historycznej przeszłości (mamy wtedy do czynienia z tzw. podgatunkiem historii alternatywnej), punktem wiążącym fabułę jest zwykle jakaś niewytłumaczalna, technologiczna anomalia.
  • Płynna ekstrapolacja współczesnych trendów społecznych: Wyolbrzymienie i radykalne rozwinięcie dzisiejszych problemów ludzkości. Autorzy sci-fi pokazują nam, w jakim świecie obudzimy się za sto lat, jeśli dzisiaj nie przestaniemy bezrefleksyjnie ufać komercyjnym algorytmom i niszczyć naszej planety.
  • Bohater w zderzeniu z Nowym: Powtarzający się motyw bohatera samotnego w swej naturze. Interesuje nas jego reakcja na nowo eksplorowane rzeczywistości, a także na koszta psychiczne posługiwania się technologią. Koniec końców, to wcale nie maszyna jest w powieści najważniejsza, ale ten kruchy, popełniający błędy człowiek, który musi się z nią skonfrontować.
  • Efekt wyobcowania: Wplatanie w świat przedstawiony elementów drastycznie różniących się od naszej swojskiej rzeczywistości. To zabieg, który zmusza czytelnika do przyjęcia zupełnie nowej, często niewygodnej perspektywy poznawczej.

Językowy tor przeszkód

Autor science fiction musi operować współczesnym, ograniczonym językiem, aby precyzyjnie i wiarygodnie nazywać nieistniejące jeszcze urządzenia, zjawiska fizyczne czy struktury społeczno-polityczne. Zobrazowanie niewidzianych wcześniej kolorów czy obcych ustrojów za pomocą słów zakorzenionych w rzeczywistości nam znanej jest jednak kłopotliwe. Dlatego najwybitniejsi twórcy sci-fi są nie tylko wizjonerami, ale i twórcami wielu neologizmów. Wykuwają nowe pojęcia, które z czasem trafiają do codziennego słownika – tak jak słowo „robot”, wymyślone przez czeskiego pisarza Karela Čapka i jego brata Josefa sto lat temu. Czyli na długo przed pierwszymi próbami stworzenia sztucznej inteligencji!

Statki vs smoki

Czyli jak odróżnić literaturę science fiction od fantastyki?

Na pierwszy rzut oka mogłoby się błędnie wydawać, że oba te fantastyczne gatunki to uroczy bracia bliźniacy. Przecież w obu przypadkach zawsze spotkamy wymyślone, bogate krainy. Niemożliwe z obiektywnego punktu widzenia dzisiejszej wiedzy zjawiska wizualne i karkołomne perypetie bohaterów, o jakich nie usłyszysz w wieczornych wiadomościach. Na tym jednak podobieństwa się kończą! Przepaść leżąca między fantastyką naukową a fantasy jest, krótko mówiąc, potężna.

Aby natychmiast rozwiać wszelkie wątpliwości, spójrzmy na poniższe zestawienie różnic między tymi dwoma gatunkami:

  • Źródło niezwykłości świata:

Science Fiction: Wszelkie zjawiska wynikają ostatecznie z postępu nauki, ewolucji lub rewolucyjnej technologii i inżynierii. Opierają się one wyłącznie na chłodnym, logicznym uzasadnieniu.

Fantasy: Wszelka niezwykłość ma swoje źródło w starożytnej, nadnaturalnej magii; ślepych siłach boskich i astralnych, przedwiecznych cudach i potężnych zaklęciach. Nikt nie zastanawia się, z jakiego izotopu wykonana jest magiczna różdżka.

  • Występujące żywe istoty i inteligentne rasy:

Science Fiction: Spotkasz tu szeroki wachlarz kosmitów, popromiennych mutantów, sztuczną inteligencję; androidy, cyborgi, klony… słowem – istoty hipotetycznie możliwe w swoim istnieniu.

Fantasy: Gatunek bazuje na ekosystemie istot całkowicie mitycznych i baśniowych, których faktyczne zaistnienie nie byłoby możliwe. Mam tu na myśli ziejące ogniem smoki, piękne jednorożce i elfy, krasnoludy z toporami. Również wszelkie istoty z zakresu demonologii ludowej – jak słowiańskie rusałki, wodnice czy duchy lasu.

  • Prawdziwe inspiracje twórców i filozoficzne korzenie:

Science Fiction: Bazą jest nauka (z astrofizyką i inżynierią komputerową na czele), bezrefleksyjny pęd ku przyszłości, obawy o przyszłość cywilizacji.

Fantasy: Antyczne mitologie z różnych zakątków świata, podania ludowe, magiczne legendy i babcine opowieści w zimowy wieczór.

Przykłady kultowych powieści sci-fi:

1. Autostopem przez galaktykę – Douglas Adams, tłum. Paweł Wieczorek, Wydawnictwo Zysk i S-ka

Czym charakteryzuje się literatura science fiction? Okładka ebooka Autostopem przez Galaktykę
Znajdź ebooka Autostopem przez Galaktykę na Woblink.com

Kosmos nie zawsze jest mroczny i majestatyczny. Czasem bywa po prostu… absurdalny.

Główny bohater, Artur, to szary, przeciętny Ziemianin. Jego największym problemem jest to, że buldożery mają zburzyć jego dom pod budowę nowej obwodnicy. Okazuje się jednak, że ten lokalny problem to drobnostka. Cała Ziemia ma bowiem zostać zniszczona pod budowę… hiperprzestrzennej obwodnicy galaktycznej. Artur zostaje uratowany w ostatniej sekundzie przez swojego przyjaciela Forda Prefecta, który – jak się okazuje – pochodzi z małej planety w okolicach Betelgezy. Jest on badaczem pracującym nad nowym wydaniem tytułowego przewodnika „Autostopem przez Galaktykę”. W tę galaktyczną podróż udają się razem, a to już znakomita okazja do zadawania pytań i szukania odpowiedzi.

To idealna propozycja dla osób, które cenią sobie brytyjski humor w stylu Monty Pythona. Adams bawi się konwencją sci-fi; wyśmiewa nasze ziemskie przywary, biurokrację i poszukiwanie wielkich prawd, serwując nam to w formie komicznej space opery. Jeśli masz za sobą ciężki tydzień i potrzebujesz odskoczni, ta pozycja niezawodnie poprawi Ci humor.

 

2. Czas pokaże – Marta Kozłowska, Wydawnictwo Literackie

Czym charakteryzuje się literatura science fiction? Okładka ebooka Czas pokaże
Znajdź ebooka Czas pokaże na Woblink.com

Czas pokaże to postapokaliptyczna powieść w stylu mrocznej satyry i groteski. Akcja przenosi nas w przyszłość – do świata po Instagramie, dietach pudełkowych i algorytmach sztucznej inteligencji, które wywróciły naszą cywilizację do góry nogami. W tym wypaczonym pejzażu, w którym dawne ludzkie powłoki zostały opanowane przez zupełnie nowe formy życia, pojawia się Karol – ostatni „prawdziwy” człowiek. Pozbawiony pamięci, trafia na amerykańską prowincję. Na farmę prowadzoną przez odstręczających, choć fascynujących w swojej walce o przetrwanie Mary Lou i Diuka.

Ta historia jest krzywym zwierciadłem, w którym autorka rozlicza się z naszym skupionym na powierzchowności społeczeństwie „homo tableticus”. Język powieści jest giętki, złośliwy i zjawiskowy – Kozłowska żongluje znaczeniami, naciąga słowa jak gumę i tworzy niepodrabialny, turpistyczny klimat.

Gorąco polecam tę pozycję czytelnikom o mocnych nerwach, którzy w literaturze szukają intelektualnego kopa i bezkompromisowej krytyki współczesności. Jeśli lubisz klimaty, w których american dream” zamienia się w koszmar, a czarny humor miesza się z głębokim namysłemCzas pokaże będzie dla Ciebie pyszną rozrywką.

 

3. Pamiętniki Mordbota – Martha Wells, tłum. Marek Pawelec, Wydawnictwo Mag

Czym charakteryzuje się literatura science fiction? Okładka ebooka Pamiętniki Mordbota
Znajdź ebooka Pamiętniki Mordbota na Woblink.com

Macie czasem ochotę rzucić wszystko, schować się pod kołdrą i po prostu oglądać seriale, unikając jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi? Jeśli tak, to właśnie znaleźliście swojego nowego ulubieńca literackiego. Jest nim… bezpłciowy, opancerzony cyborg, będący połączeniem maszyny bojowej i sklonowanej tkanki organicznej.

Martha Wells stworzyła jedną z najbardziej ujmujących postaci we współczesnym sci-fi. Nasz tytułowy Mordbot zhakował swój własny moduł kontroli zachowania. Zamiast rozpocząć krwawą rebelię przeciwko ludzkości, postanowił… zająć się pochłanianiem tysięcy godzin telenowel i oper mydlanych. Niestety, związany jest kontraktem ochroniarskim z grupą sympatycznych, naiwnych naukowców badających obcą planetę. Poirytowany Mordbot musi co chwilę ratować ich z beznadziejnych opresji, wzdychając przy tym (cyfrowo) nad ich niekompetencją.

Pamiętniki Mordbota to urocza opowieść pełna zarówno akcji, jak i głębi. To historia o poszukiwaniu własnej tożsamości, autonomii i o budowaniu relacji na własnych zasadach.

To wspaniała lektura dla introwertyków; odnajdą w mrukliwym, stroniącym od socjalizacji cyborgu pokrewną duszę. Jeśli odstraszają Cię twarde, wielotomowe sagi z setkami bohaterów, Pamiętniki Mordbota będą w sam raz. To kompaktowe historie z rewelacyjnym tempem i bohaterem, którego nie da się nie kochać.

4. Wędrująca Ziemia – Liu Cixin, tłum. Andrzej Jankowski, Wydawnictwo REBIS

Okładka ebooka Wędrująca Ziemia
Znajdź ebooka Wędrująca Ziemia na Woblink.com

Wędrująca Ziemia to zbiór opowiadań i mikropowieści Liu Cixin – najwybitniejszego przedstawiciela chińskiej fantastyki naukowej. Autor to prawdziwy wizjoner; raz za razem udowadnia, że gatunek ten ma przed sobą jeszcze mnóstwo nowych terytoriów do odkrycia.

Tytułowy utwór rysuje przed nami przerażającą wizję przyszłości planety. Nasze Słońce zaczyna zamieniać się w czerwonego olbrzyma, który wkrótce pochłonie Ziemię. Zamiast jednak ewakuować nieliczne, uprzywilejowane jednostki na statki kosmiczne, ludzkość podejmuje projekt wręcz niewyobrażalny. Postanawia zainstalować na całej planecie gigantyczne silniki plazmowe. Wyrwać Ziemię z orbity i wyruszyć nią w wielowiekową podróż ku innemu układowi słonecznemu (Proxima Centauri). Zatrzymanie rotacji planety, życie w mroźnych podziemnych miastach, zamarznięte oceany i desperacka walka o przetrwanie z pokolenia na pokolenie – to wszystko oddziałuje na wyobraźnię i wciąga bez reszty.

Liu Cixin reprezentuje ten odłam sci-fi (tzw. hard SF), który traktuje naukę ze szczególnym namaszczeniem, ale wykorzystuje ją do ukazania maluczkości człowieka. Jego kruchości na tle obojętnego, nieskończonego kosmosu. Opowiadania Liu Cixin są poetycko brutalne.

Polecam tę pozycję fanom twardej nauki, którzy lubią, gdy podczas lektury doznają gęsiej skórki na myśl o potędze wszechświata. To opowieści, które skłaniają do melancholijnej refleksji nad miejscem naszego gatunku w nieskończoności kosmosu.

5. Starość aksolotla – Jacek Dukaj, Wydawnictwo Literackie

Okładka ebooka Starość aksolotla
Znajdź ebooka Starość aksolotla na Woblink.com

Wyjątkowa opowieść spod pióra jednego z najważniejszych żyjących polskich pisarzy i wizjonerów. Jacek Dukaj to twórca, który zmusza czytelnika do maksymalnego skupienia, ale oferuje w zamian doznania intelektualne najwyższej próby. W Starości aksolotla autor zadaje fundamentalne pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi.

W wyniku tajemniczego, kosmicznego promieniowania ginie w ułamku sekundy całe życie biologiczne na Ziemi. Przypadek sprawia jednak, że nieliczna grupa ludzi zdążyła w ostatniej chwili zdigitalizować swoje umysły, skanując wzorce neurobiologiczne i wgrywając je na serwery. Od tego momentu ludzkość – a raczej to, co z niej ocalało jako oprogramowanie – budzi się w świecie maszyn. Przechodząc przez kolejne mechaniczne powłoki (od zabawek erotycznych po wielkie maszyny bojowe), dawni ludzie próbują odbudować namiastkę cywilizacji.

Starość aksolotla to fantastyczne studium transhumanizmu. Co tak naprawdę stanowi o naszym człowieczeństwie? Czy nasze ciało jest jedynie nośnikiem dla umysłu? Jak będzie wyglądała nasza ewolucja kulturowa i duchowa, gdy oderwiemy się od biologicznych popędów – snu, jedzenia, prokreacji, a nawet strachu przed śmiercią?

Tę książkę dedykuję osobom, które nie boją się wymagającej prozy, głębokiej filozofii i neologizmów. Jeśli lubisz rozmyślać nad tym, w jaki sposób technologia może zmienić definicję duszy i życia, Starość aksolotla będzie strzałem w dziesiątkę.