Najlepsze książki o emocjach dla dzieci
Spis Treści
Trudna sztuka nazywania niewidzialnego. 10 książek, które bezpiecznie wprowadzą małego czytelnika w świat uczuć.
Wielkie emocje, mały człowiek
Środek osiedlowego marketu, wtorkowe popołudnie. Pomiędzy regałem z mąką a paletą promocyjnych soków leży trzylatek. Wierzga nogami. Z jego gardła wydobywa się dźwięk przypominający startujący odrzutowiec. Obok stoi spocony, bezsilny rodzic.
Znasz ten obrazek? Pewnie tak. Wszyscy przez to przechodzimy. Dziecięce przeżycia przypominają siły natury; i mowa tu nie o zapachu rumianku, a bardziej o huraganie i erupcji wulkanu. Radość to euforia, od której drżą szyby w oknach. Złość przypomina trzęsienie ziemi obracające całe miasta w gruzy. Smutek zalewa dom niczym gęsta, jesienna mgła, przez którą trudno dostrzec cokolwiek pozytywnego.
My, dorośli, mamy pewną przewagę. Przez lata wypracowaliśmy sobie narzędzia do radzenia sobie z takimi stanami. Umiemy nazywać to, co kłębi nam się w głowach. Kiedy szef wyprowadzi nas z równowagi, potrafimy stwierdzić: „jestem zła, ale wiem, co z tą złością zrobić”. Dzieci dopiero uczą się poruszać po tym terytorium. Potrzebują mapy. Odpowiednio dobrane książki o emocjach dla dzieci pełnią właśnie taką funkcję. Wskazują drogę w chaosie uczuć. Zdejmują z małych barków ciężar niezrozumienia.
Szkoła kładzie ogromny nacisk na wiedzę merytoryczną. Uczniowie wkuwają wzory matematyczne, daty bitew, anatomię pantofelka. Często brakuje w tym wszystkim miejsca na naukę radzenia sobie ze stresem. Rzadko tłumaczy się dzieciom mechanizmy powstawania lęku czy zawiści. Tutaj na scenę wkracza domowa biblioteczka. Rodzic czytający z maluchem staje się przewodnikiem po świecie wewnętrznych przeżyć, a wspólna lektura pozwala złapać oddech i dystans. Dziecko obserwuje bohatera w trudnej sytuacji i w bezpieczny sposób przenosi na niego własne, często jeszcze nienazwane obawy. Zdecydowanie łatwiej jest rozmawiać o strachu sympatycznego stworka niż o własnym przerażeniu. To skuteczny mechanizm, w tworzeniu którego książki dla dzieci o emocjach są niezawodne.
Jak wybrać, by naprawdę pomóc?
Sam pachnący drukiem papier nie rozwiąże problemów z adaptacją w przedszkolu czy buntem dwulatka, kluczowy jest sam proces. Książeczki o emocjach dla dzieci wymagają szczególnej uważności. Nie czytajmy ich w biegu, między wstawieniem prania a mieszaniem zupy. Nie traktujmy jako kolejnego punktu na liście wieczornych obowiązków do odhaczenia. Zatrzymajmy się na chwilę. Zwróćmy uwagę na ilustrację. Zadajmy pytanie, które nie sugeruje odpowiedzi. Złota zasada wspólnego czytania brzmi: słuchaj więcej, niż mówisz.
Dzieci mają zupełnie inną percepcję niż my; widzą detale, które nam umykają. Zauważają smutną minę postaci drugoplanowej. Skupiają się na drobnym piesku schowanym w rogu strony. Warto iść za ich wzrokiem. Jeśli maluch przerywa lekturę, by nagle opowiedzieć historię o koledze z piaskownicy – pozwólmy mu na to. To wyraźny sygnał, że historia z książki połączyła się z jego własnym życiem. Że trafiła w jakiś ważny, czuły punkt. Książki o uczuciach dla dzieci to elastyczne narzędzia. Czasem przerobienie zaledwie jednej strony i długa, szczera rozmowa dadzą więcej, niż pochłonięcie całej fabuły za jednym posiedzeniem.
Poniższe zestawienie to przegląd pozycji, które pomagają oswoić to, co trudne. Wybrałam teksty różnorodne. Dotykają odmiennych problemów, mają różną formę i są skierowane do różnych grup wiekowych. Wszystkie jednak łączy głęboki szacunek do małego odbiorcy.
1. Co robią uczucia? – Tina Oziewicz, Wydawnictwo Dwie Siostry

Zastanawialiście się kiedyś, czym na co dzień zajmuje się nostalgia? Albo co porabia wdzięczność, gdy nikt na nią nie patrzy? Tina Oziewicz dokonała rzeczy bardzo rzadkiej. Zrobiła z abstrakcyjnych, trudnych do uchwycenia pojęć istoty z krwi i kości. Autorka odpowiada na pytania o naturę emocji z poetyckim, baśniowym wdziękiem. W jej wizji uczucia mają swoje małe przyzwyczajenia, rytuały i słabostki – zupełnie tak, jak my! Zazdrość z wściekłością depcze wszystko dookoła, zamieniając piękny ogród w klepisko. Cierpliwość potrafi z anielskim spokojem układać skomplikowane puzzle. Smutek otula się grubym kocem i pije ciepłą herbatę, czekając na lepsze dni.
Tekst jest bardzo oszczędny. Składa się z pojedynczych, trafnych zdań. Prawdziwy klimat budują ilustracje Aleksandry Zając. Są rysowane cienką, staranną kreską. Na stronach dominują uspokajające odcienie szarości przełamywane drobnymi, ciepłymi akcentami. Uczucia przypominają tu urocze, włochate stworki. Trochę nawiązują do estetyki Mumunków, trochę do animacji studia Ghibli.
Lektura działa na wyobraźnię i prowokuje do działania. Po zamknięciu książki możecie się pobawić w wymyślanie własnych metafor. Co w Waszym domu lubi robić gniew? Gdzie dokładnie chowa się wstyd? To rewelacyjny punkt wyjścia do długich rozmów z przedszkolakiem. Pozycja wycisza i uspokaja układ nerwowy. Idealnie sprawdza się w charakterze lektury przed snem. Brak tu wartkiej akcji, jest za to dużo bezpiecznej przestrzeni na oddech i czucie. Oziewicz unika oceniania swoich stworków. Pokazuje, że każdy stan ma swoje ważne miejsce w ekosystemie naszego wnętrza. Płynie z tego cenna lekcja. Zarówno dla dzieci, jak i dla nas, dorosłych.
2. Jedno oko na Maroko. Rozmowy z osobami, które się wyróżniają – Tomasz Kwaśniewski, Wydawnictwo Dwie Siostry

Tytuł zaczerpnięty prosto ze starych, podwórkowych rymowanek. Publikacja zgłębia temat inności fizycznej, która wciąż często jest tematem tabu, a która budzi ogromną ciekawość u małych dzieci. Tomasz Kwaśniewski przeprowadza wywiady z ludźmi, którzy mimowolnie przyciągają wzrok na ulicy. Wśród bohaterów znajdziemy osobę po amputacji ręki, a ktoś porusza się na wózku inwalidzkim. Poznamy osobę niskorosłą. Wszyscy oni codziennie mierzą się z natarczywymi spojrzeniami. Słyszą szepty za plecami. Widzą odwracanie wzroku.
Dzieci bywają w takich sytuacjach bezpośrednie. Często pokazują palcami i zadają głośne, krępujące pytania w środku autobusu. My, dorośli, spalamy się wtedy ze wstydu. Panikujemy, uciszamy malucha, każemy mu odwrócić głowę; udajemy, że tematu nie ma. Kwaśniewski proponuje inną, znacznie mądrzejszą drogę. Dziennikarz zadaje dokładnie te pytania, które odruchowo cisną się na usta kilkulatkowi. Robi to z szacunkiem, ale pozbywa się zbędnej pruderii. Bohaterowie szczerze opowiadają o swoim codziennym życiu, architektonicznych barierach, miłościach i marzeniach.
Ta lektura skutecznie oswaja nieznane. Otwiera oczy i buduje pokłady empatii. Pokazuje, że za nietypowym, przyciągającym uwagę wyglądem zawsze stoi po prostu człowiek. Ktoś taki sam jak my. Lubi te same potrawy, śmieje się z podobnych żartów. To pozycja obowiązkowa na półce każdego rodzica. Uczy mądrej, opartej na zrozumieniu tolerancji. Daje opiekunom gotowe podpowiedzi, jak reagować na trudne pytania zadawane w miejscach publicznych. Po jej przeczytaniu dziecko przestanie bać się odmienności. Zrozumie, że to właśnie różnorodność czyni ten świat interesującym miejscem.
3. Zmartwiozaur – Rachel Bright, tłum. Barbara Supeł, Wydawnictwo Zielona Sowa

Rachel Bright powołała do życia postać, w której bez problemu odnajdzie się wielu z nas – i tych małych, i tych całkiem dorosłych. Tytułowy Zmartwiozaur to uroczy dinozaur. Budzi się z wielkimi planami na nadchodzący dzień. Chce zorganizować idealny piknik; słońce grzeje, wszystko zdaje się układać po jego myśli. Niestety, gdzieś z tyłu głowy zaczyna odzywać się cichy, natrętny głosik. A co, jeśli nagle zacznie padać deszcz? Jeśli zgubi drogę w lesie i przygotowane jedzenie okaże się niesmaczne? O rany!
Główny bohater to prawdziwy specjalista od tworzenia czarnych scenariuszy. Jego obawy rosną w siłę z każdą przewróconą stroną; metaforycznie przybierają formę fizycznego bagażu. Mały gad dźwiga na plecach coraz cięższy worek wypełniony kamieniami. To rewelacyjne zobrazowanie tak zwanego lęku antycypacyjnego; dzieci nagminnie boją się rzeczy, które jeszcze wcale się nie wydarzyły. W wyobraźni tworzą najgorsze z możliwych wariantów. Opowieść Bright uczy, jak skutecznie radzić sobie z paraliżującymi myślami.
Rymy są zgrabne, mają świetny rytm i od razu wpadają w ucho, co pomaga najmłodszym w zapamiętywaniu przekazu. Zmartwiozaur w końcu odkrywa swój własny sposób na odgonienie ciemnych chmur. Używa radosnych wspomnień i uczy się skupiać na tym, co dzieje się tu i teraz, w naturalny sposób ćwiczy uważność. Szata graficzna mocno przyciąga wzrok. Ilustracje Chrisa Chattertona kipią kolorami i wywołują szczery uśmiech. Zmartwiozaur to świetny przyjaciel dla wrażliwych przedszkolaków. Pomoże im pojąć, że strach potrafi mieć bardzo wielkie oczy, a zamartwianie się na zapas niepotrzebnie odbiera radość z fajnego dnia.
4. Powiedz komuś! – Elżbieta Zubrzycka, Wydawnictwo GWP

Elżbieta Zubrzycka napisała tekst absolutnie kluczowy dla budowania bezpieczeństwa najmłodszych. Powiedz komuś! dotyka dylematu dotrzymywania tajemnic. Autorka bardzo wyraźnie rozróżnia sekrety dobre od tych złych. Dobre to na przykład niespodzianka szykowana na Dzień Mamy czy prezent urodzinowy dla kolegi. Złe to z kolei takie, które sprawiają nam ból, wywołują wewnętrzny strach lub silne poczucie wstydu.
Publikacja jasno mówi o granicach własnego ciała. O fundamentalnym prawie do mówienia „nie”. Uczy, że nikt – nawet bliski wujek czy ciocia – nie ma prawa dotykać dziecka w sposób, który wywołuje u niego jakikolwiek dyskomfort. To bardzo ważna tarcza ochronna. Jako rodzice musimy wyposażyć swoje dzieci w odpowiednie mechanizmy obronne i sami być gotowi na trudne rozmowy. Dziecko musi mieć pewność, że zawsze może nam o wszystkim opowiedzieć – bez strachu przed karą, odrzuceniem czy oceną.
Autorka umiejętnie unika taniego straszenia. Jej ton jest bardzo rzeczowy, uspokajający i dodający otuchy. Przekaz pozostaje krystalicznie jasny: zła tajemnica traci swoją niszczycielską moc w momencie, gdy powierzymy ją zaufanej osobie dorosłej. Dzieci często boją się mówić o nadużyciach, ponieważ sprawcy stosują szantaż emocjonalny. Zubrzycka krok po kroku rozbraja te manipulacje. Język dostosowano do możliwości poznawczych przedszkolaka. Zaznaczmy jednak wyraźnie: to nie jest opowiastka do czytania na dobranoc w celu wyciszenia. To ważny materiał do wspólnego, poważnego przerobienia za dnia. Taka wiedza może uratować zdrowie, a nawet życie.
5. Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach – antologia, Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Czas na literaturę dla starszaków, nastolatków i dzieci stojących u progu buntu okresu dojrzewania. Zbiór powstał z cennej inicjatywy fundacji „Cała Polska czyta dzieciom”. Antologia skupia się wokół uniwersalnych wartości; szacunek, odwaga cywilna, uczciwość, solidarność, mądrość życiowa… Każde z opowiadań cenionych autorów (napisane zostały przez laureatów Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren) bierze na warsztat jedno z tych pojęć.
Teksty osadzono we współczesnych polskich realiach; bohaterowie mierzą się z problemami doskonale znanymi dzisiejszej młodzieży. Widzimy tragiczne skutki hejtu w internecie, oglądamy trudne, pełne napięć rozstania rodziców. Obserwujemy bolesne odrzucenie przez szkolną paczkę. Śledzimy pierwsze próby poszukiwania własnej tożsamości. Co ważne, autorzy nie prawią kazań i nie malują świata w czarno-białych barwach. Prezentowane historie są pełne moralnych szarości i zmuszają do intelektualnego wysiłku. Często zostawiają młodego czytelnika z niedosytem; z zawieszonym w próżni pytaniem, na które odpowiedzieć musi sobie sam.
Język jest literacki i starannie dopracowany. Wśród autorów znajdziemy nazwiska znane i cenione, między innymi Barbarę Kosmowską czy Andrzeja Maleszkę. Każda z tych kilkunastu opowieści to świetnie skonstruowany, oddzielny mikroświat. Tytułowa gorzka czekolada służy za sprytną metaforę trudów dorastania. Nie wszystko bywa słodkie jak mleczny wafelek. Czasem trzeba przełknąć trochę goryczy, by naprawdę docenić pełnię smaku nadchodzącego dorosłego życia. Książka rewelacyjnie sprawdza się jako pretekst do otwartej dyskusji z dorastającym dzieckiem.
6. Zadomowieni. O dzieciach uchodźczych, które zamieszkały w Polsce – Magda Pytlakowska-Wasielewska, Wydawnictwo All Kids Publishing

Polska w krótkim czasie z kraju wyjeżdżających emigrantów stała się krajem przyjmującym. W tramwajach, na szkolnych korytarzach, w osiedlowych sklepach słyszymy język ukraiński, białoruski, czeczeński… Nasze dzieci zyskały nowych sąsiadów i rówieśników. Bardzo często nie rozumieją jednak bagażu trudnych doświadczeń, z jakim przybyli. Magda Pytlakowska-Wasielewska robi rzecz wspaniałą – oddaje głos samym zainteresowanym. Przedstawia autentyczne, nieprzerysowane historie dzieciaków, które z różnych powodów musiały opuścić swoje rodzinne domy.
Autorka wykazuje się dużą wrażliwością; celowo unika epatowania okrucieństwem, brutalnością wojny czy skrajną biedą. Uwaga skupia się na wewnętrznych emocjach nierozerwalnie związanych z utratą i mozolnym budowaniem codzienności od zera. Czytamy o przejmującej tęsknocie za psem, który musiał zostać z dziadkami. O paraliżującym strachu przed pierwszym wejściem do głośnej, polskiej szkoły. Ogromnej radości ze znalezienia nowej przyjaciółki w bloku obok oraz o frustracji wynikającej z barier językowych.
To lektura mocno poszerzająca horyzonty. Pozwala spojrzeć na dobrze nam znaną rzeczywistość z nowej, obcej perspektywy. Uczy nasze dzieci otwartości na innych. Tłumaczy mechanizmy zachowań – pokazuje, dlaczego nowy kolega z ławki bywa wycofany, milczący lub smutny. Tekst napisano pięknym, pełnym empatii językiem. Strona wizualna mocno współgra z treścią, tworząc wzruszającą, spójną całość. Warto po nią sięgnąć, by pomóc budować wokół siebie społeczność opartą na chęci poznania, a nie na strachu przed tym, co obce.
7. Czytamy sylabami. To moje! – Elisenda Roca, tłum. Karolina Jaszecka, Wydawnictwo Debit

„To moje!” to okrzyk wojenny dobrze znany każdemu rodzicowi, który próbował kiedykolwiek ugościć w domu inne dzieci. Nauka dobrowolnego dzielenia się swoimi rzeczami to jedna z trudniejszych umiejętności społecznych. Kilkulatki z natury są egocentryczne i terytorialne. Świat kręci się wyłącznie wokół nich i ich ulubionych resoraków. Elisenda Roca bierze to zjawisko pod lupę, by wprowadzić malucha w radość dzielenia się jak najbezpieczniej.
Główny bohater ma spory problem ze współpracą. Uparcie zagarnia wszystkie klocki; wpada w histerię, gdy brat choćby popatrzy na jego ukochane autko. Autorka z dużą dozą ciepłego humoru ukazuje naturalne konsekwencje takiego zachowania. Obserwujemy narastającą samotność chłopca na placu zabaw. Widzimy brak chętnych do wspólnego lepienia babek z piasku. Tekst w żadnym momencie nie piętnuje dziecka, zamiast tego spokojnie tłumaczy mechanizm społeczny. Uświadamia, że pożyczenie zabawki to nie jest nieodwracalna strata. To raczej inwestycja w świetną wspólną zabawę i nowe znajomości.
Seria Czytamy sylabami została specjalnie zaprojektowana z myślą o pierwszych próbach samodzielnego składania liter. Tekst ma przejrzysty format; poszczególne sylaby zaznaczono różnymi kolorami, co ułatwia wzrokowe przetwarzanie informacji. Zdania są celowo skracane, a słownictwo nie sprawia trudności. To bardzo praktyczna pozycja, która potrafi szybko rozładować napięcia między kłócącym się o kredki rodzeństwem.
8. O wiadukcie kolejowym, który chciał zostać mostem nad rzeką i inne bajki – Tina Oziewicz, Wydawnictwo Dwie Siostry

Tina Oziewicz pojawia się w zestawieniu po raz drugi, tym razem proponuje jednak zupełnie inną formę literacką. Otrzymujemy zbiór cichych, baśniowych, niemal filozoficznych opowieści. Przedmioty codziennego użytku i zjawiska atmosferyczne zyskują tu świadomość i własny głos. Tytułowy wiadukt przechodzi poważny kryzys tożsamości. Od lat stoi nad suchą, kamienistą doliną; z zazdrością marzy o rwącym nurcie prawdziwej rzeki pod swoimi przęsłami. Cierpi, czując się głęboko niespełniony w swojej roli.
Każda bajka tego zbioru to miniaturowa przypowieść. Opowiadania poruszają tematy ambicji, akceptacji swoich ograniczeń i poszukiwania własnego miejsca w świecie. Przeczytamy tu o wietrze, który ze zmęczeniem szukał upragnionej ciszy. Zanurzymy się w opowieść o małej kałuży marzącej o staniu się ogromnym oceanem. Autorka głosami zjawisk i przedmiotów mówi o poczuciu życiowego braku; o wiecznym niedosycie, o tęsknocie za czymś większym. To uczucia, które wbrew pozorom często pojawiają się już u bardzo małych dzieci, a zwykle nie potrafią one ich trafnie nazwać. Odczuwają po prostu dziwny, niewytłumaczalny smutek i apatię.
Język Oziewicz jest poetycki i wymaga od czytelnika skupienia. To literatura, która zatrzymuje nas w miejscu i zmusza do głębszej refleksji. Uczy kierowania uważności na drobne detale otoczenia. To książka idealna na wspólne czytanie w deszczowe popołudnia z kubkiem kakao w dłoni. Daje przestrzeń do snucia rozważań o naszych własnych ukrytych pragnieniach. Skutecznie zdejmuje z ramion presję bycia kimś, kim nie jesteśmy.
9. Nieustraszeni w Krainie Jednorożców. Szkoła emocji. Tom 5 – Elsa Punset, tłum. Jowita Maksymowicz-Hamann, Wydawnictwo Mamania

Elsa Punset to uznana hiszpańska autorka i świetna popularyzatorka wiedzy o psychice człowieka. Jej Szkoła emocji od lat bije rekordy popularności. Punset znalazła sprytny sposób na przemycenie trudnych zagadnień – ubrała je w kostium wciągającej opowieści z dreszczykiem, od której trudno się oderwać. Grupa bohaterów przeżywa kolejne fantastyczne przygody, walcząc z przeciwnościami losu.
W piątym tomie (można czytać je w dowolnej kolejności) zgłębiamy tematy lęku i poszukiwania odwagi. Bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi ograniczeniami. Prawdziwa walka ze smokami toczy się tak naprawdę w głowach dzieciaków. Książka po brzegi wypełniona jest praktycznymi, gotowymi do użycia narzędziami; autorka między linijkami dialogów uczy prostych ćwiczeń oddechowych. Prezentuje podstawowe techniki relaksacyjne. Podpowiada, jak przeformułować negatywne, sabotujące nas myśli na takie, które dodają sił.
Cały ten psychologiczny warsztat podano w formie niezwykle przystępnej dla małego czytelnika. Dzieci bez trudu utożsamiają się z głównymi postaciami; trzymają kciuki za ich powodzenie w magicznych starciach, wchłaniając jednocześnie sporą dawkę wiedzy o sobie samych. Fabuła trzyma w zdrowym napięciu. Wiedza z zakresu psychologii instaluje się w ich głowach jak cicho działający w tle program. Ta pozycja pomaga oswajać nocne lęki, stres wywołany szkolną kartkówką z matematyki czy palącą tremę przed występem na akademii.
10. Kolorowy potwór – Anna Llenas, tłum. Jowita Maksymowicz-Hamann, Wydawnictwo Mamania

Ta niepozorna książeczka dla najmłodszych to fenomen na skalę światową. Pewnego pochmurnego dnia Kolorowy Potwór budzi się całkowicie zdezorientowany; wszystkie jego uczucia poplątały się w jeden wielki supeł. Z zewnątrz przypomina chaotyczną, brudną plamę farby. Z nieoczekiwaną pomocą przychodzi mu mała dziewczynka. Wspólnymi siłami podejmują próbę uporządkowania tego wewnętrznego bałaganu.
Cały pomysł bazuje na bardzo wczesnej nauce kategoryzacji. Każda z podstawowych emocji otrzymuje swój własny kolor i osobny słoik. Radość lśni żółcią niczym letnie słońce. Smutek jest błękitny jak opadające krople deszczu. Złość płonie czerwienią szalejącego ognia. Strach przypomina czarną, nieprzeniknioną noc. Z kolei spokój ma barwę zieleni świeżego lasu. To pozwala dwu- czy trzylatkom łatwo identyfikować gwałtowne stany, których doświadczają na co dzień. Jeśli maluch nie dysponuje jeszcze odpowiednim zasobem słów, by zakomunikować frustrację, może po prostu powiedzieć: „Mamo, czuję się dzisiaj bardzo czerwony”. To ogromne ułatwienie w codziennej komunikacji na linii rodzic-dziecko.
Oprawa graficzna przyciąga wzrok swoją oryginalnością. Obrazki wyglądają tak, jakby ktoś wyciął je ze skrawków pogniecionego kartonu i starych gazet. Taki styl daje złudzenie trójwymiarowości i zachęca do stworzenia własnych dzieł plastycznych po skończonej lekturze. Wkładanie rozszalałych uczuć do słoików oddaje dziecku poczucie utraconej kontroli nad własnym ciałem. Uczy, że nawet największy chaos da się w końcu opanować i posegregować. Z upływem miesięcy kolory zostaną wyparte przez bogatsze słownictwo, ale solidny fundament zrozumienia samego siebie zostanie z dzieckiem na bardzo długo.
Paulina Ulatowska
mgr teatrologii Wydziału Polonistycznego UJ (specjalizacja: performatyka przedstawień). Od czasów przedszkolnych zacięta czytelniczka, od szkolnych - autorka piosenek i krótkich form literackich w językach polskim i angielskim. Od 2025 roku copywriterka w księgarni internetowej Woblink. Prywatnie również przewodniczka górska, tancerka-amatorka i melomanka.
Ulubione gatunki literackie: fantastyka, podróże
Ulubione miejsce do czytania: w hamaku
Kategorie
- Aktualności (530)
- Audiobooki (45)
- Ciekawostki o pisarzach (74)
- Ebooki (86)
- Fantastyka (27)
- Filmy na podstawie książek (29)
- Formaty (5)
- Kategorie książek (21)
- Konkursy (20)
- Kryminał (52)
- Książki 2019 (16)
- Książki dla dzieci (15)
- Książki na podstawie filmów (6)
- Książki papierowe (29)
- Książki tygodnia (2)
- Literatura młodzieżowa (10)
- Nagrody literackie (172)
- Nowości na Woblinku (202)
- O książkach (170)
- Premiery książek (100)
- Rankingi książek (142)
- Recenzje książek (36)
- Rynek wydawniczy (197)
- Zapowiedzi książek (59)