Dan Brown na HBO Max
Spis Treści
Legendy ożywają na nowo. Oto przewodnik po kultowych ekranizacjach Dana Browna i ciekawostkach historycznych związanych z fabułą.
Dan Brown to zjawisko, które jeszcze kilkanaście lat temu trzęsło rynkiem wydawniczym i kinowym. Obecnie dostępne ekranizacje książek Dana Browna na HBO Max przypominają o tych emocjach. Czy pamiętacie te gorące dyskusje w kawiarniach, pociągach, na uniwersyteckich korytarzach? Filmy na podstawie powieści Dana Browna gromadziły przed ekranami tłumy, a sama postać Roberta Langdona, w którego wcielił się Tom Hanks, stała się archetypem współczesnego detektywa. Ponowne odkrycie ekranizacji Dana Browna to wspaniała podróż w krainę legend i tajemnic.
Reżyser Ron Howard przeniósł na ekran pełną symboli prozę, która wymagała wizualnego przepychu i przemyślanego tempa. Decyzja o obsadzeniu w roli głównej Toma Hanksa początkowo budziła opory części czytelników, wyobrażających sobie Langdona jako kogoś o fizjonomii Harrisona Forda z czasów Indiany Jonesa. Hanks udowodnił jednak, że błyskotliwy intelekt może być równie atrakcyjny, co tężyzna fizyczna. Jego interpretacja harvardzkiego profesora to dziś kanon kinematografii.
Należy wspomnieć o wyzwaniach logistycznych, jakie stały przed ekipą filmową. Watykan stanowczo odmówił zgody na kręcenie zdjęć na swoim terytorium, zarzucając Brownowi atak na Kościół Katolicki. Twórcy musieli w związku z tym odtworzyć Plac Świętego Piotra i wnętrze Kaplicy Sykstyńskiej w ogromnych studiach nagraniowych oraz na parkingach. Korzystali w tym celu zarówno z zaawansowanych technik cyfrowych, jak i budowy skomplikowanych scenografii od podstaw. Z kolei gospodarze paryskiego Luwru okazali się bardziej łaskawi; pozwolili ekipie na nocne zdjęcia w pustych korytarzach muzeum. Nadało to pierwszemu filmowi autentycznej aury starożytnej tajemnicy.
Nie można pominąć również warstwy dźwiękowej. Hans Zimmer skomponował ścieżki, które na stałe weszły do kanonu muzyki filmowej. Utwór „Chevaliers de Sangreal” to prawdziwe dzieło sztuki samo w sobie, budujące napięcie za pomocą narastających chórów i potężnych partii smyczkowych. Muzyka Zimmera staje się pełnoprawnym bohaterem tych obrazów; to ona prowadzi nas przez labirynty ukrytych wskazówek. Oprócz Toma Hanksa w filmach wystąpiła plejada europejskich gwiazd – Jean Reno jako zawzięty kapitan Fache, Audrey Tautou jako błyskotliwa kryptolożka Sophie Neveu, Ewan McGregor w roli pełnego sprzeczności kamerlinga. Połączenie amerykańskiego rozmachu z europejską elegancją sprawiło, że adaptacje te ogląda się do dziś z zapartym tchem.
Zanim jednak powrócicie do ekranizacji Dana Browna na HBO Max, gorąco polecam przeczytać (po raz pierwszy lub sto pierwszy) teksty źródłowe.
-
Kod Leonarda da Vinci – Dan Brown, tłum. Krzysztof Mazurek, Wydawnictwo Sonia Draga

Wydana w 2003 roku powieść wywołała burzę, jakiej ówczesny świat literatury dawno nie doświadczył. Dan Brown połączył historię wczesnego chrześcijaństwa, legendy arturiańskie oraz tajemnice renesansowego malarstwa w fenomenalną powieść akcji. Śledztwo w sprawie morderstwa kustosza Luwru, Jacquesa Saunière’a, błyskawicznie ewoluuje w desperacką ucieczkę zarówno przed policją, jak i zabójcą działającym na zlecenie Opus Dei. Organizacja ta, nawiasem mówiąc, głośno protestowała przeciwko sposobowi, w jaki została przedstawiona na kartach powieści. Wskazywała na liczne przekłamania dotyczące ich praktyk i wewnętrznej struktury. Brown zaciera granice między faktami a fikcją, zmuszając czytelnika do ciągłego sprawdzania co jest prawdą historyczną, a co autorskim wymysłem. Ten zabieg, choć krytykowany przez historyków sztuki, okazał się przepisem na globalny bestseller.
Siłą napędową tej historii jest umiejętność wplatania kryptografii w powszechnie znane dzieła sztuki. Ostatnia Wieczerza czy portret Mony Lisy stają się zaszyfrowanymi mapami pełnymi ukrytych znaczeń. Rozwikływanie anagramów, poszukiwanie ciągów Fibonacciego, analizowanie złotego podziału, śledzenie pentagramów – to wszystko tworzy wspaniałą łamigłówkę. Pisarz prowadzi nas przez ulice Paryża, by ostatecznie przenieść akcję do mglistego Londynu. Dan Brown bazował na teorii sugerującej, że Święty Graal to w rzeczywistości krew królewska – linia potomków, która przetrwała wieki w ukryciu. Przeplatanie teorii spiskowych z ucieczką przed wymiarem sprawiedliwości nadaje powieści porywającego rytmu.
-
Anioły i demony – Dan Brown, tłum. Bożena Jóźwiak, Wydawnictwo Sonia Draga

Wydawniczo jest to pierwsza część przygód amerykańskiego profesora, choć na ekrany kin trafiła jako druga w kolejności. Tym razem zagrożony jest samo centrum chrześcijaństwa, i to w przededniu konklawe. Agenci odrodzonego bractwa Iluminatów kradną z CERN-u pojemnik z antymaterią i grożą wysadzeniem Watykanu w powietrze. Pisarz porusza się na styku dwóch potężnych sił: nauki uosabianej przez chłodną logikę i nowoczesną technologię, oraz religii; pełnej historycznych rytuałów, dogmatów i wielowiekowej tradycji. To starcie, ubrane w szaty thrillera, zadaje ważne pytania o granice ludzkiego poznania. Warto podkreślić, że sam ośrodek CERN musiał uruchomić specjalną stronę internetową, by wyjaśnić, co w fizyce jest faktem, a co owocem wyobraźni autora. Przede wszystkim to, że antymaterii nie da się obecnie wyprodukować w ilościach zagrażających całemu miastu, a jej stabilne przechowywanie w przenośnym kanistrze to pieśń naprawdę odległej przyszłości.
Rzym w Aniołach i demonach to żywy organizm pełniący rolę równorzędnego bohatera opowieści. Langdon musi podążać historyczną Ścieżką Oświecenia; rozszyfruje zagadki ukryte w fontannach, kościołach i na placach Wiecznego Miasta. Wizyta w Panteonie, poszukiwania w kryptach Santa Maria del Popolo czy wreszcie mrożąca krew w żyłach scena w pobliżu Fontanny Czterech Rzek na Piazza Navona to fragmenty, które czyta się z wypiekami na twarzy. Autor wykazuje się dużą biegłością w opisywaniu skomplikowanej topografii miasta. Dzięki temu po lekturze ma się ochotę natychmiast kupić bilet lotniczy i ruszyć śladami dawnych mistrzów architektury. Zastosowanie ambigramów (graficznych zapisów słów, które są czytelne zarówno normalnie, jak i po obróceniu o 180 stopni) stanowi dodatkowy smaczek wizualno-językowy, który jeszcze bardziej ubogaca narrację.
-
Inferno – Dan Brown, tłum. Robert J. Szmidt, Wydawnictwo Sonia Draga

Langdon budzi się we florenckim szpitalu z bolesną raną postrzałową głowy, cierpiąc na częściową amnezję. Nie wie, w jaki sposób przekroczył ocean i znalazł się we Włoszech. Jego jedyną wskazówką jest tajemniczy przedmiot ukryty w kieszeni pożyczonej marynarki. Takie zawiązanie fabuły buduje silne poczucie zagubienia, które współdzielimy z bohaterem. Tym razem Dan Brown czerpie z dziedzictwa Dantego Alighieri, średniowiecznego autora Boskiej Komedii (polecam przeczytać jako przystawkę!). Głównym oponentem profesora staje się genetyk zafascynowany ideą transhumanizmu, widzący w rosnącym przeludnieniu Ziemi największe zagrożenie dla naszego gatunku. Poruszany problem demograficzny i ekologiczny nadaje fabule niespodziewanie współczesny wydźwięk, zmuszając do refleksji nad naszą przyszłością. Organizacje zajmujące się badaniem procesów populacyjnych wskazywały wprawdzie, że demograficzne założenia powieści oparte na dawnych teoriach Malthusa są nieco przerysowane; jednak jako punkt wyjścia do dyskusji sprawdzają się znakomicie.
Podobnie jak w poprzednich tomach, ucieczka stanowi główną oś narracji. Tym razem trasa prowadzi przez piękne lokacje pełne słońca i drzemiącej historii. Akcja rozpoczyna się we Florencji. Razem z bohaterami przechodzimy przez wspaniałe Ogrody Boboli, kryjemy się w Korytarzu Vasariego, podziwiamy maskę pośmiertną w murach potężnego Palazzo Vecchio. Wkrótce potem intryga przenosi się do Wenecji, oferując ucieczkę kanałami i ukradkową wizytę w ociekającej złotem Bazylice Świętego Marka. Dramatyczny finał rozgrywa się na styku Europy i Azji, w zatłoczonym Stambule. Zderzenie kultur, wilgotne czeluście podziemnej Cysterny Bazyliki oraz majestat meczetu Hagia Sophia tworzą wspaniałe tło dla ostatnich poszukiwań.
Ciekawostki, teorie i prawdziwe lokacje
Dan Brown wielokrotnie podkreślał, że jego książki to fikcja oparta na prawdziwych strukturach, dziełach sztuki i teoriach naukowych. Poniższy aneks stanowi merytoryczne rozwinięcie najważniejszych wątków, oferując sprawdzone informacje, które pozwolą oddzielić literacką fantazję od dostępnej wiedzy historycznej i kulturowej.
Sekrety Luwru i Szklanej Piramidy
Luwr to architektoniczna kronika Francji. Zbudowany pierwotnie jako średniowieczna twierdza obronna przez króla Filipa Augusta pod koniec XII wieku, gmach służył potem jako rezydencja królewska, by ostatecznie stać się świątynią sztuki. W powieści szczególną rolę odgrywa Szklana Piramida, zaprojektowana w latach 80; XX wieku przez I.M. Peia. Fikcja literacka sugeruje, że składa się ona z dokładnie 666 szklanych tafli, co ma nawiązywać do biblijnej liczby bestii i rzekomych okultystycznych powiązań François Mitterranda. Oficjalne specyfikacje techniczne (jak również wypowiedzi samego projektanta) wykazują, że piramida składa się z 673 szklanych rombów i trójkątów. Niemniej jednak, umiejętne wykorzystanie miejskiej legendy doskonale wpisuje się w klimat spiskowej paranoi.
Zakon Syjonu i spuścizna Merowingów
Książkowy Przeorat Syjonu to stowarzyszenie, którego celem miała być ochrona potomków Merowingów, wywodzących się, według kontrowersyjnych założeń, od samego Chrystusa. Pisarz przedstawia tę organizację jako pradawną i potężną strukturę, do której należały największe umysły Europy, włączając w to Izaaka Newtona czy Victora Hugo. Badania wykazały jednak bezspornie, że organizacja pod tą konkretną nazwą została założona dopiero w 1956 roku przez francuskiego oszusta, Pierre’a Plantarda. Tajne Akta Henriego Lobineau zaś, odnalezione w paryskiej Bibliotece Narodowej, okazały się pieczołowicie zaplanowanym fałszerstwem. Ta mistyfikacja to jeden z najciekawszych przypadków tworzenia sztucznej mitologii w nowożytnej Europie.
Złoty podział i ciąg Fibonacciego
Matematyka i kryptografia to fundamenty całej trylogii. Złoty podział, oznaczany grecką literą phi (φῖ), to proporcja matematyczna odnajdywana w naturze, sztuce i architekturze. Przez stulecia przypisywano jej właściwości estetyczne, twierdząc, że obiekty zbudowane w oparciu o tę regułę są naturalnie przyjemne dla ludzkiego oka. Włoski matematyk Leonardo z Pizy, znany szerzej jako Fibonacci, opisał z kolei słynny ciąg liczbowy, w którym każda kolejna liczba jest sumą dwóch poprzednich. Ciąg ten opisuje wiele zjawisk w świecie przyrody, począwszy od układu ziaren w słoneczniku, po kształt muszli łodzika. W prozie Browna liczby te pełnią funkcję kluczy do sejfów, a także wskazówek ukrytych na ciałach ofiar. Chociaż nie każde dzieło starożytnych mistrzów zostało zaprojektowane według tych proporcji, to wykorzystanie pojęć z zakresu wyższej matematyki w literaturze popularnej zasługuje na uznanie.
Iluminaci – krótka historia prawdziwego zakonu
Iluminaci bawarscy to stowarzyszenie założone w 1776 roku w Ingolstadt przez filozofa i prawnika, Adama Weishaupta. W przeciwieństwie do literackiej wizji mrocznego kultu pragnącego zniszczyć Kościół Katolicki, historyczni Iluminaci byli grupą myślicieli epoki oświecenia. Promowali racjonalizm, wolność słowa oraz równość obywatelską. Ich celem było zmniejszenie dominacji struktur religijnych w polityce i edukacji. Organizacja została jednak zdelegalizowana i rozwiązana niecałą dekadę po jej powstaniu. Obecnie nie istnieją jakiekolwiek wiarygodne dowody na to, że przetrwała w ukryciu do czasów współczesnych. Przeobrażenie grupy postępowych intelektualistów w siłę terrorystyczną to klasyczny przykład literackiej strategii, która żeruje na głęboko zakorzenionych obawach przed tajnymi rządami i lożami.
Co z tą antymaterią?
W rzeczywistości fizyka antymaterii to dziedzina, która z uwagi na ogromne trudności technologiczne rozwija się bardzo powoli. W CERN-ie faktycznie prowadzi się badania nad antycząstkami. Naukowcy chwytają je w pułapki Penninga, w których utrzymywane są w całkowitej próżni za pomocą silnych pól magnetycznych. Kiedy cząstka materii spotyka się z antymaterią, obie ulegają anihilacji, uwalniając energię (zgodnie ze słynnym równaniem Einsteina). Jednak wyprodukowanie ilości antymaterii o mocy opisanej w książce zajęłoby przy obecnej technologii miliony lat i kosztowałoby niewyobrażalne sumy pieniędzy. Literacka wizja przenośnego pojemnika z migoczącą kroplą to czyste science fiction – choć trzeba przyznać, że uświadamia nam potęgę drzemiącą w świecie naturalnym.
Architektura Rzymu Berniniego
Gian Lorenzo Bernini, włoski rzeźbiarz, malarz i architekt epoki baroku, jest cichym bohaterem powieści. Jego wkład w dzisiejszy wygląd stolicy Włoch jest nie do przecenienia. Zaprojektował on między innymi przestrzeń Placu Świętego Piotra, której kolumnady przypominają rozwarte ramiona Kościoła przyjmującego wiernych. W fabule szczególnie wyeksponowano jego mniejsze rzeźby, takie jak „Habakuk i anioł” z kaplicy Chigich czy zjawiskowa „Ekstaza świętej Teresy” znajdująca się w niewielkim kościele Santa Maria della Vittoria. Ta ostatnia rzezba, z jej niezwykle sensualnym i emocjonalnym wyrazem, idealnie wpisuje się w klimat powieści balansującej na granicy sacrum i profanum. Ukazanie rzymskiej topografii poprzez pryzmat dzieł jednego artysty to zabieg satysfakcjonujący intelektualnie. Przy tym zachęcający do studiowania map i przewodników turystycznych.
Dante i pułapka przeludnienia
Napisana w XIV wieku Boska Komedia ukształtowała europejskie wyobrażenie o strukturze piekła. Dante dzieli je na 9 kręgów, w których grzesznicy cierpią męki dopasowane do swoich przewinień na zasadzie contrapasso. Wplecenie klasycznej literatury w narrację o zagrożeniach demograficznych stanowi intrygujący kontrast. Malthuzjańska pułapka to teoria mówiąca o tym, że liczba ludności rośnie w postępie geometrycznym. Produkcja żywności jedynie w postępie arytmetycznym.
Korytarz Vasariego
Florencki Korytarz Vasariego to istniejące do dziś przejście o długości niecałego kilometra. Zostało wybudowane w 1564 roku i łączy dawny pałac rządu, Palazzo Vecchio, z prywatną rezydencją rodu Medyceuszy, Palazzo Pitti. Giorgio Vasari zaprojektował ten trakt po to, by arystokraci mogli przemieszczać się między budynkami bez konieczności mieszania się z pospólstwem i bez narażania się na zamachy. Przejście wiedzie między innymi nad słynnym mostem Ponte Vecchio.
Paulina Ulatowska
mgr teatrologii Wydziału Polonistycznego UJ (specjalizacja: performatyka przedstawień). Od czasów przedszkolnych zacięta czytelniczka, od szkolnych - autorka piosenek i krótkich form literackich w językach polskim i angielskim. Od 2025 roku copywriterka w księgarni internetowej Woblink. Prywatnie również przewodniczka górska, tancerka-amatorka i melomanka.
Ulubione gatunki literackie: fantastyka, podróże
Ulubione miejsce do czytania: w hamaku
Related Posts
Kategorie
- Aktualności (530)
- Audiobooki (45)
- Ciekawostki o pisarzach (74)
- Ebooki (87)
- Fantastyka (27)
- Filmy na podstawie książek (34)
- Formaty (5)
- Kategorie książek (21)
- Konkursy (20)
- Kryminał (52)
- Książki 2019 (16)
- Książki dla dzieci (17)
- Książki na podstawie filmów (6)
- Książki papierowe (29)
- Książki tygodnia (2)
- Literatura młodzieżowa (10)
- Nagrody literackie (173)
- Nowości na Woblinku (202)
- O książkach (171)
- Premiery książek (100)
- Rankingi książek (143)
- Recenzje książek (36)
- Rynek wydawniczy (198)
- Zapowiedzi książek (59)