A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata? (ebook) –	Andrea Tornielli, Saverio GaetaPromocja

A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?

Ocena czytelników:

6,8 (11 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Zobacz pozostałe książki w promocjach:

Opis publikacji

"Głośna książka Andrei Torniellego, autora bestsellerowego Santo subito! Klęski żywiołowe, kryzys ekonomiczny, upadek moralności, epidemie, katastroficzne przepowiednie fałszywych proroków. Czy to wszystko jest zapowiedzią bliskiego końca naszych czasów? W ciągu ostatnich dwustu lat wybrane osoby poznały niezwykłe proroctwa dotyczące przyszłości, które wkrótce się sprawdzały. Co przekazała ludzkości Maryja przy Rue du Bac, w La Salette, Lourdes, Fatimie, Medjugorje, Kibeho, Civitavecchia i wielu innych miejscach? Czy ujawniono całość trzeciej tajemnicy fatimskiej? Co zawierają ostatnie proroctwa, w których Maryja zapowiedziała m.in. wprowadzenie stanu wojennego w Polsce, wybuch wojny w Jugosławii i zamachy terrorystyczne w Nowym Jorku? Tylko dzięki tej książce możesz uzyskać odpowiedź na te i wiele innych nurtujących pytań. Nic dziwnego, że książka Andrei Torniellego i Saveria Gaety wywołała tak wielkie poruszenie we Włoszech. "

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.36 MB (MOBI), 0.61 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Anna Marczewska

Anna Marczewska

10.08.2012, 23:05

„”

O końcu świata pisałam już kilkakrotnie w swoich recenzjach. Zwracałam wam uwagę na katastrofy i kataklizmy gnębiące ludzkość i całą naszą planetę. Pisałam o przeróżnych zjawiskach, które, być może, mogą w przyszłości nam zagrażać. Wspominałam także o Sądzie Ostatecznym i wielkiej walce między Jezusem a Jego odwiecznym wrogiem – Szatanem. Dzisiejszy świat huczy od przepowiedni i proroctw, często fałszywych lub stricte naukowych stwierdzeń. Ludzie prześcigają się w skomplikowanych obliczeniach, kiedy owy słynny koniec nastąpi i jak on będzie tak naprawdę wyglądać. Telewizja zarzuca ludziom przeróżne filmy dokumentalne o tym jak nasza planeta będzie wyglądała po tym, kiedy my, ludzkość, wyginiemy na własne życzenie. Świat pogrążony jest w chaosie. Ludzie mają się za bogów grzebiąc w embrionach i modyfikując je jak im się żywnie podoba, prześcigają się w wyścigu szczurów i niszczą tych, którzy stoją im na drodze. Produkują najróżniejszego rodzaju broń, mordują bezkarnie swoich bliźnich, podbijają kosmos i co poniektórzy żyją jak królowie, kiedy inni żyją w przerażającej biedzie i błagają o chociażby skórkę od chleba. Ludzie wywalczyli już prawo do aborcji, teraz walczą o wprowadzenie legalnej eutanazji zapominając kompletnie, że są tylko „prochem marnym” i że Panem życia oraz śmierci jest tylko i wyłącznie Pan Bóg. Właśnie, gdzie w dzisiejszym chaosie i zamęcie jest miejsce dla Boga i Jego Syna? A gdzie jest miejsce dla Maryi, matki wszystkich i każdego z osobna? W Kościele? Być może, ale kto chce odwiedzać Dom Boga słysząc o kolejnej aferze, w której ksiądz molestował małe dziecko? Odwracamy się od religii, od Jezusa, który za nas cierpiał i od Maryi, która ze łzami w oczach patrzy na to jak jej dzieci same siebie niszczą. Odwracamy się i leziemy na ślepo w przerażającą otchłań żyjąc w strachu przed końcem świata, który wyznaczyliśmy sobie na dwudziestego pierwszego grudnia bieżącego roku. Jesteśmy głusi na wołanie i błaganie zapłakanej Najświętszej Panienki odzianej w przepiękną, błękitną szatę i lgniemy do ludzi wieszczących zbliżający się koniec smakując owych przepowiedni jak najlepszy deser. Ale czy naprawdę warto wierzyć ludziom? Odpowiedź na to i wiele innych pytań znajdziecie w książce "A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?".

Kiedy po raz pierwszy załadowałam tę pozycję na moim czytniku e-booków spodziewałam się, że dostanę lekturę pełną krwawych opisów dni poprzedzających koniec świata. Jakie wielkie było moje zdziwienie, kiedy zamiast mrożących krew w żyłach historii o tym, co, być może czeka mnie i resztę ludzkości, dostałam rzetelne i dokładne omówienie kilku objawień maryjnych zaczynając od objawienia w Guadalupe w szesnastym wieku, poprzez objawienia między innymi we Francji (między innymi w La Salette, Lourdes, Pontmain) i Afryce, a kończąc na miasteczku Civitavecchia we Włoszech.
O niektórych objawieniach Maryi wiedziałam już wcześniej, bo swojego czasu bardzo interesowałam się tymi zjawiskami. Między innymi interesowały mnie objawienia w Fatimie, do tego stopnia, że podczas przyjmowania sakramentu bierzmowania przyjęłam imię Łucja, czyli jednej z widzących. Potem dopiero dowiedziałam się, że święta Łucja jest patronką między innymi ludzi ociemniałych i pisarzy. Kolejnym zjawiskiem, jakie mnie strasznie intrygowało były krwawe łzy, którymi Maryja płakała między innymi w Japonii, w miasteczku Akita.

Czytelnik będzie miał możliwość nie tylko przeczytać szczegółowe objaśnienia poszczególnych objawień, ale także zapoznać się z proroctwami, które zostały zacytowane i wyszczególnione za pomocą pogrubionej czcionki. Odbędzie on podróż po całym świecie i pozna historie zwykłych ludzi, często dzieci, które miały możliwość spotkania się oraz porozmawiania z Mamą i przekazania Jej słów innym. Niestety, owe proroctwa, błagania, przestrogi i ostrzeżenia lądowały w próżni skutkując wojnami, chorobami, kataklizmami i płaczem niewinnych ludzi cierpiących za miliony.
Tak, dzieci zawsze wiedzą wszystko lepiej od mamy, prawda?

"A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?" nie jest lekturą trudną w odbiorze, niemniej jednak może przerażać. Czytając kolejne rozdziały coraz trudniej było mi zachować spokój, bo, mimo, że znałam kilka objawień to czytając, na przykład, o widzeniach dzieci z Kibeho nie mogłam powstrzymać łez żalu, a przy czytaniu fragmentów proroctw widzących z Medjugorie drżałam ze strachu, bo ludzkość jeszcze nie poznała wszystkich tajemnic przekazanych wybranym przez Matkę Boską. Nie muszę chyba pisać, że wszystkie proroctwa, które Maryja przekazała widzącym sprawdzały się i sprawdzają nadal w najdrobniejszych nawet szczegółach, prawda?

Książka włoskiego duetu oprócz przedstawienia proroctw i próby ich poukładania oraz omówienia przedstawia Maryję z Nazaretu, jako kochającą matkę, która dbając o swoje ukochane dzieci przychodzi do nich z ostrzeżeniami, przestrogami i ze łzami prosi o to, aby wróciły na właściwą ścieżkę oddając się Jej Synowi, a ich bratu oraz żeby ufały Jej i modliły się razem z Nią w intencji grzeszników i dusz, które brną nieprzerwanie i zawzięcie w otwarte bramy piekła.

Lektura przeraża, ale też uspokaja, bo mimo panującego na Ziemi zła Maryja mówi także o dobru, które nastąpi po czasie udręki, chaosu i zniszczenia. Ten mały, a jakże istotny fakt odróżnia przepowiednie ludzi, którzy wieszczą o końcu świata od proroctw Najświętszej Panienki. Oni przepowiadają tylko ból, zniszczenie, wojny, głód i zarazę nie wspominając nic o tym, co będzie po tym całym cierpieniu. Maryja mówi, że po olbrzymim bólu Bóg zabierze wszystkich tych, którzy mimo ogromu cierpień nie odwrócili się od Niego do domu wiekuistego, żeby tam mogli być szczęśliwi. Może, więc warto sięgnąć po "A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?" i przeczytać, a z czasem zrozumieć to, o czym mówiła Najświętsza Panienka, która przecież tak jak wszyscy ludzie doświadczyła wielkiego szczęścia oraz wielkiej rozpaczy?
Osobiście książkę polecam każdemu, bo jest to lektura nie tylko poruszająca, ale przede wszystkim wartościowa ukazująca, że mimo tego całego zła panoszącego się na Ziemi i w każdym z nas nie jesteśmy sami i zawsze możemy zwrócić się do Mamy, którą Bóg umiłował tak bardzo, że w chwili śmierci zabrał Ją do swojego Królestwa. Wierzę, że to Ona, razem z Jezusem będzie czekała na każdego z nas u bram Nieba, kiedy naszym sercom braknie siły do pompowania krwi, a miechom płuc zabraknie powietrza.

Dodaj recenzję