Ballada o drobnym karciarzu (ebook) –	Lawrence Osborne

E-book

Ballada o drobnym karciarzu

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Makau, miasto ekskluzywnych kasyn, zostało stworzone dla ludzi takich jak lord Doyle. Outsiderów, wyrzutków, utracjuszy w chińskiej stolicy hazardu poszukujących ucieczki i zapomnienia. Doyle noce spędza na grze w bakarat i piciu, dnie przesypia w eleganckim hotelu. Topniejąca gotówka ma dla niego coraz mniejsze znaczenie, liczy się jedynie gra, w której można się zatracić, szukając satysfakcji zarówno w zwycięstwie, jak i w gorzkiej przegranej.
Młoda call girl, zapoznana przypadkiem w jednym z kasyn, niespodziewanie dla samego Doyle’a stanie się osobą, z którą połączy go nić porozumienia i która jako pierwsza usłyszy prawdę o jego przeszłości. Prawdziwa relacja między nimi wyda się obojgu obietnicą odkupienia. Jednak w świecie pozorów i sztuczności zaufanie nie może być niczym trwałym.
Książka Osborne’a, podobnie jak pamiętne dzieła Dostojewskiego i Grahama Greena, wpisuje się w znakomitą tradycję powieści opowiadających o nałogu, a także o samotności oraz winie, która ciąży na całym życiu.

„Piękno tej powieści kryje się w elegancji i precyzji jej prozy, która jaskrawy kicz Makau ukazuje w serii niezwykłych miniatur”.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.11 MB (MOBI), 0.84 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Anonimowy czytelnik

21.04.2016, 15:09

„Ciekawa pozycja dla wymagających czytelników”

Z ciekawością sięgnęłam po kolejne dzieło Osborne’a, bo po pierwsze to Osborne, a po drugie – intrygujące jest przywołanie ballady jako formy literackiej. Co prawda powieść o drobnym karciarzu czystą balladą nie jest, to rzeczywiście zdaje się być nią zainspirowana. Nastrój i emocjonalne opisy nasuwają na myśl lirykę, fabuła wskazuje na epikę, natomiast dialogi – na dramat. Oprócz bohaterów z krwi i kości pojawia się postać fantastyczna, czyli duch rzekomo przynoszący szczęście głównemu bohaterowi. Lord Doyle jest wprawdzie Anglikiem, ale posługuje się nierzadko kantońską odmianą chińskiego. Kolejną cechą ballady obecną w utworze Osborne’a jest ludowość: obok gwaru Makau bohater spędza sielankowe chwile u boku Dao-Ming na chińskiej wsi. Robi wrażenie scenografia, w której porusza się bohater: odmalowany z dbałością o najmniejszy detal świat kasyn z ich mrokiem, reprodukcjami zachodnich dzieł sztuki, sztucznością dekoracji i uśmiechów obsługi. Wszystko to tworzy posępny nastrój, pełen grozy i tajemnicy. Balladowe jest też moralizatorstwo powieści: stawka w grze idzie o najwyższe wartości. Bohater, w którego myśli i uczucia czytelnik ma bezpośredni wgląd, nie stroni od wygłaszania złotych myśli. Wiele można znaleźć w tekście aforyzmów. Nie może być inaczej, skoro w tle rozgrywek karcianych toczy się gra o życie głównego bohatera, który tak naprawdę traci nie tyle pieniądze, ile dobre imię, kręgosłup moralny, resztki przyzwoitości.
Stacza się po równi pochyłej i nie ratuje go nawet miłość (?) kobiety, która była jego ostatnią szansą na uczciwe życie.

Ciekawy, bo przewrotny wydaje się sam tytuł powieści. „Drobny karciarz” sugeruje niewinne upodobanie do kart i grę o raczej niskie kwoty. Tymczasem bohater traci i zyskuje miliony, jego skłonności nie można także raczej nazwać niewinnymi.

Jednym z głównych bohaterów, oprócz scenografii, wydają się być cyfry: szczęśliwa dziewiątka przynosi fortunę Doyle’owi, numer telefonu zapisany na ręce lorda przez Dao-Ming, wartości kart, nominały banknotów, itp.
Konsekwentnie budowana przez autora jest też gra pozorów. Lord Doyle nie jest prawdziwym nazwiskiem bohatera, wystrój kasyn ma zadanie imitować świat Zachodu, relacje między ludźmi również oparte są na fałszu. Jedynie postać Dao-Ming wyłamuje się z tej zasady, ale jej naturalność nie znajduje przebicie w świecie wiecznej gry.

Osborne to świetny rzemieślnik słowa. Książkę warto przeczytać, ale chyba … jeden raz.

Renata S

Renata S

10.04.2016, 19:19

„ Świat dużych pieniędzy, ekskluzywnych kasyn i braku zahamowań”

Hazard, wzloty i upadki, zatarte granice między nocą i dniem, dobrem i złem, życiem i śmiercią. Lawrence Osborne zabiera nas w świat kasyn, ogromnych pieniędzy, nałogu i przesądnych graczy.

Hazard to nałóg, w “Balladzie o drobnym karciarzu” widać to świetnie. Gracz jest w stanie postawić wszystkie swoje pieniądze na jedną grę (bo ma przeczucie…). Jeśli wygrywa - jest na fali, gra dalej, świat jest jego. Jeśli przegrywa - jest gotowy żebrać lub kraść, żeby tylko wrócić do kasyna, zagrać znów, odkuć się. Główny bohater zachowuje się podobnie. Lord Doyle ukrywa się w chińskich kasynach przed swoją niechlubną przeszłością.

“Nikt w Chinach nie wiedział dlaczego tu jestem, dlaczego tu siedzę akurat w tej chwili i po blisko dekadzie na emigracji wpatruje się w jakieś karty do binokla. Nikt nie pytał, dlaczego nie wracam do domu, ani nawet czy mam dom. Nikt nie był aż tak niedyskretny, żeby o to spytać, a nawet gdyby spytał, nie byłbym w stanie mu odpowiedzieć. To nie była ładna historyjka, jaką mógłbym dzielić się przy kolacji.”


W Chinach Doyle był kimś anonimowym, nikt nie znał jego historii, on sam, z nikim nie zawarł bliższej znajomości. Kiedy grał, towarzyszyły mu wszystkie emocje, od euforii, radości, nonszalancji, po strach, nerwy, stres, myśli samobójcze. Dzięki autorowi uczestniczymy w huśtawce emocji, wojnie myśli w głowie głównego bohatera. Czasami miałam wrażenie, że Lord Doyle nie żyje na prawdę, że okażę się jakąś zjawą. Tak momentami żył, nie zwracał uwagi na to, czy jest dzień, czy noc, czy spał, jadł, mył się, on po prostu grał. Gra była najważniejsza, to wokół niej kręciło się całe jego życie.


“Czułem się zuchwalszy niż zwykle i straty, jakie ponosiłem przy automatach, nie powstrzymywały mnie od wypłynięcia na głębsze wody. Czy kiedykolwiek powstrzymują? poszedłem do restauracji na pierwszym piętrze i siedziałem tam, obliczając, ile przegrałem i ile mi zostało. Rachunek był prosty, ale coraz bardziej niekorzystny. Prawda wyglądała tak, że po kilku miesiącach grania przy stołach prawie bez przerwy, co wieczór, przepuściłem większą część pieniędzy zaoszczędzonych przez te wszystkie lata i przywiezionych do Makau. Małą fortunę, która miała mi starczyć na dłuższą chwilę, zakładając, że średnio wygrywałbym prawie tyle samo, ile bym przegrywał, a może nawet więcej. Tak się jednak nie złożyło. Nigdy się tak nie składa.”


Pomiędzy kolejnymi rozgrywkami w kasynie poznaje przypadkiem młodą kobietę. To ona pierwsza usłyszy prawdziwą historię o dotychczasowym życiu lorda Doyle. Czas, który spędzają razem balansuje na granicy jawy i snu. Są wyrzutkami, pewnie dlatego tak szybko połączyła ich mocna więź.

“Ballada o drobnym karciarzu” to książka o nałogu, o ludzkiej ułomności, to portret człowieka uzależnionego, bez celu w życiu, który upadł nisko, nawet wygrane pieniądze nie przywrócą mu godności. Gorzkie, ale prawdziwe. Warte przeczytania.

Dodaj recenzję