Biała jak mleko. czerwona jak krew (ebook) –	Alessandro D'Avenia

Biała jak mleko. czerwona jak krew

Ocena czytelników:

7,1 (1241 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUB

Opis publikacji

Ale miłość to coś innego. Miłość nie daje spokoju. Miłość jest bezsenna. Miłość obdarza siłą. Miłość jest szybka. Miłość jest jutrem. Miłość to tsunami. Miłość jest czerwona jak krew. Leo jest młody, odważny, trochę bezczelny. I co ważne: świeżo zakochany, tą pierwszą, romantyczną, czerwoną jak krew miłością. Czerwień to zresztą jego ulubiony kolor, w przeciwieństwie do bieli, która kojarzy mu się ze smutkiem, pustką, samotnością. Leo postrzega świat poprzez kolory, także emocje i ludzi utożsamia z konkretnymi barwami. Czerwień to huragan, marzenia, pasja i... Beatrice - śliczna, ognistoruda dziewczyna, w której Leo potajemnie się kocha. Przyjaźń natomiast jest błękitna. Jak niebo, jak woda i ... jak Sylwia, najbliższa, najlepiej znana, rozumiejąca wszystko bez słów. Barwy się przenikają, łączą, powodują lekki zawrót głowy... A Leo zrobi wszystko, żeby zrozumieć, czym jest prawdziwa miłość.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formacie EPUB_DRM

Rozmiary plików

0.70 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

DRM

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące format EPUB_DRM

Opinie czytelników:

Piter Murphy

Piter Murphy

11.12.2011, 20:22

Nie wiem, dlaczego wybrałem właśnie tę pozycję. Z pewnością w dużym stopniu za przyczyną mnóstwa blogowych recenzji. Można stwierdzić, że mamy prostą historie miłosną, ale czy oby właśnie tak jest? Takową tezę można wysunąć. Ale mamy tutaj coś więcej - podstępną chorobę z którą jest trudno walczyć - białaczkę. To historia o budzeniu się uczucia, które do tej pory było poza świadomością, o dojrzewaniu i dostosowywaniu świat do nienaznaczanych do tej pory przeciwności. To opowieść o dojrzewaniu, a także o sile, jak tkwi w człowieku, kiedy tkwi bezczynnie i woła do nieba, prosząc o pomoc.

Mam problem z jednoznacznym skatalogowaniem książki. Powieść niesamowicie mnie poruszyła, a piękny i plastyczny język autorki sprawił, że przez moje ciało przelatywały różne emocje, znajdując ujście w głowie. To mądra i pouczająca książka, pełna wzniosłym metafor. Autorka podróżuje z nami po wzgórzach pięknych poetyckich uniesień. Delikatność tej książki sprawiła, że inaczej spojrzałem na wiele spraw. Serdecznie polecam, bez względu na wiek.

Dodaj komentarz

Magdalena Oszek

Magdalena Oszek

31.10.2011, 16:20

„”

„Dzisiaj zacznę pisać. Muszę utrwalić wszystko, co przeżyłem, by nigdy tego nie zapomnieć. Nie wiem, czy mi się uda, ale przynajmniej raz chciałbym się do czegoś porządnie przyłożyć. Będę pisał ołówkiem… Nie, lepiej długopisem z czerwonym wkładem. Czerwonym jak krew, czerwonym jak miłość – nie ma odpowiedniejszego tuszu do zapisywania białych kart życia. Warto pamiętać tylko to, co zapisane krwią. Krew nie popełnia błędów, więc nikt nie będzie nanosił poprawek. Biel tych stron nie robi już na mnie wrażenia; zawdzięczam to Beatrice, tej, która była biała jak mleko i czerwona jak krew.” S.304

Są powieści, które na długo pozostają w pamięci. Są takie książki, które zmuszają nas do przemyśleń. „Biała jak mleko czerwona jak krew” do tego typu książek należy.
Bohaterem powieści i zarazem jej narratorem jest Leo. Zwykły, zbuntowany 16-nastolatek. Uczęszcza do trzeciej klasy liceum, uwielbia grać w piłkę nożną, słuchać muzyki i spędzać czas z przyjaciółmi. Wraz z kolegami bierze udział w międzyklasowych rozgrywkach sportowych. Ich zespół nazywa się Piraci. Po szkole spotyka się ze znajomymi na przystanku pod szkołą. Jego najbliższą przyjaciółką jest Silvia. Ma psa – jamnika o imieniu Terminator. Leo przechodzi typową dla swojego wieku huśtawkę hormonalną, bunt nastolatka. Anty nastawiony do nauczycieli i szkoły, zbuntowany przeciwko dorosłym.
„Podzieliłem się dzisiaj moimi problemami z Terminatorem. Tak, bo przekonałem się wielokrotnie, że o ważnych sprawach nie warto rozmawiać z dorosłymi. Najczęściej nawet nie słuchają ale kwitują: „Nie myśl o tym, zobaczysz, że to wkrótce minie bez śladu”. Nie rozumieją, że jeżeli zwracam się do nich z jakimś problemem, robię to dlatego, że problem nie mija. Od dorosłych można się też spodziewać serii stwierdzeń rozpoczynających się od słowa „kiedyś”: „Kiedyś to zrozumiesz” albo „Kiedyś będziesz miał własne dzieci i wtedy…” albo „Kiedyś, jak będziesz pracował…”. …s.55
Najważniejszą jednak zmianą w jego życiu jest pierwsza miłość. Gdy po raz pierwszy zobaczył piękną rudowłosą Beatrice wiedział, że będzie jego urzeczywistnieniem marzeń. Nie ma jednak tyle odwagi by podejść do dziewczyny i wyznać jej swoje uczucia. Z pomocą przychodzi mu przyjaciółka, która zdobywa dla niego jej numer telefonu komórkowego. Jednak miłość jego życia nie odpowiada na smsy, dlaczego? Chłopak nie czuje się z tym dobrze, opuszcza się w nauce, zaczyna wagarować. Pewnego dnia Beatrice nie pojawia się w szkole. Okazuje się, że jest w szpitalu. Stwierdzono u niej białaczkę. Leo postanawia oddać dla niej krew, by ratować jej życie. Dla niej zrobiłby wszystko. Pisze do niej list, w którym wyznaje jej swoje uczucia i opowiada o swoim poświęceniu. Gdy jedzie na swoim skuterze oddać jej list, wpada pod samochód. Wypadek jest na tyle poważny, że na dwa miesiące musi zostać w szpitalu. W tym samym szpitalu, leży Beatrice. Kolejna chemioterapia nie przynosi zamierzonego rezultatu. Dziewczyna jest słaba, straciła włosy i radość życia. Leo postanawia skorzystać z okazji i tym razem oddać jej list osobiście. Czy mu się uda? Czy spełni swoje marzenie o wspólnym życiu z Beatrice?
„Biała jak mleko czerwona jak krew” to wspaniała książka, pełna pięknych słów na temat miłości, życia, marzeń i oddania drugiej osobie.
„Ale miłość to coś innego. Miłość nie daje spokoju. Miłość jest bezsenna. Miłość obdarza siłą. Miłość jest szybka. Miłość jest jutrem. Miłość to tsunami.
Miłość jest czerwona jak krew” s. 105
Autor wspaniale przekazuje nam uczucia młodego chłopaka. Jego cierpienie i uniesienie na skrzydłach miłości. Wspaniale nakreśla nam też postać chorej na białaczkę dziewczyny. Jej nastawienie do życia i przygotowanie się na opuszczenie najbliższych. Zmagania Beatrice z chorobą i to jak pomocna jest wówczas rozmowa z drugą osobą. Podziwiam młodą dziewczynę, za jej nastawienie do zbliżającej się śmierci. Dla mnie jest to w tej chwili nie do pomyślenia, a co dopiero, gdy ma się naście lat i całe życie przed sobą.
Poznajemy też znaczenie przyjaźni. Silvia wspiera we wszystkich poczynaniach Leo. Pomaga mu zbliżyć się do Beatrice, pomaga napisać mu list do niej. Wkrótce przekonamy się, że nie jest to tylko przyjaźń. Ale Leo, zaślepionego miłością do umierającej rudowłosej piękności, nie widzi tego. Widzi to jednak sama Beatrice.
„-Kiedy mówisz o Silvii, oczy błyszczą ci jak gwiazdy. Beatrice często mówi niesamowite rzeczy z prostotą dziecka, które prosi o ciasteczko. Milczę i czuję się jak ktoś, kogo potraktowano niesprawiedliwie i kto nic nie może zrobić, by się bronić. Ja nie mogę pokochać Silvii, mogę kochać tylko Beatrice, i to właśnie od niej słyszę, że błyszczą mi oczy, gdy opowiadam o Silvii” s.252
Książka pozwala nam zrozumieć, jak ważny jest wybór, drugiej połówki. Osoby z którą chcemy spędzić resztę swojego życia. Jak ważne jest oddanie drugiej osobie, bycie z nią nie tylko w tych dobrych chwilach. Bo jeśli kogoś kochamy naprawdę to jesteśmy z nim zawsze w zdrowiu i chorobie, na dobre i na złe.
„Jeżeli masz kogoś, kto cię kocha także wtedy, gdy jest z tobą niewesoło, kogoś, kto znosi twój niemiły zapach, to znak, że dobrze zainwestowałeś w życiu. Tylko ten, kto lubi twój zapach, kocha cię naprawdę i może ci dać siłę i pogodę ducha. Nie ma lepszego sposobu na cierpienia, które spotykają nas w życiu” s.111
Książkę serdecznie polecam. Na pewno każdy znajdzie w niej coś dla siebie. I choć początkowo Leo denerwował mnie swoim podejście do życia (moje zachowanie typowe dla dorosłej osoby) po przeczytaniu książki doszłam do wniosku, że to fantastyczny facet, wrażliwy i pełen pozytywnych uczuć dla innych. Warto pamiętać, że:
„Życie idzie zawsze do przodu, czy tego chcesz, czy nie, muzyka gra, a ty możesz najwyżej przyciszyć ją lub pogłośnić. I musisz do niej tańczyć najlepiej, jak potrafisz” s. 183

Renata Szady

Natula

19.10.2011, 18:54

„”

Życie jest pełne kolorów, poczynając od czasu, który zmienia się w rytm odcieni mijających pór roku, po każdą myśl, każde uczucie, któremu jesteśmy w stanie przypisać idealnie pasującą mu barwę.
„Biała jak mleko, czerwona jak krew” pulsuje mocą dwóch skrajny kolorów, tak bardzo różniących się, a jednoczenie tak doskonale do siebie pasujących. Opisywana historia to emocje i jeszcze raz emocje. Każde zdanie brzmi jak rytm naszego wnętrza, czytanie jest proste, bo uczucia nie potrzebują skomplikowanych słów.

Alessandro D'Avenia, jest odkryciem włoskiej literatury. Pracuje jako nauczyciel w liceum w San Carlo w Mediolanie, inspirację czerpie z kontaktów z młodzieżą i z życia, bo jak twierdzi: „ Życie ma zawsze najlepszy copyright, jest autorem niezliczonych scenariuszy w których występujemy jako postacie otwarte na miłość i zdolne do kochania”.
Nie sposób nie zgodzić się z autorem – życie ze swoją nieprzewidywalnością, pisze zaskakujące historie, a dzięki talentowi ludzi, którzy potrafią przelać emocja na papier dostajemy wyjątkowe książki, takie jak „Biała jak mleko, czerwona jak krew”

Tak oto, dane nam jest poznać szesnastoletniego Leo, chłopak ma lekko niepokorną duszę, bywa bezczelny, ale jest też odważny. Otaczający świat i wszelkie emocja opisuje kolorami.
Błękit to kolor przyjaźni, jest jak niebo i woda, jak oczy czarnowłosej Silvi, przyjaciółki, która zawsze zrozumie i wysłucha, nie oczekując nic w zamian.
Biel to kolor który nie ma granic. Leo nie znosi bieli, bo biel to cisza, jest niczym.
Czerwień to miłość, jest jak krew, marzenia...miłość to śliczna ognistoruda Beatrice, w zieleni jej oczu Leo odnajduje spokój.
Kolory przenikają się, tworząc oryginale mozaiki, często powodują zamęt w życiu chłopaka, jednak będą towarzyszyć mu przez cały okres dojrzewania oraz w chwilach poznawania życiowych tajemnic.

Jak być sprawiedliwym dla książki i jakimi słowami opisać jej magię?.
Powieść określana jest jako współczesne Love Story, nie bez powodu – opowiada o aspektach które są szczególnie bliskie sercu, o tajemnicy miłości. Z tym że miłość rzadko kiedy nie boli, a w przypadku kiedy okrutny los nie wykazuje krzty zrozumienia i współczucia, rzucając kłody pod nogi, można tylko płakać i prosić...o cud.
Narratorem jest Leo, porwę się na stwierdzenie, że ta książka to pamiętnik. Młodzieniec pozwala nam wkroczyć w swój świat, pełen chaosu i rozterek. Obserwujemy Leo, mamy okazje poznać jego codzienność i sytuacje które powodują że chłopak powoli zmienia się, dojrzewa, analizuje.
Podoba mi się jak autor ukazuje świat współczesnej młodzieży, podkreślając rolę osób, które nie zrażając się przeciwnościami, tłumaczą i uczą życia . Wydaje się, że nastolatki otoczone technicznymi nowinkami, opętane internetem i uzależnione od telefonów komórkowych z szybkim słownikiem T9, nie mają żadnych wartości, ani grama szacunku do innych ludzi, a tak niewiele trzeba, żeby na życie spojrzeć innymi oczami, wystarczy mądry nauczyciel, taki jak choćby książkowy belfer o niewdzięcznej ksywce „Naiwniak”.
Książka zawiera w sobie piękne zwroty, głębokie myśli i niestety tutaj troszkę zgrzyta. Nie do końca pewne kwestie wypowiadane przez Leo pasują do mentalności szesnastolatka, autentyczniej brzmiałyby w ustach profesora filozofii niż u dorastającego chłopca. Oczywiście ten poślizg nie ma większego znaczenia w odbiorze książki, dlatego że czytając, skupiamy się na emocjach, które kumulują się w nas żeby wybuchnąć w najmniej oczekiwanym momencie, bo historia Leo, nie jest łatwa, porusza takie tematy jak: wiara, cierpienie, strata, śmierć, zagubienie.
„Biała jak mleko, czerwona jak krew” to książka intrygująca, zawierająca w sobie refleksje na temat życia, ukazuje też siłę i słabości tkwiące w młodym człowieku. Powieść czyta się jednym tchem, jest napisana prostym językiem, bez zbędnego patosu, pomimo że opowiada historię szesnastolatka to zawiera w sobie uniwersalne prawdy. Polecam ją każdemu czytelnikowi, ta powieść nie ma limitu wieku.

Dominika Kacik

Dominika Kacik

12.10.2011, 18:22

„”

" Ale miłość to co innego. Miłość nie daje spokoju. Miłość jest bezsenna. Miłość obdarza siłą. Miłość jest szybka. Miłość jest jutrem. Miłość to tsunami. Miłość jest czerwona jak krew."

Alessandro D'Avenia -jest debiutantem na scenie literatury zarówno włoskiej, jak i europejskiej. Po wydaniu swojej pierwszej powieści "Biała jak mleko, czerwona jak krew" został okrzyknięty objawieniem włoskiej literatury. Pracuje jako nauczyciel w liceum w San Carlo w Mediolanie. Praca ta jest jego inspiracją, a kontakty z uczniami, jak sam twierdzi pozwalają mu spojrzeć na życie z innej perspektywy.

'' Nienawiść szybka jak ogień, gdy pochłania papier czy słomę, nienawiść, która niszczy wszystko, czego dotyka, a im więcej uda jej się zniszczyć, tym jaśniej płonie.[...] Sposób na życie. Niszczyć, by przetrwać."
Biel - kolor, który kojarzymy z dobrem, światłością, niewinnością, czystością, ale też z nicością i pustką. Egipcjanie zaś uważali ten kolor za symbol nieszczęścia, nieurodzaju i śmierci.

Czerwień- barwa ,która utożsamiana jest z pewnością siebie, odwagą, indywidualnością i co najważniejsze miłością. W Japonii kolor czerwony jest symbolem i atrybutem bohaterstwa.

Czy istnieje więc możliwość ,aby te dwie często kojarzone przez nas jako kontrastujące barwy, mogły się połączyć i zjednoczyć w jednej osobie?


" - Leo, słowo ''kochać'' jest czasownikiem, nie rzeczownikiem; nie odnosi się do konkretnej, raz na zawsze określonej rzeczy, ale ulega zmianom, rozwija się lub kurczy, podnosi lub zapada, wynurza na powierzchnię lub kryje pod nią jak podziemne rzeki, które jednak nigdy nie przerywają swego biegu do morza. Miejscami pozostawiają ziemię suchą, ale choć niewidoczne, płyną niestrudzenie pod ziemią, by co jakiś czas wypływać na powierzchnię, użyźniając ziemię."

"Istnieją dwie kategorie ludzi, którzy mogą nas zranić: ci, którzy nas nienawidzą , oraz ci, którzy nas kochają..."

Leo to zwyczajny nastolatek przytłoczony nadmiarem szkolnych obowiązków, szukający swojego miejsca w świecie. Należy jednak podkreślić, że bohater ten niedawno się po raz pierwszy zakochał. Tą pierwszą wybranką jego serca, którą potajemnie adoruje jest przepiękna, rudowłosa siedemnastolatka - Beatrice. Chłopak mimo potężnej miłości, jaką darzy ognistowłosą piękność, boi się ujawnić swoje uczucia, tak więc pisze smsy, których nigdy nie zamierza do niej wysłać. Z czasem postanawia jednak poprosić swoją przyjaciółkę - Silvię, by zdobyła dla niego numer telefonu ukochanej. Dziewczyna jednak, wbrew pozorom wcale nie pali się do przyjacielskiej pomocy...

"Ponieważ gdy w grę wchodzi miłość, ludzie czasem zachowują się po prostu głupio. popełniają błędy, ale to znaczy, że się starają. Należy się martwić raczej, gdy ten, o kim myślisz, że cię kocha, nie rani cię, bo to oznacza, że przestał się starać albo że tobie już na nim nie zależy."

Błękit - odcień kojarzony z niebem, przyjaźnią, wiernością, trwałością i czułością.

Silvia jest najlepszą przyjaciółką Leo. Bohaterowie rozumieją się wręcz bez słów, zawsze służą sobie pomocą, ufają sobie i uwielbiają spędzać ze sobą czas. Jednak, gdy główny bohater zwierza się swojej przyjaciółce z miłości do Beatrice nie wywołuje to u niej wybuchu szczęścia ,ba wręcz sprawia, że nastolatka jest w stanie dopuścić się czynów, które mogą zranić jej bratnią duszę.

"Łatwo się pomylić, czasem wydaje nam się, że miłość przechodzi kryzys, a to tylko naturalny etap rozwoju uczucia. To jest podobnie jak z Księżycem - widać tylko jego wycinki różnych rozmiarów, choć Księżyc jest zawsze taki sam, z jego kraterami i górami. Należy poczekać, aż Słońce oświetli jego ciemne obszary... Potrzeba czasu."

Lektura tej książki pochłonęła mnie do reszty. Podczas czytania, jak i później moje zmysły były nadzwyczajnie wyczulone na wszystkie barwy, jakie mnie otaczały i na które zwróciłam specjalną uwagę. Bo czy na co dzień potrafimy odbierać świat i życie, jako paletę najróżniejszych barw? Czy określamy ludzi mianem odpowiadających ich charakterom kolorów?

Alessandro D'Avenia stworzył coś ,czego już dawno nie czytałam. To coś jest niezwykłym połączeniem romansu, dramatu, powieści obyczajowej, książki o charakterze refleksyjnej i lektury odzwierciedlającej dzisiejszą rzeczywistość. "Biała jak mleko, czerwona jak krew" jest powieścią nadzwyczaj wyjątkową, gdyż nie dość ,że napisana została pięknym językiem w niesamowitym stylu i w związku z tym w całości jest jedną wielką kopalnią pięknych złotych myśli, czego przedsmak widać w tych kilku zdaniach, które tu cytuję; to jeszcze jest zarówno lekturą, która wzrusza, uczy i wzbudza do refleksji.

Jeszcze do dzisiaj książkę tę kwalifikowałam ,jako jedyną w swoim rodzaju, bez żadnej skazy. Jednak dziś zauważyłam, że z jednym z motywów, już się gdzieś spotkałam.Mam na myśli motyw miłości między lekko gburowatym nastolatkiem, a chorą na białaczkę licealistą, który pojawił się w powieści Nicholasa Sparks'a - "Szkoła uczuć" .Mimo wszystko jednak uznaję to za niewielką rysę na tym wypolerowanym dziele,gdyż być może autor nigdy nawet nie zetknął się z książką amerykańskiego pisarza.

Podsumowując. "Biała jak mleko, czerwona jak krew" jest jedną z najlepszych i najbardziej magicznych pozycji na obecnym rynku i po prostu każdy, nie zależnie od wieku powinien zatopić się w jej niesamowity świat. Gorąco polecam

"Życie się nie myli, jeżeli serce ma odwagę je zaakceptować... "

"Zdarza się, że czujemy się jak najwięksi biedacy, nie wiedząc o tym, że życie właśnie wykrawa dla nas skrawki w najróżniejszych kolorach i jak matka, za cenę nieprzespanych nocy, szyje dla nas najpiękniejsze ubranie."

Dodaj recenzję