Beksińscy. Portret podwójny (ebook) –	Magdalena GrzebałkowskaPromocja

Beksińscy. Portret podwójny

Ocena czytelników:

8,4 (3340 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

"Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”. To nie jest książka o znanym i modnym malarzu, który malował dziwne i straszne obrazy. To nie jest książka o jego mrocznym synu, który fascynował się śmiercią i tak długo próbował popełnić samobójstwo, aż mu się udało. Ani też książka o obsesjach, natręctwach, fobiach i artystycznych szałach. Ani też o karierze, pieniądzach, wystawach i krytykach. To nie jest książka o dziwnych uczuciowych związkach, fascynacji muzyką i filmem oraz nowymi technologiami. To nawet nie jest książka o ludziach, którzy pisali dużo listów. To książka o miłości – o jej poszukiwaniu i nieumiejętności wyrażenia. I o samotności – tak wielkiej, że staje się murem, przez który nikt nie może się przebić. O tym, że czasem bardzo chcemy, ale nie wychodzi. O tym, że życie czasami przypomina śmierć, a śmierć – życie. "

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

42.42 MB (MOBI), 14.61 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Anonimowy czytelnik

05.11.2016, 08:22

Fenomenalna i monumentalna opowieść o wyjątkowej rodzinie dwóch osobowości Ojca Zdzisława i syna Tomasza oraz próbującej spoić więzy i zapanować nad chaosem ich żony i matki Zofii.

Jacek Nawrot

14.03.2014, 12:59

Plik jest spory, bo książka zawiera dużo zdjęć :)

Janusz Miryński

22.02.2014, 12:32

Jak coś nie chodzi przekonwertować programem calibre do właściwego formatu i wszystko będzie działało!

Anonimowy czytelnik

20.02.2014, 13:59

Na aplikacji Kindle na Androidzie mobi działa bez problemu.

Dodaj komentarz

Anonimowy czytelnik

23.04.2015, 22:04

„Biografia wybitna”

Nie przepadam za biografiami, jednak się skusiłam. I nie żałuję. Była to okazja do zapoznania się z twórczością Zdzisława, obrazy które gdzieś wcześniej w pokładach mojej pamięci się utrwaliły, ale spały głęboko uśpione. Zawsze mi się podobały, jakby moje klimaty. Książka zainspirowała mnie także to pogrzebania czegoś więcej o synu, Tomku, którego do tej pory kojarzyłam tylko z samobójstwem. Okazało się, że muzyka jego życia podoba się także i mnie. Tak więc stałam się bogatsza o wiele innych doznań niż tylko płynących z czytania. Nawet wynalazłam utwór zespołu Anima Virus zatytułowany: "Zdzisłąw Beksiński", który towarzyszył mi przez kilka stron.
Zabawne było również odkrycie przeze mnie niektórych wspólnych doświadczeń, opinii i sposobu przeżywania świata, np. ten o wczesnym wstawaniu: "Wstawał przed trzynastą. Jeśli zapomniał wyłączyć telefon, a ktoś zadzwonił przed południem, obrzucał dzwoniącego stekiem wyzwisk. Wszystko jedno, kto dzwonił, nawet matkę". Cała prawda o mnie, poza tym, że teraz rzadko kiedy mam okazję by pospać tak długo.
Nic więcej nie pozostaje jak tylko polecić lekturę!!

Andrzej Sobolewski

07.06.2014, 00:24

„Opowieść z najwyższej półki.”

Prawdziwa perła w powodzi pseudobiograficznego piśmiennictwa. Doskonała polszczyzna, styl, znakomity warsztat historyczny. Już dawno nie czytałem książki, w której nie padło choćby o jedno słowo za dużo. Wzorowa redakcja ZNAKu (to, akurat, jest normą). Miesiącami omijałem książkę z daleka bojąc się detalicznego babrania w krwistych szczegółach rodzinnej tragedii. Cieszę się, że akurat tutaj autorka sprawiła mi zawód czyniąc osią pracy zmaganie się Twórcy o wolność. Koniecznie przeczytać!

Aspera

11.03.2014, 23:15

„Odpowiedzi na wiele pytań o życiu Beksińskich.”

Choć malarstwo Beksińskiego było dla w zasadzie mnie obca, ta książka przykuła moją uwagę głównie z racji postaci Tomasza. Zawsze zastanawiało mnie jakim człowiekiem był naprawdę, a ile było kreacji. I ta książka umożliwia znaleźć odpowiedź na to i wiele innych pytań, które nurtowały słuchaczy Tomasza Beksińskiego i też pewnie wiele odpowiedzi na pytania dotyczące jego ojca. Warto.

Jack

11.03.2014, 00:24

„Intrygująca biografia owianych tajemnicą postaci.”

Intrygująca biografia intrygujących postaci, które do tej pory były owiane tajemnicą, mitami, domysłami i dużą ilością plotek. Grzebałkowskiej udało się, wydaje mi się, odsłonić rąbek tajemnicy na ich temat i przedstawić ich takimi, jakimi byli naprawdę. Czyli Zdzisław, malarz, który choć na swój sposób był ciepłym człowiekiem, to jednak kontakty z innymi ludźmi go przerastały. Oraz Tomasz, który choć poszukiwał uczucia, ostatecznie go przerastały i stawał się wręcz nieobliczalny i nieznośny. Choć to tylko część prawdy, bo książka daje o wiele pełniejszy i bardziej skomplikowany obraz. Polecam.

Dodaj recenzję