Cynkowi chłopcy (ebook) –	Swietłana Aleksijewicz, Jerzy Czech

Cynkowi chłopcy

Ocena czytelników:

8,0 (539 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Oddziały radzieckie przez dziesięć lat „udzielały narodowi afgańskiemu braterskiej pomocy”. Od 1979 do 1989 roku życie straciło co najmniej kilkaset tysięcy Afgańczyków, a kilkadziesiąt tysięcy radzieckich żołnierzy poniosło śmierć lub zostało rannych. Wyjeżdżali, by zostać bohaterami. Do kraju wracali jako bankruci – bez nóg, bez rąk, bez złudzeń, z koszmarami, które miały ich nigdy nie opuścić. Niektórzy wracali w cynkowych trumnach.

Z opowieści weteranów, pielęgniarek, prostytutek, matek i żon „afgańców” wyłania się wstrząsający obraz niepotrzebnej wojny; wśród zapierających dech w piersiach afgańskich krajobrazów rozgrywają się ludzkie dramaty, a odwaga i braterstwo przeplatają się z niegodziwością i okrucieństwem. „W każdej kolejnej książce z uporem robię to samo – pisze Aleksijewicz – zmniejszam historię do wymiarów człowieka”.

Po publikacji książki Swietłana Aleksijewicz została pozwana o znieważenie honoru i godności żołnierzy walczących w Afganistanie.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.77 MB (MOBI), 1.00 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Anonimowy czytelnik

12.08.2015, 12:21

"Cynkowi chłopcy" są drugim wydaniem - czego ?
cytat z "Ołowianych żołnierzyków" : "Cynkowyje malcziki ukazują się po polsku pod nieco mylącym tytułem Ołowiane żołnierzyki. Dla nas ołowiany żołnierz to dziecięca zabawka, podczas gdy rosyjski „cynkowyj malczik” to także zwłoki żołnierza, które przywożono bliskim z frontu z Afganistanu w cynkowej trumnie do pochowania na miejscowym cmentarzu." Ponieważ u Aleksijewicz
Krzyk Czarnobyla i Czarnobylska modlitwa to to samo, boję się, że cynk i ołow to też to samo a nie zamierzam kolejny raz kupować dubla - kto mi to pomoże zrozumieć ?

Dodaj komentarz

Dodaj recenzję