Czerwona Królowa (ebook) –	Victoria Aveyard

E-book

Czerwona Królowa

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […] A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć? Książka o tym, ze są wartości, dla których można poświęcić wszystko. Nas zainspirowała do napisania piosenki. Polecamy! PETER AND JACOB, zwycięzcy piątej edycji programu Tylko muzyka. Must be the music, twórcy piosenki The Red Queen Mieszkańcy Norty dzielą się, ze względu na kolor krwi, na Srebrnych – arystokratów o nadprzyrodzonych umiejętnościach, i Czerwonych – zwykłych ludzi wykorzystywanych jako tania siła robocza i przymusowo wysyłanych na wojnę, która toczy się od prawie stu lat. Właśnie taki los czeka wkrótce siedemnastoletnia Mare Barrow. Wydaje się, ze dziewczyna ma jedynie złodziejski talent, ale gdy trafi a na królewski dwór jako służąca, odkrywa w sobie moc, która dla Srebrnych stanowi ogromne niebezpieczeństwo. Tymczasem w wyniszczonym kraju robi się coraz bardziej niespokojnie. Na sile przybierają ataki tajemniczej Szkarłatnej Gwardii walczącej o wyzwolenie Czerwonych… VICTORIA AVEYARD urodziła się i dorastała w małym miasteczku East Longmeadow w Massachusetts. Wyjechała do Los Angeles, aby studiować scenopisarstwo na Uniwersytecie Południowej Kalifornii, i mimo braku pór roku mieszka tam do dziś. Jest pisarka i scenarzystka, która swoja prace traktuje jak wymówkę, by móc czytać mnóstwo książek i oglądać jeszcze więcej filmów. Więcej informacji o autorce znajdziesz na stronie: victoriaaveyard.com Dołącz do fanów Czerwonej Królowej: facebook.com/CzerwonaKrolowa"

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Rok wydania papierowego

2015

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.59 MB (MOBI), 0.92 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Anna Dobrzyńska

09.03.2016, 10:22

„Każdy może zdradzić każdego…”

Już niedługo Walentynki. Jedni będą chodzili za rękę ze swoimi drugimi połówkami, inni spędzą je na narzekaniu na wszechobecny miłosny nastrój, a jeszcze inni będą mieli to centralnie w nosku. Ja zamierzam zaciągnąć mojego P. na „Deadpoola”, bo doczekać się nie mogę tego filmu, a akurat 12 lutego ma premierę. A jak już jesteśmy przy kolorze czerwonym, który z tej okazji jest nieunikniony, słów kilka o pewnej książce. O „Czerwonej królowej” nasłuchałam się, że ho ho i jeszcze trochę. Wszyscy się nią zachwycali, nazywali lepszą powieścią od „Igrzysk śmierci” i „Niezgodnej” razem wziętych. Ochy i achy napływały ze wszystkich stron. Jakoś w tej atmosferze ogólnej fascynacji nie byłam w stanie jej przeczytać. Teraz temperatura trochę spadła – chociaż nie do końca, bo niedługo premiera drugiej części – i mogę na spokojnie po nią sięgnąć.

Victoria Aveyard jest pisarzem, którzy dzieli swój czas między jej rodzinnym miastem East Longmeadow, Massachusetts i Los Angeles. Po ukończeniu BFA ze scenariuszy w University of Southern California, postanowiła spróbować swoich sił w pisaniu powieści. Jej debiut „Czerwona Królowa” wyszła rok po ukończeniu studiów – rok bezrobotny i nieco przerażający. Obecnie pracuje nad kolejną częścią serii o Mare oraz jest zaangażowana w inne projekty literackie i filmowe. Osiągnięcia, z których jest najbardziej dumna to przejażdżka na koniu w górach Montana i nawigacja z Londynu do Edynburga bez GPS.

„– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]
– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?”

Zacznijmy od fabuły – jest genialnie poprowadzona, chociaż momentami za bardzo skłania się ku bajkowym motywom – dziewczyna z ludu wyniesiona na sam dwór królewski. Moim zdaniem raczej usadziliby ją w jakiś pałacyku na końcu świata, gdyby działo się to w bardziej realnych warunkach albo trafiłaby na szafot. Cała historia trafienia Mare w okolice króla jest według mnie trochę naciągana pod właściwą akcję. Szkoda, można było to poprowadzić trochę zręczniej, ale nie czepiam się aż tak bardzo, poprawność zachowana. Co do samej głównej bohaterki to niezmiernie mnie irytowała. Niby twarda laska z wioski, ale dręczą ją iście dziewczyńskie i księżniczkowe rozważania. Na przykład miała trzech chłopaków wokół siebie i nie mogła się zdecydować na żadnego z nich, a więc trzyma wszystkie sroki za ogon, a wszyscy wiemy, jak to się zazwyczaj kończy… A już sama jej relacja z Calem niemal żywcem wyjęta przez większość czasu z Bravo. Pod koniec nieco bardziej zaczęłam w to wierzyć i mam nadzieję, że autorka to obroni w „Szklanym mieczu”. A dlaczego zmieniłam zdanie? Bo w końcu został poświęcony czas na zgłębienie jego postaci. To jest niestety problem – niemal wszyscy oprócz Mare są traktowani po łebkach, jeśli chodzi o głębie postaci i charakter. Opisy oraz dialogi są jednak niezwykle żywe, dobrze skonstruowane. Klimatem książka przypomina mi „Igrzyska śmierci”. Na koniec czeka na was niezły zwrot akcji, ale o co dokładnie chodzi wam nie powiem, bo byłby taki spoiler, że poniektórzy by mnie zlinczowali. Na koniec chciałam zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy Czerwonymi i Srebrnymi. Jest bardzo mocno nakreślona, trochę przekoloryzowana i przesadzona. Dziwi mnie też bezwiedne posłuszeństwo tych pierwszych. Dlatego też cieszy, że autorka porusza ten problem w treści i mam nadzieję nieco urzeczywistni ten świat. I to nie jest tak, że „Czerwona królowa” mi się nie podobała. Przeciwnie – przeczytałam ją w jeden dzień i jestem strasznie ciekawa, co będzie dalej. Jednak nie mogę zamykać oczu na pewne niedoróbki. Powieść doskonale pokazuje, jak bardzo zmienia się ludzka psychika po wieloletnim zmuszaniu do posłuszeństwa. „Czerwona królowa” ma w sobie wszystko to, czego szukacie – miłość, intrygę i historię nie z tej ziemi. Śmiałam się, cierpiałam i przeżywałam razem z bohaterami, a zwroty akcji przyprawiły mnie o szybsze bicie serca. To nie jest kolejna powieść dla nastolatek.

Polecam wszystkim tym, którzy kochają dystopie oraz fantasy ogólnie. Raczej nie będziecie mogli się oderwać, więc polecam zaopatrzenie się w koc i herbatę.

„Uważacie się za władców świata, ale wasz czas jako królów i bogów dobiega końca. Dopóki nie uznacie nas za ludzi , za równych sobie, walka będzie się toczyć u waszych progów. Nie na polach bitewnych, ale w waszych miastach. Na waszych ulicach. W waszych domach. Nie widzicie nas, choć jesteśmy wszędzie. – W jej głosie pobrzmiewa moc i pewność. – I powstaniemy. Czerwoni niczym świt.”

Joanna Polska

Joanna Polska

26.11.2015, 22:29

„Mogłaś być moją czerwoną królową”

Mare Molly Barrow, urodzona 17.11.302 roku Nowej Ery. W jakiej wersji przyszłości naszego świata żyjesz? Jaką przynosisz nam opowieść? Przekonajmy się, o tym co skrywa "Czerwona Królowa".

Antyutopijny świat przyszłości dzielą dwa kolory: srebrny i czerwony.
Jedyna narratorka tych wydarzeń, Mare Barrow, mieszaka razem z rodziną w Palach. Obecnie jest tam tylko ona i jej młodsza siostra Gisa, reszta braci została powołana do służby na froncie. Gisa natomiast dostała się na termin do szwaczki i już teraz potrafi wyszywać przepiękne wzory. Mare wie jaki czeka ją los i podobnie jak jej starsi bracia oraz ojciec zostanie wkrótce wysłana do walki w zbyt długo toczącej się już wojnie. Wojny Srebrnych, w której giną Czerwoni. Obecnie jednak Mare zarabia na życie swoje i rodziny z drobnych, acz licznych kradzieży. Nie ma najlepszych wyników w szkole, nie jest też szczególnie piękna, nie może się także pochwalić talentem jak Gisa.

Tymczasem w amfiteatrze tłum Czerwonych i Srebrnych zbiera się by razem oglądać walki. Przekaz jest jeden: bunt nie ma sensu, gdyż żaden z Czerwonych nie ma najmniejszych szans w starciu ze Srebrnym. Dlaczego lud jest skazany od razu na porażkę z rąk szlachty? Srebrni to obecnie nie tylko wyższa klasa społeczna, ale i gatunek ludzi, którzy obdarzeni są mocą. Tutaj zaczyna się długa, acz ciekawa lista zdolności paranormalnych i formy, jaką mogą one przyjąć. Są tu Płomienni, Jedwabiści, Dalekowzroczni, Uciszacze, Pieśniarze, Psychicy, Zieleńce, Wodniaki, Niwecznicy, Zwinni, Żelaźni, Uzdrowiciele czy Żywiacze. Ile Szlachetnych Domów, tyle samo odziedziczono paranormalnych darów. Z pokolenia na pokolenie najsilniejsze z darów łączą się w linii rodziny królewskiej, a cel jest tylko jeden: potęga i siła.

W pobliżu Pal mieści się nie tylko arena do pojedynków, jest i Summerton, gdzie znajduje się letnia rezydencja monarchów - Palatium Słońca. To w pobliżu pałacu, ogrodzonego murami ze szkła, pracuje Gisa i to właśnie siostrę Mare poprosi o przysługę by pomóc Kilornowi - swojemu przyjacielowi od czasów dzieciństwa. Chłopak stracił możliwość dalszego przyuczenia do zawodu rybaka i zostaje wezwany do służby. Na froncie toczy się wieloletnie wojna, a perspektywa poboru czy też wysłania na obszar walk składnia do podejmowania pochopnych decyzji i radykalnych kroków. Szukając ratunku Mare wpada na rewolucjonistów, otrzymuje niespodziewaną pomoc od nieznajomego i ląduje na dworze - to właśnie tam sekret, o którym nawet nie wie, że go skrywa, wyjdzie wkrótce na jaw. By uratować życie wygra nawet Królewski Pojedynek i dostanie w nagrodę rękę księcia, a że książąt jest dwoje, wybór serca nie będzie łatwy - niezależnie od tego, kogo komu przyrzeczono.

Początek jak z "Rywalek", ale prędko przemienia się w wyzwania i pojedynki paranormalnych umiejętności tak dobrze znane fanom "Mrocznych umysłów", tylko występujących tu w większej skali różnorodności.
Akcja w Palach toczy się dość powoli, nawet układ by uniknąć poboru i uciec z pomocą przemytników nie wzbudza takich emocji jak to, co następuje potem. Nagle historia zyskuje wyrazistość, a wstęp okazuje się tylko konturami dla tej opowieści. Może to zabieg celowy by pokazać przejście z Czerwonej do Srebrnej rzeczywistości.

Odtąd "Czerwona Królowa" to dwór, monarchia, etykieta, bale, tańce, bankiety i barwne stroje. Na dokładkę dwaj przystojni książęta -bracia, rywalizujący o względy i uwagę Mare, obecnie Mareeny Tytaniusz. Można łatwo odnieść wrażenie, że akcja rozgrywa się dawno, dawno temu. Momentami ta powieść wyglądają nawet jak baśń. Lecz to świat przyszłości, który zastąpił już równie dawno temu nasz, a gatunek ludzi zrobił kolejny krok w swojej ewolucji... a przynajmniej jego część, doprowadzając do podziału krwi przyszłych pokoleń na srebrną i czerwoną.

Poznajemy smutną rzeczywistość Czerwonych, ale pozostajemy w niej tylko przez moment by po chwili wkroczyć na dwór królewski Srebrnych. Czy i nas zaczaruje ich świat i zapomnimy po której jesteśmy stronie i skąd pochodzimy?

Mare jest bardzo dobrym obserwatorem (zmysł kieszonkowca zapewne), a jej nowa tożsamość (Mareena Tytaniusz) szybko staje się bliźniaczą osobowością. Tak skrajne okazuj a się style życia Srebrnych i Czerwonych, że wymagają środków o takiej skali by pokonać tę przepaść. Choć bohaterka sporo już zawdzięcza następny tronu, starszemu księciu Calowi, i z każdym dniem coraz bardziej ufa jego młodszemu bratu, Mavenowi, to nie może zapomnieć skąd pochodzi i ile z jej braci i zdrowia ojca zabrała jej prowadzona przez rodzinę królewską wojna. Tutaj wzrasta rola Czerwonej Gwardii, która choć jest słuszną stroną konfliktu i dąży do obalenia władzy to wybiera ku temu metody zbyt bardzo przypominające terroryzm.

Mare znajdowała się zawsze w cieniu młodszej, lecz bardziej utalentowanej siostry. Teraz nagle znajduje się w centrum zainteresowania dworu, rodziny królewskiej i rewolucjonistów. Zmienia się nie tylko jej środowisko wraz z kręgiem znajomych, ale i sama bohaterka. Kim będzie musiała się stać, by przetrwać intrygi w grze o władzę? Sam tytuł "Czerwona królowa" powinien już troszkę zdradzać przyszłość tej historii, jednak ta zmiana przypadnie dopiero na następny tom, jeśli nie nawet na sam finał serii. Pierwsza próba przejęcia władzy już w tym tomie.

Debiut Victorii Aveyard to dużo znanych elementów, tylko w innej kombinacji. Jest wątek z "Rywalek", troszkę tutaj "Szklanego tronu" i po równo "Mrocznych umysłów" co "Igrzysk".
Motyw dziewczyny od błyskawic (bo określenie "dziewuszka od błyskawic" irytowało mnie przypuszczalnie w takim samym stopniu jak samą Mare) i to w antyutopijnej scenerii to również nie aż taki nowatorski pomysł. Można go już było zaobserwować w "Dziewczynie, którą kochały pioruny". Pojedynki Szlachetnych Domów są niczym zgłoszenia do Eliminacji w "Rywalkach" tylko, że w o wiele brutalniejszej odsłonie. Trudno też nie przypomnieć sobie w finałowej scenie oczekiwania innej pary, którą także skazano na śmierć przez pojedynek - kto pamięta Anakina i Amidalę w "Ataku klonów" ten doskonale odtworzy to sobie w "Czerwonej Królowej". Dziewczyna obdarzona darem, który jest tak niszczycielski, że może zmienić świat to także "Dotyk Julii".

Kiedy Victoria Aveyard pisze, że "każdy może zdradzić każdego", rzuca czytelnikowi niejako wyzwanie, by zgadł, kto dopuści się zdrady. Jeden z moich typów się sprawdził, więc zaskoczyła już tylko sama kulminacja tego wątku wraz z sceną zdemaskowania, a nie kto kogo zdradził. Trzeba przyznać, że nie brak tu kandydatów, a wręcz przybywa ich ze strony na stronę.
Powieść mogła pójść już na początku w zupełnie innym kierunku: Mare mogła przyłączyć się do rewolucjonistów. Bohaterka trafia jednak na dwór, ten który kusi niezwykłym i nieznanym światem zamieszkałym praktycznie przez półbogów. To ta strona opowieści i tego świata mami swoją baśniowością, lecz to mroczna baśń, gdzie krew spływać będzie z korony.

Wiele pięknych cytatów wypisałam z debiutanckiej powieści Victorii Aveyard. Jej "Czerwona królowa" to z całą pewnością obiecujący początek. Nie polubiłam niestety za bardzo bohaterów tej opowieści, że już nie wspomnę o tym, że żaden książę nie skradł mi serca (a było ich tutaj aż dwóch!). Spory plus należy się autorce za opisanie zdolności Mare, które objawiają się początkowo tylko w możliwości usłyszenia szumu elektryczności w pracy nieustannie monitorujących wszystko kamer. To częsty moment, kiedy otrząsamy się z iluzji: kamery na dworze? To nie baśń, to antyutopijna opowieść, której prawa znamy już z tak wielu innych książkowych historii.

Nowy porządek tego świata ukształtowały dwa kolory: Srebrny i Czerwony. Po "Mrocznych Umysłach" to kolejna (bardzo dobra) gra w kolory. Zaskakujący sprzymierzeńcy i ukryci wrogowie, pojedynki na zdolności, których wynik jeszcze trudniej przewidzieć niż to, kto kogo zdradzi. Szum ognia, błysk pioruna i cień płomienia - do kogo należeć będzie zwycięstwo i finał? Odpowiedzieć może już tylko "Czerwona Królowa".

Dodaj recenzję