Delirium (ebook) –	Lauren OliverPromocja

E-book

Delirium

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

"Bestseller „New York Timesa” Najlepsza książka 2011 według Amazon.com „Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, kłamać, a nawet zabić. Potem wynaleziono lekarstwo na miłość. Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć? „»Delirium« to wciągająca i pasjonująca książka. Jeśli w miarę rozwoju akcji rytm Twojego serca gwałtownie skoczył, to znaczy, że sam złapałeś wirusa delirii. Witaj w klubie zakażonych!” www.yareads.com „Fantastyczna, porywająca, piękna”. „Romantic Times” „Jesteś pod wrażeniem »Igrzysk śmierci«? Oto następna trylogia, na punkcie której totalnie zwariujesz. »Delirium« to niepokojący thriller, który sprawi, że błyskawicznie sięgniesz po kolejny tom!” Borders.com „Zawrotne tempo, niespodziewane zwroty akcji”. „New York Journal of Books” „Zniewalająca… zaskakująca”. ShelfAwareness.com „Porażające zakończenie sprawi, że oszołomiony czytelnik niespokojnie będzie wypatrywał drugiej części”. „Kirkus Reviews” "

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.08 MB (MOBI), 0.72 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Szymon

28.07.2012, 10:20

Oceniam na 1 za DRM

Anna Marczewska

Anna Marczewska

30.06.2012, 21:39

Wciągająca, chociaż spodziewałam się czegoś zupełnie innego :)

Krzysztof Studziński

31.05.2012, 15:14

Uwaga! Książka z Adobe DRM! Może warto aby Woblink umieszczał taką informację!!!

Ela Talik

25.05.2012, 17:59

Przeczytałam.
I muszę powiedzieć, że jestem chora na delirię bo to kocham!

Dodaj komentarz

Agusiek

Agusiek W

21.04.2014, 18:26

„Wciągająca, ale przewidywalna. Można, ale nie trzeba przeczytać.”

Książka - duże zaskoczenie! Oryginalny pomysł na jej temat: miłość jako choroba. Rozpracowane na czynniki pierwsze jej objawy i skutki, niemal postawione w świetle głębszej diagnozy. Czyta się lekko, swobodnie i z zainteresowaniem, chociaż akcja na dobre rozkręca się dopiero pod koniec.
Jeśli chodzi o fabułę, cóż, nie ma co ukrywać, że jest przewidywalna, nie ma tu nic odkrywczego ani mocniejszego do przemyślenia. Jednak jest na tyle zgrabnie poprowadzona, że chętnie sięgnę po jej kolejną część. Lektura dla osób, które lubią z innej strony spojrzeć na to, co nas otacza, a przy tym nie zmęczyć się intelektualnie:) Ogólne wrażenia na 6.

PannaP44

27.07.2013, 10:21

„”



"Delirium" chciałam przeczytać już od bardzo dawna. No i nareszcie się udało!

Miłość w naszym dziwnym świecie jest bardzo ważna. Ciągle gdzieś słyszy się o tym że nie można żyć bez miłości, że miłość jest czymś najpiękniejszym, i nie można bez niej żyć.

Lena żyje w świecie gdzie miłość uważana jest za chorobę, która prowadzi do śmierci. Ludzie wynaleźli na nią lekarstwo, i każdy w wieku dojrzewania musi się poddać leczeniu. Zabrania się czytania wierszy, głośnego śmiechu, zabawy, ponieważ może to wywołać uaktywnienie choroby. Również spotkania chłopców z dziewczynkami przed zabiegiem są zabronione. Wszyscy nie poddani leczeniu muszą przestrzegać godziny policyjnej.

Lena nie może doczekać się daty swojego zabiegu. Osierocona mieszka z ciotką. Żyje beztrosko, spędza dużo czasu ze swoją przyjaciółką Haną. Jadnak wszystko się zmienia kiedy poznaje tajemniczego chłopaka z głuszy. Lena na własnej skórze może się przekonać jak silna jest miłość. Jak bardzo zmienia człowieka i jak piękne jest to uczucie. Wie że władze okłamują ludzi i ograbiają ich z tak pięknego uczucia. Jej życie nie jest już takie samo. Lena decyduje się na ryzykowne posunięcie, ucieczkę do Głuszy z ukochanym. Lecz czy jej się to uda?

Przyznam szczerze że oczekiwałam czegoś więcej. Po tak pochlebnych opiniach naprawdę miałam wielki apetyt na "Delirium" Jak dla mnie wstęp trochę nudnawy i przydługi, ale później akcja nabiera rumieńców.

Ogólnie pomysł bardzo ciekawy, z przyjemnością przeczytam kolejne dwie części. "Delirium" jest przyjemną lekturą na letnie wieczory. Czyta się przyjemnie, i daje do zrozumienia jak ważna w życiu

człowieka jest miłość, i jak wiele człowiek jest w stanie dla niej poświecić. Ogólnie u mnie na plus:) polecam

Dominika Kacik

Dominika Kacik

30.09.2012, 23:27

„”

„Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija. Ale to niedokładnie tak. To skazujący i skazany. To kat i ostrze. I ułaskawienie w ostatnich chwilach. Głęboki oddech, spojrzenie w niebo i westchnienie: dzięki ci, Boże. Miłość – zabije cię i jednocześnie cię ocali.”
Lena to zwykła nastolatka, żyjąca w niezwykłym dla nas świecie.W rzeczywistości tej miłość została uznana za śmiertelną, niezwykle groźną chorobę. Dziewczyna z wielką niecierpliwością czeka na moment gdy zostanie poddana zabiegowi, który uwolni ją od zagrożenia i sprawi, że jej losy potoczą się inaczej niż jej matki, która jest jedną z wielu ofiar choroby. Jednak nie wszystko jest takie łatwe. Przed remedium Lena musi przejść mozolne przygotowanie, na które składa się między innymi bardzo szczegółowy wywiad, na podstawie którego po zabiegu nastolatka zostanie sparowana z bliżej nieznanym chłopakiem, z którym rzekomo będzie wiodła długie i szczęśliwe życie. Po długim czasie w końcu zostaje wyznaczona data zabiegu. Lena myśli, że zagrożenie minęło i jej życie będzie teraz płynęło bez żadnych przeszkód przy boku idealnego, wybranego przez komisję partnera. Wtedy pojawia się Alex.......

Jestem zachwycona. - To zdanie jest chyba najlepszą i wystarczającą recenzją :D

Gdy sięgałam po "Delirium" miałam mnóstwo wątpliwości. Bałam się, że Lauren Oliver podobnie jak inni autorzy książek tego gatunku przedstawi mi kolejną denną opowieść z nieciekawymi postaciami . Obawiałam się, że przeczytam kolejną marną kopię "Zmierzchu" z mnóstwem dziwnych, fantastycznych postaci. Na szczęście się zawiodłam.

Owa książka to według mnie objawienie literatury młodzieżowej. "Delirium" ma wszystko, czego potrzebuje idealna lektura. Ciekawa, intrygująca fabuła, świetnie wykreowane, bardzo realistyczne i przyjazne postaci, bogaty język, świetna narracja i co najważniejsze nieziemsko utalentowana autorka z niewyobrażalnie wielką wyobraźnią - czegóż chcieć więcej?!

Zazdroszczę Lauren Oliver tego, że stworzyła tak dobrą, zapadającą na długo w pamięci książkę, do której zapewne jeszcze nie raz wrócę. Nie zapominajmy jednak, że "Delirium" to dopiero początek całej trylogii, porównywanej przez wielu do fenomenalnych "Igrzysk śmierci".

Mam nadzieję, że już przekonałam wszystkich tych, którzy nie wiedzieli czy warto jest sięgać po tę książkę, gdyż naprawdę do jej opisywania brakuje pozytywnych epitetów. Ostrzegam jednak, że musicie zarezerwować na jej lekturę cały wieczór, gdyż gdy zaczniecie ją czytać po prostu nie będziecie się mogli od niej oderwać. Ja niestety przygodę z Delirium mam już za sobą i teraz z wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom trylogii.

Polecam!!

Marta Rozmanowska

Marta Rozmanowska

08.05.2012, 17:51

„”

Miłość. Na jej temat napisano wiele książek czy wierszy, powstało mnóstwo filmów i piosenek. Ludzie z roztkliwieniem wspominają swoje pierwsze zauroczenia, a niektórzy niecierpliwie czekają na to, by i oni doznali tego potężnego uczucia. Co jednak, jeśli miłość nie jest czymś dobrym, lecz wyniszczającym i prowadzącym do śmierci?

„Oto najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija człowieka, gdy go dopada i wtedy, gdy go omija.”

Lena Haloway to nastolatka żyjąca w Portland wraz z ciotką Carol, wujkiem Williamem i kuzynkami Grace oraz Jenny. Dziewczyna czuje się napiętnowana przez społeczeństwo, a każdemu jej krokowi towarzyszą pogardliwe szepty i nieprzychylne spojrzenia. Wszystko to spowodowane jest samobójstwem matki Leny, które miało miejsce wiele lat temu. Nastolatka stara się jak najlepiej wpasować w otoczenie, by udowodnić wszystkim, że ani trochę nie przypomina rodzicielki, której życie skończyło się przez najbardziej podstępną dolegliwość: miłość.

Amor deliria nervosa to choroba, której sama nazwa budzi dreszcz niepokoju w mieszkańcach Portland. Po długim czasie wynaleziono lek na tę dotkliwość, jednak może być on podawany dopiero, gdy dana osoba ukończy osiemnasty rok życia. Młodzi ludzie odliczają dni do zabiegu, wręcz podskakując z ekscytacji – poza drobnymi wyjątkami, czyli osobami, które wcześniej zaraziły się chorobą. Mimo wszystko je również można wyleczyć, podając remedium. Wtedy uczucia znikają, a ludzie stają się raczej obojętni na to, co ich otacza. Lena należy do grupy nastolatków niecierpliwie czekających na zabieg. Jest ona obowiązkowa, posłuszna i ślepo wierzy we wszystko, co mówią władze. Stara się trzymać z daleka od wszelkich przejawów buntu. To jednak zmienia się, gdy dziewczyna poznaje Aleksa. Lena zaczyna kwestionować, czy miłość rzeczywiście jest czymś tak przerażającym, jak wpajano jej od dziecka. Ogrodzenie otaczające miasto przestaje być znakiem bezpieczeństwa, lecz ograniczenia. Wątpliwości narastają, gdy dziewczyna stopniowo zaczyna odkrywać kolejne rzeczy, które trzymano przed nią w sekrecie; zarażona matka przestaje być powodem do wstydu. Wtedy nastolatka postanawia głośno sprzeciwić się otaczającej ją rzeczywistości.

„Całe powietrze uchodzi ze mnie i wszystko zastyga na sekundę, jak gdybym spoglądała na niego przez obiektyw, w maksymalnym zbliżeniu, a świat zatrzymał się na krótką chwilę między otwarciem a zamknięciem migawki.”

Kiedy wzięłam „Delirium” do ręki i przeczytałam opis, mimowolnie zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak wyglądałby świat bez miłości. Początkowo myślałam jedynie o tym romantycznym uczuciu, jednak gdy zabrałam się do lektury, z każdą przekręcaną stroną coraz bardziej zaczęłam zdawać sobie sprawę, jak wiele odcieni ma miłość. Troska i opiekuńczość matki w stosunku do dziecka, oddanie między przyjaciółmi… Bez tego uczucia nie czulibyśmy nic do jakiegokolwiek człowieka, może jedynie poczucie obowiązku, kiedy chodziłoby o kogoś z rodziny. Wszystko byłoby nam właściwie obojętne: nie potrafilibyśmy zdobyć się na empatię, nie bylibyśmy również szczęśliwi. Nasze życie polegałoby na prześlizgiwaniu się przez nie, a nie na przeżywaniu go.

„Wyleczeni, niezdolni do silnych namiętności, są w ten sposób ocaleni zarówno przed przeszłym, jak i przyszłym cierpieniem.”

Główna bohaterka książki, Lena, przechodzi ogromną metamorfozę. Początkowo jest niesprawiającą kłopotów, ułożoną osobą, robiącą to, czego oczekują od niej inni. Później jednak, pod wpływem kolejnych wydarzeń, zaczyna dojrzewać, staje się bardziej niezależna i pewna siebie, ma własne zdanie i chce walczyć o swoje. Bardzo polubiłam tę postać, gdyż jej zachowania mają swój motyw, a reakcje są adekwatne do sytuacji. Alex to bohater, którego obdarzyłam chyba największą sympatią. Nie jest człowiekiem idealnym, ma zarówno wady, jak i zalety. Być może to właśnie dzięki temu jest tak… prawdziwy i realny, co zdecydowanie działa na jego korzyść.

Sposób narracji bardzo przypadł mi do gustu, podobnie jak styl autorki. Lauren Oliver umiejętnie kreuje napięcie, przekonująco przedstawia również emocje postaci. Wszystkie wydarzenia „Delirium” z biegiem czasu łączą się w sensowną całość, nie ma tu niespójności czy niedokładności.

Na okładce widnieje opinia, porównująca tę książkę do „Igrzysk śmierci”. Z pewnością nie tylko ja zauważyłam, że ostatnio coraz więcej powieści jest przyrównywanych do serii autorstwa Suzanne Collins, jak gdyby miało to zapewnić innym utworom większą popularność. Zazwyczaj jednak tego typu rekomendacje są po prostu przesadzone. W tym przypadku zaryzykowałabym stwierdzenie, że słowa: „Jesteś pod wrażeniem Igrzysk śmierci? Oto następna trylogia, na punkcie której totalnie zwariujesz” są słuszne. „Delirium” przypomina „Igrzyska śmierci” panującym w obydwu seriach klimatem, przez co połknęłam utwór Lauren Oliver w bardzo krótkim czasie.

Ta książka błyskawicznie trafiła do grona ulubionych, a ja jak na szpilkach czekam na kontynuację losów Leny. Po takim zakończeniu z pewnością jeszcze przez długi czas będę myśleć o „Delirium” i świecie wykreowanym przez autorkę.

Gdyby miłość była chorobą, chcielibyście się wyleczyć?

Dodaj recenzję