Dom Kalifa. Rok w Casablance (ebook) –	Tahir Shah

Dom Kalifa. Rok w Casablance

Ocena czytelników:

7,3 (300 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Kiedy Tahir Shah, angielski pisarz, podróżnik i filmowiec pochodzący z rodziny o afgańskich korzeniach, postanowił spełnić swoje marzenie i osiąść z żoną i dziećmi w Maroku, nie spodziewał się, że wkroczy prosto do baśni z tysiąca i jednej nocy. Nie zabrakło niczego: dżinna, pałacu, starych lamp, czterdziestu rozbójników ani nawet siedmiu chciwych braci - ale wszystko działo się inaczej niż w bajce. Książka Shaha to fascynująca opowieść o poszukiwaniach wymarzonego domu, trudach renowacji, wspaniałości tradycyjnego marokańskiego rzemiosła, zderzeniu kultur i codziennym życiu w Casablance. To także relacja ze spotkania z Innością i z najtrudniejszej ze wszystkich podróży w głąb siebie.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.61 MB (MOBI), 1.10 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Anonimowy czytelnik

20.06.2014, 06:09

„Irytująca...”

Okropnie irytująca książka. Wydawałoby się, że wykształcony człowiek zachodu, a po przyjeździe do Maroka ulega dyktatowi dozorców, którzy wierzą w dżiny i zmuszają go do robienia masy głupot, aby się ich pozbyć. Autor zamiast pozbyć się dozorców, dostosowuje się do ich zabobonów oraz finansowych roszczeń coraz to kolejnych robotników, którzy słabo przykładają się do pracy. Przykłady braku asertywności można mnożyć...
Tahir Shah sprowadza się z Anglii do Maroka z żoną i dwójką dzieci, ale co dziwne, żony prawie w tej książce nie ma...właściwie opisane są tylko jego "bolączki", a niewiele wiadomo o biednej żonie, która musi znosić roczny remont i ogólny chaos z tabunami ludzi przewalającymi się przez ich dom. Kolejna kwestia, która mnie raziła to okrucieństwo wobec zwierząt - a to powieszone koty, a to maltretowane wiewiórki, apogeum było zarżnięcie kozy w celu wypędzenia dżina...i narażenie na takie "widowisko" swojej 3-letniej córki.
Po przeczytaniu książki nadal jest dla mnie niepojęte dlaczego autor uparł się aby mieszkać w Maroku i tym bardziej dlaczego jego żona się na to zgodziła.

Dominika Kacik

Dominika Kacik

18.03.2012, 16:21

„”

Casablanca. Miejsce kojarzące się nam z idyllicznymi, utopijnymi wakacjami pośród pięknej roślinności i kolorowych tradycyjnych budowli . Miejsce pięknie prezentowane nam przez media i biura podróży. Rzadko jednak mówi się o dziwnych zwyczajach i tradycjach, jakie panują pośród osób mieszkających w Maroku. Autor przedstawianej dzisiaj książki przekonał się o nich na własnej skórze.

Tahir Shah to angielski pisarz, reżyser i przede wszystkim podróżnik. Jego powieści i filmy dokumentalne to głównie lubiane przez odbiorców zapiski opisujące jego kolejne wyprawy w różne zakątki świata."Dom Kalifa'' to książka nieco odmienna od jej poprzedniczek, gdyż stanowi ona opis podróży w którą zaangażowana była cała rodzina autora,a na dodatek odbył się ona bez zakupu biletu powrotnego.

Otóż Tahir Shah wpadł na pomysł przeprowadzki do Maroka, chcąc poznać obecną tam kulturę i obyczaje,a także chcąc poznać kraj bliski jego korzeniom. Zajął się najpierw przekonaniem żony do świetności owej idei, a później rozpoczął poszukiwania idealnego domu dla swojej rodziny. Po kilku miesiącach żmudnych poszukiwań w końcu mu się to udało i po kilku tygodniach Dom Kalifa stał się nowym miejscem zamieszkania rodziny państwa Shah,a sam pomysłodawca postanowił spisać ich mnożące się przygody w tym specyficznym miejscu.

Tym sposobem my, czytelnicy dowiadujemy się jak wygląda życie w mieście rodem z baśni tysiąca i jednej nocy. Tutaj panują inne zasady, życiem ludzi rządzą zjawy, a najwięcej do powiedzenia w domu mają uwaga! dozorcy. Do tego trzeba dodać jeszcze niesfornych pracowników i architektów, śmierdzący, nasiąknięty krwią zwierząt samochód, zakaz korzystania z toalety i piętrzące się brud, gruz i pajęczyny. Jak z tym wszystkim poradził sobie nasz autor i bohater zarazem? Aby się tego dowiedzieć koniecznie sięgnijcie po "Dom Kalifa"!

"Dom Kalifa. Rok w Casablance" to pozycja, którą wierzcie mi bardzo ciężko opisać . Będzie ona zapewne nie lada gratką dla wszystkich miłośników podróży, książek podróżniczych i materiałów o innych kulturach. Jednak jeżeli spodziewacie się albumu , lub nudnego przewodnika niestety się zawiedziecie. Ja tą książkę określam jako powieść obyczajową, przeplataną w bardzo przystępny sposób mnóstwem doświadczeń autora oraz informacji o Casablance i tradycjach w niej panujących.

Lektura książki Tahira Shah była dla mnie niesamowitą przyjemnością - powieść ta napisana została w bardzo przyjazny czytelnikowi sposób i po prostu co chwila wywoływała na mojej twarzy szeroki uśmiech. Ponadto dzięki niej podczas świetnej zabawy, którą była jej lektura "niechcący" dowiedziałam się wielu naprawdę interesujących, ciekawych, a czasami nawet zaskakujących i szokujących rzeczy o kulturze i tradycjach obowiązujących w Maroku.

Myślę, że w obecnym bardzo mroźnym i nieprzyjemnym okresie miłym doświadczeniem będzie zanurzenie się w ciepłym kocu z kubkiem gorącej herbaty i przeniesienie się do ciepłego Maroka, gdzie w lutym termometry wskazują w najgorszym wypadku +10 stopni Celsjusza,a ludzie posuwają się do bardzo dziwnych i zarazem ciekawych czynów. Gorąco polecam ;-)

Dodaj recenzję