Dwie Kobiety (ebook) –	Doris Lessing

Dwie Kobiety

Ocena czytelników:

6,1 (128 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

"Niepublikowany wcześniej w Polsce zbiór czterech nowel, które zostały sfilmowane przez Anne Fontaine z Naomi Watts i Robin Wright w rolach głównych. Nastrojowe i niebanalne opowieści o kwestii najtrudniejszej – miłości. Dwie przyjaciółki zakochują się nawzajem w swoich nastoletnich synach, a ich skandaliczne związki, trwające długie lata, krzywdzą wszystkich dookoła, a najbardziej najbliższych. W innym opowiadaniu poznajemy historię kobiety, która rodzi dziecko ze związku z kolorowym mężczyzną. Od tej pory zmaga się z poczuciem odrzucenia i dyskryminacji ze strony białych wyższych sfer. Znajdziemy tu również poruszającą historię mężczyzny, który żyje w przekonaniu, że jest ojcem syna poczętego w dramatycznych czasach II wojny światowej. Nic nie może go przekonać, że było inaczej. A jednak miłość może prowadzić człowieka fałszywymi ścieżkami."

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.06 MB (MOBI), 0.81 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Monika Stocka

31.10.2014, 13:46

„lubię, kiedy czytanie mnie zaskakuje, ale nie przeraża. lubię Doris Lessing.”

układacie czasem puzzle? ja kiedyś strasznie lubiłam. jak miały miliony elementów i morze, albo kawał nieba. i to niebo lubiłam układać najbardziej. bo wszystkie kawałki, jak takie same, a inne jednak. i jakoś je trzeba wpasować, żeby to niebo nie runęło.

Doris układa takie niebo ze słów. i jestem pewna, że ono nigdy nie runie. nie na mnie.

jest w tych zdaniach jakiś dom, zamknięty, z oknami, z drzwiami, ze stołem. wszystko w nim tak, jak trzeba. jest w słowach jakaś ostateczność. jakieś włożenie ostatniego brakującego puzzla. nie triumf ale krok kolejny. połknięty kęs kanapki przygotowanej rano.

kiedy czytałam Marthę Quest, czułam osobliwe olśnienie.

rano, gdy budzę się ze snu i gdy chwilę potem myję zęby, patrzę w lustro i myślę, o bosze, to ja. po 30 min, w makijażu, już oswojona ze swoim wizerunkiem podczas malowania, czuję, nie mniej zadziwiona, że to też ja. i pod koniec dnia, kiedy domywam się do czysta po tych wszystkich wyplutych na mnie słowach, z tym samym porannym zdziwieniem, w ruchu własnych rąk rozpoznaję siebie. u Doris mam tak samo. niezmiennie zdziwiona, się odkrywam. i nie czuję się z tym nieswojo.

lubię, kiedy czytanie mnie zaskakuje, ale nie przeraża.
lubię Doris Lessing.

Monika Stocka

31.10.2014, 13:46

„lubię, kiedy czytanie mnie zaskakuje, ale nie przeraża. lubię Doris Lessing.”

układacie czasem puzzle? ja kiedyś strasznie lubiłam. jak miały miliony elementów i morze, albo kawał nieba. i to niebo lubiłam układać najbardziej. bo wszystkie kawałki, jak takie same, a inne jednak. i jakoś je trzeba wpasować, żeby to niebo nie runęło.

Doris układa takie niebo ze słów. i jestem pewna, że ono nigdy nie runie. nie na mnie.

jest w tych zdaniach jakiś dom, zamknięty, z oknami, z drzwiami, ze stołem. wszystko w nim tak, jak trzeba. jest w słowach jakaś ostateczność. jakieś włożenie ostatniego brakującego puzzla. nie triumf ale krok kolejny. połknięty kęs kanapki przygotowanej rano.

kiedy czytałam Marthę Quest, czułam osobliwe olśnienie.

rano, gdy budzę się ze snu i gdy chwilę potem myję zęby, patrzę w lustro i myślę, o bosze, to ja. po 30 min, w makijażu, już oswojona ze swoim wizerunkiem podczas malowania, czuję, nie mniej zadziwiona, że to też ja. i pod koniec dnia, kiedy domywam się do czysta po tych wszystkich wyplutych na mnie słowach, z tym samym porannym zdziwieniem, w ruchu własnych rąk rozpoznaję siebie. u Doris mam tak samo. niezmiennie zdziwiona, się odkrywam. i nie czuję się z tym nieswojo.

lubię, kiedy czytanie mnie zaskakuje, ale nie przeraża.
lubię Doris Lessing.

Dodaj recenzję