Dziennik Bridget Jones. Dziecko OPR.MK. (ebook) –	Helen Fielding, Katarzyna Karłowska

E-book

Dziennik Bridget Jones. Dziecko OPR.MK.

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

 BRIDGET JONES

UWIELBIANA SINGIELKA I ŚWIATOWY FENOMEN POWRACA... Z BRZUSZKIEM.

Seria niespodziewanych, lecz typowych dla Bridget zdarzeń doprowadza do upragnionej ciąży. Jak zwykle, nie wszystko idzie po myśli naszej bohaterki. Oczekiwanie na potomka stanie się dla Bridget pasmem niecodziennych wyborów żywieniowych, dziwacznych rad pijanych Singielek i Dętych Mamusiek, wygłupów i amorów, radości i smutków. A całe to szaleństwo zdominuje jedno, wyjątkowo niezręczne pytanie: Kto jest ojcem?

O KSIĄŻKACH HELEN FIELDING:

„Chyba żadnej książki nie mogę polecić z większą radością. Kosmicznie śmieszna, cudownie wnikliwa, nieskończenie wzruszająca”.

                                                           J I L L Y  C O O P E R

„Helen Fielding jest jedną z najdowcipniejszych pisarek na świecie, a Bridget Jones to produkt geniusza komizmu”.

                                                           N I C K  H O R N B Y

„Dzieło autentycznego talentu komicznego. Nawet mężczyźni będą się śmiali”.

                                                     S A L M A N  R U S H D I E

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.16 MB (MOBI), 0.92 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

Sylwia Węgielewska

14.12.2016, 15:08

„Lektura typu "must have" dla wszystkich miłośników Bridget Jones :)”

Już widzę miny wszystkich tych, którzy wybrali się do kin na seans "Bridget Jones 3", a potem sięgnęli po najnowszą powieść autorstwa Helen Fielding z cyklu o przygodach zwariowanej, roztrzepanej, wiecznie liczącej kalorie Brytyjki, by z zaskoczeniem stwierdzić, iż ekranizacja książki zaskakująco niewiele ma wspólnego z jej papierowym pierwowzorem. A wierzcie mi, wiem o czym mówię - wszak sama popełniłam największą zbrodnię, jakiej dopuścić się może książkoholik, oglądając wpierw film, a dopiero potem czytając powieść. Na swoje usprawiedliwienie mam jedno - premiera filmu miała miejsce szybciej niż książki ;) Ale do rzeczy :)

"Dziennik Bridget Jones. Dziecko" jest swoistym spin-offem pomiędzy drugim a trzecim tomem przygód szalonej Brytyjki. Od wydarzeń w "Pogoni za rozumem" całkiem sporo się zmieniło w życiu naszej bohaterki. Poza jednym - nadal jest sama. I choć ma własne mieszkanko, całkiem niezłą pracę oraz wiernych przyjaciół, coraz mocniej odczuwa presję upływającego czasu. Wszędzie dookoła widuje kobiety w ciąży, a do niej coraz bardziej dociera, iż zegar tyka, nieubłaganie wyznaczając termin jej przydatności jako potencjalnej żony i matki.

Niespodziewany splot wydarzeń sprawia, że pewnego dnia ląduje w łóżku ze swoim byłym narzeczonym - Markiem Darcym, a w odstępie kilku dni... z Danielem Cleaverem. I nie byłoby w tym żadnej tragedii, gdyby nie to, iż nagle okazuje się, że zaszła w ciążę i nie ma pojęcia, który z nich jest tatusiem dziecka...

"To wygląda tak, jakby obaj stanowili połówki idealnego mężczyzny, skazani na to, żeby współzawodniczyć ze sobą do końca życia. A teraz to współzawodnictwo rozgrywa się w moim brzuchu."

I w tym momencie zaczyna się istna komedia pomyłek i seria typowych dla Bridget wpadek, a wszystkie one razem wzięte sprawiają, że naprawdę przyjemnie spędziłam czas nad lekturą powieści. Wróciła Bridget jaką lubię - nie ta z "Szalejąc za facetem", ale ta którą pamiętamy i uwielbiamy z pierwszych dwóch tomów jej przygód - kochana, nieporadna, potrzebująca wsparcia bliskich (choć stara się wszystkich dookoła przekonać, że da sobie radę i sama, jeśli zajdzie taka potrzeba).

Bo choć "Dziennik Bridget Jones. Dziecko" ma być z założenia lekturą czysto rozrywkową, taką na poprawę humoru, to pod płaszczykiem wszystkich tych zabawnych wpadek i nieporozumień, które stają się udziałem głównej bohaterki, ukazana jest trudna sytuacja kobiet, które będąc niezamężne i w pewnym wieku nagle radzić muszą sobie nie tylko z nową dla nich sytuacją w życiu, ale też zmuszone są zmagać się z opinią środowiska, które niekoniecznie jest pozytywnie nastawione do tego typu przypadków.

Śledząc losy bohaterki chyba każdy choć raz zastanawiał się nad tym, z którym z dwóch mężczyzn, z którymi na przemian figlowała w łóżku, w końcu wpadnie. Jeśli czytaliście "Szalejąc za facetem", albo jesteście już po seansie "Bridget Jones 3", z pewnością już to wiecie. Wierzę jednak, iż są wśród was tacy, którzy nadal nie sięgnęli po wspomniany tytuł, ani nie wybrali się do kin. Dla nich przyglądanie się relacji Mark - Daniel, ich wzajemnej rywalizacji, będzie z pewnością interesujące. Przyznam, iż od zawsze należałam do grupy sympatyków Marka Darcy'ego - poważnego, dystyngowanego, który stanowić może oparcie dla kobiety. Daniel - choć uroczy i słodki, był, jest i pozostanie kobieciarzem, mężczyzną przedkładającym własne przyjemności nad interesy innych. Który z nich okaże się szczęśliwym tatusiem? Tego oczywiście wam nie zdradzę :)

Zachęcam was jednak do sięgnięcia po najnowszą odsłonę przygód Bridget Jones. Udowadnia, że nie zawsze trzeba robić to, czego chcą inni, że są sytuacje w życiu, w których trzeba pomyśleć tylko i wyłącznie o sobie. Bawi, wzrusza i poprawia humor. Czy trzeba czegoś więcej? :)

Moja ocena: 5/6
Recenzja została opublikowana również na moim blogu: http://magicznyswiatksiazki.pl/dziennik-bridget-jones-dziecko-helen-fielding/

Dodaj recenzję