House of Cards. Bezwzględna gra o władzę (ebook) –	Michael Dobbs

House of Cards. Bezwzględna gra o władzę

Ocena czytelników:

7,4 (1518 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

House of Cards – kto rozdaje karty na najwyższych szczeblach władzy? Opowieść-fenomen, która zachwyciła miliony widzów i czytelników na całym świecie. Człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach. To na nim buduje się imperia i za jego sprawą wszczyna rewolucje. W tym tkwi sekret wielkich ludzi. Kiedy ktoś się ciebie boi, zniszczysz go, zmiażdżysz, a w efekcie on zawsze obdarzy cię szacunkiem. Prymitywny strach jest upajający, wszechogarniający, wyzwalający. Zawsze silniejszy od szacunku. Zawsze. Michael Dobbs wie o czym pisze. Sam wiele lat był politykiem, który z bliska obserwował, jak działają mechanizmy władzy. Swoje doświadczenia przekuł w fascynującą opowieść o korupcji, manipulacji i ambicji, która każe człowiekowi iść po trupach do celu. Jak daleko można się posunąć, by osiągnąć upragniony cel? Od tej książki rozpoczęła się historia jednego z najlepszych seriali XXI wieku.

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.79 MB (MOBI), 1.05 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Renata S

Renata S

04.08.2015, 09:18

Dobrze, kiedy człowiekowi wpada do ręki książka przypadkowa, której nie planował czytać.
Tak było właśnie w przypadku „House od Cards”, e-book kupiłam jako kota w worku za śmieszne pieniądze. Wcześniej słyszałam, że jest serial o takim tytule, wiedziałam, że fabuła kręci się wokół polityki. Tyle.

I co? Mniam mniam proszę państwa, smakowała mi ta historia bardzo bardzo. Wyraziste charaktery, całkiem fajnie poprowadzona intryga. A czytelnik stoi obok i patrzy jak bohaterowie układają kolejne puzzle politycznej układanki. Czynnikiem motywującym większość działań jest władza, chęć zdobycia jej, utrzymania. Moralność i uczciwość, to w wśród polityków ciężki temat. Bardzo podobała mi się czujność każdego z głównych graczy, umiejętność oceny drugiego człowieka, czy może on stanąć na drodze do władzy. Co zapamiętam przede wszystkim, że w polityce nie szacunek jest najważniejszy, a strach, to cały sekret.
Ciekawe, czy ta książka będzie aktualna za kilkanaście lat? Pewnie tak, mechanizmy zdobywania władzy, wymiany pewnych przysług między wpływowymi osobami, pozbywanie się niewygodnych graczy – to wszystko było, jest i pewnie będzie. Może zmienią się sposoby, ale gra o władzę jest ponadczasowa. Pewnie dlatego ta książka zachwyciła tak wiele osób.
Chyba przyszła pora na serial… :-)

Przemysław Przemko

Przemysław P

07.07.2015, 10:59

Książkę trzeba przeczytać przed obejrzeniem serialu. Czytając później można mieć lekki niedosyt; jednakże lektura warta przeczytania

Kasia Adamska

22.01.2015, 19:15

mój pierwszy kotek! już się nie mogę doczekać!!!!

Michał

22.01.2015, 16:30

to już mój kolejny kotek. Chyba zacznę kolekcjonować ;)

Dodaj komentarz

Renata S

Renata S

04.08.2015, 09:19

„Władza jak narkotyk”

Dobrze, kiedy człowiekowi wpada do ręki książka przypadkowa, której nie planował czytać.
Tak było właśnie w przypadku „House od Cards”, e-book kupiłam jako kota w worku za śmieszne pieniądze. Wcześniej słyszałam, że jest serial o takim tytule, wiedziałam, że fabuła kręci się wokół polityki. Tyle.

I co? Mniam mniam proszę państwa, smakowała mi ta historia bardzo bardzo. Wyraziste charaktery, całkiem fajnie poprowadzona intryga. A czytelnik stoi obok i patrzy jak bohaterowie układają kolejne puzzle politycznej układanki. Czynnikiem motywującym większość działań jest władza, chęć zdobycia jej, utrzymania. Moralność i uczciwość, to w wśród polityków ciężki temat. Bardzo podobała mi się czujność każdego z głównych graczy, umiejętność oceny drugiego człowieka, czy może on stanąć na drodze do władzy. Co zapamiętam przede wszystkim, że w polityce nie szacunek jest najważniejszy, a strach, to cały sekret.
Ciekawe, czy ta książka będzie aktualna za kilkanaście lat? Pewnie tak, mechanizmy zdobywania władzy, wymiany pewnych przysług między wpływowymi osobami, pozbywanie się niewygodnych graczy – to wszystko było, jest i pewnie będzie. Może zmienią się sposoby, ale gra o władzę jest ponadczasowa. Pewnie dlatego ta książka zachwyciła tak wiele osób.
Chyba przyszła pora na serial… :-)

Michał Nawrocki-Utratny

Michał N.

27.03.2015, 15:20

„Ciągle aktulna... dobra lektura”

Gdyby nie serial z Kevinem Spacey, to książka Michaela Dobbsa pewnie nie trafiłaby na listę polskich bestsellerów, a przecież powstała już w 1989 roku. Co więcej - w 1994 roku ukazało się jej polskie tłumaczenie (Domek z kart). Serial BBC, który był pierwszą ekranizacją powieści też trudno stwierdzić, żeby był w Polsce popularny. Dopiero Netflix i David Fincher sprawili, że o "House of Cards" zrobiło się głośno na całym świecie. Przy okazji pracy nad serialem dla amerykańskiego producenta Dobbs poprawił tekst i to właśnie jego tłumaczenie można obecnie zakupić jako "House of Cards. Bezwględna gra o władzę". Sam autor zastrzega, że korekty są niewielkie. w stosunku do oryginału.

Z ekranizacjami mam tak, że kiedy obejrzę już film, to trudno jest mi nie porównywać literackiego oryginału z jego późniejszą filmową adaptacją. Więc zaczynając lekturę miałem w wyobraźni Kevina Spacey, ale szybko jego obraz się zamazał, a w jego miejsce powstało zupełnie inne, nowe wyobrażenie Francisa Urquhart'a (w książce bohater nazywa się inaczej niż w serialu). Niewątpliwie jest to zasługa świetnego stylu pisarza. Różnic między książką a pierwszą serią serialu jest niewiele, ale proza Dobbsa jest znacznie mocniejsza niż produkcja Netflix. Dobbs przedstawia nie tyle mechanizmy walki o władzę co dogłębnie portretuje człowieka skrzywdzonego, który staje się do cna zepsuty i żądny zemsty. Książkowy Francis jest skończonym draniem, o wiele bardziej okrutnym niż w telewizyjnej wersji Netflixa. Autor pokazuje też, jak bardzo jego działania są niszczące dla innych ludzi. To, co w serialu jest zaledwie obrazem, w książce Brytyjczyka jest żywą emocją, która dotyka duszy człowieka w wyjątkowy, choć czasami bardzo nieprzyjemny, sposób.

"House of Cards. Bezwzględna gra o władzę" to nie tylko portret demonicznego polityka, ale także opowieść o systemie naczyń powiązanych. Są politycy, jest prasa, są też "zwykli" ludzie - czyli elektorat, a ponad nimi są bogacze, prasowi magnaci. Każda z tych grup oddziałuje na siebie, każda z nich miewa też dostęp do władzy, nie tylko tej pozornej, tylko pozwalającej kształtować rzeczywistość. Co jednak z tą władzą robi, to zupełnie odrębna sprawa. Powieść w pewnych momentach ociera się o literaturę śledczą, co dodaje dobrego tempa i sprawia, że nawet znając historię, ulega się jej mrocznemu urokowi. Styl Dobbsa bywa wulgarny i pełen agresji, ale nie pozbawiony jest również humoru. Powieściopisarz miewa jednak momenty sztampowe. Przecież w stwierdzeniu "Władza to narkotyk, działa na nich jak świeca na ćmę. Lecą do niej, nie zważając na niebezpieczeństwo. Mogą zaryzykować wszystko: małżeństwo, karierę, reputację, nawet życie" nie ma niczego odkrywczego. Co więc sprawa, że jest to powieść tak wyjątkowa? Może to, że ma już ponad ćwierć wieku i dzisiaj, pewnie bardziej niż w chwili powstania, jest boleśnie aktualna. Polityka i świat mediów to jedno wielkie bagno. Bagno, na którego skraju żyją wszyscy ludzie. O aktualności książki świadczy z resztą jej ekranizacja, dla której nie trzeba było wiele w oryginalnej historii zmieniać. Czekam teraz z niecierpliwością, kiedy ukażą się kolejne przekłady opowieści o Francisie, czyli "To play the King" oraz "The Final Cut", bo styl Dobbsa bardzo mi odpowiada i chętnie poznam więcej jego książek.

E

09.02.2015, 18:00

„Warto!”

Nie udało mi się jeszcze obejrzeć serialu, ale słyszałam już wiele dobrego na jego temat. W sumie bardzo się cieszę, że najpierw wpadła mi w ręce książka. Ta kolejność - najpierw książka, potem jej ekranizacja - zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Przyznaję, że na początku wydarzenia przedwyborcze jawiły się dla mnie nie inaczej niż czarna magia i pogubiłam się w kolejnych postaciach. Kiedy tylko zaczęłam je identyfikować, powieść absolutnie mnie wciągnęła i nie widzę już dla siebie ratunku - moje najbliższe plany na przyszłość to konfrontacja serialu z książką. Świetnie prowadzony bohater i najciemniejsze meandra polityki - serdecznie polecam.

E

09.02.2015, 18:00

„Warto!”

Nie udało mi się jeszcze obejrzeć serialu, ale słyszałam już wiele dobrego na jego temat. W sumie bardzo się cieszę, że najpierw wpadła mi w ręce książka. Ta kolejność - najpierw książka, potem jej ekranizacja - zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Przyznaję, że na początku wydarzenia przedwyborcze jawiły się dla mnie nie inaczej niż czarna magia i pogubiłam się w kolejnych postaciach. Kiedy tylko zaczęłam je identyfikować, powieść absolutnie mnie wciągnęła i nie widzę już dla siebie ratunku - moje najbliższe plany na przyszłość to konfrontacja serialu z książką. Świetnie prowadzony bohater i najciemniejsze meandra polityki - serdecznie polecam.

Dodaj recenzję