Mademoiselle Chanel (ebook) –	C. W.  Gortner

Mademoiselle Chanel

Ocena czytelników:

8,1 (158 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Pobierz bezpłatny fragment:

EPUBMOBI

Opis publikacji

Widzę odwieczny konflikt między skromną dziewczyną, którą kiedyś byłam, a legendą, którą celowo wykreowałam, żeby nikt nie mógł zajrzeć w moje serce. W tej opowieści postaram się w miarę możliwości trzymać prawdy, choć mity i plotki spowijają mnie w nie mniejszym stopniu niż moje słynne krepdeszyny i tweedy. Postaram się pamiętać o tym, że mimo wszystkich swoich triumfów, mimo wszystkich błędów, które popełniłam – wciąż jestem tylko kobietą… ~~~ *** ~~~ Kim naprawdę była Coco Chanel?Wielką wizjonerką, niemieckim szpiegiem, namiętną dziewczyną poszukującą uczucia? Teraz nareszcie może opowiedzieć własną historię. Z powieści Mademoiselle Chanel wyłania się obraz kobiety pełnejpasji, wdzięku i uroku, której sława i fortuna nie uchroniły przed złamanym sercem. ~~~ *** ~~~ Zanim został poczytnym pisarzem, autorem wielu powieści przetłumaczonych na ponad dwadzieścia języków, C.W. Gortner pracował w przemyśle modowym. Coco Chanel fascynowała go od zawsze. Teraz powraca do niej w swojej najnowszej książce, poszukując odpowiedzi na nurtujące go pytanie: jakie sekrety skrywała Coco Chanel?

Informacje szczegółowe

Język publikacji

polski

Typ produktu

E-book w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

3.18 MB (MOBI), 1.16 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie czytelników:

Dodaj komentarz

k komorek

k komorek

24.02.2016, 14:45

„Chanel - historia nie czarno-biała”

C.W. Gortner zanim rozpoczął swoją karierę pisarską, zawodowo związany był ze światem mody. Jego powieści opisywały dotąd świat XVI wieku jednak, jak sam wspomina, nigdy nie porzucił fascynacji modą i osobowościami, które ją kształtowały. Coco Chanel zachwycił się już w czasach szkolnych. Teraz, jako wzięty pisarz, postanowił oddać hołd swojemu młodzieńczemu zauroczeniu. Proces tworzenia autor poprzedził dokładną analizą źródeł opisujących życie swojej bohaterki, czytelnik nie powinien jednak spodziewać się klasycznej biografii. To literacka fikcja choć głęboko osadzona w faktach. Gortner pokazuje nam trudne dzieciństwo Gabrielle Chanel, wychowanie w klasztorze, zawiłe i niełatwe początki dorosłej samodzielności , wreszcie całą karierę w świecie mody. Opowieść urywa się tuż po zakończeniu II wojny światowej (nie licząc krótkiego epilogu dotyczącego powrotu do projektowania w roku 1954). Szkoda, że – jak przypuszczam z braku wystarczających materiałów – nie ma w książce nic o okresie lozańskiego wygnania Coco Chanel. Powieść czyta się bardzo dobrze i szybko. To klasowe czytadło - w dobrym tego słowa znaczeniu. Chyląc czoła przed literackim warsztatem autora nie sposób jednak nie zauważyć mankamentów tej powieści. Po pierwsze trudno doszukać się tu jakiejkolwiek głębi. Narracja toczy się płynnie, ale dramatyzm wydarzeń nie wywołuje żadnych emocji. Po drugie zastanawia mnie przedstawienie postaci tytułowej bohaterki. Choć Gortner deklaruje swą niezmierzoną miłości do Coco Chanel, to z kart jego książki wyłania się postać samolubnej, zgorzkniałej, zarozumiałej, zimnej i wrednej jędzy. Pardon, ale jak długo można usprawiedliwiać swoje zachowania trudnym dzieciństwem ? Autor tworząc apologię Chanel paradoksalnie wydobył na pierwszy plan wszystkie jej najgorsze cechy. Można oczywiście przyjąć, że to artystyczny zabieg: opisanie postaci widzianej oczami jej samej, wyobrażenie Coco Chanel o sobie. Jednak to założenie wydaje mi się mało uprawnione, bo wtedy owo deklarowane uczucie Gortnera do Chanel przybrać by musiało niezwykle przewrotną formę. Książkę, jak wspomniałem już wcześniej, przeczytałem ekspresowo. Po lekturze pozostał mi jednak nieoczekiwanie tylko pył z rozsypującego się w gruzy wizerunku ikony. Jednakże zapoznania się z „Mademoiselle Chanel”nie odradzam. Można samemu pokusić się o wyciągnięcie wniosków albo po prostu oddać się nieskrępowanej, bezrefleksyjnej lekturze.

Anna Potuczko

Anna Potuczko

10.01.2016, 12:18

„Świetna”

Kiedy piszę ten tekst, jest 10 stycznia; na ten dzień przypada 45. rocznica śmierci genialnej projektantki, której niecodzienne pomysły zrewolucjonizowały świat mody i wywróciły do góry nogami zawartość kobiecych garderób. Na przestrzeni lat postać Gabrielle "Coco" Chanel obrosła taką legendą, że ciężko czasem zobaczyć w tej osobistości zwykłą kobietę.

Gabrielle w tej historii poznajemy, gdy ma zaledwie kilka lat. Jest młodszą siostrą dla Julii i starszą dla Antoinette i dwóch braci. Przez wzgląd na pracę Alberta Chanela, rodzina często się przeprowadza. Gdy ojciec Coco Chanel porzuca rodzinę, matka stopniowo podupada na zdrowiu. Siostry pomagają jej w opiece nad dziećmi do momentu, gdy Jeanne Chanel umiera na zapalenie oskrzeli. Rodzeństwo zostaje rozdzielone, a dziewczynki trafiają do domu sierot prowadzonego przez zakonnice. To tam młoda Gabrielle pielęgnuje swój talent krawiecki. Dopiero pierwszy romans otwiera przed nią prawdziwe możliwości. Młoda kobieta staje się łamiącą wszelkie konwencje skandalistką, swoim beztroskim zachowaniem gorszącą inne damy.

Niezwykły upór i duma Chanel przyczyniły się do wielu sukcesów, ale też przysporzyły jej licznych problemów. Często zmieniała kochanków, którzy traktowali ją dobrze, dopóki nie okazywała zbytniej niezależności. Dla mężczyzn, przywykłych do pasywnej roli kobiety, wolna i żywiołowa Coco była prawdziwym wyzwaniem. Jej figlarny charakter, ogromny talent i emanujący od niej blask prawdziwej gwiazdy świata mody, przyciągał wielu adoratorów, nie tylko bogatych. Gdy sama zyskała rozgłos, a jej kariera rozwijała się w szalonym tempie, pomagała m.in. rosyjskim elitom, które po pierwszej wojnie światowej znalazły schronienie w Paryżu. Autor kończy swą opowieść, gdy po latach życia poza granicami Francji, Coco powraca na salony z nową kolekcją.

"Mademoiselle Chanel" przybiera formę wspomnień, które Chanel zaczyna snuć, gdy ma już ponad siedemdziesiąt lat. Ponieważ jest to powieść oparta na faktycznych wydarzeniach, mało jest w niej zapierających dech w piersi rewelacji i zwrotów akcji. Kto interesował się wcześniej projektantką, może potraktować tę książkę jako próbę tchnięcia życia w kobietę, która zmarła wiele lat temu i dla wielu pozostaje ciągle ogromną zagadką. Bo kim, oprócz bogini mody była Coco Chanel? Czy świat widział w niej trofeum bogaczy, czy też może oni stanowili ozdobę tej i tak barwnej już kobiety? Czy faktycznie była niemieckim szpiegiem? Komu sprzyjała, a kogo nienawidziła? Czy jest ktoś, kogo się bała? O tym wszystkim spekuluje autor, oddając głos wykreowanej przez siebie wersji Chanel. Gdzieś tam na pewno mija się z prawdą, w innym fragmencie być może jest jej bardzo blisko. Nigdy nie dowiemy się już wszystkiego, ale czy tak nie jest właściwie lepiej? Niektóre tajemnice najlepiej zostawić w spokoju.

Gortner posiłkował się wieloma źródłami, by jak najdokładniej odtworzyć portret Coco Chanel - nie tylko wielkiej projektantki, ale też skromnej młodej dziewczyny, namiętnej kochanki, buntowniczki i przyjaciółki elit artystycznych. Zupełnie nie spodziewałam się, że ta książka tak mnie zainteresuje. Bardzo ostrożnie podchodzę do powieści historycznych, bo tylko nieliczne potrafią spełnić moje oczekiwania. Ta okazała się nielicznym wyjątkiem; wcześniej tak bardzo pochłonęła mnie tylko "Madame Hemingway" Pauli McLain.

Recenzja z: www.book-loaf.blogspot.com

Dodaj recenzję